Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa

Strony 1 2 3 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 244 ]

1

Temat: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa

niestety nie we mnie. Powiedział mi, że mnie też jeszcze kocha ale jest kobieta, którą kocha bardziej. Ostatnie 2 miesiące to niekończący sie dla mnie koszmar. Nie potrafię myśleć, pracować, nic, kompletna pustka. Wykryłam to  dość wcześnie, bo wydaje mi się, że po około 3 tygodniach ich znajomości. Przesłanki typowe: telefon wyłączony, schowany i częste wizyty w ubikacji. Przerabiałam to wcześniej 2 razy, więc jestem wyczulona na takie zachowania. Sytuacja jest dla mnie o tyle trudna, że mamy 3 dzieci w tym jedno 9 letnie. Ja pracuję zawodowo, ale moje dochody nie są wysokie. Mąż natomiast ma dobrze prosperującą firmę. Czuję się bardzo zawiedziona. Chętnie bym drania zostawiła ale nie  ma co ukrywać swoje lata mam. Najbardziej przeraża mnie samotność. Obecnie sytuacja wygląda tak, że po moim spotkaniu z ową Panią przestali sie kontaktować. Mąż przestał nadużywać alkoholu. Powinnam się cieszyć. Ale jest ale. Ja przestałam  w ogóle rozmawiać na ten temat, wycofałam się, mąż również. Jesteśmy razem, ale nasze relacje zrobiły się bardzo służbowe. Rozmowy tylko o dzieciach i ważnych sprawach. Widzę, że jest mu to na rękę bo nie gderam, a ewentualna rozmowa nie zakończy się kłótnią. Nie nadskakuję. Robię swoje ale niestety ciąglę się dręczę. Potrafiłabym przymknąć na to wszystko oko ( moze przechodzi kryzys wieku średniego ), gdybym miała jasne deklaracje z jego strony, że tylko my się liczymy. Niestety nic takiego nie usłyszałam On twierdzi, że fizycznie mnie nie zdradził i wierzę mu naprawdę. Bo poza tą całą sytuacją jest naprawdę dobrym człowiekiem tylko słabym emocjonalnie i dość skrytym pod względem wyrażania uczuć. Jednak sms, który przechwyciłam brzmiał : Kocham Cię i inne wyrażające jego dylematy osobiste. Od tej pory kiedy mi o tym zero seksu, chociaż kiedyś było wszystko ok. Podjęłam dwie próby zbliżenia się do niego, ale raz czułam się jak asystentka  a po raz drugi zdecydowanie odmówił nawet przytulenia. Poczułam się jak szmata. Od tej pory wyniosłam się z sypialni. Mąz jest ciągle zmęczony bez względu czy jest w pracy czy tez kiedy jest weekend. Jak przyjdzie do domu to tylko kanapa, telewizor i piwko obecnie zdecydowanie mniej. Nie jest nigdy podchmielony jak to bywało wcześniej. Nie wim drogie Panie co o tym myśleć. Szykowac sie mimo wszystko do rozwodu czy przeczekać. Moje wrażenie jest takie, że mąż jest ze mną tylko dlatego, że tamta go rzuciła.Wiem, że ja też nie jestem bez winy, byłam zazdrosna, może nie okazywałam mu juz tyle uczucia ile by chciał, jestem też bardzo wybuchowa. Przez cały czas byłam partnerką, kochanką, przyjaciółką, wspierałam zawsze liczył się tylko ON. Żeby mógł zająć się firmą  ja przejmowałam wszystkie domowe obowiązki. Mąż również się starał, robił zakupy, gotował jak mnie pochłaniały prace z dziećmi czy inne domowe. Tak bym chciała żeby było jak dawniej. Nie jednak czy to co czuje to miłość czy przywiązanie. Widzę, że on chce wolności a ja i dzieci go przytłaczają. Ale najgorsze jest to, że on nie widzi w swoim zachowaniu żadnej winy.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa

To, jak było między Wami to jedna sprawa, ale nie możesz obwiniać się o jego kochliwość i zdrady, choćby te tylko emocjonalne.
Jeżeli jest źle w związku, kryzys to się rozmawia, wyjaśnia problemy, próbuje się ratować rodzinę, związek. Jeżeli dochodzi się do wniosku, że nie ma nic do uratowania to ŻEGNAJ GIENIA. Tak postępują ludzie dorośli, dojrzali emocjonalnie.
Twój mąż to dorosły dzieciak, naburmuszony, kaleka emocjonalny. Przepraszam, że tak to określam ale tak wynika z zarysu sytuacji.
Pewnikiem jeszcze wzbudza w Tobie poczucie winy za całą sytuację sam nie mając wyrzutów sumienia, zdziwiony, że żona ma żal o poboczne miłostki.  A że jest między Wami duża proporcja w zarobkach to tez wykorzystuje bo wie, że jesteś od niego uzależniona.

