netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Nieśmiałość - przeszkoda w dorosłym życiu

4 odpowiedzi5 089 wyświetleńzałożony przez Alyssness, 20.01.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Nieśmiałość - przeszkoda w dorosłym życiu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Nieśmiałość - przeszkoda w dorosłym życiu

Witajcie. Postanowiłam tu napisać, by podzielić się moim problemem, którym jest właśnie niska samoocena, która idzie w parze z nieśmiałością i kompleksami.
W tym roku skończę 20 lat, w roku 2011 ukończyłam liceum ogólnokształcące, zdałam maturę. Pomimo młodego wieku czuję się wypalona, nie mam chęci do życia, co rzadko cechuje moich rówieśników. Nie potrafię tego zmienić. Z pozoru jestem zdrową, normalną dziewczyną, ale czuję się czasem jak niepełnosprawna. Nie wykorzystuję życia. Mam 20 lat, naprawdę małą garstkę znajomych, z którymi rzadko się widuję, nie chodzę na imprezy, nigdy nie miałam chłopaka, większą część dnia spędzam przed komputerem, a odkąd skończyłam LO, moje życie runęło. Nie poszłam na studia, nie czułam się gotowa. Bałam się tego, że nie odnajdę się w nowej sytuacji, że się po prostu zgubię wśród tłumów. Nie poszłam do pracy. Nie chcą nikogo bez doświadczenia ani wykształcenia.
Sama nie czuję się na siłach, nie wiem, co dalej zrobić. Czuję się nikomu nieprzydatna, często mam wrażenie, że jestem do niczego. Przyznam, że miewałam myśli samobójcze, chciałam wziąć jakieś tabletki i skończyć z tym raz na zawsze. Jednak to też nie jest takie proste... Mimo wszystko szkoda mi życia, jest we mnie jeszcze iskierka nadziei, że kiedyś coś się zmieni. Mam cichą nadzieję, że z wiekiem będzie coraz lepiej. Chciałabym poczytać porady osób, które przeszły coś podobnego, kogokolwiek, co powinnam zrobić... od czego zacząć. Co zmienić w swoim życiu.

2

Odp: Nieśmiałość - przeszkoda w dorosłym życiu

Ja nie byłam zbytnio odważna, ale zrozumiałam że to niemądre zamykac się na ludzi. Otwórz się na innych postaraj sobie znalezc takich znajomych z którymi bedziesz mogła gdzies wyjść. Jak masz chęci zapisz sie na jakieś zajęcia żeby nawiazac nowe znajomości. Siedząc w domu przed komputerem niczego nie zmienisz
Trzeba wypłynać na głeboki wody i nie bać się:) w LO pewnie nie znałaś nikogo a dałaś sobie radę:) samobójstwo nie jest rozwiazaniem nigdy, w życiu walczy się do końca. Nie bój się ludzi oni nie gryzą:) wiem  że to' się łatwo mówi' ale trzeba próbować, sama napisałaś że masz jeszcze nadzieję ale nikt nic za ciebie nie zmieni, więć wyjdz do ludzi i nie chowaj się:)
Pozdrawiam- była nieśmiała panikara;)

3

Odp: Nieśmiałość - przeszkoda w dorosłym życiu

Mam podobny problem .Z tym ,że ja zrezygnowałam ze studiów po niecałym półroczu poszłam na nie z koleżanką z LO ponieważ sama za bardzo bym się bała i to był błąd.  Mam zamiar składać za rok a już się boje . Moje koleżanki znalazły sobie chłopaków i nie mają dla mnie czasu więc też większość dnia i nocy spędzam przed komputerem. Ludzie na forum poradzili ,żeby zacząć gdzieś wychodzić więc zapisałam się na lekcje rysunku oczywiście na pierwszej lekcji czułam się strasznie (chciałam uciec z pod drzwi ) stwierdziłam ,że jedna lekcja i już więcej tam nie wracam.Teraz byłam na 2 lekcji wciąż się bardzo stresuję ale jednak trochę mniej mam zamiar zapisać się jeszcze na siłownie.Myślę ,że też powinnaś coś takiego sobie znaleźć i powolutku stopniowo wychodzić do ludzi. A co nauki/pracy jest coś co Cię interesuję ? Myślałaś nad jakimś kierunkiem/zawodem ? smile

