Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi??? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 43 ]

Temat: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

Dobry wieczór. proszę was o rade. Nie wiem jak mam odebrać pewne zachowanie kobiety z którą wcześniej byłem, opiszę może co się wydarzyło ponieważ nie wiem jak mam co odebrać?
Chodzi o to że byłem z kobietą 2 lata. Byliśmy zaręczeni mieszkaliśmy ze sobą cały ten czas. Nie widzieliśmy świata poza sobą przez pierwszy rok. Później zaczęły się kłótnie awantury itp. Od jakiegoś czasu ja podejmowałem decyzje że Bede pomagał szwagrowi w transporcie, będę Bral dodatkowe roboty aby mieć jak najwięcej gotówki. Moja kobieta odebrała to tak jakbym nie Bral jej zdania pod uwagę ponieważ za pracę jakie wykonuje dostaje zbyt mało. I postanowiła że odejdzie. Dodam ze zanim tak postanowiła byłem za granica 1,5 msc. I gdy wróciłem wszystko zaczęło się psuć. Postanowiła odejść ode mnie. Tutaj nie wchodzi w grę zdrada czy cos podobnego. Stwierdziła ze cos się wypaliło. Ze mnie nie kocha. Ze mnie nie chce. Tak nagle z dnia na dzien. I po miesiącu rozłąki wyjechała do Niemiec. Gdy tam jest rozmawiamy ze sobą na skype praktycznie po kilka godzin dziennie. Mówi ze jestem jej kolega? i to dla niej nic nie znaczy. Ja o nią Walczę ale uważa ze ta walka jest bez sensu. Mowie jej mile słowa ciągle jej prawie komplementy? aby było jej miło. Mowie jej co robie każdego dnia. Opowiadam jej cale dnie. Pyta mnie czy chodzę na imprezy itd. A ja czuje się wierny i oddany mimo iż ze mną nie jest. I każdy mój komplement zostaje bez odpowiedzi. Chce ja odzyskać? ale każde moje plany uciera i mówi ze nie ma sensu. Ze szkoda jej czasu. Ze teraz myśli o sobie nie o mnie? ze to ze utrzymuje ze mną kontakt robi to dla mnie bo chce aby zerwać ten kontakt stopniowo. Strasznie mi na niej zależy. Czy mam jakieś szanse aby ja odzyskać? Pomocy. Bo ja ja kocham bardzo mocno szczerze. Nigdy jej nie zdradziłem. Tak po prostu podjęła taka decyzje. Czy jest szansa jeszcze dla mnie i dla niej abyśmy byli sobie razem? Abym mógł pokazać ze jest dla mnie najważniejsza? Ze tylko ona się liczy. Kobiety proszę pomóżcie mi jak ja zdobyć? aby była tylko moja na całe Zycie. Nie widzę świata poza nią. życzę milutkiego wieczoru. I w tym świątecznym okresie-wesołych świąt.pozdrawiam.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

Witam !!skoro Twoja dziewczyna podjela taka decyzje to daj jej spokoj, wyraziles sie jasno, ze ja kochasz,ze zalezy Ci na niej.Kobiety nie lubia narzucajacych i skomlajacych  mezczyzn(to moja opinia,nie wiem jak reszta pan?) daj jej czas, moze przemysli swoje postepowanie .Czasami my kobiety nie doceniamy swoich mezczyzn,a jak juz, to jest po ....i zaluja swojej decyzji,ktorej nie mozna cofnac.Proponuje nie kontaktowac sie z nia,jak bedzie jej zalezec znajdzie sposob aby Cie znalezc.Wiem jakie to trudne jak sie kocha,zycze wytrwalosci !!!

3

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

Odpuść, ona już podjęła decyzję i nie przekonasz jej żadnymi czułymi słówkami. Ona już nie chce z Tobą być - im szybciej to do Ciebie dotrze tym lepiej. Teraz wszystko zależy od niej, od Ciebie niestety już nic. Życie czasami bywa brutalne i bezwzględne, ale musimy przyjąć to na klatę i iść dalej. Wiem, że to trudne w tej chwili, ale skup się teraz na sobie. Pisz czasami co tam u Ciebie słychać, jak sobie z tym radzisz. Powodzenia!

