netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

zmusić do ślubu?

56 odpowiedzi11 585 wyświetleńzałożony przez MałyMisiu, 13.01.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 57 ]

1

Temat: zmusić do ślubu?

Witam Was dziewczyny!
Jestem tu nowa, chce żebyscie mi pomogły i udzieliły rad. Mam 24 lata,mój facet 26, jesteśmy ze sobą ponad 4 lata i uważam, że nadszedł już święty czas na zalegalizowanie naszego związku, niby mój mężczyzna też tego chce, a jednocześnie to wszystko odsuwa. Ustaliliśmy sobie wstępnie, że pobierzemy się w przyszłym roku w czerwcu, wcale nie zostało dużo czasu. Myślę, że należałoby już pomyśleć o organizacji ślubu, wesela, sali itd. lecz mój partner mówi,  że na rezerwacje tych wszystkich rzeczy mamy jeszcze baaaaardzo duzo czasu. On nie chce brać ślubu już teraz, jest niedojrzały emocjonalnie mimo swojego wieku, czasami jak duże dziecko się zachowuje i widzę jak na samo rozpoczęcie tematu pojawia się w jego oczach przerażenie. To samo dotyczy posiadania dziecka, on nie chce mieć jeszcze dzieci, ale mówi, że jak wpadniemy to będzie się cieszył, gdzie tu jest logika?! Mi bardzo zależy na posiadaniu rodziny, zwłaszcza, że nic nie stoi na przeszkodzie, oboje już jesteśmy samodzielni. Tu właśnie pojawia się sedno mojego problemu- czy mam go zmusić do zawarcia związku małżeńskiego ze mną?Czy mam mu postawić ultimatum- albo bierzemy ślub w przyszłym roku albo z nami koniec? Bo ja czuje, że zgadza się na ten ślub w przyszłym roku tylko dla świętego spokoju, że potem będzie to przeciągał w czasie. Czy mogę użyć tego rodzaju szantażu? napewno mnie potępicie, ale ja mam bardzo silne pragnienie posiadania rodziny... Zastanawiam się czy przestać brać pigułki za jego plecami, żeby zajść w ciąże, ale boje się, ze bede tego załować.... pomóżcie....doradzcie..... i nie potępiajcie... ja po prostu chce mieć pewność, ze ten ślub w przyszłym roku się odbedzie

2

Odp: zmusić do ślubu?

Nie możesz i nie będziesz mieć takiej pewności. Życie z drugim człowiekiem to sztuka kompromisów, nikogo do niczego nie zmusisz. Swoją drogą dlaczego uważasz, że jest niedojrzały skoro nie spieszy mu się do ślubu? Dlaczego uważasz, że brakuje logiki w tym, że on nie chce jeszcze decydować się na dziecko, ale w przypadku wpadki będzie się cieszył? Wolisz, żeby w takiej sytuacji rzucił Cię w pierony i zostawił samą z dzieckiem? Decyzja o posiadaniu potomstwa to wielka, ważna decyzja, ogromna odpowiedzialność. Daj mu prawo do bycia niegotowym. Nie ma 40 lat, tylko dopiero 26.

Nie szantażuj, nie zmuszaj, nie histeryzuj. Uszanuj jego niegotowość, która wcale nie musi oznaczać, że nie jest pewien swoich uczuć do Ciebie. Poczekaj, aż on poczuje, że tego chce. Jeśli mam być szczera, ja szybko uciekłabym od osoby, która chciałaby mnie przymusić do związku małżeńskiego czy posiadania dziecka "już-teraz-jak najszybciej". Takim zachowaniem możesz go tylko bardziej zniechęcić.

3

Odp: zmusić do ślubu?

Tabletek nie przestawaj brać, bo jeśli się rozsypie związek, chcesz zostać samotną matką? Taka decyzja powinna być obustronna.

Wydaje mi się, że możesz na spokojnie z nim porozmawiać, zadawaj pytania i poproś, żeby był szczery. Zapytaj czy chce tego ślubu, czy czuje się gotowy na założenie rodziny, dlaczego odkłada planowanie wesela? Bądź bardzo spokojna i nie stawiaj niczego na ostrzu noża, dowiedz się właściwie czego on chce i co czuje. Może chce założyć rodzinę, ale boi się, że nie podoła wszystkim obowiązkom?

Jeśli nie będzie chciał ślubu, wtedy możesz zastanawiać się nad stawianiem mu ultimatum. Jeśli jednak okaże się, że zwyczajnie obawia się, ze nie podoła obowiązkom męża i ojca, postaraj się go wesprzeć.

4

Odp: zmusić do ślubu?

Annemone logiki nie widzę w tym, że z jednej strony nie chce dziecka, ale jakbym była w ciąży to by się cieszył- nie jest to bynajmniej dziwne? Jasne, że to dobrze, że by mnie nie zostawił, tego jestem pewna, pobralibyśmy się, ale będę miała świadomość, że przyczyną ślubu jest dziecko a nie jego chęci... Mnie przeraża upływający czas, może wyda Wam się to śmieszne, ale ja wcale nie uważam się za osobę jakąś bardzo młodą, myślę, że to najwyższy czas na sformalizowanie związku i posiadanie dzieci nie che i nie mam zamiaru czekać nawet dwóch lat z zajściem w ciąże, ale pragnę, żeby on też tego chciał, no bo co będzie jeśli tak się nie stanie? Będę musiała go zostawić, poszukać kogoś innego, bo istnieje ryzyko, że on nigdy na ten poważny krok się nie zdecyduje. Dziewczyny a co sądzicie o tym, gdybym to ja mu się oświadczyła? Osobiście nie wyobrażam sobie tego, ale teraz podobno coraz częściej to dziewczyny podejmują inicjatywe....

5

Odp: zmusić do ślubu?

Czyli ważniejsze wg Ciebiejest  'pragnienie posiadania rodziny' niż  pragnienie posiadania szczęśliwej rodziny? Co Ci da ślub? Jesteście samodzielni, mieszkacie razem? smile Czy kieruje Tobą  silne pragnienie posiadania rodziny czy bardziej  silne pragnienie przeżycia ślubu i bycia mężatką?  Ja  ślub wzięłam cztery miesiące temu, uwazam, że absolutnie nic on w moim zyciu nie zmienil. Wzięliśmy go dla świętego spokoju tongue Często zadaje mężowi pytanie czy czuje się mezem, zawsze onpowiada, że nie, on mnie pyta czy czuje się żona również mówię, że nie tongue Bo czymże jest bycie żona lub bycie męzem ? wink

6

Odp: zmusić do ślubu?

Jesteś osobą bardzo zdecydowaną, zdeterminowana i zdesperowaną. Dobrze wiesz, czego chcesz.
A chcesz:
- legalnego, sformalizowanego związku
- wianuszka dzieci.

Pozornym problemem jest partner. Pozornym, bo wg Ciebie, jeśli nie będzie ten, to może być inny. To taki mniej ważny szczegół. Ten obecny ma jedną zaletę: jest znany i trochę oswojony. Ale ma podstawową wadę: nie chce tego samego i w tym samym momencie, co Ty. Brzydki.

Jedno jest jeszcze pewne. Tobie nie jest potrzebny partner, tylko podnóżek.

Do spełnienia swych marzeń chcesz uciec się do oszustwa, manipulacji, szantażu. Wg mnie takie zachowania są charakterystyczne dla... osób niedojrzałych emocjonalnie.

7

Odp: zmusić do ślubu?
MałyMisiu napisał/a:

Annemone logiki nie widzę w tym, że z jednej strony nie chce dziecka, ale jakbym była w ciąży to by się cieszył- nie jest to bynajmniej dziwne?

