netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

zagubiona....

6 odpowiedzi2 468 wyświetleńzałożony przez magda123a, 18.01.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: zagubiona....

Hej Mam na imie Magda.
Mój problem polega na tym,że jestem ze swoim chłopakiem około roku i 5 miesięcy, dla niektórych to dużo dla niektórych mało, a dla mnie? sama nie wiem.
Łączy nas intymność, miłość, przyjaźń, ale mi nadal czegoś brakuje nie wiem jak to nazwac:/ Po prostu chyba zatrzymaliśmy się chyba w czasie mojemu partnerowi to chyba odpowiada, ale mnie zaczyna to męczyć ciągle jest to samo, czesto kłócimy sie o błachostki, czesto też o coś poważniejszego.
Ja chciałabym dać naszemu związku jakiś krok w przód, ale on mówi ze za wczesnie a ja tone w monotonności hmm
Rozmawiamy czesto ale to nic nie daje, ostatnio nawet wiecej w naszych rozmowach milczenia niz rozmowy tak jak bys my sie juz nudzili soba. Jak bysmy zaliczyli wszystkie etapy chodzenia ze soba i "mysl" co teraz? Wiem że go kocham, nie chce go tez stracic, ale meczy mnie juz to wszystko. Ja już myślę o nas powazniej a on? nie wiem nie jest tak jak ja bym chciała i nie wiem co mam robic:(

2

Odp: zagubiona....

hej smile
moim zdaniem poprostu zapanowała w Waszym związku pewna monotonia. Ja miałam podobnie z moim byłym a bylismy ze soba prawie 4 lata. Po jakims czasie to jest normalne. Może spróbujcie razem znaleść sobie nowe wspólne zajęcie np. uprawiajcie jakis sport czesto np. basen, ścianka wspinaczkowa. Zapiszcie sie np. na jakis kurs tanca smile najlepiej jak by to wymagało wspolnego wyjscia i wspolego zaangazowania smile Albo umowcie sie ze w kazdy weekend bedziecie gdzies wychodzic np. kino, zoo czy teatr, dyskoteka moze jakis koncert. a moze tez to wynika z tego ze za czesto sie spotykacie. Czasami wyjscie osobno tez pomaga bo oboje zatesknicie za soba i kolejne spotkanie bedzie wyczekane smile Jestescie w sumie dopiero nieale 2 lata a wyobraz sobie jak to bedzie jak bedziecie 10 czy 15 lat smile Jest wiele pomyslów na spedzanie wspolnego czasu. Sama ostatnio wymyslałam i mam juz w głowie wiele pomyslów smile

a co do powagi zwiazku to musisz porozmawiac z chłopakiem jak on widzi Wasz zwiazek. Powiedz mu o swoich uczuciach i o tym jak go wszytsko widzisz.

3

Odp: zagubiona....

Też tak myśle, tylko widzisz ja z natury dość poważnie myśle, nie jestem tez za imprezami, jakoś po prostu ich nie lubie, no chyba że domówki wśród znajomych, ale od kąt jestem z nim, całą swoją uwagę zwracam na niego.
Jest dla mnie najważniejszy.
A on hmm zauważyłam, że bardziej woli spędzać czas z kumplami, niż ze mna a mnie to rani naprawde. Nie to że nie chce by sie z nimi spotykał, po prostu chciałabym być dla niego wazniejsza. A widze że często sie ze mna nudzi:( A ja ostatnio z nim, gdy jestesmy razem mowi ciagle o samochodach, kolegach itp. staram sie go słuchac doradzac itp. ale nie przeczę ze mnie to nudzi w pewien sposób.
Wiele razy o tym z nim rozmawiałam, ale dzien i znowu to samo, a ja juz nie wiem co robic.
Jak np napije sie i jestesmy wsord jego lub moich znajomych i pocałuję go albo przytulę albo po prostu powiem cos głupiego no jak to po alkoholu tym bardziej ze pije okazyjnie, od czasu do czasu, to zaraz zebym sie uspokoiła, albo czeste słowo "no wez co ty robisz" wtedy naprawde czuje sie nie zrecznie.. potem ja powiem mu co o tym mysle on przeprosi i tak w kółko:(
Zawsze myslałam że związek to cos na prawde wspaniałego, ale zaczynam w to wątpić.Czasem po prostu myśle ze ja do niego nie pasuje, że zasługuje na kogos lepszego niz ja, ale on twierdzi ze tak nie jest, ze wszystko jest dobrze i ze tylko wymyslam:(

