netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

potrzeba samotności w związku

6 odpowiedzi3 551 wyświetleńzałożony przez guha, 21.01.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » potrzeba samotności w związku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: potrzeba samotności w związku

Pierwszy raz poczułam, że kogoś kocham, nigdy wcześniej nie chciałam się na 100%angażować. Mój partner też pierwszy raz wiązał się na poważnie. Jesteśmy dobrani fizycznie, mentalnie, intelektualnie. Jednak ja nie czuję się szczęśliwa, wręcz przeciwnie. Mimo świadomości, że to Ten, że nie zamieniłabym go na nikogo innego jest mi z nim źle. Po prostu z natury jestem wolnym ptakiem. Ptakiem, który za wszelką cenę będzie walczył do końca o wolność. Czasem zastanawiam się, czy w ogóle się nadaję do poważnych związków, z drugiej strony kocham i jestem kochana. Mam wrażenie, jakbym została zamknięta w złotej klatce. Mój partner zrobiłby dla mnie wszystko, ale to on wie co dla mnie najlepsze, jak żyć, jak pracować, jak odpoczywać. Jego znajomi moimi, jego hobby to przecież moje, a ja mam to gdzieś. Zupełnie gdzieś. Ufam mu, więc nie obchodzi mnie gdzie i z kim wychodzi, jakie są jego zainteresowania i pasje. Przecież nie musimy ich dzielić. Moje pasje, moje środowisko było moje, do czasu... Do czasu, aż się nie związałam. Ba, nawet moje przeżycia duchowe są w zakresie jego zainteresowań, dogłębnych. Do tego stopnia, że jeździ ze mną na spotkania wspólnotowe mimo, iż jest innego wyznania.

Tłumaczyłam raz i usłyszałam odpowiedź "przykro mi, że tak szybko się mną znudziłaś." Próbowałam jeszcze raz dokładnie przedkładać temat, nie pomogło. Wciąż wydawał się bardzo urażony. I mam wrażenie, że albo on tak bardzo się boi rozłąki ze mną i to silnie przeżywa, albo próbuje teatralnymi scenami rodem z tragedii mnie zmiękczyć i jeszcze bardziej przywiązać do siebie, a ja... Im bardziej ktoś próbuje mnie zatrzymać, tym mocniej się wyrywam i oddalam. To czego się boję to to, że ten silny prawdziwy mężczyzna może nie znieść rozłąki i to nie zatrzymuje przed jakimi kolwiek drastycznymi działaniami(ale nie chodzi mi o rozstanie, bardziej terapię szokową).

Może mężczyznom trudno to zrozumieć, bo to kobiety zazwyczaj ich uziemiają, nie na odwrót. Jestem sobą i odkąd pamiętam najlepiej czuję się w towarzystwie... Własnym.
guha
Początkująca

Posty: 1
Dołączył(a): 43 minuty temu

2

Odp: potrzeba samotności w związku

Nie wydaje mi się, byś oczekiwała czegoś absurdalnego. Potrzeba spędzania części czasu "po swojemu" jest dla mnie oczywistą. Potrzeba odrębności, decydowania o sobie - również.

Problem leży po stronie Twego partnera, który usiłuje stać się Twym bluszczem i opleść Cię, wręcz udusić. Miłość jest cudownym uczuciem, ale nadmierna - prowadzi do "zagłaskania kotka na śmierć". Nic dziwnego, że bronisz się przed uduszeniem, że walczysz o możliwość oddychania.

3

Odp: potrzeba samotności w związku

Ok. Doskonale cię rozumiem ale postaw się teraz na jego miejscu. Próbujesz mu to powiedzieć w sposób miły delikatny i taki jak uważasz że wskazuje na twoje cierpienie i smutek ALE on spotkał tą która myśli ze jest jedyną sensowna w jego życiu i może tak będzie że po rozstaniu będzie miał żal do ciebie lekki i do siebie jeszcze większy. Może nie będzie chciał już długo innego związku bo się rozczaruje. Jeżeli myślisz że nie rozumiem tej sytuacji to uwierz że rozumiem jeszcze lepiej niż ci się wydaje. Urazisz go na pewno nie wiem tylko na ile i jeszcze jedna ważna rzecz. Z doświadczenia wiem że raczej i tak po pewnym czasie spodoba ci się kolejny i będziesz trochę zmieszana co masz robić bo tego odrzuciłaś a kolejnego głupio brać bo znowu będziesz myślała że zrobisz to samo i z tamtym.
Jeżeli go kochasz to spróbuj się powoli przełamywać i zmieniać. Jak się nie uda to trudno ale postaraj się.

To tylko moja opinia i nie traktuj tego jako czegoś co powinnaś wypełnić więc zrobisz jak będziesz chciała. Twoje życie twój wybór ale pamiętaj że on nie jest tobą i to ty go chcesz pożegnać a nie on ciebie. On chce z tobą być więc decyduj szybko zanim nie ma wiele do stracenia bo czym dłużej ciągniesz niepewność tym gorzej dla niego

4

Odp: potrzeba samotności w związku

Louise chyba się nie rozumiemy. Napisałam, że go kocham, więc chyba logiczne, że nie chcę go zostawiać. Nie chodzi o to. Ja w ogóle tego nie rozważam(wydaje mi się, że to również jasno wynika z mojego wpisu). Chcę być szczęśliwa, mam do tego prawo. Stawiam się teraz na jego miejscu i co widzę z jego perspektywy: "Kocham ją tak mocno, że wiem co dla niej najlepsze."
Też uważam, że to Ten. Tak to Ten. Co nie wyklucza faktu, iż mogę być "ubezwłasnowolniona" w tej relacji. Szukam sposobu na rozwiązanie problemu, jak się w tym dotrzeć, dogadać. Rozstanie to nie rozwiązanie, wiem doskonale, zresztą kocham. Z drugiej strony frustruje mnie perspektywa tego, iż gdyby kiedyś coś, to boję się o jego zdrowie psychiczne, ba nawet życie. Czasem zastanawiam się po prostu czy da się kochać zbyt mocno.

5

Odp: potrzeba samotności w związku

Da się kochać za mocno.

Na forum jest o tym odrębny wątek: http://www.netkobiety.pl/t17705.html

6 Ostatnio edytowany przez guha (2012-01-21 21:21:52)

Odp: potrzeba samotności w związku

pięknie dziękuję:) zapewne w drugą stronę też działa...

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » potrzeba samotności w związku

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026