Co zrobic ? jestem mezatka ztrojka dzieci mam trzydziesci lat ipodrywa mnie przyjaciel meza .mnie tez on sie podoba .on tez ma zone i dzieci.
Podobne tematy
Podoba sie czy nie, Nie Ruszać, Nie Dotykać, Nie Podrywać !!! Przecież oboje macie rodziny. Chcesz świadomie to zniszczyć? Chcesz aby dzieci cierpiały bo podobacie sie sobie... Nie warto, wiem cos o tym
Na początku są motyle w brzuchu a jak przychodzi co do czego to jest płacz i zgrzytanie zębów. Aaaaa i na pewno to nie przyjaciel męża. Na słowo przyjaciel naprawdę trzeba sobie zasłużyć!!! Skoro brakuje Ci czegoś w związku wart by porozmawiać najpierw i zasygnalizować problem, ale nie na zasadzie coś tam powiem i niech się domyśli... To nie rozwiąże sprawy... musi być kawa na ławę. Mężczyźni szczególnie w natłoku obowiązków, a posaidanie żony i 3 dzieci zapewne jest wyzwaniem, mogą nie widzieć pewnych rzeczy. Porozmawiaj z nim o tym, powiedz mu, że coś się dzieje, że brakuje CI tego czy tamtego! I na pewno się nie poddawaj. Rozmawiaj do skutku, a jak gość nie skuma o co kaman to może wart by mu powiedzieć, że myślisz o rozstaniu... to na facetów działa... na mnie podziałało, tylko że moja jeszcze żona była już bardzo mocno zaangażowana uczuciowo w nową relację ;-((((((
Mądrych decyzji Ci życzę
K.
Post przeniesiony:
Zdradzilam meza z jego zonatym przyjacielem ktorego zona jest moja sasiadka nasze dzieci ch odza razem do szkoly
Wszyscy jestescie tacymadrzy ja tez bylam inadal wiem ze zdrada partnera nie jest ok iwcale nie mam zamiaru sie wybielac ani tez zwalac winy na meza ze omnie niedbal .pisze ten post dlatego ze niemam zkim pogadac anie radze sobie poczuciem winy .chociarz nikt otym nie wie rok to dlugo gdy sie wkoluiopotko oczyms mysli a czlowiek owi ktory ztoba jest nie mozesz oniczy m powiedziec .proszeniech ktos zemna pogada niech powie nawet ze jestem glupia ale doradzi.
To się podrywajcie, obydwoje pocierpicie, może za jakis czas Wam przejdzie. Ale tego romansu chyba nie zamierzacie faktycznie uskutecznić??? Może lepiej skupić się na dotychczas. związkach i poprawie ich niż tracić energie na romanse, które skonćzyć by się mogly b. nieprzyjemnie.......
dzieki za odpowiedz wiesz tak wlasciwi e romansem trudno to nazwac tu chyba bardziej pasuje zauroczenie poprostu lubie go sluchac moge na niego liczyc ijeszcze nigdy sie nie zawiodlam wiem ze ani ja ani on nie odejdziemy od swoich rodzin idlatego postanowilam go unikac co jest trudne bo mieszkamy blisko siebie aon jest kumplem meza ktory nie rozumie dlaczego ja sie zloszcze natamtehoico zt zrobic
TNo tak mialam nadzieje ze przynajmiej tu ktos mi doradzi lub opowie ze byl w podobnej sytuacji ijak zniej wybrnol atu nic ztego .aja naprawde mam przerabane bojest tak z mezem nie pogadam wiadomo dlaczego ztamtym nie pogadam bo niechce zeby on meczyl sie tak jak ja ech zycie czemu nie spotkalismy sie gdy oboje bypismy wolni.ateraz kazde z nas ma zobowiazania imusi ztymzyc ato nie takie proste
Stokrotkopolna nie zadręczaj się kobietko.Nie wiem ile masz lat??? Ja już jestem na emeryturze .
Powiem Ci tylko tyle ,że wiesz czego dzisiaj żałuję? Że nigdy się nie puściłam z kimś innym i nie spróbowałam. Po latach będziesz inaczej myśleć i uśmiechać się do wspomnień.
Szkoda tylko ,że z żonatym. Ale myślę,że Ty nie byłaś jego pierwsza i ostatnia. Więc uśmiechnij się i nie zadręczaj.
Papatki Pozdrawiam
10 2012-01-21 16:12:44 Ostatnio edytowany przez modzia7 (2012-01-21 16:14:43)
do jakich wspomnień będzie się niby uśmiechać? Do tego że była puszczalska- jak to nazwałaś?
