Rozstanie:( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: Rozstanie:(

Witam, na poczatku chcialem przeprosic ze pisze dla forum dla kobiet bo jestem facetem ale nie mam sie do kogo zwrocic o pomoc:(
Otorz jestem po slubie prawie 3 lata a znamy sie 6. Od pewnego czasu zaczelo sie psuc miedzy nami z mojego powodu. Nigdy nie potrafilem sie otworzyc, mowic o problemach o tym co czuje. Zona zawsze chciala porozmawiac o przeszlosci ale ja nie chcialem zeby drazyla. Ostatnio powiedziala mi ze nie wie czy nie chce sie rozstac bo chyba uczucie pomalu wygasa. Teraz opiedzialem je wszystkie moje tajemnice wyjawilem wszystko otworzylem sie tak jak kiedys tego chciala. Tylko ze teraz mowi ze juz chyba nie chce tego sluchac:( Caly czas odsuwamy sie od siebie. Przez caly czas pisze tylko z jakims kolega i wiem ze On w pewien sposob podrywa ja i odbiera mi ja. Moja zona zawsze uwazala ze nie potrafila by zdradzic ale on nie daja mi spokoju:( Caly czas chcailbym ja kontrolowac, sprawdzac:( Teraz dalismy sobie dwa miesiace ze moze cos sie zmieni i znowu poczuje. Nie chce zebym mowil ze ja kocham bo mowi ze ona nie moze tego powiedzic. Nie chce zebym ja przytulal bo drazni ja moj dotyk:( Zlosci sie bo caly czas chcem byc mily i mowie komplementy a kiedys tego nie robilem. Mowi ze czuje sie osaczona bo chcem spedzac kazda chwile z nia. Zlosci sie kiedy pytam sie co porobimy. Wiem ze mozna to jeszcze naprawic bo jest calym moim swiatem, i kocham ja najmocniej na swiecie. Poradzcie jak moglbym pokazac jej jak bardzo mi na niej zalezy nie mowiac o tym bo tego nie chce i nie narzucajac sie caly czas. Jestem juz tak zdesperowany ze napisalem tutaj:( Bede wdziczny za kazda rade:(

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozstanie:(

najgorsze jest to, że Ty jej tego nie pokażesz. Sama musi to zrozumieć. A dotrze to do niej tylko wtedy, kiedy Cie już straci. Nowy facet zajmie Twoje miejsce w jej życiu i najpewniej w szybkim czasie okaże się pomyłką, bo to przecież Ciebie pokochała. Jesli coś kochasz, puść to wolno. Jeśli wróci, jest Twoje, jeśli nie, nigdy Twoje nie bylo.

3

Odp: Rozstanie:(

łatwo powiedzieć:( Chciałbym wiedzieć że zrobiłem naprawde wszystko co mogłem. To żona zaproponowała te dwa miesiące więc daję nam szanse. Tylko jak do niej dotrzeć i pokazać jak bardzo ją kocham:(

4

Odp: Rozstanie:(

Z całym szacunkiem dla Ciebie, ale wydaje mi się, że Twoja żona te 2 miesiące to dała sobie na to, zeby upewnić się, że z tym drugim połączy ją coś więcej...

"Kobietę łatwiej rozebrać wbrew jej woli, niż ubrać po jej myśli"

5

Odp: Rozstanie:(

obawiam się, że K.82 ma rację. jeśli chce sie przekonać czy cos do Ciebie czuje to powinna się znów pozwolić adorować, uwodzić, bo tylko tak się o tym przekona. ignorowanie Ciebie na pewno nie uzmysłowi jej uczucia, jakim Cie darzy...

...dążąc do szczęścia....

6

Odp: Rozstanie:(

"Z całym szacunkiem dla Ciebie, ale wydaje mi się, że Twoja żona te 2 miesiące to dała sobie na to, zeby upewnić się, że z tym drugim połączy ją coś więcej..."