Powszechnie szanowany przez niektórych

4

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

Dobrze wiedzieć, że są jeszcze na świecie mężczyźni, którym się CHCE walczyć o swoją kobietę.
Nic Ci nie doradze, bo tu sie nie da generalizować.
Z jednej strony moze ona faktycznie już nie chce.
A z drugiej...kwiaty w dłon i szoruj do Niemiec.
A takie pieprzenie na gg, czy skajpie, czy smsy moze tylko rozjuszyć.
Znam to z autopsji.

Ale...jak juz wpominałam - fajnie, że jesteś facetem, któremu zależy.

Życie to twardy kawałek chleba,
Ale my jesteśmy twardsze! smile

5 Ostatnio edytowany przez Justyna35 (2011-12-19 12:37:15)

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

Witam! może to średnia pociecha na Twoje osamotnienie i ból, który doskonale rozumiem, ale nie jedna kobieta nie pozwoliłaby na Twoje cierpienie. Jeżeli to co piszesz jest szczere i uczciwe to ogromnym szczęściem jest mieć przy sobie takiego mężczyznę i nie jedna z nas o takim marzyła całe życie. Skoro Twoja wybranka jest innego zdania, daj jej odejść - nikogo nie uszczęśliwisz na siłę. Tak można tylko skrzywdzić samego siebie. Odpuść, zerwij kontakt i czekaj.... jeśli nie na nią to na taką, która Cię doceni, pokocha bez granic i uszczęśliwi. Emocje, które targają Tobą obecnie ucichną i zostaną tylko mrocznym wspomnieniem. Pozdrawiam i życzę cierpliwości i rozsądku.

6 Ostatnio edytowany przez Dżoja (2011-12-19 12:48:47)

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

W oczach kobiety mężczyzna powinien być silny duchem, a do tego powinien umieć okazywać uczucia.
Ty te uczucia masz i okazujesz, ale jednocześnie w tym wszystkim zatraciłeś męską "siłę". Stałeś się małym pieseczkiem z podkulonym ogonkiem... sad
Daj jej choć na chwilę spokój i zadbaj o swój hart ducha. Pokochaj siebie, zainwestuj w siebie, bądź mężczyzną odpowiedzialnym, stabilnym. Nie proś swej Pani o akt łaski, tylko pokaż, ze jesteś rycerzem.
Pokaż, ze potrafisz zadbać o siebie, bo to wyśle sygnał, że potrafisz rówinież zadbać o nią. Przestań ją "męczyć" wyznaniami kiedy ona ich nie chce. Pokaż jej swoją niezależność!
Jeśli zechce - wróci, ale Ty nie masz władzy by zrobić to za nią lub by ją do tego zmusić swoja miłoscią.

Niebieski Anioł

7

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

Dziękuję wszystkim za rady które od was otrzymuje. Powiem tak wcześniej nie wiem jak między nami było ale były jak wszędzie wzloty i upadki? To co piszę jest bardzo szczere. Kocham Ją bez granic. Zrobiłbym dla niej wszystko. Staram się być silnym facetem ale gdy tylko wyrażę swoje zdanie ona odbiera to jako sygnał do walki ze mną. Mam na myśli że to co ona powie to prawda i tylko prawda a jeśli moje zdanie jest podobne ale inaczej wyrażone? zaczyna na mnie krzyczeć? wygarnia mi jakieś brudy z przeszłości o czym ja w ogóle nie chcę rozmawiać. Nie wracam do tego nie myślę o tym. Nie wyrzucam jej niczego. Wymazałem to co złe było? Było między nami tak ze ona zostawiła mnie w wakacje. Minął miesiąc postanowiła się do mnie odezwać? jakoś to naprawić. Owszem ja jej dałem szanse. Starałem się aby było dobrze. Ale nie umiem wyjaśnić swojego podejścia? bałem się jej zwierzać, bałem mówić o wszystkim, bałem się zaangażować na nowo? i nagle ona odeszła powodem tego było mój dystans kiedy mnie zostawiła, a na koniec wyjazd na 2 dni do szwagrem za granicę? od tamtej pory nastawienie się zmieniło o 360 stopni. Zaczęła na mnie krzyczeć, wyrzucać wszystkie brudy, ze już mnie nie kocha? zaczęła kłamać ze zablokowała mój numer a tak się nie stało bo sama mi powiedziała w rozmowach na skype. Staram się być silny ale im bardziej staram się od niej uwolnić tym więcej mam myśli w głowie. Tym bardziej serce mnie ciągnie do niej. Nie zrobiłem czegoś co tak drastycznie mogło by się zmienić w tak szybkim czasie? Mówię szczerze że nigdy jej nie zdradziłem, uważałem ja za swoją jedyną panią na tej ziemi i nadal uważam. Kocham ją szczerze bardzo mocno i uczciwie. Teraz gdy wszystko mam poukładane w głowie ona jest taka oschła, raz jest dla mnie milutka mówi do mnie michu a raz mówi że jestem chory że kłamie że moje słowa są puste nic nie warte. A są jak nigdy prawdziwe szczere płynące od serca. Nie ma rzeczy której bym dla niej nie zrobił? staram się być silny ale nie umiem się jej postawić bo gdy to zrobię jest mega zła? jestem tak jak siebie nazwałem ?bezradny?. życzę pogodnego dnia.

