Podoba mi się pewien chłopak, ja mu się kiedyś też podobałam. Nie wiem, jak jest teraz, bo nieświadomie robię wszystko, żeby go do siebie zniechęcić- jakieś głupie docinki, moje zachowanie itd.
Nie wiem, czemu tak się dzieje. Może ma ktoś jakiś pomysł ? ![]()
Podobne tematy
Jak za dużo tych docinek to fakt, może się zniechęcić
możesz go po prostu zacząć denerwować.
Wiem, że się może zniechęcić. Pewnie go denerwuję, a nie chce, żeby tak było. Jakoś samo tak wychodzi ![]()
To musisz zrobić, żeby tak samo nie wychodziło ![]()
No to mi powiedz, Mądralo, jak ?
Nie robię tego specjalnie. ![]()
Ahaha, no nie wiem
Ty sama musisz wiedzieć. Ja nie znam ani Ciebie ani jego więc nie wiem ![]()
No właśnie, to jest najgorsze, że nie wiem. Nie mam pojęcia, jak przestać go wkurzać i docinać mu.
Przestać mówić, to jest sposób ![]()
Takie końskie zaloty stosujesz... Stresujesz się jego obecnością i robisz wszystko, żeby pokazać, że Ci na nim nie zależy i docinasz. Taki poziom podstawówki trochę. Może warto się w język ugryźć?
Może warto, masz rację. Ale to tak samo z siebie wychodzi, nie mam na to wpływu za dużego. ![]()
Jesli nadal bedziesz taka uszczypliwa pomysli ze jestes zwykła zołza i ucieknie spłoszony, bo mozna zaczepiac z lekka nutka złosliwosci miesanej z humorem .
Poznałam kiedys chłopaka, który tez nie szczedził mi róznych uszczypliwosci, wtedy sadziłam ze to złosliwiec pospolity a moze on w ten sposób chciał pokazac zainteresowanie- nie zadziałało.
jeśli już musisz mu tak docinać, to po wszystkim daj mu kuksańca w bok i powiedz "przecież wiesz, że żartuję"
może inaczej na to spojrzy ![]()
Może warto, masz rację. Ale to tak samo z siebie wychodzi, nie mam na to wpływu za dużego.
Wpływu to Ty nie masz na rozwolnienie, na wszystko inne masz, ale Ci się nie chce.
13 2012-01-18 19:28:07 Ostatnio edytowany przez ewelina102 (2012-01-18 19:30:05)
Wiesz mam obecnie trochę podobny do Ciebie problem więc Cię rozumiem(zdarzyło mi się tak po raz pierwszy w życiu) jednak zgadzam się z Teo i możliwością wpływania na swoje zachowanie. Może jakoś często mu nie docinam/ałam bo nie bardzo miałam możliwość wykazania się w tej materii(ze względu na dość rzadkie i krótkie spotkania, z których zresztą i tak uciekałam szybciej niż bym chciała), ale na tyle na ile się widzieliśmy to usłyszał trochę ode mnie(wszystko było w formie żartu, ale nie wiem na ile on to tak odbierał), nawet ostatnio jak przyszedł ze złamaną nogą to o ile wszyscy z przejęciem pytali co się stało to ja na jego widok się roześmiałam i powiedziałam mu, że najwyraźniej nie umie chodzić(po wcześniejszym zapytaniu czy zrobił sobie to na nartach i jego odpowiedzi, że nie, że jak szedł). Na moje stwierdzenie się roześmiał, ale tak patrząc na całokształt(naszej rozmowy) wyszło, że mam to gdzieś. A przecież jest zupełnie odwrotnie. Ale ponieważ widzę problem to zapytałam tu dziewczyn i po odpowiedzi Teo doszłam do wniosku, że rzeczywiście muszę nad sobą popracować, bo się da, jak się chce:) I już pierwsze efekty były dwa dni temu jak przyszedł do pracy, nie dość, że nie uciekłam i poczekałam z nim przy windzie, do tego zupełnie normalnie porozmawialiśmy(i chociaż bardzo chciałam mu z czymś dociąć(w formie żartu oczywiście) nie zrobiłam tego), a on sam na koniec zaśmiał się sam z siebie mówiąc to co ja mu wcześniej powiedziałam o nieumiejętności chodzenia:)
Także myślę, że skoro pytasz to jest już dobrze, teraz jeszcze posłuchaj trochę "opierniczu" od dziewczyn, przeanalizuj zdania i myśl nad tym co mówisz gdy rozmawiacie, a wszystko będzie dobrze:)
Ale to tak samo z siebie wychodzi, nie mam na to wpływu za dużego.
Jeśli ktokolwiek ma na to wpływ, to właśnie Ty, a jeśli już zdajesz sobie sprawę, że skutek takiego zachowania jest beznadziejnie kiepski, to pora definitywnie z tym skończyć. Naprawdę jest to aż tak trudne??? Sama pomyśl - jeśli takie rzeczy Cię przerastają, to co będzie dalej?
Macie rację dziewczyny i chłopcy
Nie ma co, muszę ogarnąć się i myśleć, co mówię do niego i co robię.
Mój sprawdzian za niedługo, więc trzymajcie w kciuki ![]()
Zdałam egzamin celująco- nie było ani jednego docinka. Jak już chciałam coś powiedzieć, to albo milkłam, albo zastanawiałam się dłużej nad tym, co chce powiedzieć ![]()
I jest różnica w jego zachowaniu, jest ![]()
widzisz
jednak potrafisz zapanować nad słowami ![]()
gratuluję i oby tak dalej ![]()
Aż się sama sobie dziwię, że taka byłam miła ![]()
chyba każdy tak nieraz ma, że sam siebie zadziwia ![]()