Co poradzić?
   Albo olać zupełnie, gnieździć się w jednej chacie, nie zwracać uwagi na to co robi, niech sam zajmie się swoją egzystencją począwszy od obiadków po pranie a Ty swoje czas organizujesz sobie sama: koleżanki, solarka, wyjścia do kawiarenki, kino, wycieczki. I nie pchać się do łóżka jemu, nie prowokować czułości. Na jakiekolwiek terapie małżeńskie z mężem tu bym nie liczyła i nawet bym nie myślała o tym.
   Albo spakować jego lub siebie i dzieci, w wtedy procedury prawne: rozwód, alimenty, podział majątku i ADIOS mężu, zakochuj się ile chcesz!

3

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa

Witaj Elu - tak sobie myślę że być może jego postępowanie czyli według niego tzw. "zakochanie" to faktycznie kryzys męskości, chęć odzyskania, potwierdzenia swojej atrakcyjności a najłatwiej jest skwitować to stwierdzeniem - zakochałem się niż przyznać że ta inna daje mu poczucie że nadal jest atrakcyjny są mężczyźni którzy bardzo potrzebują takiego dowartościowania a niestety my żony z długim stażem często przez natłok zajęć obowiązków zapominamy o tym ( zresztą w drugą stroną też tak czasem jest) Więc co do "wielkiej miłości do tej Pani to bym nie wierzyła.
Co do obecnego zachowania mam takie wrażenie, że on teraz zachowuje się jak obrażony chłopczyk - zabrałaś mu "zabawkę - możliwość rozrywki" więc on czuje się urażony i równocześnie chce cię jakoś ukarać za to że się dowiedziałaś, że zadziałałaś zamiast pozwolić mu pobawić się!
Ja jednak próbowałabym przetrzymać - robić dalej swoje starać się postępować tak jak dawniej i traktować jego zachowanie jak czasowe fochy które miną kiedy zobaczy że na tobie nie robią one wrażenia.

4

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa
atinasarz napisał/a:

Witaj Elu - tak sobie myślę że być może jego postępowanie czyli według niego tzw. "zakochanie" to faktycznie kryzys męskości, chęć odzyskania, potwierdzenia swojej atrakcyjności a najłatwiej jest skwitować to stwierdzeniem - zakochałem się niż przyznać że ta inna daje mu poczucie że nadal jest atrakcyjny są mężczyźni którzy bardzo potrzebują takiego dowartościowania a niestety my żony z długim stażem często przez natłok zajęć obowiązków zapominamy o tym ( zresztą w drugą stroną też tak czasem jest) Więc co do "wielkiej miłości do tej Pani to bym nie wierzyła.
Co do obecnego zachowania mam takie wrażenie, że on teraz zachowuje się jak obrażony chłopczyk - zabrałaś mu "zabawkę - możliwość rozrywki" więc on czuje się urażony i równocześnie chce cię jakoś ukarać za to że się dowiedziałaś, że zadziałałaś zamiast pozwolić mu pobawić się!
Ja jednak próbowałabym przetrzymać - robić dalej swoje starać się postępować tak jak dawniej i traktować jego zachowanie jak czasowe fochy które miną kiedy zobaczy że na tobie nie robią one wrażenia.

I tym trybem postępowania do następnego zakochania mężula, bo żona trzy poprzednie zakochania puściła w niepamięć to i czwarte przeżyje.
Gratulejszyn.

5

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa

atmosfere - wiesz najprościej jest spakować walizkę i powiedzieć PA!! Dużo trudniej jest uporać się z problemami i dalej żyć tworzyć rodzinę bo rodzina to nie tylko kochliwy mężuś i wybaczająca żona ale dzieci, wspólne sprawy emocjonalne, bytowe, finansowe. Autorka sama pisze "zdrada" a raczej zauroczenie według mnie miało postać nie łóżkową i trwało dwa tygodnie. Dlatego ja udzieliłam takiej rady bo gdyby każdy rozwodził się z powodu "maślanych" oczu skierowanych przez któregoś z małżonków na inną osobę niż ślubny/a to nie było by małżeństw w ogóle.

6

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa
atinasarz napisał/a:

atmosfere - wiesz najprościej jest spakować walizkę i powiedzieć PA!! Dużo trudniej jest uporać się z problemami i dalej żyć tworzyć rodzinę bo rodzina to nie tylko kochliwy mężuś i wybaczająca żona ale dzieci, wspólne sprawy emocjonalne, bytowe, finansowe. Autorka sama pisze "zdrada" a raczej zauroczenie według mnie miało postać nie łóżkową i trwało dwa tygodnie. Dlatego ja udzieliłam takiej rady bo gdyby każdy rozwodził się z powodu "maślanych" oczu skierowanych przez któregoś z małżonków na inną osobę niż ślubny/a to nie było by małżeństw w ogóle.

To też dlatego  napisałam o dwóch ewentualnościach, rozwiązaniach.
Ale wybaczać tak kolejny i kolejny raz kochliwemu meżusiowi...