Bynajmniej, nie jest to dziwne tongue Ja to rozumiem tak, że on nie chce jeszcze brać na siebie odpowiedzialności za decyzję o posiadaniu dzieci, nie czuje się w pełni gotowy, ale jeśli stanie przed faktem dokonanym - jesteś w ciąży, to postara się to zaakceptować i przyjąć fakty takimi, jakimi są. Rozumiem to, bo sama mam takie podejście. Nie chcę mieć dzieci jeszcze przez najbliższych parę lat, bo nie czuję się zupełnie na to gotowa i nie mam najmniejszej potrzeby posiadania dzieci, ale gdyby okazało się, że "wpadłam", to przyjęłabym to "na klatę", pokochałabym moje dziecko i starałabym się wychować je najlepiej, jak potrafię.

MałyMisiu napisał/a:

pobralibyśmy się, ale będę miała świadomość, że przyczyną ślubu jest dziecko a nie jego chęci...

A nie zniechęca Cię perspektywa świadomości, że przyczyną ślubu byłoby Twoje przymuszenie, a nie jego chęci? Zasada jest taka sama przecież. Jeśli chcesz, żeby oświadczyny wynikły z jego wewnętrznej chęci i potrzeby, pozwól mu tego zachcieć...

MałyMisiu napisał/a:

Mnie przeraża upływający czas, może wyda Wam się to śmieszne, ale ja wcale nie uważam się za osobę jakąś bardzo młodą, myślę, że to najwyższy czas na sformalizowanie związku i posiadanie dzieci nie che i nie mam zamiaru czekać nawet dwóch lat z zajściem w ciąże, ale pragnę, żeby on też tego chciał, no bo co będzie jeśli tak się nie stanie? Będę musiała go zostawić, poszukać kogoś innego, bo istnieje ryzyko, że on nigdy na ten poważny krok się nie zdecyduje.

Ok, postaram się zrozumieć, jak można w wieku 24 lat czuć się staro tongue Sama mam tyle i to mój facet chce ślubu, tym bardziej że mieszkamy ze sobą od półtora roku, tydzień temu przeprowadziliśmy się na własne, oboje mamy w miarę stabilną pracę (o ile w tym kraju można mówić o czymś takim jak stabilna praca) i dla niego "to już czas". Mnie w ogóle myśl o zakładaniu rodziny nie kręci, nie mam najmniejszej potrzeby wychodzenia za mąż i rodzenia dzieci. Nawet nie o to chodzi, że chcę się "wyszumieć" - jestem z moim facetem prawie 8 lat i nigdy nie byłam imprezowiczką czy flirciarą, ale po prostu nie uważam, że ślub coś zmienia - skoro jest nam dobrze i na razie nie mamy problemów natury "technicznej" (dziedziczenie, odwiedzanie w szpitalu, finanse), to jest dobrze tak jak jest. Zastanów się, może po prostu czujesz się w tym związku niepewnie? Może boisz się, że on Ci gdzieś zwieje, że go stracisz?

8

Odp: zmusić do ślubu?
MałyMisiu napisał/a:

Annemone logiki nie widzę w tym, że z jednej strony nie chce dziecka, ale jakbym była w ciąży to by się cieszył- nie jest to bynajmniej dziwne? Jasne, że to dobrze, że by mnie nie zostawił, tego jestem pewna, pobralibyśmy się, ale będę miała świadomość, że przyczyną ślubu jest dziecko a nie jego chęci... Mnie przeraża upływający czas, może wyda Wam się to śmieszne, ale ja wcale nie uważam się za osobę jakąś bardzo młodą, myślę, że to najwyższy czas na sformalizowanie związku i posiadanie dzieci nie che i nie mam zamiaru czekać nawet dwóch lat z zajściem w ciąże, ale pragnę, żeby on też tego chciał, no bo co będzie jeśli tak się nie stanie? Będę musiała go zostawić, poszukać kogoś innego, bo istnieje ryzyko, że on nigdy na ten poważny krok się nie zdecyduje. Dziewczyny a co sądzicie o tym, gdybym to ja mu się oświadczyła? Osobiście nie wyobrażam sobie tego, ale teraz podobno coraz częściej to dziewczyny podejmują inicjatywe....

Twój facet wydaje się być bardzo odpowiedzialnym i otwartym facetem. W jego wieku jest ewenementem niemal na skalę światową. Jasno daje Ci informację, że nie jest jeszcze gotowy. Ani na ślub, ani na założenie rodziny. Gdzie jest logika w tym, że sakramentalne TAK i kawałek papierka zmieni jego podejście o 180 stopni? Tu jest absolutny brak logiki i zdroworozsądkowego myśleniia.

Nie ma nic dziwnego w tym, że Twój facet twierdzi, ze w razie wpadki - przyjąłby sytuację na przyslowiową klatę. Właśnie to świadczy, że traktuje poważnie Wasz związek. Ty go chcesz zmusić, a jak nie da rady - to fora ze dwora. Malo tego - chcesz go oszukać odstawiając tabletki.

Pewnie go straszliwie kochasz. Nad życie normalnie.  Ciągle "ja chcę".

A moze rzeczywiście z oświadczynami nie jest zły pomysł - albo wóz albo przewóz i masz gościa z bani.

9

Odp: zmusić do ślubu?

właśnie nie kręci mnie sama ceremonia, chciałabym, żeby było jak najskromniej, po cichu. Chcialabym po prostu tworzyć już rodzinę. Nie mieszkamy razem, raczej nie ma takiej opcji przed ślubem. Nie zgadzam się z Twoją opinią Wielokropku, no ale przyjmuje do wiadomości. Dziewczyny, ale odpowiedzcie na moje powyższe pytanie- czy dziewczyna może oświadczyć się chłopakowi? Jeśli odmówi to co? Koniec? Czy czekać? Raczej aż taka zdesperowana niejejstem, żeby to robić, ale chciałabym znać Wasze zdanie

10

Odp: zmusić do ślubu?

A kto powiedział, że dziewczyna nie może oświadczyć się chłopakowi? Prawo zabrania? wink Wszystko możesz, pytanie tylko: po co. Po co Ci ślub? Nie zastanawiaj się nad swoją potrzebą, zastanów się: co ślub zmieni? czemu jest taki ważny dla Ciebie? I kolejne pytanie: czemu sam ślub jest dla Ciebie ważniejszy od Twojego faceta?

11

Odp: zmusić do ślubu?

wiem, że jestem egoistką, sama zdaje sobie z tego sprawe. Patrze na to jakie są moje potrzeby, nie widzę, że on jeszcze nie chce, poważnie myśle, że jednak dam mu ultimatum. Kocham go, nawet bardzo. Mówię, że go rzucę jak ślubu nie będzie, ale jestem niemal pewna, że tego nie zrobie, no ale co pozostaje dziewczynie, która chce mieć rodzinę a jej facet nie jest gotowy?

12 Ostatnio edytowany przez Kriss (2012-01-13 19:13:56)

Odp: zmusić do ślubu?

Nie widzę przeciwskazań. Co do odmowy - to przecież Ty sugerujesz, że jak się w dwa lata nie wyrobi z chęcią na dzieci - to go wyautujesz. Od niego chyba nie masz sygnałów o chęci zakończenia związku?

Jak odmówi - trudno.

Edit: takiej dziewczynie, której facet nie chce ślubu i dzieci (jeszcze) pozostaje parę innych wyjść niż kręcenie i oszukiwanie. Poddam pod dyskusję tezę - jeśli się kocha, to się nie oszukuje ukochanej osoby.

13

Odp: zmusić do ślubu?

Przesadzasz, jest b. młody - ma prawo nie byc gotowy na slub i dziecko. Dzisiaj nawet wiele osob po 30 stce nie jest gotowych.
Dlaczego naciskasz, ciesz tym co jest, masz fajnego faceta i zwiazek, na rodzine jeszcze przyjdzie czas.
Dziecko i rodzina to obowiazki - tak Tobie spieszno?

14

Odp: zmusić do ślubu?