4

Odp: Nieśmiałość - przeszkoda w dorosłym życiu

Jak przeczytałem Twój post, to miałem wrażenie jakbym przeczytał o sobie. Różniły się tylko mniej znaczące szczegóły. Jestem rok starszy od Ciebie. Większość życia przesiedziałem w domu. Z tych samych powodów, co Ty, czyli nieśmiałość, kompleksy, niska samoocena ,itp.
W między czasie nadeszła mnie jeszcze największa tragedia w życiu. Zmarł niespodziewanie mój tata. Spędzałem z nim najwięcej czasu. Byłem z nim bardzo związany.
Po tym zdarzeniu już zupełnie byłem w rozsypce. Wrak człowieka totalny ze mnie.
Całe te zdarzenie miało miejsce przed wakacjami, poprzedzającymi IV klasę technikum.
Pomału jednak podnosiłem się z dna. Dochodziło do mnie, jakie te życie potrafi zaskoczyć. Dzisiaj jesteś, jutro cię nie ma. Wszystko może przyjść niespodziewanie. Dałem się namówić w końcu chłopakom, że wyjdę z nimi na miasto w weekend. Miałem wtedy 19 lat, to były moje takie pierwsze wychodne ze znajomymi na imprezy. Zaczęło się. Wychodziłem z nimi co tydzień praktycznie. Miło to się wspomina teraz. Wiele fajnych przeżyć. Przede wszystkim zabawnych. Wówczas zacząłem bardzo żałować, że nie robiłem tego wcześniej.
Na pewno to wychodzenie z domu pomogło w walce z codziennym ,,dołem?. Nie pozwalało to zapomnieć, ale pomogło z pewnością, aby nie zwariować. Na dodatek kwietniu br. dzięki koledze, poczułem jakbym odkrył swoją pasję. Zabrał mnie kiedyś na siłownię. Dawniej to byłby mega problem, aby nawet z kolegą iść, bo przecież jest tam dużo obcych ludzi, itp. ? takie myśli tylko w głowie, ale spiąłem się i poszedłem. Spodobało mi się. Od tego czasu regularnie się tym zajmuję, poza pracą. Wszystko mi się w tym sporcie spodobało. Teraz pracuję, po pracy trenuję. Cały dzień zajęty. Kiedyś to tylko dom, dom, dom ...  W dodatku dzięki temu sportowi zyskałem lepszą sylwetkę i dodało to pewności siebie. Nawet przestał mi przeszkadzać w życiu mój kompleks, a był to trądzik (lekki, ale jednak) i blizny po nim. Kiedyś strasznie mi to przeszkadzało. Teraz wiem, że ze zbiegiem czasu i z tym problemem wygram. Co do nieśmiałości, to wiadomo, że z nią wygrać nie jest łatwo. W porównaniu jednak, z tym co było od urodzenia, to różnica jest kolosalna na plus. Kiedyś, to dosłownie nic nie mówiłem w szkole czy gdzie indziej po za domem. Teraz w towarzystwie znajomych, to bez problemów się odzywam i żartuję czy jak idę w jakieś miejsce cos załatwić, to nie już kłopotu. Mam jeszcze np. problem z tym, aby samu pierwszy zagadać do dziewczyny. Ale jak zdarzyło się parę razy, że na dyskotece zaczęła do mnie pierwsza dziewczyna mówić, to bez problemu sobie z nią pogadałem (nie jest to spowodowane, że byłem pod wpływem alkoholu, bo ze względu na hobby przestałem spożywać tego typu napoje). Kiedyś, to w szkole jak z dziewczyną rozmawiałem, to tylko się pociłem na twarzy i pod nosem coś mówiłem.
Zrozumiałem w końcu, że życie to jest walka ze wszystkim. Te wszystkie przeciwności losu, są po to, aby sprawdzić nasz charakter. Staram się zawsze pamiętać o usłyszanych kiedyś gdzieś słowach, które zapamiętałem, a jest w nich tylko sama prawda: Życie jest straszne pod tym względem, że wszystko zależy tylko od nas. Nie ma żadnych magicznych rozwiązań. Nie można dać sobie wtykać samemu sobie, że jest się za słabym. Świat to nie samo słońce z tęczami. To podłe i paskudne miejsce. Jaki twardym się nie jest, powali cię na kolana, dopóki czegoś nie zrobisz. Ani my, ani nikt inny nie przywali tak mocno, jak życie. Ale nie chodzi siłe twojego ciosu.. Chodzi o to, jak mocny cios przyjmujesz i będziesz w stanie brnąć dalej. Tak zostaje się zwycięzcą. Jeśli znasz swoją wartość, to bierz, co ci się należy. Ale trzeba być gotowym przyjąć ciosy, a nie wskazywać paluchem i gadać, że nie powodzi ci się przez niego, nią czy kogokolwiek. Tchórze tak robią. Póki nie uwierzysz w siebie, sama tego życia nie będziesz miała.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Nieśmiałość - przeszkoda w dorosłym życiu

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026