Nie to nie na moje nerwy.

Ja tez przeżyłam zdradę i masakryczne zakochanie mojego męża, mamy dziecko, co zrobiłam?
Pozostawiłam go samemu sobie, nic a nic nie interesowałam się nim, w domu był jak mebel, usamodzielniłam się, założyłam własną działalność, mam swoje życie, a on? On codziennie udowadnia mi, że miłostki mu przeszły,  a ja? ja mam to gdzieś, nie myślę czy znów się zakocha, bo wiem, że drugiego wybaczenia  nie będzie i on tez to wie bo ja bardzo się zmieniłam. To już nie ta sama ja z przed zdrady, teraz jestem świadoma, samodzielna, dojrzała i widzę swoją atrakcyjność.  Wkurza się jak mówię mu, że klient przyjechał zaprosić mnie na kawę i wino.  A on lata za mną, nadskakuje już od prawie dwóch lat, czasem mnie to śmieszy, czasem irytuje.
Kto ma miękkie serce to ma twardą dooopę.

7

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa

Dziękuję  bardzo za  cenne rady. To prawda, mąż wzbudza  we mnie poczucie winy, że niby to przeze mnie. Niestety  w chwilach złości potrafiłam mu wypomnieć poprzednie historie, ale po prostu ich jeszcze nie wyleczyłam.Ostatni  ( poza tym dwa miesiące temu) numer mąż mi wyciął we wrzesniu 2010. Nie było to zakochanie, ale intensywne, czułe i świńskie smsy z panienkami z internetu.  Bardzo to przeżyłam, ledwo się podniosłam a tu znowu taki numer. Uważam, że moje  granice tolerancji były bardzo wysokie. Mąż wykorzystuje również swoja przewagę finansową. Nie powiem wspomaga finansowo, ale wtedy kiedy chce, a nie np regularnie dawał jakąs kwotę.Często też podkreśla, że wszystko  on sam  zarobił, choć na samym początku firma była na mnie i ode mnie się wszystko zaczęło. Ja zrezygnowałam a on ciągnął dalej.

8

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa
Ela44 napisał/a:

Dziękuję  bardzo za  cenne rady. To prawda, mąż wzbudza  we mnie poczucie winy, że niby to przeze mnie. Niestety  w chwilach złości potrafiłam mu wypomnieć poprzednie historie, ale po prostu ich jeszcze nie wyleczyłam.Ostatni  ( poza tym dwa miesiące temu) numer mąż mi wyciął we wrzesniu 2010. Nie było to zakochanie, ale intensywne, czułe i świńskie smsy z panienkami z internetu.  Bardzo to przeżyłam, ledwo się podniosłam a tu znowu taki numer. Uważam, że moje  granice tolerancji były bardzo wysokie. Mąż wykorzystuje również swoja przewagę finansową. Nie powiem wspomaga finansowo, ale wtedy kiedy chce, a nie np regularnie dawał jakąs kwotę.Często też podkreśla, że wszystko  on sam  zarobił, choć na samym początku firma była na mnie i ode mnie się wszystko zaczęło. Ja zrezygnowałam a on ciągnął dalej.

Czyli proste.
Musisz się usamodzielnić, a co za tym idzie poczujesz się wartościowa bo widzę, że brak Ci pewności siebie, masz zaniżoną samoocenę, pozwalasz się obwiniać za PONOWNIE zaistniałą sytuację, a miś siedzi na fotelu z pilotem, z wyrazem w oczach: O CO CI CHODZI KOBIETO?
Ja tez swojemu wypominam czasem jego wyskoki z panienkami i co z tego? nawet nie skomentuje czy krzywo spojrzy, tego go oduczyłam skutecznie, masz prawo czasem mu to wypluć bo to ogromny ból trzymać w sobie te wspomnienia. A jego obowiązkiem jest to przyjąć na klatę i pominąć milczeniem bo to on narozrabiał, tym bardziej, że nie wykazuje skruchy.

    Myślę, że właśnie TERAZ jest ten czas u Ciebie aby zmienić swoje życie, nie mówię o rozwodzie ale o postawieniu wszystkiego na głowie. Ja zrobiłam totalną rozpierduchę, awanturę jakiej nigdy wcześniej nie widział u mnie: zarządałam wspólnego konta z całkowitymi jego wpłatami, dostępu do jego komórki i laptopa, pełna otwartość i szczerość bo jeżeli nie to papiery do sądu łącznie z wysokimi alimentami, również na siebie, podział  majątku lub dołączenie do firmy. Załamał się, zszokował bo się postawiłam.
  Cóż, buntował się, a jakże, obrażał, kłócił, miałam to w nosie, dałam mu określony termin na spełnienie moich warunków, miałam w  nosie jego humory. I dostałam co chciałam a buta mu przeszła.

9

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa

Wiesz co Elu - z tego co teraz napisałaś to TA "miłostka 3 - tygodniowa" twojego męża to tylko kropla która przepełniła twoją wytrzymałość. Bo tak na prawdę to nie do końca chyba chodzi o te miłostki ale o wiele innych problemów - PRAWDA?