Posłuchaj, MałyMisiu, ja popełniłam taki błąd, że naciskałam na ślub. Byliśmy razem 7 lat, zanim się pobraliśmy. Eks nie chciał słyszeć o ślubie, o dziecku i o mieszkaniu razem. Był kompletnie niedojrzały, choć starszy ode mnie, a jak się później dowiedziałam od terapeuty, posiadał osobowość psychopatyczną (skłonność do manipulacji, szantażu emocjonalnego, przemocy). Małżeństwo trwało 2 lata i od pierwszych chwil było koszmarne.

Rozumiem cię, że chcesz ślubu z facetem, z którym jesteś długo, że dla ciebie ślub to naturalna kolej rzeczy w związku. Ale jeśli on nie jest jeszcze gotowy, to albo daj mu czas (weź pod uwagę, że są mężczyźni, którzy nigdy nie dojrzewają) albo zakończ związek i poszukaj kogoś, kto będzie myślał podobnie jak ty. Dla kogo legalizacja związku będzie przejawem miłości i oddania, kto będzie po prostu dorosły. Ja dopiero 4 lata temu trafiłam na takiego kogoś, od 3 lat mieszkamy razem, jesteśmy zaręczeni i wszystko zmierza w odpowiednim kierunku, bez żadnych nacisków z mojej strony.

Zastanów się, co w tej chwili jest dla ciebie priorytetem, czy związek z tym facetem, czy ślub sam w sobie z kimkolwiek, czy związek z dojrzałym człowiekiem, który będzie chciał tego samego, co ty.

Do ślubu nie zmuszaj, to ma być akt woli, a nie przymus. Jeśli ci się zmusić uda, to to się obróci przeciwko tobie, możesz być pewna.

15

Odp: zmusić do ślubu?

Odwrocmy role. Ty w tej chwili nie chcesz slubu, dzieci bo nie jestes zwyczajnie na to gotowa, a chlopak naciska, stawiajac ultimatum ze chce juz teraz, w tej chwili slub a jak nie to z Wami koniec. Przy okazji mowiac, ze z najblizszym czasie rowniez planuje miec dzieci, a Ty szok bo nie chcesz brac na siebie tak duzej odpowiedzialnosci. Co robisz? Uciekasz gdzie pieprz rosnie. I tak moze stac sie w Twoim przypadku, gdy  postawisz go przed faktem dokonanym. Nie zdziw sie, ze zostawi Cie po tym jak kazesz mu wybierac.
I tak na dobra sprawe mezczyzna w tym wieku ma prawo byc nie gotowy jeszcze na tworzenie rodziny, on ma tylko 26 lat!
Zreszta zawaracie zwiazku malzenskiego nie da Ci gwarancji na to, ze do konca zycia bedziecie razem.

16

Odp: zmusić do ślubu?

Jestem w szoku. Faktycznie taki "mały misiu" z Ciebie: to Ty jesteś niedojrzała i nawet tego nie widzisz. Zachowujesz się jak dziecko, które chce dostać wymarzoną zabawkę. Jak możesz w ogóle mówić, że gościa kochasz, skoro nie szanujesz jego zdania? Bez szacunku nie ma miłości. Dawno nie czytałam wypowiedzi tak egoistycznie nastawionej osoby... A szantaże i zajście w ciążę za jego plecami to już po prostu poniżej pewnego poziomu. Zerwij z nim dla jego własnego dobra, daj mu szansę na prawdziwą miłość, ciepło i normalną rodzinę. A jak masz takie parcie na dziecko to idź do banku spermy, ale nie zmuszaj nikogo do bycia dawcą...

17

Odp: zmusić do ślubu?

Witaj MalyMisiu,
moim zdaniem my kobiety mamy bardzo dobrą intuicję i musimy jej zaufać. Jeżeli czujesz, że on się boi i nie chce tego ślubu to nie warto go do tego zmuszać, ale nie wato też tkwić w takim związku.
Musisz zaufać swojej intuicji.

18

Odp: zmusić do ślubu?

Oj rzuciłyście się na dziewczynę, ze chce ślubu. Ona ma takie samo prawo chcieć jak jej partner nie chcieć. Problem zaczyna się w momencie kto ma odpuścić. Nie zmuszając go do ślubu ona zmusza siebie  do trwania w takim stanie rzeczy, który jej nie odpowiada. Zmuszając go to on znajdzie się w nikomfortowej sytuacji. Tak źle i tak niedobrze.
Autorce proponuję poszukać kogoś innego. Po co się zmuszać do czegoś? Sama twierdzisz, że na słowo "slub" chlopaka oblewa zimny pot i panika. Masz prawo chcieć wyjść za mąż i masz prawo znaleźć sobie chłopaka, który też będzie chciał. Nie masz prawa jednak zmuszać kogoś do ugięcia się pod Ciebie.

19

Odp: zmusić do ślubu?
MałyMisiu napisał/a:

właśnie nie kręci mnie sama ceremonia, chciałabym, żeby było jak najskromniej, po cichu. Chcialabym po prostu tworzyć już rodzinę. Nie mieszkamy razem, raczej nie ma takiej opcji przed ślubem. Nie zgadzam się z Twoją opinią Wielokropku, no ale przyjmuje do wiadomości. Dziewczyny, ale odpowiedzcie na moje powyższe pytanie- czy dziewczyna może oświadczyć się chłopakowi? Jeśli odmówi to co? Koniec? Czy czekać? Raczej aż taka zdesperowana niejejstem, żeby to robić, ale chciałabym znać Wasze zdanie

Nie da sie zjesc ciastko i miec ciastko. Jesli planujesz sie oswiadczac i stawiac ultimatum to musisz byc przygotowana na to ze moze bedziesz musiala to ultimatum wprowadzic w zycie. Czyli zabrac swoje zbawki i isc do innej piaskownicy. Ale jesli nie jestes na to gotowa to tylko zrobisz z siebie kretynke i pokazesz facetowi ze twoje "grozby" sa tylko goloslowne smile I wtedy juz jestes na straconej pozycji.
Co do pytania...Tak kobieta moze sie oswiadczyc facetowi. Chociaz moze nie do konca wyobrazam sobie laske kleczaca przed gosciem z obraczka w reku smile Ja zrobilam to tak: powiedzialam ze robimy sie mlodsi a nie coraz starsi, jestesmy ze soba dlugo i dobrze nam razem, chcemy tych samych rzeczy i ze ja chetnie bym w najblizszym roku uslyszala jasna deklaracje co do naszej wspolnej przyszlosci. Tez szarpnelam za smycz smile i powiedzialam ze jesli on nie chce wiekszego zaangazowania to bedziemy musieli sie rozstac. Ale ja bylam w pelni przygotowana na fakt ze uslysze "Tam sa drzwi" i niejako zaocznie pogodzilam sie z konsekwencjami. A ty? Jestes gotowa zostawic go i podazyc swoja droga? Jetes gotowa nigdy wiecej nie uslyszec jego glosu, nie poczuc pocalunku? Jesli tak to wal to ultimatum i badz silna smile Ale jesli nie to moze warto poczekac jeszcze z rok czy dwa i osiagnac swoj cel odrobine pozniej?

20

Odp: zmusić do ślubu?

MalyMisiu, czy na prawde uwazasz, ze szantaz i przymus dobrze odbije sie na Waszym zwiazku? Pamietaj, ze nawet jesli Ci sie uda, to predzej czy pozniej zostanie Ci to wypomniane. Rozumie, ze pragniesz slubu i dziecka, tak jak wiekszosc kobiet. Ale moze lepiej porozmawiac o tym na spokojnie. Zapytac go wprost, czy jest na to gotowy czy tez nie. Powiedziec mu, ze widzisz jego reakcje dotyczaca slubu i chcesz wiedziec co tak na prawde on o tym mysli. Tak szczerze. Co to tabletek, to tylko i wylacznie Twoja sprawa. Jesli jednak on sie dowie, ze postapilas tak za jego plecami, nie uwazasz, ze poczuje sie bardzo oszukany, pomimo tego, ze dzidzie bedzie kochal ( tak wynika z jego wypowiedzi). Sama napisalas, ze jest emocjonalnie niedojrzaly i zachowuje sie jak dziecko, moze po prostu nie jest na to jeszcze gotowy? Pamietaj, ze my kobiety szybciej dojrzewamy emocjonalnie i stad Wasze nieporozumienie smile
Daj znac jak sie wszystko uklada. Pozdrawiam cieplutko.