Tez mi się tak wydaje. Możliwe, że chce sprawdzić czy przypadkiem z tamtym nie będzie szczęśliwsza. Ale wiadomo początki znajomości zawsze są piękne, a co potem to czas pokaże czy nie będzie tego żałować. Widać, że ona już jakąś decyzję podjęła, a przekonywanie jej do siebie może ją jeszcze bardziej zniechęcić.

7

Odp: Rozstanie:(

Witam ponownie, tylko że moja żona przestała z nim rozmawiać żeby nie dawać mi powodu do zazdrości a także chciałaby wiedzieć że zrobiła wszystko żeby to uratować. Proszę o jakieś rady jak mógłbym się do niej zbliżyć:(

8

Odp: Rozstanie:(

Witam,

Nie wiem.... Musisz po prostu dac jej odetchnac.
Niech zlapie Dziewczyna troche oddechu.
Nie osaczaj jej bo bedzie sie czula jak w klatce, a to na pewno nie sprzyja niczemu dobremu.
I najlepsza dla zwiazku jest rozmowa. To priorytet, otworzenie sie na druga osoba...

To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

9

Odp: Rozstanie:(
Smigol napisał/a:

Witam ponownie, tylko że moja żona przestała z nim rozmawiać żeby nie dawać mi powodu do zazdrości a także chciałaby wiedzieć że zrobiła wszystko żeby to uratować. Proszę o jakieś rady jak mógłbym się do niej zbliżyć:(

Wszystko zostało już powiedziane. Skoro Twoje próby zawodzą, to odpuść. Nie kontaktuj się. Przykro to powiedzieć, ale na siłę kompletnie nic nie zrobisz. Zajmij się sobą, bądź dzielny. Zadzwoni? Odbierz, dowiedz się po co dzwoni i tyle. Zacznie pytać, dlaczego nie trzymasz z nią kontaktu? "Dałaś mi do zrozumienia, że tego nie chcesz, związałaś mi ręce, a ja nie mam zamiaru siedzieć w Twoim więzieniu. Dobrze wiesz, czego pragnę".

Dopóki ona nie poczuje, że Ciebie straci i dopóki nie przekona się, że tego jednak nie chce i nie zacznie walczyć, to odpuść. Inaczej wykończysz i siebie i ją.

10

Odp: Rozstanie:(

Moim zdaniem nie powinna czuć,że Ty za nią "biegasz"- daje jej to poczucie,że to tylko ONA decyduje o waszym związku, a gdzie TY? Też masz uczucia i nie pokazuj,że zniesiesz wszystko-obojętność,złość, bo straci szacunek do Ciebie(no chyba,że bardzo nabroiłeś). Jeżeli poczuje od Ciebie też trochę dystansu to zatęskni,wierz mi. A jeśli chodzi o tego mężczyznę to wiesz...poniekąd rozumiem, bo ja sama nie dostaje odpowiednio tyle ile potzrebuję uczuć i miłych gestów, kobiety tego szukają, a czasami niestety jest w stanie zapewnić im to ktoś inny;( Będzie dobrze

11

Odp: Rozstanie:(
majka3majka napisał/a:

Moim zdaniem nie powinna czuć,że Ty za nią "biegasz"- daje jej to poczucie,że to tylko ONA decyduje o waszym związku, a gdzie TY? Też masz uczucia i nie pokazuj,że zniesiesz wszystko-obojętność,złość, bo straci szacunek do Ciebie(no chyba,że bardzo nabroiłeś). Jeżeli poczuje od Ciebie też trochę dystansu to zatęskni,wierz mi. A jeśli chodzi o tego mężczyznę to wiesz...poniekąd rozumiem, bo ja sama nie dostaje odpowiednio tyle ile potzrebuję uczuć i miłych gestów, kobiety tego szukają, a czasami niestety jest w stanie zapewnić im to ktoś inny;( Będzie dobrze

Tylko może ja teraz aż za bardzo chcem pokazać jej uczucia. Chciałbym pokazać ze zawsze moze na mnie liczyc i polegac. Ze bardzo ją kocham. Nigdy wczesniej nie pokazywałem tego aż do momentu kiedy powiedziala ze to sie konczy. Moze boi sie teraz ze oszukuje?:(

12

Odp: Rozstanie:(

tylko jaki jest ten złoty środek zeby nie pomyslala jak sie nie bede staral az tak ze nie kocham i odwrotnie ze naciskam i przytlaczam?