10

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa

Kontynuuję wątek ponieważ chciałabym poznać obiektywna opinię  na temat mojego związku na obecnym etapie. Po dwóch miesiącach od tej "dobrej" nowiny, nasze życie wygląda następująco: przyjęłam postawę obojętności i odrzucenia, nie pokazuję, że mi zależy. Nie chcę żeby myślał, że wszystko jest ok.ale  jestem  grzeczna i odnoszę się do niego normalnie.  Przestaliśmy o tym w ogóle rozmawiać bo i tak zawsze kończyło się kłótnią i wypominaniem. Widzę, że nie sms-uje , nie kontaktuje się, ale pewności nie mam.  Jednak mój największy niepokój dotyczy jego zachowania. Nic nie robi by odbudować związek w sferze uczuciowo- emocjonalnej. Nie ma miedzy nami obecnie poczucia bliskości i więzi emocjonalnej. Nie przytula mnie wcale, nie daje pocałunków po powrocie do domu czy na dobranoc. Wcześniej te gesty sam okazywał, nawet bez mojej inicjatywy. Wydaje mi się, że on w ogóle nie myśli co ja czuję , co przeżywam. Odzywa się grzecznie ale tak  jakby służbowo  i widzę, że jest to mu na rękę, że nie wypominam mając w ten sposób  święty spokój. Stwierdził, że chce z nami być, ale na moje uwagi dlaczego tak się zachowuje ( tzn. tak oschle )  odpowiedział, że co ma jeszcze robić, miał na myśli to, że robi zakupy, z dzieckiem idzie na basen, do kina, zawozi do szkoły w jedna stronę. Nie robi nic, by przekonać mnie, że jest z nami dlatego, że sam chce , ale też nie okazuje w żaden sposób litości. Po prostu jest i tyle. Grzeczny ale bez uniesień. Co o tym drogie Panie i Panowie myślą.

11 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2012-01-25 11:10:14)

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa
Ela44 napisał/a:

Kontynuuję wątek ponieważ chciałabym poznać obiektywna opinię  na temat mojego związku na obecnym etapie. Po dwóch miesiącach od tej "dobrej" nowiny, nasze życie wygląda następująco: przyjęłam postawę obojętności i odrzucenia, nie pokazuję, że mi zależy...
Nie robi nic, by przekonać mnie, że jest z nami dlatego, że sam chce , ale też nie okazuje w żaden sposób litości. Po prostu jest i tyle. Grzeczny ale bez uniesień. Co o tym drogie Panie i Panowie myślą.

A nie wydaje Ci się, że oboje przyjęliście TAKĄ samą postawę?
Myślę, że zamiast zamiatać sprawę "pod dywan" lepiej dla wszystkich by było sprawę i jej konsekwencje do końca rozstrzygnąć.
Ponieważ widać, że żadne z Was nie umie tego zrobić, może czas zrobić to przy pomocy osoby trzeciej, nie zaangażowanej emocjonalnie a fachowej. Mam na myśli psychologa. Od razu zaznaczę, że nawet jeśli nie razem (bo mąż załóżmy orzecze, że jemu to nie potrzebne) to dla SAMEJ SIEBIE warto smile

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

12 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-01-25 11:29:57)

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa

Elu44,
napisałaś w swym pierwszym poście tak:

Ela44 napisał/a:

(...)Chętnie bym drania zostawiła ale nie  ma co ukrywać swoje lata mam. Najbardziej przeraża mnie samotność.(...)

W tych dwóch zdaniach jest rozwiązanie Twej zagadki. Podjęłaś decyzję o trwaniu w takim związku.

I dalej:

Ela44 napisał/a:

(...)Ja przestałam  w ogóle rozmawiać na ten temat, wycofałam się, mąż również. Jesteśmy razem, ale nasze relacje zrobiły się bardzo służbowe. Rozmowy tylko o dzieciach i ważnych sprawach. Widzę, że jest mu to na rękę bo nie gderam, a ewentualna rozmowa nie zakończy się kłótnią. Nie nadskakuję. Robię swoje ale niestety ciąglę się dręczę. Potrafiłabym przymknąć na to wszystko oko ( moze przechodzi kryzys wieku średniego ), gdybym miała jasne deklaracje z jego strony, że tylko my się liczymy. (...)

I już w ostatnim poście:

Ela44 napisał/a:

(...)Przestaliśmy o tym w ogóle rozmawiać bo i tak zawsze kończyło się kłótnią i wypominaniem. (...)

Problem jest, tylko ukryty. Problem stał się tematem tabu, śmierdzącym jajem, którego nikt nie podejmuje się sprzątnąć. A śmierdzące jajo, jak to zepsute jajko - nie sprzątnięte, śmierdzi coraz bardziej. A każde z was obchodzi to jajo z każdej strony, uprzejmie się do siebie odnosząc, wymieniając oficjalne komunikaty, udając, że to nie smród, tylko świeże powietrze. A jajo śmierdzi.