21

Odp: zmusić do ślubu?

Ja Ciebie rozumiem bo mam tak samo smile Mam 25 lat i chęć zacząć nowe życie, gdzie mzczyzna nazwie mnie zona smile
Miszkamy razem 2, 5 roku. Z mojgo faceta ust nigdy nic nie wyszlo to ja zaczelam mu pokazywac mowic w taki sposob ze musi zrozumiec ze musi sie zdecydowac na cos, ( choc takze bym tego nie zrobila ).  NIGDY nie oswiadczylabym sie pierwsza, no nigdy, takie upokarzajace ( choc tez troszke upokarzajaco sie zachowalam smile ) . Ja po prostu znalazlam sobie pierscionek jaki bym chciala dostac, wyslalam mu na e mail  linka jaki, napisalam kilka zdan ze ja glupieje na tym punkcie, ze bardzo mi zalezy, ze obojetnie co nie zrobi to bede z nim uszanuje Jego decyzje ale obudzilo sie cos we mnie....I tak stopniowo idziemy do przodu, chyba przeskoczyl na dalszy etap, rozmowy o dzieciach itd smile Choc czuje ze wymusialam troche.

22

Odp: zmusić do ślubu?

Droga Autorko,

Sama kiedyś popełniłam ten błąd - jak się okazało obecnie na moją korzyść związek się rozpadł. Mój ex panicznie bał się zobowiązań i tworzenia rodziny. Mówił to samo w przypadku, gdybym zaszła w ciążę, to.... Z tym, że On oświadczył mi się sam bez nacisków z zewnątrz (sam mówił o tym pół roku przed zaręczynami). Do około pół roku po zaręczynach zależało mi na tym, na czym Tobie zależy obecnie. Później zaakceptowałam stan rzeczy i zrozumiałam, że ani psychicznie, fizycznie ani mentalne nie jesteśmy na to gotowi. Niestety nie dał sobie przetłumaczyć mojej wizji logicznej, dorosłej i świadomej wizji. Było za późno. I się cieszę, bo sam jak powiedział, to było dziecinne. A miałam tyle lat co Ty, on rok starszy od Twojego.... Moja dobra rada dlatego:
Wyluzuj i daj chłopakowi czas na zastanowienie, musi dojrzeć. Nie odrazu Rzym zbudowano. Chcesz potem żyć z kimś uwięzionym we własnych szponach??? Z kimś, kto będzie całe życie miał wyrzuty, że baba zmusiła go do żeniaczki?

23

Odp: zmusić do ślubu?

Jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała. Eks jakiś czas po ślubie powiedział mi, że ożenił się ze mną, bo po pierwsze to ja chciałam, a po drugie, bo chciał zobaczyć jak to będzie. Nie dlatego, że mnie kochał - to przyznał sam, ani dlatego że to naturalna kolej rzeczy - to przyznał, ani dlatego że do tego dojrzał - to przyznał podczas rozwodu. Chciałabyś, żeby twój facet ci coś takie powiedział po ślubie? Że tak naprawdę nie chciał, a zdecydował się z powodu okoliczności zewnętrznych tylko i wyłącznie? Wątpię. Dlatego daj sobie i jemu na wstrzymanie, mówiąc kolokwialnie.

24

Odp: zmusić do ślubu?

Większość mężczyzn boi się ślubu i na same słowa o nim są cali zlani potem smile Jeżeli Twój chłopak po szczerej rozmowie z Tobą nie jest gotowy na kolejny etap to nie rezygnuj ze swoich marzeń ale szukaj innego partnera-manipulacja i oszustwa są bezsensu.

25

Odp: zmusić do ślubu?

Droga Autorko posta, czy jedynym  priorytetem w Twoim życiu jest ślub, biała sukienka, orkiestra i cały ten cyrk? Rany, musisz być zdesperowana, skoro na siłę. Małżeństwo to ogromna odpowiedzialność nie tyle za siebie, co za drugiego człowieka. Właśnie z takich desperacji potem co 5 małżeństwo znajduje się na wokandzie. Nie jestem osobą do prawienia morałów, każdy żyję, jak chce, ale pomyśl logicznie, czy to Ten, czy macie gdzie mieszkać, jak wygląda sytuacja materialna. Z pośpiechu tylko diabeł się cieszy. Rozważ to i błagam tylko się mu pierwsza nie oświadczaj, miej odrobinę godności. Pozdrawiam.

26 Ostatnio edytowany przez staram_sie (2012-01-14 12:34:19)

Odp: zmusić do ślubu?

co do oświadczyn - zastanów się dobrze czy to nie jest naciskanie z Twojej strony i jak On to odbierze:)

27

Odp: zmusić do ślubu?

Zgadzam się z Teo. Dziewczyna ma takie samo prawo do chcenia ślubu jak i on do niechcenia go. Uważam jednak, że chłopak ponosi tu większą winę- bo jak autorka pisze, to RAZEM uzgodnili, że ślub będzie w czerwcu. Jeśli nie był gotowy, to po co ją nakręcał, a następnie zwodził? To zwykłe oszustwo, jeszcze gorsze, bo na pewno widział, że bardzo jej na tym zależy. Gdyby od początku mówił, że nie chce ślubu, rodziny, dzieci- to co innego, wtedy sytuacja byłaby jasna, a pragnienia autorki wzięte z kosmosu.

Ktoś tu musi odpuścić. Trzeba usiąść, na spokojnie porozmawiać. Jeśli on chce tego ślubu- to brać ślub. Jeśli nie chce tego ślubu teraz- ustalić nieprzekraczalny termin. Jeśli nie chce ślubu w ogóle- rozważyć, co jest wyżej na liście priorytetów- on czy ślub.

28

Odp: zmusić do ślubu?

Ale kochana autorko, na co to? Nie jestem pewna, czy Twoje życie zmieni się o 180 stopni z chwilą wyjścia za mąż. Ze otworzy się przed Tobą bajeczny świat samych szczęśliwości i wspaniałości tylko z powodu statusu "żony".  Nie, kochanie, wszystko zostanie tak samo! On nie zrobi się nagle jakimś facetem z nadnaturalnymi zdolnościami, nie odkryjesz u niego jakichś drogocennych kopalń- to wszystko masz już teraz smile
Dlaczego nie zamieszkacie razem? Chociażby wynająć jakieś mieszkanko. Co innego spotykać się nie mieszkając ze sobą, a co innego poznać się pod jednym dachem. Może on przekonać się, jak to jest i spodoba mu się takie życie- coś w nim pęknie,a może być odwrotnie- Wasze nieszkodliwe dotąd przyzwyczajenia mogą okazać się murem nie do przebycia. w każdym razie nie zostawiaj tego tak, jak teraz jest, bo Twoja frustracja będzie rosnąc,a i on będzie czuł się napastowany.  Pogadajcie, weźcie pod uwagę Wasze wspólne pragnienia i spróbujcie dojść do kompromisu. Ktoś Ci doradza, zebyś znalazła sobie innego. Guzik prawda- wszyscy jesteśmy nauczeni z kopyta łatwego rezygnowania, jak coś nie pasuje- a może da się znaleźć wspólne wyjście? Przecież jesteś ze swoim facetem z jakiegoś powodu, a ewentualną trudnością jest tylko jego niechęć do ślubu i niemrawe rozmowy o dzieciach. Okażcie obydwoje trochę dobrej woli i chęci, by wysłuchać drugą osobę. Bez pretensji- niech to będzie po prostu rozmowa o Waszej przyszłości i Waszych pragnieniach.  Życzę Wam wytrwałości i trzymania nerwów na wodzy smile

29

Odp: zmusić do ślubu?

