Co sie ze mną dzieje? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Co sie ze mną dzieje?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Co sie ze mną dzieje?

Witam Was po raz kolejny. Nie wiem, czy teraz mam taki okres w życiu czy ze mna jest cos nie tak, ale ostatnio jestem tak zachwiana emocjonalnie, nie potrafie dojść do siebie. Nie potrafie odróżnić problemu faktycznego od urojonego. Głowny problem polega na tym, że teraz okres sesji, ferie <mam mało egzaminów aktualnie, ale za to dużo wolnego czasu>. I nie wiem, co z tym czasem mam zrobić:( wydaje mi się, że wszyscy znajomi zaczynają sie ode mnie odwracać, mój telefon milczy...nawet jak ja wysyłam wiadomość pierwsza. Zdaje sobie sprawę, że rzadko ostatnimi czasy spotykałam sie ze znajomymi, ale szkoła <50 km od domu>, nie zawsze mi na to pozwalała. Teraz mam wrazenie, że wszyscy sie odsuneli. Nie mam do kogo isc, z kim wyjsc na piwo czy na zakupy. Każdy ma swoje sprawy i totalnie mnie olewa. Może przestali mnie lubiec? Nie wiem, co ja im zrobiłam. A najśmieszniejsze jest to, że ja teraz pisząc, nie wiem, czy ja tak to po prostu odbieram, czy tak faktycznie jest. Moze to ze ja mam wolny czas nie oznacza ze inni go równiez mają?
Nie powiem, zebym była osobą super towarzyską, ale nie jestem tez odludkiem. Mam trochę znajomych, w szkole z ludźmi się dogaduję. Nie wiem, co teraz zaczyna się dziać...czuje sie strasznie samotna. Wszystko widze w czarnych barwach. Mam tendencje do wyolbrzymiania problemów. Proszę, powiedzcie czy tez tak czasem macie, takie wahania nastrojów? Czy tez Was czasem ludzie tak olewają, czy po prostu ja w czymś sama zawiniłam?:(

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co sie ze mną dzieje?
Julia88 napisał/a:

Witam Was po raz kolejny. Nie wiem, czy teraz mam taki okres w życiu czy ze mna jest cos nie tak, ale ostatnio jestem tak zachwiana emocjonalnie, nie potrafie dojść do siebie. Nie potrafie odróżnić problemu faktycznego od urojonego. Głowny problem polega na tym, że teraz okres sesji, ferie <mam mało egzaminów aktualnie, ale za to dużo wolnego czasu>. I nie wiem, co z tym czasem mam zrobić:( wydaje mi się, że wszyscy znajomi zaczynają sie ode mnie odwracać, mój telefon milczy...nawet jak ja wysyłam wiadomość pierwsza. Zdaje sobie sprawę, że rzadko ostatnimi czasy spotykałam sie ze znajomymi, ale szkoła <50 km od domu>, nie zawsze mi na to pozwalała. Teraz mam wrazenie, że wszyscy sie odsuneli. Nie mam do kogo isc, z kim wyjsc na piwo czy na zakupy. Każdy ma swoje sprawy i totalnie mnie olewa. Może przestali mnie lubiec? Nie wiem, co ja im zrobiłam. A najśmieszniejsze jest to, że ja teraz pisząc, nie wiem, czy ja tak to po prostu odbieram, czy tak faktycznie jest. Moze to ze ja mam wolny czas nie oznacza ze inni go równiez mają?
Nie powiem, zebym była osobą super towarzyską, ale nie jestem tez odludkiem. Mam trochę znajomych, w szkole z ludźmi się dogaduję. Nie wiem, co teraz zaczyna się dziać...czuje sie strasznie samotna. Wszystko widze w czarnych barwach. Mam tendencje do wyolbrzymiania problemów. Proszę, powiedzcie czy tez tak czasem macie, takie wahania nastrojów? Czy tez Was czasem ludzie tak olewają, czy po prostu ja w czymś sama zawiniłam?:(

A próbowałaś się z kimś najzwyczajniej w świecie umówić na jakieś spotkanie? Jeżeli Ty nie wychodzisz z propozycją przez dłuższy czas, to ludzie myślą że nie masz dla nich czasu. Sama napisałaś że jest obecnie "okres sesji". Ty masz niewiele egzaminów, ale pomyśl że Twoi znajomi mogą ich mieć sporo i wykorzystują wolny czas na naukę. Myślę, że troszkę wyolbrzymiasz problem. Jednak nie umniejszam go, tylko chce Ci pokazać że Twoi znajomi mogą zwyczajnie nie mieć tyle wolnego czasu co Ty i dlatego nie wyrażają chęci na spotkanie. Jeśli masz sporo wolnego czasu to powinnaś się z tego cieszyć:) Wykorzystaj go na to co sprawia Ci przyjemność lub na nadrobienie zaległości w sprawach na które nie miałaś czasu podczas zajęć na uczelni. Uwierz mi, że wolny czas to w obecnej rzeczywistości luksus, więc korzystaj:))))