Oczekujesz miłych gestów wobec siebie.
A ja zastanawiam się, jak miałoby to przytulenie wyglądać. Jak przytulić kogoś, kogo się nie lubi? Jak przytulić kogoś, kto jest wściekły, kto jest uprzedzająco grzeczny?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

13

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa

Wracam do wątku ponieważ chciałabym się podzielić obecną sytuacją. Minęło pół roku , myślałam, że zakochanie męża trzeba przeczekać i jednak nam się ułoży. Od lutego nie zauważyłam żadnych znaków które mogłyby mnie niepokoić.Oprócz męża oziębłości. Niestety w ubiegłym tygodniu okazało się, ze mąż kupił karte do komórki i cały czas się kontaktowali.Kilka razy  też spotkali osobiście, ale mąż mnie zapewniał, że seksu nie było. Jestem zdruzgotana, wykończona psychicznie. Kazałam mu sie wyprowadzić. Co też zrobił. Błagam, proszę o wsparcie.

14

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa

Nie wiem może i jestem za mloda, zbyt mało doświadczona. Ale twój mąż wyrafinowany i dawał Ci od początku waszego kryzysu znaki ze nic z tego nie bedzie, nie dawał Ci nadzieji oprucz tego ze z wami mieszkal i byl obecny ciałem to duszą go nie było. Moze bedzie jeszcze taki moment ze sie opamieta, bądz nowa kobieta sie rozmyśli i bedzie błagał o wybaczenie,  ale uważam ze powinnaś sobie ochłonąć zrobić coś dla siebie, iść do fryzjera pojeżdzić na roweze, iść do kosmetyczki i prubować zagoić rany robiąc coś dla siebie. Musisz podnieść swoją samoocene. Wierze ze jeszcze szczęście sie do Ciebie uśmiechnie i ty również znajdziesz sobie odpowiedzialnego, szczerego, kochającego i zaangażowanego mężczyzne. Proszę pisać jak sprawy sie toczą to na prawde pomaga. Powodzenia

15

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa

Musisz byc teraz silna, pogodzic sie z prawda ( a jest taka ze twoj maz juz dawno odszedl od ciebie, nie chcialas tego widziec).
Nie pozostaje nic innego jak zacisnac zeby i do przodu.
Pomysl ze uczucia przygasna i bedziesz zadowolona ze wydostalas sie z tego nieszczesliwego zwiazku.
Czytaj i pisz na forum, mi bardzo pomoglo.

16

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa

Witaj Elu,dopiero dziś natrafiłam na Twój wątek.Rozumiem co czujesz.Przeżyłam coś podobnego(dowiedziałam się o zdradach po 16latach ale okazało się że zdradzał mnie ciągle,z wieloma,potem "niby"zerwał,wybaczyłam,czekałam,po roku okazało się że wcale nie zerwał,jeszcze musiałam ją widywać bo pracowała w naszej firmie)Postawiłam ultimatum ale on chciał trójkąt więc się rozstaliśmy.Mało tego,widywałam ich potem oboje bo firma obok i mieszkali obok.I tak kilka lat zanim do mnie dotarło że to bez sensu.Piszę o tym dlatego że pomimo tego że dużo przeszłam,nie załamałam się,po paru latach poznałam obecnego męża i teraz wiem że żyję smile Wiem że niepotrzebnie kiedyś żyłam nadziejami że coś się samo zmieni.Nie chcę na siłę nic sugerować ale myślę że nawet jeśli mąż wróci to Tobie i tak będzie ciężko,trudno jest zapomnieć.Jesteśmy w podobnym wieku więc nie mów że jesteś za stara żeby zmienić swoje życie...Trzymaj się

17

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa

Witam kochane. U mnie było wszystko jak najlepiej codzienne SMS że mnie kocha z pracy, w domu również chodził całował przutulal, po prostu super. I pewnego koszmarnego dnia powiedział że poznal kogos na czacie że pisze z nia od miesiąca spotkał się z dwa razy i że wyprowadza się do niej. Świat mi się zawalił. Powiedział że go nie szanowalam, że były nieraz  kłótnie, że nie umiałam go kochać (bzdura dla mnie) . Starałam się ze wszystkich mocy i w łóżku i w domu. Wszyscy są po prostu w szoku bo każdemu wydawało się że jesteśmy dla siebie stworzeni. Mamy dorosłe dzieci i teraz świat dla nas byl otworem pelna swoboda. On znalazł sobie kobietę z dzieckiem. Poradzcie O co chodzi. On chce rozwodu z ugoda

18

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa
Anka1977 napisał/a:

On znalazł sobie kobietę z dzieckiem. Poradzcie O co chodzi. On chce rozwodu z ugoda

No ale co jest nie jasne? Twój mąż się zakochał i chce rozwodu bo juz nie chce z tobą dzielić życia.