Mysle ze nie powinnas wymuszac na swoim partnerze decyzji co do slubu.Nic na sile !!!! Moj syn mial dziewczyne,po 2 latach chodzenia wymusila zareczyny(mieli po 23 lata) w nastepnym roku chciala wymusic slub ,i wiesz co sie stalo..... nastapil koniec !!!! syn nie byl przygotowany...chcial dokonczyc studia ...a byli taka fajna para(bardzo ja lubialam) !!!! dziewczyno !!!!jesli masz super relacje i jestes szczesliwa ze swoim partnerem to pozostaw to tak jak jest !!!czas zrobi swoje,zobaczysz Twoj partner dojrzeje do tego.Papierek naprawde nic nie znaczy !!!! zycze powodzenia !!!

30

Odp: zmusić do ślubu?

Kobietki baaaardzo Wam dziękuję za wszelkie rady! Przeczytałam tu odpowiedzi potępiające i te wspierające, wszystkie przyjęłam do wiadomości i wiem, że we wszystkich jest po troche racji. Zdaję sobie sprawe z tego, że jestem egoistką. Na prawde kocham mojego faceta, właśnie dlatego chce z nim spędzić całe życie. Nasz największy problem polega chyba właśnie na tym, że różnimy się pod względem dojrzałości emocjonalnej i gotowości do założenia rodziny. Najgorsze jest to, że jego mama twierdzi, że jeszcze mamy czas i ona go jakby odciąga od tego pomysłu- ale ja pytam na co tu czekać? Aż się sobą znudzimy i nasz związek stanie się "przechodzony"?

31 Ostatnio edytowany przez LapkaPandy (2012-01-14 18:38:16)

Odp: zmusić do ślubu?
MałyMisiu napisał/a:

Najgorsze jest to, że jego mama twierdzi, że jeszcze mamy czas i ona go jakby odciąga od tego pomysłu- ale ja pytam na co tu czekać? Aż się sobą znudzimy i nasz związek stanie się "przechodzony"?

Papierek nic nie zmienia. Jak kochacie się dzisiaj to tak samo będzie za tydzień, rok czy 10 lat. Dzisiaj większość bierze ślub później bo i dojrzewa się później i życie trochę inne niż 20 lat temu. Mama jego ma dystans, on też tylko Tobie trochę go brakuje...

32

Odp: zmusić do ślubu?

I papierek tez nic nie gwarantuje.....nie chodzi o to żeby pochodzić z kimś 1 rok czy 3, tylko o to żeby byc szcześliwym z kimś dłuzej, duzooooo dlużej......więc co to znaczy "przechodzony"???

33

Odp: zmusić do ślubu?
MałyMisiu napisał/a:

ale ja pytam na co tu czekać? Aż się sobą znudzimy i nasz związek stanie się "przechodzony"?

Jeżeli macie się sobą znudzić, a związek stać się ma "przechodzonym", to ślub jest tylko przeszkodą. Trudniej będzie się rozwiązać formalne więzy (miłości już nie będzie).
Zawarcie go nie gwarantuje tego, że związek wasz będzie żywym, pełnym miłości i wzajemnego zainteresowania.

34

Odp: zmusić do ślubu?

Kochana!
Jesteście tacy młodzi! Używajcie życia, cieszcie się sobą! Jeszcze będziecie mieli dość pieluch, problemów, chorób dzieci, wywiadówek w szkole, zakupów, prania, sprzątania!
I będziesz marzyła, żeby poszaleć jak tedy gdy miałaś te dwadzieścia kilka lat!
Wrzuć na luz!

35

Odp: zmusić do ślubu?

Witam Was moje drogie!
Czuje ogromny smutek.... Przycisnełam ostatnio swojego faceta, chcialam konkretnie wiedziec na czym stoje... no i się dowiedziałam:( Powiedział mi, że nie czuje się gotowy, że jest mu dobrze tak jak jest, powiedział, że nie oświadczy się prędzej niż za 2,3 lata, bo po prostu nie czuje potrzeby założenia jeszcze rodziny. Zrobił mi nadzieje a teraz ją brutalnie odebrał. Co ja mam Kobietki zrobić? czekać i żyć nadzieją, że dorośnie, że zapragnie tego samego co ja? Świadomość, że jeszcze tak długo nie będę miała rodziny baaaaardzo mnie przygnębia i każe zastanowić się nad sensem tego związku.

36 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-02-24 13:10:10)

Odp: zmusić do ślubu?
MałyMisiu napisał/a:

Witam Was moje drogie!
Czuje ogromny smutek.... Przycisnełam ostatnio swojego faceta, chcialam konkretnie wiedziec na czym stoje... no i się dowiedziałam:( Powiedział mi, że nie czuje się gotowy, że jest mu dobrze tak jak jest, powiedział, że nie oświadczy się prędzej niż za 2,3 lata, bo po prostu nie czuje potrzeby założenia jeszcze rodziny. Zrobił mi nadzieje a teraz ją brutalnie odebrał. Co ja mam Kobietki zrobić? czekać i żyć nadzieją, że dorośnie, że zapragnie tego samego co ja? Świadomość, że jeszcze tak długo nie będę miała rodziny baaaaardzo mnie przygnębia i każe zastanowić się nad sensem tego związku.

MalyMisiu,wydaje mi sie ( z Twoich slow) , ze Ty masz jakis problem.
Piszesz, ze masz nadzieje , ze Twoj partner dorosnie ( znaczy stanie sie dojrzaly) i poprosi Cie o reke.Czy Ty uwazasz ,ze na tym polega dojrzalosc? Zalozyc rodzine ? I co ? I pstryk-jest sie dojrzalym ?
Nie tedy droga.
Wrecz przeciwnie-dla mnie jego postawa JEST dojrzala.Mowi szczerze jak czuje,nie oklamuje Ciebie.

Powiem szczerze, rozumiem jego, Ciebie -nie.

37

Odp: zmusić do ślubu?

Pomaranczowa1 ale czego nie rozumiesz? Że che założyć rodzinę, że chce mieć dzieci? to jest takie trudne do pojęcia? Odnosze wrażenie, po wcześniejszych postach również, że jeśli dziewczyna jest gotowa i chce założyć rodzinę, a facet tego nie chce to on jest tym dobrym? on jest tym dojrzalszym? jak to? Zupełnie tego nie rozumiem. Co jest ze mną nie tak? Powinnam być zimna, bez grama uczuć? nie hajtać się nigdy i nie tworzyć poważnych związków a póżniej małżeństwa? Dlaczego moje potrzeby są mniej ważne niż jego niegotowość?!

38

Odp: zmusić do ślubu?

czego nie rozumiem ?
Nie rozumiem Twojego parcia na slub.
Dla mnie to nie do pojecia.Jak kogos kocham , to chce z nim BYC.Takie rzeczy, jak papierek z podpisami do tego nie potrzebne.
Ale to moje zdanie -nie kaze Ci przeciez go podzielac.

I gdzie ja napisalam, ze powinnas byc zimna, bez grama uczuc?
Ja JESTEM zawsze za okazywaniem uczuc.

39

Odp: zmusić do ślubu?
MałyMisiu napisał/a:

Pomaranczowa1 ale czego nie rozumiesz? Że che założyć rodzinę, że chce mieć dzieci? to jest takie trudne do pojęcia? Odnosze wrażenie, po wcześniejszych postach również, że jeśli dziewczyna jest gotowa i chce założyć rodzinę, a facet tego nie chce to on jest tym dobrym? on jest tym dojrzalszym? jak to? Zupełnie tego nie rozumiem. Co jest ze mną nie tak? Powinnam być zimna, bez grama uczuć? nie hajtać się nigdy i nie tworzyć poważnych związków a póżniej małżeństwa? Dlaczego moje potrzeby są mniej ważne niż jego niegotowość?!