13

Odp: Rozstanie:(

No właśnie tego nie wiadomo, Ty znasz ją najlepiej,ale taka rada na przyszłość: lepiej dawać tyle ile kobieta potrzebuje niż za mało, bo to rani, wierz mi;/
Myślę,że wystarczą drobne małe gesty, skoro nie chce byś ją przytulał itp to zostawiaj codziennie na lodówce czy stole karteczkę z jakimś miłym słowem, np "musisz wiedzieć,że jesteś dla mnie najważniejsza", bez żadnych głębokich i ciężkich wyznań, stopniowo musisz to robić, a jeśli żona dała wam czas to dobrze,może sama chce sprawdzić czy potrafi zatęsknić za Tobą, potrzebuje tego-daj jej ten czas i nie przyspieszaj nic, ona to doceni;) jak masz jakiekolwiek pytania to pisz, jestem w podobnej sytuacji i też chciał zrobić sobie przerwę,więc dałam mu ją...

14

Odp: Rozstanie:(

Teraz już to wiem ze lepiej dawać tyle ile potrzeba. Tylko czemu człowiek rozumie to dopiero jak może stracić kogoś tak cennego. Teraz już nie popełniłbym tego błędu. Mam nadzieje ze jakoś pomału ułoży się wszystko, bo chciałbym jej teraz dużo pokazać i starać się jak nigdy dotąd.

15

Odp: Rozstanie:(
Smigol napisał/a:

Teraz już to wiem ze lepiej dawać tyle ile potrzeba. Tylko czemu człowiek rozumie to dopiero jak może stracić kogoś tak cennego. Teraz już nie popełniłbym tego błędu. Mam nadzieje ze jakoś pomału ułoży się wszystko, bo chciałbym jej teraz dużo pokazać i starać się jak nigdy dotąd.

Eh widzisz Smigol jestem dokładnie w identycznej sytuacji jak Ty. Nie dawałem tyle ile ona potrzebowała, nie starałem się aż tak bardzo (choć właściwie ona nie mówiła co ją rani z mojej strony bądź czego potrzebuje więcej). I teraz dopiero kiedy już jej niema wiem, żeby być z kimś w związku trzeba się angażować i dawać z siebie 110%. Inaczej nie ma to sensu. Również powiedziała, że musi wszystko przemyśleć, że potrzebuje czasu bo sama nie wie co czuje, wyrzuca wszystkie złe rzeczy które zrobiłem, a wżyciu bym nie przypuszczał, że może ją to zaboleć. Nie może przypomnieć sobie jakiejkolwiek dobrej rzeczy związanej ze mną choć jak sama zapewnia wie że dużo dobrego było z mojej strony.

Ciężki czas mamy chłopie, ale i nauczkę na przyszłość, niezależnie czy z tymi kobietami z którymi obecnie chcemy, czy z kimś nowym. Trzeba się uczyć na błędach.


Pozdrawiam

16

Odp: Rozstanie:(

Czasami trzeba porozmawiać szczerze. Usiąść z żoną i porozmawiać o naszych obawach, o naszych problemach i o tym co z nami się w danej chwili dzieje. Co do twojego wyjawienia całej przeszłości na raz to możliwe że to był trochę błąd. Dla kobiety nie można powiedzieć ot tak wszystkiego od razu i też nie wszystko. Nie kłam ale niektórych rzeczy lepiej nie mów.