To są moje poglądy i opinie zdeterminowane tym co myślę i czuję.
Nikt nie jest zobowiązany się z nimi zgadzać:)

3

Odp: Co sie ze mną dzieje?

No tak probowałam właśnie sama zaciągnąć gdzies znajomych. Rozumiem to ze moga nie miec czasu. Dlatego z desperacji napisałam tutaj, bo może i przesadzam. Może sama szukam dziury w całym. Zastanawiam sie przypadkie, czy to nie jest jakaś depresja styczniowa:)

4

Odp: Co sie ze mną dzieje?

Julia, widzę, że podobny temat założyłaś na forum wink
Mi się wydaje, że to jednak styczniowa depresja. Pamiętaj, że zawsze to lepsze niż "depresja permamentna" big_smile

5

Odp: Co sie ze mną dzieje?
Julia88 napisał/a:

W(...)mój telefon milczy...nawet jak ja wysyłam wiadomość pierwsza. Zdaje sobie sprawę, że rzadko ostatnimi czasy spotykałam sie ze znajomymi, (...)

Jest akcja i jest reakcja.

To Ty nie utrzymywałaś kontaktu ze znajomymi, a teraz jesteś zadziwiona, że poradzili sobie bez Ciebie.

Nie tak przecież miało być. Powinni czekać na Ciebie z utęsknieniem, aż raczysz poświęcić im swój drogocenny czas.

A oni nie odpowiadają na SMS-y! Bezczelni!

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

6

Odp: Co sie ze mną dzieje?

Wiem co to znaczy... też zaniedbałem znajomych. Teraz się to na mnie mści hmm niestety. To najgorsza rzecz jak czasami można zrobić (zaznaczam czasami). Postaraj się ich powoli powoli powoli odzyskiwać, jakieś spotkania oraz drobne odwiedziny i powinno się udać. Czasami tak się nam życie układa, że takie rzeczy się dzieją, nie można rzecz jasna się tym obwiniać bo chyba tego specjalnie nie zrobiłaś ... Wiele w życiu naprawić się da, tak samo odzyskać znajomych, próbuj a jeśli się nie uda to to też nie są jedyni ludzie na świecie smile

7 Ostatnio edytowany przez regina.di.quadri (2012-01-30 21:33:44)

Odp: Co sie ze mną dzieje?

Julia88 - czuję się podobnie, naprawdę, i ciężko mi. Zresztą w ogóle w jakimś - mniejszym, czy większym stopniu, obecnie utożsamiam się z Twoimi postami. Moim zdaniem, jest to wina nadmiernej ilości wolnego czasu - człowiekowi się od tego w głowie roi i przewraca. Też często nie mam z kim się umówić, bo moi znajomi w większości są w związkach, mają inne problemy na głowie i inne priorytety. Myślę, że oni nie robią tego z premedytacją (tego, że nie mają dla mnie czasu). Przypomnij sobie, jak wyglądało Twoje życie, kiedy miałaś chłopaka i dużo obowiązków, wtedy takie spotkania towarzyskie też pewnie dość często schodziły na drugi plan. Spróbuj zająć się rzeczami, które możesz robić w pojedynkę, np. czytaj książki, oglądaj filmy, poucz się jakiegoś języka, itp. Wiem, że to nie jest złoty środek na nasze problemy, bo pewnie ciągnie Cię do ludzi, zresztą tak jak mnie. Zauważyłam natomiast, że kiedy faktycznie skupiam swoją uwagę na czymś innym, to nagle ktoś napisze smsa, zaproponuje spotkanie, itd. Nie wiem, jak to działa i dlaczego tak to jest, ale jest smile Jest takie brzydkie powiedzenie, ale całkiem prawdziwe, jak się okazuje: miej wyje***e, a będzie Ci dane wink Musimy wierzyć, że ten stan nie będzie trwał wiecznie!