Moim zdaniem jest to uczciwe postawienie sprawy z jego strony.

Co tu trzeba wyjaśniać?

19

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa
Hrefi napisał/a:
Anka1977 napisał/a:

On znalazł sobie kobietę z dzieckiem. Poradzcie O co chodzi. On chce rozwodu z ugoda

No ale co jest nie jasne? Twój mąż się zakochał i chce rozwodu bo juz nie chce z tobą dzielić życia.

Moim zdaniem jest to uczciwe postawienie sprawy z jego strony.

Co tu trzeba wyjaśniać?

Dokładnie. Skoro facet aż tak postawił sprawę, to widocznie jest bardzo pewny tego, że chce związać się z tą drugą kobieta. Czasami tak bywa. Nie ma czego wyjaśniac.

20 Ostatnio edytowany przez bullet (2019-03-14 21:36:00)

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa
ulle napisał/a:
Hrefi napisał/a:
Anka1977 napisał/a:

On znalazł sobie kobietę z dzieckiem. Poradzcie O co chodzi. On chce rozwodu z ugoda

No ale co jest nie jasne? Twój mąż się zakochał i chce rozwodu bo juz nie chce z tobą dzielić życia.

Moim zdaniem jest to uczciwe postawienie sprawy z jego strony.

Co tu trzeba wyjaśniać?

Dokładnie. Skoro facet aż tak postawił sprawę, to widocznie jest bardzo pewny tego, że chce związać się z tą drugą kobieta. Czasami tak bywa. Nie ma czego wyjaśniac.

wyjaśnienie już znasz. On tak teraz myśli.
Jednak nie musisz się zgodzić .... jemu zależy na czasie wiec nie zgódź sie , jeśli chce szybko niech bierze wine na siebie. Tymczasem .... czy byłaś u adwokata ?

21

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa

Nie nie byłam jeszcze u adwokata. Nie wiem czy zgadzać się na rozwód z ugoda czy orzeczenie o winie z jego strony.

22

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa
Anka1977 napisał/a:

Nie nie byłam jeszcze u adwokata. Nie wiem czy zgadzać się na rozwód z ugoda czy orzeczenie o winie z jego strony.

jak już musisz po 1 msc znajomości męża się rozwodzić to zrób korzystną dla siebie ugodę i niech spada.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

23 Ostatnio edytowany przez Anka1977 (2019-03-15 08:25:34)

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa

On sam dąży do tego aby szybko był rozwód. Oddaje mi mieszkanie ja auto. Przykre że tak szybko sie to rozpadło a myslakam ze jestesmy dla siebie stworzeni. Bardzo go jeszcze kocham

24 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-03-15 08:49:04)

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa
Anka1977 napisał/a:

On sam dąży do tego aby szybko był rozwód. Oddaje mi mieszkanie ja auto. Przykre że tak szybko sie to rozpadło a myslakam ze jestesmy dla siebie stworzeni. Bardzo go jeszcze kocham

On jeszcze jest w amoku, na haju. Oprócz tego ma wobec Ciebie pewnie jakieś poczucie winy i wyrzuty sumienia, dlatego teraz zgodzi się na wiele, ale gdy nieco ochłonie, to będzie mniej skłonny do ustępstw.na Twoją rzecz i zacznie się brutalna walka o Wasz wspólny dorobek, obwinianie Ciebie na całego i twierdzenie, że nic Ci się nie należy. W wielu wątkach tutaj jest to opisane. Dlatego stety dla Ciebie jest to najlepszy moment, żeby ugrać coś dla siebie. Przestań liczyć na to, że on się opamięta i nie będzie przekreślał ilus lat wspólnego życia tak pochopnie, bo on jest teraz w stanie nieważkości, a jak już dotknie ziemii, to, żeby zrozumieć, że nic nie jest Ci winien.

25 Ostatnio edytowany przez bullet (2019-03-15 09:48:26)

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa
Anka1977 napisał/a:

On sam dąży do tego aby szybko był rozwód. Oddaje mi mieszkanie ja auto. Przykre że tak szybko sie to rozpadło a myslakam ze jestesmy dla siebie stworzeni. Bardzo go jeszcze kocham

1. Z Twoich wpisów widać, że Ty też jesteś w szoku, jesteś w stanie wybaczyć wszystko, "kochasz" na zabój ale ... jak pył opadnie zobaczysz co się stało prawdopodobnie zacznie Cię to niszczyć od wewnątrz. W chwili obecnej jesteś w czasowym stanie, takim a nie innym lecz uwierz, ze to jest etap, który się przytrafia każdemu ale to się zmieni.
2. Jeśli możesz faktycznie coś ugrać to szybko rób podział majątku. Bierz mieszkanie, ono nie traci na wartości, oddaj auto jeśli to warunek bo jeśli on okrzepnie nie będzie chciał Ci nic oddać bez walki
3. Nie piszesz nic o dzieciach, jeśli ich nie macie ewakuuj się szybko, daj sobie szansę na życie spokojne z normalnym człowiekiem.
4. Gdy jm okrzepnie to poznasz jego mroczną stronę, której byś się u niego nie spodziewała
Waszego obecnego małżeństwa już nie ma, jest na papierze ale rozpoczął się proces gnilny, proces którego raczej nic już nie jest w stanie zatrzymać