17

Odp: Rozstanie:(
majka3majka napisał/a:

No właśnie tego nie wiadomo, Ty znasz ją najlepiej,ale taka rada na przyszłość: lepiej dawać tyle ile kobieta potrzebuje niż za mało, bo to rani, wierz mi;/
Myślę,że wystarczą drobne małe gesty, skoro nie chce byś ją przytulał itp to zostawiaj codziennie na lodówce czy stole karteczkę z jakimś miłym słowem, np "musisz wiedzieć,że jesteś dla mnie najważniejsza", bez żadnych głębokich i ciężkich wyznań, stopniowo musisz to robić, a jeśli żona dała wam czas to dobrze,może sama chce sprawdzić czy potrafi zatęsknić za Tobą, potrzebuje tego-daj jej ten czas i nie przyspieszaj nic, ona to doceni;) jak masz jakiekolwiek pytania to pisz, jestem w podobnej sytuacji i też chciał zrobić sobie przerwę,więc dałam mu ją...

a mogłabyś podać mi do siebie maila bo chciałbym o coś zapytać? Albo napisać do mnie na PW to odpisze. Będę bardzo wdzięczny:(

18

Odp: Rozstanie:(
Louise napisał/a:

Czasami trzeba porozmawiać szczerze. Usiąść z żoną i porozmawiać o naszych obawach, o naszych problemach i o tym co z nami się w danej chwili dzieje. Co do twojego wyjawienia całej przeszłości na raz to możliwe że to był trochę błąd. Dla kobiety nie można powiedzieć ot tak wszystkiego od razu i też nie wszystko. Nie kłam ale niektórych rzeczy lepiej nie mów.

Cały czas staram się rozmawiać i teraz już tylko szczerze. Przysieglem żonie że juz nigdy nie skłamię. Kocham ja bezgranicznie i ufam jak jeszcze nigdy nie ufałem. Wczoraj zapytałem czy boi się ze robię to tylko bo ja tracę i powiedziała ze tak i tak to wygląda. Tylko ze ja naprawdę chce się zmienić. Otworzyłem się i nie zamierzam tego zaprzepaścić. Wszystko tak naprawdę zawdzięczam zonie bo wcześniej pomagała mi. Tak bardzo chciałbym udowodnić ze to wszystko nie jest na pokaz:( Jeszcze niedawno nigdy nie odwarzyłbym się na pisanie tutaj:(

19 Ostatnio edytowany przez Austerlitz (2012-01-14 12:56:38)

Odp: Rozstanie:(
Smigol napisał/a:

Tak bardzo chciałbym udowodnić ze to wszystko nie jest na pokaz:( Jeszcze niedawno nigdy nie odwarzyłbym się na pisanie tutaj:(

Może zmień lekko taktykę? Nie bądź teraz taki zmartwiony i ponury. Zacznij robić to, co robiłeś, gdy ją zdobywałeś. Pamiętasz te czasy? To rób takie małe gesty, uśmiechnij się od czasu do czasu tak jak wtedy, rzuć jakimś tekstem, który jest "Waszym kodem", spróbuj ją podrywać. Jak będziesz widział, że w miarę to działa (bo nie musi zadziałać od razu), to zostaw jej np. liścik: "Cześć, masz na imię xxx, prawda? Ja jestem xxx. Lubię Cię, podobasz mi się. Wyskoczymy kiedyś na kawę i ciastka? Czekam na odpowiedź". To jest banał, nie wiadomo jak ona do tego podejdzie, ale Twoje starania zauważy. Może zostawi odpowiedź: "Cześć, to miłe z Twojej strony, myślę, że mogłabym wyrwać się gdzieś." I później zostawiasz kolejny liścik z czasem i miejscem (dopasowanym oczywiście pod nią). Banał za banałem, co innego możesz zrobić? Nic na siłę. Nie wracaj przy tym wszystkim do przykrych wspomnień. Randkuj z nią, bez rozmów o przeszłości. Powodzenia. smile

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018