8

Odp: Co sie ze mną dzieje?
regina.di.quadri napisał/a:

Julia88 - czuję się podobnie, naprawdę, i ciężko mi. Zresztą w ogóle w jakimś - mniejszym, czy większym stopniu, obecnie utożsamiam się z Twoimi postami. Moim zdaniem, jest to wina nadmiernej ilości wolnego czasu - człowiekowi się od tego w głowie roi i przewraca. Też często nie mam z kim się umówić, bo moi znajomi w większości są w związkach, mają inne problemy na głowie i inne priorytety. Myślę, że oni nie robią tego z premedytacją (tego, że nie mają dla mnie czasu). Przypomnij sobie, jak wyglądało Twoje życie, kiedy miałaś chłopaka i dużo obowiązków, wtedy takie spotkania towarzyskie też pewnie dość często schodziły na drugi plan. Spróbuj zająć się rzeczami, które możesz robić w pojedynkę, np. czytaj książki, oglądaj filmy, poucz się jakiegoś języka, itp. Wiem, że to nie jest złoty środek na nasze problemy, bo pewnie ciągnie Cię do ludzi, zresztą tak jak mnie. Zauważyłam natomiast, że kiedy faktycznie skupiam swoją uwagę na czymś innym, to nagle ktoś napisze smsa, zaproponuje spotkanie, itd. Nie wiem, jak to działa i dlaczego tak to jest, ale jest smile Jest takie brzydkie powiedzenie, ale całkiem prawdziwe, jak się okazuje: miej wyje***e, a będzie Ci dane wink Musimy wierzyć, że ten stan nie będzie trwał wiecznie!

Książki filmy pomagają na trochę, wiem to z praktyki ... człowiek chce obcowania z drugą osobą i nie musi być to koniecznie w sensie znajomości=miłości ... Co do bycia w związku i obowiązkach napisałaś święta racje, ciekawi mnie tylko dlaczego człowiek tak postępuje i później gdy dochodzi co do czego zdaje sobie sprawę że źle zrobił ... najważniejsze by z naszych aktualnych położeń wynieś lekcje na przyszłość

Odp: Co sie ze mną dzieje?

Też często zadaję sobie pytanie, dlaczego ludzie, kiedy wchodzą w związki zaczynają, w mniejszym bądź większym stopniu, izolować się od otoczenia. Sama tak nie miałam, może dlatego, że byłam w związkach z bardzo kreatywnymi facetami, którzy mieli milion zajęć i zainteresowań, a co za tym idzie, nie spędzali ze mną 7 dni w tygodniu wink Dlatego ja też miałam sporo czasu dla siebie i dla moich znajomych, nigdy się od nikogo nie odcięłam przez chłopaka. Nie zmienia to faktu, że większość ludzi jednak postępuje inaczej. Szczerze mówiąc, to chyba nie ma co się nad tym zastanawiać, a co więcej próbować to zmieniać. To trochę taka walka z wiatrakami...

10

Odp: Co sie ze mną dzieje?
regina.di.quadri napisał/a:

Też często zadaję sobie pytanie, dlaczego ludzie, kiedy wchodzą w związki zaczynają, w mniejszym bądź większym stopniu, izolować się od otoczenia. Sama tak nie miałam, może dlatego, że byłam w związkach z bardzo kreatywnymi facetami, którzy mieli milion zajęć i zainteresowań, a co za tym idzie, nie spędzali ze mną 7 dni w tygodniu wink Dlatego ja też miałam sporo czasu dla siebie i dla moich znajomych, nigdy się od nikogo nie odcięłam przez chłopaka. Nie zmienia to faktu, że większość ludzi jednak postępuje inaczej. Szczerze mówiąc, to chyba nie ma co się nad tym zastanawiać, a co więcej próbować to zmieniać. To trochę taka walka z wiatrakami...

To zależy od sytuacji i od tego jak defakto ma się swoje życie poukładane . Np ja ... pracuje w domu we własnej firmie , praca pochłania mi około 10 godzin dziennie i pracuje w niej tylko ja wiec nie mam za bardzo z kim przez te 10 godzin gadać prócz klientów. Zostaje mi więc wieczór, który poświęcam na doprowadzenie się do stanu i spotkanie się z kimś ... kiedyś to była narzeczona i w sumie tylko ona bo miała podobną sytuacje jak ja i odpoczywaliśmy przy sobie. A teraz ? 10 godzin pracy jest , potem już w sumie nie ma nic ... i nie zmienię tego niestety. Rzadko kiedy znajdę siły na jakieś większe harce typy imprezy cało nocne czy wypady do sklepów ponieważ nie mam na to sił

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Co sie ze mną dzieje?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021