Kobieto, co Ty jej radzisz!!! to może jej zrujnować życie!
ja w przeciwieństwie do Ciebie będę się na emeryturze do innych wspomnień uśmiechać... coś czuję, że po prostu nie układało Ci się w tej sferze dlatego to piszesz... albo to jakaś prowokacja, bo aż nie wierze w to co widzę...
trzeba mieć jakieś zasady ludzie!!! tym się różnimy od zwierząt!!!!!! Q
tylko sex????
mam nadzieje, że na stare lata nie będę wspominać tylko sexu... że mam lepsze wspomnienia...
oczywiście nie umniejszam temu... to ważna i piękna sfera życia
trzeba się tym cieszyć ![]()
Co do autorki... może daj mężowi dyskretnie do zrozumienia, że podoba Ci się jego kolega... wtedy na pewno ograniczy kontakty, przynajmniej przy Tobie
Musisz być dzielna! ![]()
11 2012-01-21 16:32:45 Ostatnio edytowany przez Daria05 (2012-01-21 18:02:35)
Modziu możesz myśleć i pisać o mnie co chcesz ....ja się nie gniewam....napisałam swoją opinię...
Jak miałam 22 lata jak Ty identycznie myślałam ....ale życie to życie ...są gorsze sytuacje w życiu. Jak będziesz po 50 inaczej będziesz myślała..... Mówią,że rozum przychodzi z wiekiem ...ale to za póżno....
ale ja nie chcę Cię tu krytykować.każdy ma prawo do wypowiedzenia się i sposobu życia.
to że mam 22 lata nie oznacza że jestem naiwna, wierzę w idealną miłość i dążę do niej.
Mam swój rozum, zasady i nigdy nie będę tolerować zdrady. To najgorsze co możemy zrobić drugiej osobie która nam ufa. Jeśli chcemy iść w bok to ok, tylko najpierw załatwmy sprawę z obecnym partnerem. Skoro jesteśmy na tyle pewni i odważni żeby iść z innym do łóżka, to powinniśmy być na tyle pewni i odważni że nie chcemy być już dalej z tą osobą i zerwać z nią a nie ją krzywdzić i okłamywać...
Jeśli komuś sex przysłania oczy... i umysł, to po co się wiąże na stałe? z czystego egoizmu... bo fajnie mieć w kimś oparcie...
Jeśli ktoś chce niezobowiązującego sexu to nie powinien się wiązać... takie jest moje zdanie.
Widać, że masz problem,że coś Cię dusi... może chcesz się z nami tym podzielić?
Dzieki za odpowiedzi a jesli chodzi o ogranicZenie konta ktow to bedzie trudne bo oni obaj sa zapalonymi golebiarzami a moi maz w zyciu nie pomysli ze tam ten moze mi sie podobac
Stokrotkopolna to i dobrze. Już się nie zadręczaj bo zdrowie psychiczne ważniejsze ...i nie rob więcej tego.....
Modziu dziękuję za troskę....swój problem okupiłam troche zdrowiem ...ale to już przeszłość i jest OK...
Pozdrawiam
15 2012-01-21 18:30:40 Ostatnio edytowany przez modzia7 (2012-01-21 18:32:01)
Niby przeszłość a jednak nadal Cię dręczy... warto poruszyć ten temat na forum, co Ci szkodzi ![]()
może to być ciekawa dyskusja ![]()
Jedna podnioslana duchu druga pognembila a mentlik w glowie tkwi nadal a na domiar zlego moj maz siedzi teraz znim wpokoju i maja ogladac jakis mecz a on usibie nie ma cyfruwki. Ja siedze w kuchni istaram sie nie zblizac i co dalej
Wiecie dzis odzyskalam nadzieje moge normalnie zyc .on byl umojego meza pogadali posmi ali sie apotem on pojechal a my zmezem kochalismy sie i bylo cudnie moze dzis uda mi sie spokojnie zasnac
18 2012-01-22 03:09:20 Ostatnio edytowany przez nikandra (2012-01-22 03:25:16)
Wiecie dzis odzyskalam nadzieje moge normalnie zyc .on byl umojego meza pogadali posmi ali sie apotem on pojechal a my zmezem kochalismy sie i bylo cudnie moze dzis uda mi sie spokojnie zasnac
maatko bossska i amen!!!
widać jaką moc i siłe posiada w dzisiejszych czasach słowo KOCHAM/ZAKOCHAŁAM ![]()
siłę ...do następnego razu
Stokroteczko kochaj się z mężem jak najczęściej a przyjacielowi doradźcie z mężem ...zakup "cyfruwki "
będzie z pożytkiem dla obydwu stron ![]()
Dzieki za rade tylko tu jest pies pogrzebany ze nam w lozku zawsze bylo cudownie .gorzej jest ztak zwana prpza zycia czasami trudno nam sie dogadac a moj maz nie rozmie co chodzi