Szkoda, że dopiero teraz trafiłyście na ten wątek, bo właśnie liczyłam na trochę większy odzew.
Ale skoro już wątek się rozkręca... 
Co do rynku ekologicznego to jest faktycznie ogromny bałagan. Skoro w sklepie nie wiedzą, co jest co, to tym bardziej konsumenci. Ale jedyna metoda odróżnienia tego jedzenia to sprawdzenie opakowania. Produkty ekologiczne mają CERTYFIKAT. Były prowadzone pewne badania wśród konsumentów i rzeczywiście większość z nich uważa, że produkty bio, produkty naturalne, light food i produkty ekologiczne, to to samo. Niestety tak nie jest.
Rozmawiałam niedawno z panią Małgorzatą Puzio, ona jest propagatorką jedzenia eko w Polsce i ona daje taki pomysł, by przynajmniej kilka produktów w domu było eko. Cena jest faktycznie dosyć duża, ale z drugiej strony, kiedy kupi się chleb ekologiczny, to jedna kromka syci tak, jak pół bochenka zwykłego chleba. Więc jest tu też coś więcej niż wysoka cena. A poza tym, jeśli rynek się rozwinie, to ceny także będą niższe - oczywiście na ile to możliwe, bo produkcja żywności ekologicznej jest droższa i jednocześnie mniej wydajna.