Ja cię za to doskonale rozumiem. Mężczyźni z różnych względów unikają ślubu. Kojarzy im się z czym "na zawsze", z "nie ma odwrotu", z beznadziejnym małżeństwem jego rodziców (złe wzorce), z klatką, kajdanami itp. Moim zdaniem dojrzały człowiek jest w stanie i powiem więcej - jest chętny do podjęcia zobowiązania wierności i miłości na całe życie, jakim jest małżeństwo. Tobie przecież nie chodzi o papierek, tylko o to zobowiązanie. I tego chyba Pomarańczowa nie rozumie. Bycie razem to nie tylko przyjemności, ale i trudy dnia codziennego, obowiązki, jeśli on od tego ucieka, to dla mnie sprawa jest jasna. Kończyć związek i szukać kogoś, kto ma takie same podejście do życia co Ty.
Tu nie chodzi o papierek i podpisy, tylko o to, że facet ewidentnie ucieka przed tym, co ten papierek za sobą niesie.
Jeśli on nie czuje się gotowy, chce jeszcze czekać, to jaką masz gwarancję, że za 2,3 lata się zmieni, że dojrzeje? Żadnej. Nikt tego nie wie, nawet on. Co jeśli za kilka lat ci powie, że jednak nadal nie jest gotowy? Albo będzie ci mówił przez najbliższe 10 lat, że nie jest gotowy na dziecko?
Czy chcesz założyć rodzinę właśnie z nim i czekać nie wiadomo jak długo, aż łaskawy jaśnie pan się zdecyduje? Wydaje mi się że gdyby był pewny swoich uczuć do Ciebie, gdyby naprawdę, dojrzale Cię kochał, to by się nawet nie zastanawiał.
Czy chcesz w ogóle założyć rodzinę, nie ważne z kim (jasne, nie tak do końca "nie ważne", ale to taki skrót myślowy)? Czy widzisz swoją przyszłość jako przyszłość spełnionej, szczęśliwej żony i matki? Jeśli tak, to poszukaj kogoś, kto Cię tak pokocha, ze będzie chciał być z Tobą jak najszybciej, na zawsze i nie będzie się wahał ani chwili.

40

Odp: zmusić do ślubu?

po ostatnim poscie jestem zniesmaczona piszesz dziewczynie ze chłopak 26 letni jej naprawde nie kocha bo co bo nie chce ślubu?przeciez to śmieszne,niektórzy dłuzej dojrzewają do tej decyzji,i to wcale nie jest miarą miłosci ,sama mam 28 lat i na myśl o ślubie mi słabo,i masz racje piszac jej zeby sie z nim rozeszła ,bo jezeli ona taką decyzje podejmie to bedzie jedynie znaczyło ze to ona go nie kocha,bo ma parcie na ślub wiec zrywa zeby znaleśc chłopaka który z nią ten ślub weżmie.Halo a co z miłoscia ,z uczuciami?to tak go kocha ze wie chce za niego wyjsc za mąz ,a potrafi z nim zerwać i życ bez niego?jedno jest sprzeczne z drugim,gdzie tu w takim razie mowa o miłości?

41

Odp: zmusić do ślubu?

małyMisiu kolezanka Emilia bardzo dobrze Ci poradziłą tak rozstan sie ze swoim chłopakiem,znajdz byle jakiego pierwszego napotkanego na swojej drodze upewniwszy sie w tym ze chłopak ma taką samą wizje jak Ty,a bedzie to oznaczało ze napewno bardzo mocno Cie kocha (nawet za bardzo sie nie poznawajcie bo strata czasu przecież) wezcie ślub no bo juz tak stara mówisz jesteś ach juz 24 lata zegar bije,pozniej gromadka dzieci ,tylko miej na wzgledzie ze rozwody tez istnieją:)

42

Odp: zmusić do ślubu?

Boszsze! Emilia,
Nie dziwie sie, ze jest tak wiele nieszczesliwych kobiet , niespelnionych i zgorzknialych.
O czym Ty piszesz ? Ten chlopak jest niedojrzaly ? Ucieka?

G W A R A N C J I   MalyMisiu nie dostanie ?? Jakiej gwarancji?

Powiem Ci szczerze uciekalabym (jako mezczyzna ) od kobiet myslacych tak jak Ty .

Zastanow sie DLACZEGO tak wiele malzenstw jest nieszczesliwych ?
Co sie dzieje z kobietami ?

43

Odp: zmusić do ślubu?

Dziewczyny Wy wszystkie macie racje, widzę, że moje wewnetrzne uczucia zrozumiała tylko Emilia, ale doceniam wypowiedzi Was wszystkich. Nie będę naciskała na ślub- to jest poniżej mojej godności. Napisałam tu, ponieważ chciałam poznać zdanie innych kobiet. Tylko dziewczynki ja się Was pytam co mam robić, żeby o tym nie myśleć? Żeby nie zaczynać z Nim tematu ślubu bo mnie to upokarza? Rzeczywiście boję się, że będę musiała czekać tak jak napisała Emilka nie wiadomo ile lat na podjęcie decyzji z jego strony, nie bluzgajcie mnie za to:) po prostu takie są moje obawy

44

Odp: zmusić do ślubu?
MałyMisiu napisał/a:

Tylko dziewczynki ja się Was pytam co mam robić, żeby o tym nie myśleć? Żeby nie zaczynać z Nim tematu ślubu bo mnie to upokarza?

Mozesz sprobowac troche zmienic swoje myslenie.
Mozesz sprobowac koncentrowac sie na sobie.
Zyj.
Rozwijaj sie.
Jezeli sie kochacie- BEDZIECIE razem. Nie ma innego wyjscia :-)

Mozna zyc szczesliwie do konca zycia BEZ slubu.
Mozna zyc nieszczesliwie majac slub za soba.
I ODWROTNIE :-)

45

Odp: zmusić do ślubu?

Misiu, napisze Ci maila.

46

Odp: zmusić do ślubu?

KASIULA28
Przeczytaj jeszcze raz mój post i przestań się pieklić, bo nie ma o co. Miłość to nie papier, to zobowiązanie, ślub jest takim zobowiązaniem właśnie. Jeżeli nie dojrzał do tej decyzji, to jaka gwarancja, że za 3 lata dojrzeje? Żadna. Dla mnie osobiście ślub to przyrzeczenie, uroczyste, dojrzałe przyrzeczenie, że będzie się ze sobą na zawsze. Miłość i mieszkanie razem wcale nie gwarantują tego, że facet nas nie zdradzi, że związek się nie rozpadnie itp. Ślub oczywiście nie da takiej gwarancji, ale jest wydarzeniem zmieniającym nieco pewne aspekty w podświadomości.

"NIe kocha go bo ma parcie na ślub" - ona nie ma parcia na ślub jako takiego, ona ma parcie na ślub z tym facetem, bo kocha go aż tak bardzo, ze jest mu gotowa przysiąc przed swoim bogiem, że będzie mu wierna i będzie go kochac, i będzie z nim do końca swoich dni. Proste smile.

Dla mnie to nie jest sprzeczne. Mały Misiu jest na tyle dojrzała, że wie, co w życiu jest naprawdę ważne, oczywiście, co jest ważne dla niej. A to jest ślub i rodzina. Dlaczego ma się więc angażować coraz bardziej w związek z facetem, który najpierw ją zwodził, a teraz odwleka decyzję nie wiadomo na za jak długo. Pytanie brzmi więc, czego on się boi, przed czym ucieka odwlekając decyzję o ślubie? Dlaczego ślubu nie chce? Dlaczego nie czuje się na niego gotowy? A może po prostu pdodświadomie czuje, że to jeszcze nie jest "ta" kobieta? Nie wiem, najlepiej jakby Mały Misiu zapytała jego. Jeśli sie z nim teraz rozstanie, to za 2-3 lata może stanąć na ślubnym kobiercu z mężczyzną, który będzie nową miłością jej życia, może być sama, może brać ślub z obecnym albo nadal tkwić w ziwązku z niezdecydowanym facetem. Czasem warto zaryzykować. Ja tak zrobiłam, z pozytywnym skutkiem.

