netkobietyWszystkie działy
Psychologia

małżeństwo

3 odpowiedzi2 535 wyświetleńzałożony przez Averyl, 28.01.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » małżeństwo

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: małżeństwo

O czym rozmawiacie z mężem/żoną parę lat po ślubie?
Dzisiaj sobie poczytałam forum, stworzył mi się taki obrazek: poznajemy kogoś - jest pięknie, namiętnie, ekscytująco, a potem małżeństwo - i tutaj często pojawia się klatka, bo małe dziecko, bo problemy z pracą/pieniędzmi/domem/kimś trzecim...
O czym może mówić kobieta zamknięta z małym dzieckiem w domu - o tym, co śmiesznego zrobił maluch, co jadł na obiadek, itp, a mąż - jaką to ciężką pracę ma...? Wszystkie historię z przeszłości są znane, więc o czym?

Czas jakiś temu miałam dyskusję na temat zaufania. To jest coś takiego, co po prostu jest, człowiek zaczyna sobie definiować czym jest zaufanie... gdy je traci.

Zdarza wam się po latach dyskutować na tematy podstawowe, fundamentalne dla związku, takie, które pozornie są oczywiste, pozornie niezmienne od n-lat?

2

Odp: małżeństwo

Ja na przykladzie swoich rodzicow (33 lata po slubie) widze, ze mozna rozmawiac nie tylko o podstawowych rzeczach dnia codziennego. Oczywiscie byly burze mniejsze wieksze ale jak wszedzie.

I na tej podstawie wierze, ze w malzenstwo wcale nie musi sie wkradac marazm.


Poza tym, to wszystko zalezy od postawy malzonkow. Jezeli potrafia ze soba rozmawiac to mysle, ze problemu nie ma.

3

Odp: małżeństwo

Moim zdaniem ludzie zbyt czesto popelniaja podstawowy blad - ludza sie, ze po slubie bedzie tak samo, jak przed slubem. A potem, kiedy okazuje sie, ze slub to nie tylko biala suknia i przysiega, ale rowniez masa obowiazkow i koniecznosc nieustannego tolerowania drugiej osoby ze wzgledu na wspolne mieszkanie, zaczyna sie dla nich dramat. Takie osoby traktuja malzenstwo jako koniec milosci, a nie jako prawdziwy jej poczatek. Nie dostrzegaja piekna w tym, ze znamy bardzo dobrze druga osobe, kochamy ja pomimo jej wad, jestesmy siebie w jakis sposob pewni i tworzymy razem juz rodzine. Bez mezem i bycie zona to wspaniala przygoda, ale tylko od malzonkow zalezy, czy beda w stanie ten czas wykorzystac. Czy po pracy znajda czas na to, aby pobyc razem, czy beda probowac czegos nowego i czerpac garsciami ze wszystkiego, co malzenstwo im oferuje.

Poza tym osobiscie wychodze z zalozenia, ze jesli ludzie sa naprawde dobrze dobrani, to cale zycie jest zbyt krotkim czasem, aby mogli sie soba nacieszyc, zawsze beda sie przyciagac i wzajemnie fascynowac. I zawsze znajdzie sie temat do rozmowy.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » małżeństwo

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026