Cześć!
Jak to większość z nas, ja również postanowiłam, że ograniczę co nieco w nowym roku. Tak też się stało- zaczęłam dietę. W sumie nie powinnam używać słowa 'dieta'- po prostu, zmieniłam nawyki żywieniowe.
Czy jest ktoś w stanie powiedzieć mi, czy taki tryb życia przyniesie skuteczne rezultaty...
Mianowicie, trzy razy w tygodniu chodzę na siłownię; spędzam tam 40min na bieżni (tempo raczej takie, by móc swobodnie rozmawiać), do tego 20 min na orbitreku (na najniższym poziomie, by nie pozwolić na rozrost mięśniom).
Do tego staram się jeść co 3-4 godziny, regularnie. Odstawiłam alkohol (do tego stopnia, że nawet na żadnych imprezach okolicznościowych nie piję), nie jadam słodyczy, chipsów, produktów mącznych, dań przygotowywanych na gorącym tłuszczu i fast foodów itp. Piję ok 2 l wody dziennie, a w dni treningowe do 3 l.
Oprócz tych wyrzeczeń jadam normalnie- staram się jeść wszystko, lecz w małych ilościach. Nie uważam za stosowne diet typu kopenhaska, które wykańczają organizm, bo głodzimy się, a następnie pojawia się efekt jo-jo.
Aktualnie mamy styczeń- czy jestem w stanie pozbyć się ok 8kg do czerwca?
Przeraża mnie fakt, iż moje piersi tak szybko maleją
Z C aktualnie docieram do B.....