"tak go kocha ze wie chce za niego wyjsc za mąz ,a potrafi z nim zerwać i życ bez niego?jedno jest sprzeczne z drugim,gdzie tu w takim razie mowa o miłości" - czasem miłość to za mało by z kimś być, szczególnie jeśli dwie osoby mają różne priorytety i oczekiwania względem siebie nawzajem.

"znajdz byle jakiego pierwszego napotkanego na swojej drodze (...)" - bzdury piszesz, moja droga. Nie o to chodzi. Wyjźże raz ze swojej skorupki i spróbuj postawić się na czyimś miejscu. Nie poniżaj Małego Misia takimi tekstami. Jej nie chodzi wcale o ślub z kimś pierwszym lepszym, tylko z tym konkretnym facetem. Ona chce wziąć ślub z miłości, a nie ślub dla ślubu. Nikt tego nie chce, gdyby było inaczej to wzięłaby ślub sama ze sobą i poszła na in vitro.

pomaranczowa 1
W naszej kulturze miniej więcej od czasów powojennych jest kryzys męskości i wielu facetów ucieka przed odpowiedzialnością, ślub kojarzy im się jak pisałam wcześniej, a chyba nie raczyłaś zrozumieć, z kajdanami, niewolą, czymś kompletnie negatywnym, utratą wolności itp. Być może jest to uogólnienie, ale jeśli tak nie jest, to dlaczego facet Małego Misia nie chce ślubu? Skoro ją kocha? I chce z nią być?
O gwarancji piszę w tym samym poście, wyżej, w odniesieniu do posta Kasiuli.
Wbrew twoim oczekiwaniom nie mam problemów z facetami smile, tzn. z tym, ilu ich chce ze mną być. I nigdy nie miałam. Nigdy nikogo nie chciałam wrobić w ślub. Dla mnie ślub to dopełnienie związku, kropka nad "i". W tej chwili jestem zaręczona. Mieszkamy razem, a ślub jest dla nas bardzo ważny. Jest w planach, a nie pobraliśmy się jeszcze z kilku obiektywnych przyczyn, o których wolałabym nie pisać na forum. Dla mojego partnera ślub jest tak samo ważny jak dla mnie. Kiedy się poznaliśmy, rozmawialiśmy o życiowych priorytetach i jesteśmy zgodni: rodzina, góry, wspinanie - dokładnie w tej kolejności.

A to pytanie "dlaczego tak wiele małżeństw...?" - jaki ono ma związek z tematem? Nie jestem socjologiem, badań nie robiłam, więc nie wiem. Być może ma to związek z tym, że dwie osoby mają różne oczekiwania względem siebie i nie udaje im się ich spełnić. Nie potrafią ze sobą rozmawiać na ważne tematy wtedy, kiedy czas ku temu, czyli przed ślubem. Ale oczywiście jest też wielu alkoholików, seksoholików, psychofagów w szerokim tego słowa znaczeniu. Co to ma wspólnego z chęcią wyjścia za mąż za mężczyznę, którego się kocha?

MałyMisiu napisał/a:

Tylko dziewczynki ja się Was pytam co mam robić, żeby o tym nie myśleć? Żeby nie zaczynać z Nim tematu ślubu bo mnie to upokarza?

Nie rozmawiaj z nim na ten temat. Olej to. Skup się na tym, co dlas ciebie ważne, znajdź pasję, hobby, częsciej wychodź z domu bez niego, sama czy z koleżankami. Tak, by ten temat nie stał się dla ciebie obsesją. Jeśli czujesz się upokorzona, to pomyśl dla czego.

47

Odp: zmusić do ślubu?

A ja się zgadzam z Emilią i rozumiem MałegoMisia. Oczywiście są wyjątki zarówno wśród kobiet jak i facetów, którzy nie zamierzają nigdy wiązać się formalnie z drugą połową, ale zwykle tacy ludzie stawiają sprawę jasno, że małżeństwo ich nie interesuje i wolą żyć w wolnych związkach. Ale tu w przypadku MąłegoMisia tak nie jest, bo w końcu facet powiedział, że może poprosi ją o rękę za 2-3 lata, a wcześniej też poruszali temat ślubu, a to oznacza, że sam w ogóle nie wyklucza takiego modelu życia dla siebie. Tylko, że 'morze' jest głębokie i szerokie i jeśli on teraz w tym wieku po 4 latach związku nie jest gotowy na taki krok, to śmiem przypuszczać, że za te 2-3 lata nadal nie będzie gotowy(albo będzie, tyle że z nową dziewczyną), bo Dziewczynki nie oszukujmy się nie mówimy tu o 20-latku, tylko jakby nie patrzeć o dorosłym już mężczyźnie. Inna sprawa jakby jego chęć odłożenia tego w czasie wynikała z powodów np. finansowych, ale o czymś takim autorka nie wspomina.
Mam nadzieje, że MałemuMisiowi wszystko się ułoży i będzie szczęśliwa. A jak nie myśleć o ślubie - wrzucić na luz, nic więcej nie zrobisz.

48

Odp: zmusić do ślubu?

Na prawde kocham mojego faceta, właśnie dlatego chce z nim spędzić całe życie.

Małżeństwo nie gwarantuje spędzenia całego życia z jedną osobą.

Jak nie myśleć o obrączce? To proste- myśl o teraźniejszości, ciesz się tym co jest między wami. Mam wrażenie, że żyjesz marzeniami o małżeństwach idealnych. Za dużo mrzonek - za mało realnych doświadczeń.
Nawet nie jesteś gotowa do zamieszkania razem a co dopiero mówić o małżeństwie i dzieciach.

Piszesz, że go kochasz- więc uszanuj jego decyzję i daj mu (i sobie) czas aby dojrzał do związku. Jeśli mu nie dasz czasu - stracisz go. Nikt nie lubi być manipulowany.

49

Odp: zmusić do ślubu?

No tak... Jeśli można mieć seks, oddaną Kobietę i żadnych zobowiązań, to świetna sytuacja. Po co ślub?

Zawsze gdy Kobieta chce ślubu a mężczyzna każe czekać, mam wrażenie, że on traktuje Ją jak poczekalnię.

Gdyby był pewien, że ONA jest TĄ JEDYNĄ, to po co miałby czekać? A on nie chce, bo może mu się trafi "coś lepszego". Wtedy jednym smsem załatwi sprawę.

Jeśli partner naprawdę kocha i wie, że Kobieta chce ślubu, to go weźmie. Dla JEJ przyjemności. Dla upewnienia JEJ,  że jest dla niego najważniejsza.

Mówicie, że on jest taki ach, och wspaniały, bo mówi szczerze. Nie są ważne same słowa patrzcie na zachowanie.

On chce seksu i przyjemnego uczucia że ma Kobietę, nie jest sam, ale nie chce TEJ konkretnej Kobiety uszczęśliwiać.

A Ona czuje, że coś jest nie tak. BO JEST!

Pigułki zmieniły modę, ale nie zmieniły naszych potrzeb...

50

Odp: zmusić do ślubu?
alfaalfa napisał/a:

Małżeństwo nie gwarantuje spędzenia całego życia z jedną osobą.