26 Ostatnio edytowany przez Anka1977 (2019-03-15 09:52:31)

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa

Mamy dwoje już dorosle dzieci. Życie właśnie wydawało mi się otworem. Syn bardzo przezywa że tak ojciec zrobił. Podział już w poniedziałek jeżeli przyjdzie do notariusza bo juz sama nie wiem czy dojdzie do spotkania bo ciągle się wycofuje z wszystkiego.Jak czytam tego posta wyżej to właśnie tak czuje normalnie gine od środka ta tesknota potrzeba jego mnie wykancza

27

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa

A tak naprawdę to co to za różnica czy Cię fizycznie zdradził czy nie? Emocjonalnie jest zaangażowany w inną znajomość. Moze mu przejdzie i będzie chciał wrócić, ale na Twoim miejscu bym się na to nie zgadzała. Ty tez sobie możesz ułożyć życie od nowa, różnie to się wszystko układa.

28

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa
Anka1977 napisał/a:

..od środka ta tesknota potrzeba jego mnie wykancza

..minie gdy zobaczysz jakim sk...synem jest Twój jeszcze mąż (jm). To trudny etap, w którym jesteś bo liczysz, ze się opamięta, a tu potrzeba chłodnego umysłu.
Jeśli masz kiedyś mu dawać szansę to na Twoich warunkach więc szybkie bierz ile się da, a potem ew. pomyślisz czy powiesz mu "zobaczymy" co dalej.

29

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa

Anka1977 wiem, ze jesteś w szoku, może masz gdzieś nadzieję na powrót? ok, ok ale:
Twój mąż wcale taki fair nie jest, przecież nie spotkał tej Pani po wyrażeniu chęci odejścia od Ciebie tylko jak małpa trzymał się Ciebie dopóki tam nie miał uwitego gniazda i zaproszenia do wspólnego życia. Robił Cię w trąbę od jakiegoś czasu,
korzystając z tego, że mu się spieszy, tak ja wyżej pisali przede wszystkim zadbaj o siebie, wykorzystaj to. On teraz na wiele się zgodzi. Później ochłonie, nowa kobieta dołoży trzy grosze i nie ugrasz wiele.

Co będzie później się okaże...nie ma reguły. Nawet jakby po rozwodzie chciał wrócić to jak zobaczysz, że bez niego przetrwałaś to czy chciałabyś go z powrotem? Czas pokaże.

Teraz działaj i ciesz się, że już nie będzie Cię oszukiwał, jeśli jesteś na nich zła a wierzę, że jesteś to oddaj mężusia zdradzacza tej Pani w całości smile On nie jest Twoja własnością, zakomunikował, że odchodzi przynajmniej macie klarowną sytuację i Ty i ta Pani.
Powodzenia.

30

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa
bullet napisał/a:
Anka1977 napisał/a:

..od środka ta tesknota potrzeba jego mnie wykancza

..minie gdy zobaczysz jakim sk...synem jest Twój jeszcze mąż (jm). To trudny etap, w którym jesteś bo liczysz, ze się opamięta, a tu potrzeba chłodnego umysłu.
Jeśli masz kiedyś mu dawać szansę to na Twoich warunkach więc szybkie bierz ile się da, a potem ew. pomyślisz czy powiesz mu "zobaczymy" co dalej.

Zgadzam sie w zupełności...jak daje to bierz tylko od razu notariusz żeby mu sie  nie odwidziało. Teraz Twoj jm jest zamroczony swoja nowa big love ale jak motylki z brzucha odleca, poczucie winy względem Ciebie minie  to dopiero się mozesz przekonać z kim żyłas tyle lat...niestety piszę to z własnego doswiadczenia...

31

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa

Bardzo mi pomagacie tymi swoimi słowami. Ból jest masakryczny i ta tęsknotą. Zastanawiam się kiedy minie. Codziennie płacze przypominam sobie że jego nie ma przy mnie że nie robimy razem zakupów, że nie siedzimy sobie i oglądamy tv.
Sama nie wiem jak mam sobie radzić

32

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa

Potwornie mnie wkurza taka postawa jak Twoja Anka1977 :-|
Ludzie, którzy mają za sobą to, co Ciebie dopiero czeka dają Ci dobre rady a Ty jojczysz za facetem, który ma Ciebie w du**e.
Nie wiem, dlaczego pozwalasz, żeby zalewała Cię fala emocji zamiast skupić się działaniu.

33

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa

Wiem że powinnam się wziąść w garść ale nie potrafię. Nie mam siły na nic.