8

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

Kurczę,aż ciężko uwierzyć,że piszę to facet. Zazwyczaj kobiety,mają takie problemy. Podziwiam Cię za tą Twoją siłę walki,pomimo,że tak Cię to rani,a dokładnie to kobieta zadaje Ci ból i to niemiłosierny. Jest prawda w tym,że kobiety są mściwe. Tylko dlaczego,aż tak? Dałeś jej szansę powrotu,zrozumiałe jest to,że bałeś się po raz kolejny przed nią otworzyć pomimo tego,że wcześniej nie miałeś z tym problemu znam to z własnej autopsji. Ona powinna Ci w tym pomagać,powinna starać się przekonać do siebie,chociaż i tak o wszystkim złym zapomniałeś i wymazałeś z pamięci,fakt dystans pozostał,ale chodzi w tym o to,aby być z kimś to należy pracować na zaufanie,wolała Cię zostawić. Ok nie wytrzymała tego rozstaliście się. Ty cierpisz,kochasz,tęsknisz,a ona zamiast dać Ci spokój to jeździ po Tobie jak po świni! Rozmawiacie na skype po kilka godzin dziennie,a na pytanie dlaczego utrzymuje z Tobą nadal kontakt skoro nic do Ciebie nie czuje i jesteś taki zły odpowiada,że chce stopniowo zerwać kontakt?! Ha ha śmiechu warte. Jeśli się chce to się potrafi,mój były mnie zdradzał przez 4 lata wracałam,wybaczałam,w końcu powiedziałam dość! Nie chce go znać i koniec i tak się stało całkowity kontakt zerwany,bo po co się użerać. On się wyleczył z tego i ja przynajmniej,mój obecny facet z,którym jestem 2 lata też eks kopnął w cztery litery i nie ma żadnego urywania kontaktu małymi kroczkami. Jesteś naiwny nie chce Cię obrażać,ale taka jest prawda,myślisz,że coś zmienisz tymi rozmowami? Z tego co wyczytałam jest coraz gorzej. Jak tak bardzo Cię nie kocha nie chce być z Tobą i chce się zająć sobą to niech Ci da święty spokój,nie potrafisz się o to upomnieć?! Ty się jej boisz,zamiast się postawić to boisz się jej złości. Miłość nie polega na wyzwiskach i chęci bycia za wszelką cenę ponad tą drugą osobą. Trzeba umieć iść na kompromisy,ona nie potrafi. Swoim zachowaniem pokazuje jaka jest niedojrzała i jakim szacunkiem Cię darzy. Miłość na pewno nie odejdzie z dnia na dzień oj nie,ale nie lepiej pomęczyć się samemu i po czasie trafić na kogoś godnego siebie niż zawracanie sobie głowy kimś kto nie zasługuje na miano "mojej kobiety"? Decyzja należy do Ciebie,ale przestań za nią latać,prosić,słodzić,komplementować,płaszczyć się. Pokaż,że masz swoje zdanie,swoje uczucia i,że nie dasz sobą pomiatać. Nie bój się sprzeciwić. Zaciśnij pięści i daj sobie minimum tydzień na trzymaniu jej na dystans. Nie rozmawiaj z nią na skype,nie pisz smsów,nie odzywaj się po prostu! Wtedy się okaże o co jej naprawdę chodziło. Jeśli się nie odezwie to będziesz musiał się pogodzić z jej stratą,jeśli się odezwie to spytaj prosto z mostu czy oczekuje czegoś od Ciebie,czy znowu chce pokrzyczeć po Tobie,bo nie ma po kim.