I wszystko w temacie.
Jesli autorka mysli ze po slubie facet nagle zmieni sie w aniola i zacznie myslec kompletnie inaczej to jest to wielkie nieporozumienie.
Slub nie jest deklaracja absolutnie niczego smile
W dobie powszechnych rozwodow dzisiaj mozna slubowac tej a jutro innej smile
I rozumiem nie gotowosc faceta do ozenku w wieku 26 lat. Autorka wprost mowi ze chce miec rodzine...pewnie krotko po slubie..? Ale nie czarujmy sie. Rodzina to jest ogromna odpowiedzialnosc. Tu juz nie zawsze jest miejsce na spontaniczne decyzje i nie zawsze madre dzialania. I rozumiem ze facet jeszcze nie chce tego poswiecic. Jakby mial 36 lat to bym sie lekko zastanowila. Ale 26 latek uwazam ze ma jeszcze czas.
Manipulacja, zmuszanie,,,nie jestem fanka takich metod.
Dzialaja dopoki drugi czlowiek nam na to pozwala

51

Odp: zmusić do ślubu?
Artemida napisał/a:

Zawsze gdy Kobieta chce ślubu a mężczyzna każe czekać, mam wrażenie, że on traktuje Ją jak poczekalnię.

No oczywiście. Na baczność i na życzenie, trzeba zrealizować baby plany. Bo jak nie, to tupnie nóżką. No a jak to nie pomoże, to będzie szantażować albo mieć pretensję, że on nie może jej przecież traktować jak "poczekalnię".
Ja na miejscu takiego faceta, wiałabym jak najszybciej i jak najdalej od takiej kobiety.

Artemida napisał/a:

Jeśli partner naprawdę kocha i wie, że Kobieta chce ślubu, to go weźmie. Dla JEJ przyjemności. Dla upewnienia JEJ,  że jest dla niego najważniejsza.

Branie ślubu dla czyjejś przyjemności to na pewno 100% pewność udanego związku małżeńskiego tongue

Jeśli partnerzy się kochają, to będą upewniać się o chęci spędzenia wspólnie przyszłości i wspólnie to planować.
Odpowiedzialny, kochający i rozsądny facet zdecyduje się na ślub również dla swojej przyjemności. Gdy jej nie będzie widział w opcji ożenku, to się na to nie zdecyduje. Do kobiety będzie należeć decyzja, czy to uszanuje i przeżyje bez ślubu, czy będzie szukać innego.

Sadie napisał/a:

Manipulacja, zmuszanie,,,nie jestem fanka takich metod.
Dzialaja dopoki drugi czlowiek nam na to pozwala

W dodatku manipulacjami, zmuszaniem raczej nigdy nie odniesie się długofalowego skutku. Cel zostanie osiągnięty, ale przyszłość takiego związku to jedna wielka niewiadoma. Często partner wmanewrowany w taką sytuację, będzie w niedługim czasie uciekał od sytuacji, jaką zafundowała mu "kochająca" kobietka (bo jakże można kogoś kochać, gdy się go sposobem do czegoś próbuje przymusić? ).

52

Odp: zmusić do ślubu?

Jest prosty sposób, żeby skłonić faceta do ślubu, znany od tysięcy lat... powiedzieć mu, że następny seks będzie po ślubie. Wtedy nagle facet potrafi wziąć się w garść i wtedy to mu zależy żeby ślub był szybko. Co nie zmienia faktu, że ten facet którego Ty masz raczej nie nadaje się na męża i za kilka lat założysz tu temat jaka to jesteś nieszczęśliwa... nie chcesz mieć w domu piotrusia pana, na którym nigdy nie można polegać, wierz mi.

53

Odp: zmusić do ślubu?
Artemida napisał/a:

Jeśli partner naprawdę kocha i wie, że Kobieta chce ślubu, to go weźmie. Dla JEJ przyjemności. Dla upewnienia JEJ,  że jest dla niego najważniejsza.

Myślę, że to zdanie z powodzeniem można by zamienić na: jeśli partnerka naprawdę kocha i wie, że mężczyzna nie chce ślubu, to nie będzie na niego naciskać. Dla JEGO przyjemności i komfortu. Dla upewnienia GO, że jego zdanie się dla niej liczy i nie będzie go do niczego zmuszać.

54 Ostatnio edytowany przez DodoMashallah (2012-08-07 10:52:32)

Odp: zmusić do ślubu?
MałyMisiu napisał/a:

Pomaranczowa1 ale czego nie rozumiesz? Że che założyć rodzinę, że chce mieć dzieci? to jest takie trudne do pojęcia? Odnosze wrażenie, po wcześniejszych postach również, że jeśli dziewczyna jest gotowa i chce założyć rodzinę, a facet tego nie chce to on jest tym dobrym? on jest tym dojrzalszym? jak to? Zupełnie tego nie rozumiem. Co jest ze mną nie tak? Powinnam być zimna, bez grama uczuć? nie hajtać się nigdy i nie tworzyć poważnych związków a póżniej małżeństwa? Dlaczego moje potrzeby są mniej ważne niż jego niegotowość?!

Ja ci cos powiem,
bylam z facetem, ktory - wydawalo mi sie - jest niedojrzaly na slub i rodzine... no i wtedy ja wogole o tym nie myslalam. Zerwalam z nim. i znalazlam innego. Myslalam, ze to ten, ze chce rodzine i slub bo o tym rozmawialismy ale oszukal mnie po 4 latach. Poznalam innego... tez nie gotowy.. a moj pierwszy eks? Poznal dziewczyne, zalozyl rodzine i jest szczesliwy... gdybym tylko troche poczekala to mialabym to czego pragne teraz..

Zastanow sie! Zastanow sie dwa razy zanim podejmiesz jakakolwiek decyzje.



Kazdy ma inne pragnienia, wiekszosc kobiet tutaj nie potrzebuje rodziny czy nawet nie spieszy sie im. Ale sa takie dziewczyny jak ja czy ty, ktore tego chca i pragna z calego serca... ja teraz czekam ale nie widze nic....

55

Odp: zmusić do ślubu?
thirdkingdom napisał/a:

Jest prosty sposób, żeby skłonić faceta do ślubu, znany od tysięcy lat... powiedzieć mu, że następny seks będzie po ślubie. Wtedy nagle facet potrafi wziąć się w garść i wtedy to mu zależy żeby ślub był szybko. Co nie zmienia faktu, że ten facet którego Ty masz raczej nie nadaje się na męża i za kilka lat założysz tu temat jaka to jesteś nieszczęśliwa... nie chcesz mieć w domu piotrusia pana, na którym nigdy nie można polegać, wierz mi.

Dlaczego twierdzisz ze 26latek ktory nie chce sie zenic jest nieodpowiednim materialem na meza?
Ja majac 26 lat tez nie chcialam wyjsc za maz. Uplynelo kilka lat, wyszlam za maz i nie uwazam sie za nieodpowiedni material na zone.
Ludzie, w polskiej rzeczywistosci z tego co pamietam 26 latek jest raptem 2 lata po studiach a w niektorych przypadkach dopiero rok po dyplomie. Nie dziwie sie ze facet chce porobic w zyciu cos wiecej niz od razu sie wiazac. Przeciez oni chyba nawet nie mieszkaja razem...
Co zlego ze on rozwaza ta sprawe dluzej? Przeciez to moze pomoc podjac lepsza decyzje.

56

Odp: zmusić do ślubu?

Trzeba dodatkowo pamietac. Ze slub dla wiekszosci ludzi ( w dzisiejszcych czasach) i ten papierek, daje naprawde malo...

I niestety nie ma juz prawie wartosci i nie daje gwarancji na szczescie ani na stabilnosc.

hmm

I znam tez takie przypadlki gdy dziwczyna naciskala, rozstali sie.

On poznal nastepna i sie szybko ozenil. Nie znaczy to jednak ze ozenil by sie z ta pierwsza gdyby jeszcze troszke poczekala.

Moze to znaczyc ze druga kochal na tyle by sie z nia ozenic.

Posty [ 57 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026