4

Odp: zagubiona....

kurcze powiec Ci ze tez tak mialam ze moj byly ciagle z kumplami wychodzil, mnie ciagle klamal ze siedzi u kolegi i graja w gry a tak naprawde chodzil na dyskoteki i tam sie bawil. Ze mna chodzil sporadycznie. Bardzo to rani wszytsko kiedy czujesz sie gorsza od jego kumpli... i tez tak jak Ty myslałam ze zasluguje na kogos lepszego ale jakos nie potrafilam od niego odejsc... wkoncu on mnie zostawil i tak to sie skonczylo... ale powiem Ci ze po jakims czasie poczulam taka ulge ze juz sie nie wkurzam, nie zastanawiam gdzie i z kim tak naprawde jest, nikt mnie teraz nie poniza przy znajomych itp. Teraz obecnie jestem z chłopakiem juz 2 miesiace i widze jak naprawde powinien wygladac zwiazek.

Moze znajdzie jakies własnie wspolne zajecie. Moze jeszcze raz szczerze z nim porozmawiaj tylko moze zaznacz ze w sumie tez nie ma sensu tkwic w czyms co nie ma sensu... moze naprwde tak jest ze nie4 pasujecie do siebie, a moze akurat cos jeszcze da sie uratowac. Moze jak on poczuje ze moglby Cie stracic sie opamieta. Spróbuj ze szczera rozmowa i przygotuj sobie tez alternatywy na wspolne spedzanie czasu i je mu przedstaw. Zeby Wasz wspolny czas nie byl nudny tylko taki aby on czekał na to az Wy sie znowu spotkacie smile

5

Odp: zagubiona....

Wiele razy mi tak kolezanki doradzały, bym dała mu zatesknic, jaki był finał? nie dałam rady zawsze bardziej teskniłam:/
Ale musze to jakos zmienic:( Najgorsze jest to ze cos mu wybaczyłam, tylko ze to sie za mna ciagnie sad aczkolwiek chodzi o moja znajoma, kiedys zeby mi zrobic na złośc flirtował z nia, jak sie dowiedziałam to najpierw skłamał, na koncu sie przyznał jak miałam nie zbite dowody.
Wybaczyłam mu to ale ta dziewczyna ma takie zainteresowania jak on co mnie martwi i przy kazdej kłótni wydaje mi sie ze lepiej by ona do niego pasowała:( nie potrafie sobie z tym poradzic. Przestaje czuc jego uczucie do mnie czasami...

6

Odp: zagubiona....

magda123a  kurde ale masakra... ja nie wiem czy bym mogla byc dalej z facetem, ktory flirtował z moja kolezanka... nie wiem czy potrafilabym mu ufac... a z drugiej strony moze faktycznie nie pasujece do siebie... ja po czasie zrozumialam ze z bylym nie pasowlismy do siebie (taki podał powod zakonczenia zwiazku -on mnie zostawil) i teraz dziwnie sie az to pisze ale faktycznie tak bylo... teraz mam chlopaka z ktorym lubimy robic wszystko razem smile mamy te same zainteresowania itd. czasami warto moim zdaniem troche pocierpiec (zerwac taki zwiazek w ktorym nie czuje sie szczesliwa) a potem byc z kims kto dae Ci spełnienie, radosc i spokoj smile zastanow sie co by bylo dla Ciebie dobre. Wiem, że trudno podjac taka decyzje bo ja jej nie potrafilam podjac zrobiono to za mnie i stanelam przed faktem dokonanym... ale dobrze sie stalo smile

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026