Jesteś za fajnym facetem na taką dziewczynę. Nie zasługujesz na takie traktowanie,musisz w końcu to zrozumieć.

Miłości nie przeszkodzi różnica wzrostu,bo i cóż z tego,że on zostanie garbaty,a ona będzie baletnicą? Ważniejsze jest dzisiejsze szczęście smile !

9 Ostatnio edytowany przez aviatorka (2011-12-20 09:37:21)

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

No dobrze, ale tez nie róbcie z Chłopaka Archanioła Gabriela. To co tam sie wydarzyło miedzy nimi, pozostanie miedzy nimi, a jak znam życie, to sie facet szczerze nie przyzna co narozrabiał. Szuka pocieszenia i potwierdzenia swojej wspaniałomyślności i usprawiedliwienia dla siebie i swojego postępowania, kiedy jeszcze był z nią. Kilka razy napisałeś, że "nie zdradziłem". OK, fajnie, ale wierz mi, że jest milion innych, gorszych sposobów na zrażenie do siebie kobiety. Mój prawie juz były małżonek, tez mnie nie zdradził, za to tak mi zgwałcił psychę, ze sie jeszcze długo bedę ogarniać.
Nie bądź taki biedny, smutny, pokrzywdzony.
Wina zawsze lezy pośrodku.

"Brudy z przeszłości" o których nie chcesz rozmawiać. Szkoda, że nie chcesz. Brudy są po to, żeby je posprzątać, a nie zamiatać pod dywan.

Życie to twardy kawałek chleba,
Ale my jesteśmy twardsze! smile

10

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???
aviatorka napisał/a:

Mój prawie juz były małżonek, tez mnie nie zdradził, za to tak mi zgwałcił psychę, ze sie jeszcze długo bedę ogarniać.

To widać po tym poście, m.in. zachorowałaś na mizoandrię...

11

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???
Vuk napisał/a:
aviatorka napisał/a:

Mój prawie juz były małżonek, tez mnie nie zdradził, za to tak mi zgwałcił psychę, ze sie jeszcze długo bedę ogarniać.

To widać po tym poście, m.in. zachorowałaś na mizoandrię...

Gratuluje obycia z Wikipedią.
Jak Ci sie nie podba mój post, to idź na formum "kobiet wiecznie szczęśliwych".
Nie ubliżyłam nikomu moim postem, tymbardziej nie był to atak na Ciebie, więc mnie nie oceniaj - bo mnie nie znasz.

Pozdrawiam serdecznie.

Życie to twardy kawałek chleba,
Ale my jesteśmy twardsze! smile

12

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???
aviatorka napisał/a:

Jak Ci sie nie podba mój post, to idź na formum "kobiet wiecznie szczęśliwych".

A to jest forum wyłącznie dla tych, którzy się z Tobą zgadzają? Interesująca interpretacja regulaminu...

aviatorka napisał/a:

Nie ubliżyłam nikomu moim postem, tymbardziej nie był to atak na Ciebie, więc mnie nie oceniaj - bo mnie nie znasz.

A czy ja napisałem, że ubliżyłaś? Nie, zwyczajnie doszukiwanie się złych intencji u każdego mężczyzny li tylko dlatego, że jest mężczyzną jest przejawem mizoandrii. I żadne Twoje osobiste przeżycia tego nie usprawiedliwiają. To nie wina wszystkich mężczyzn, że wybrałaś sobie faceta z pooranym deklem i nie jest winą wszystkich mężczyzn, że stworzyłaś z nim toksyczny związek. Winne tu są tylko dwie osoby: Ty i Twój facet. A teraz próbujesz zdjąć winę z siebie za pomocą fałszywego wniosku, że wszyscy mężczyźni to świnie. Tak wiem, zaraz zaprzeczysz, że tak myślisz, ale Twoje posty wskazują, że to ja mam rację smile.