34

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa
Anka1977 napisał/a:

Bardzo mi pomagacie tymi swoimi słowami. Ból jest masakryczny i ta tęsknotą. Zastanawiam się kiedy minie. Codziennie płacze przypominam sobie że jego nie ma przy mnie że nie robimy razem zakupów, że nie siedzimy sobie i oglądamy tv.
Sama nie wiem jak mam sobie radzić

Ból minie tak jak mija żałoba. Zajmij się sobą, zapelnij wolny czas różnymi zajęciami, rozwijaniem swoich zainteresowań, uczeszczajac na jakieś kursy, wychodząc do ludzi, czytając książki, słuchając muzyki, chodząc w jakieś ciekawe miejsca
Jesteś Ty i twój świat I zawsze tak było tylko nie chciałaś tego widzieć bo uzaleznilas się od bycia z mężem. Przeżyjesz ta żałobę po mężu bo masz siebie i dzieci i pewnie wiele innych życzliwych tobie osób. Może obejrzyj film Nigdy w życiu i wyobraź sobie siebie w roli głównej. Jeśli chcesz porozmawiać o swojej stracie i bólu możesz umówić się do psychoterapeuty i również pisać tutaj na forum. Teraz puść go wolno i odwiedź prawnika.

Miłość szanuje. Kocham cię, więc w ciebie wierzę. Wiem, że jesteś wystarczająco silny, mądry, dobry, żebyś
dokonywał własnych wyborów. Nie muszę za ciebie decydować.
Sam to potrafisz.

35

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa

Iwona40 dziękuję ci za te słowa. Bede starała się ze wszystkich sił żeby się pozbierać.
Tak jak napisałaś ja po prostu byłam uzależniona on niego.

36

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa

Aniu ta żałoba będzie długa i bolesna. Mało o tym piszemy  z doświadczenia radząc Ci szybkie działanie. Notariusz, rozwód a potem jak już tę stronę będziesz miała załatwioną skupimy się na Twoich uczuciach. Jako zdradzona kobieta znalazłam tu mnóstwo dobrych rad, czasem kubłów zimnej wody. Przykłady netkoleżanek pomogły mi przez to przejść, Ty również to orzejdziesz. Teraz działaj. Pamiętaj czasu nie cofniesz.

37 Ostatnio edytowany przez Nie_samica (2019-03-16 11:40:29)

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa

Jeśli zarabiasz dużo mniej, możesz ubiegać się nie tylko o alimenty na dzieci, ale i na siebie.
Mówisz, że boisz się samotności, ale czy towarzystwo człowieka, który Cię nie szanuje to jest to czego pragniesz?
Trzeba przede wszystkich szanować siebie. To, że macie dzieci nie oznacza, że maja być wyłącznie na Twojej głowie.
Radziłabym przygotowywać się do rozwodu, poszukać dobrego prawnika, między czasie zrobisz szkolenia, kursy cokolwiek pomoże Ci znaleźć lepszą pracę. A jego zniszczyć w sądzie. Co ma do tego wiek? Jesteś wartościową kobietą i na pewno znajdziesz kogoś kto jest Ciebie wart.

Proszę nie żebrz o jego zainteresowanie, uczucie, nie jest tego wart i moim zdaniem tego już nie naprawisz. A czy zdrada emocjonalna nie boli bardziej niż fizyczna?

A póki jesteście razem przestań robić "swoje", jeśli nadal mu gotujesz, pierzesz czy whatever.



PS do innych pań, tu macie żywy przykład, dlaczego mam tak "radykalne" poglądy. Nie życzę Wam źle, ale tak to się kiedyś może skończyć. I dlatego podział, kobieta bardziej domem, a mężczyzna zarabianiem jest zły, bo w obliczu zdrady zawsze wyjdziecie na tym gorzej. Oni tacy są i zawsze trzeba się z tym liczyć.

Edit: Teraz widzę, że to dotyczy 2 spraw. Dla mnie nie powinnaś godzić się na żadną ugodę. Rozwód to jest wojna. To jest wyłącznie jego wina i powinien to jak najbardziej odczuć. Płacić wysokie alimenty i na dzieci i na Ciebie. Postaraj się o dobrego prawnika.

Mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, dostrzega w kobiecie człowieka.
Peter Ustinov

38 Ostatnio edytowany przez Hrefi (2019-03-16 15:10:23)

Odp: Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa
Nie_samica napisał/a:

A jego zniszczyć w sądzie.

Dlaczego tego mężczyznę należy zniszczyć w sądzie?

Czy jeśli odszedłby zwyczajnie, bez zdrady to też należało by go zniszczyć w sądzie?

Jeśli tak to marzy wam się Panie niewolnictwo i wieczne prawo własności do drugiego człowieka.

Jeśli zaś nie to jaka to różnica czy odchodzi bo już ma was dosyć czy odchodzi i idzie do innej kobiety?

Skutek jest ten sam.

Posty [ 1 do 38 z 244 ]

Strony 1 2 3 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mąż się zakochał po 23 latach małżeństwa

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018