13

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???
Vuk napisał/a:
aviatorka napisał/a:

Jak Ci sie nie podba mój post, to idź na formum "kobiet wiecznie szczęśliwych".

A to jest forum wyłącznie dla tych, którzy się z Tobą zgadzają? Interesująca interpretacja regulaminu...

aviatorka napisał/a:

Nie ubliżyłam nikomu moim postem, tymbardziej nie był to atak na Ciebie, więc mnie nie oceniaj - bo mnie nie znasz.

A czy ja napisałem, że ubliżyłaś? Nie, zwyczajnie doszukiwanie się złych intencji u każdego mężczyzny li tylko dlatego, że jest mężczyzną jest przejawem mizoandrii. I żadne Twoje osobiste przeżycia tego nie usprawiedliwiają. To nie wina wszystkich mężczyzn, że wybrałaś sobie faceta z pooranym deklem i nie jest winą wszystkich mężczyzn, że stworzyłaś z nim toksyczny związek. Winne tu są tylko dwie osoby: Ty i Twój facet. A teraz próbujesz zdjąć winę z siebie za pomocą fałszywego wniosku, że wszyscy mężczyźni to świnie. Tak wiem, zaraz zaprzeczysz, że tak myślisz, ale Twoje posty wskazują, że to ja mam rację smile.

Drogi Vuk.
Jeśli to koniec Twojej dogłębnej analizy moich wypowiedzi to:
po pierwsze - bardzo mnie to cieszy
po drugie - to temat bezradnego23, więc przekuj swoje wypowiedzi w takie, które coś do tematu wniosą
po trzecie - nie wszyscy faceci to świnie. Mój brat jest świetny smile
po czwarte - nie masz monopolu na rację, bo tak jak wspomniałm wcześniej - nie znasz mnie.

Pozdrawiam

Życie to twardy kawałek chleba,
Ale my jesteśmy twardsze! smile

14

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???
aviatorka napisał/a:

po drugie - to temat bezradnego23, więc przekuj swoje wypowiedzi w takie, które coś do tematu wniosą

A co tu radzić? On sam świetnie wie, że powinien ograniczyć z nią kontakty do zera i wywalić ze swojego życia. Ale na razie nie potrafi tego zrobić. Jeśli ona zmieni zdanie, to wie jak go znaleźć. Tylko on nie powinien na to liczyć i na to czekać, bo może się przeliczyć i nie doczekać smile. Młody jest, jeszcze nie jedna kobieta się w jego życiu pojawi.


aviatorka napisał/a:

nie masz monopolu na rację, bo tak jak wspomniałm wcześniej - nie znasz mnie.

No nie znam, dlatego mogę oceniać tylko na podstawie tego co tutaj piszesz. I rozumiem twą obecną niechęć do samców gatunku Homo sapiens, bo czytałem Twój wątek. Zwyczajnie na takim etapie teraz jesteś.

15

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

Vuk- dziękuję za męską solidarność. Pani która wyżej się wypowiedziała... myśli że facet każdy jest taki sam. Ze mną jest inaczej. mam swoje uczucia które lokuję w osobie którą kocham. Staram się dla tej jedynej. ale tez mam swoje wymagania. Beata810 świetnie dała mi wiele do myślenia i dlatego postanowiłem dziś kompletnie urwać kontakt... powiem tak- "Nie wyobrażam sobie życia bez niej ale też nie wyobrażam sobie życia bez miłości". zrobiłem to w sposób taki- powiedziałem jej- wiesz jedyne co mogę teraz zrobić aby cię uszczęśliwić to odejść...są święta więc złoże najpierw tobie życzenia- powiedziałem od serca i na koniec teraz będziesz szczęśliwa.bardzo się wkurzyła...miała mi za złe że tak zrobiłem... powiedziałem ze nie pozwolę się już tak traktować...itd.i że ja ciebie dobrze traktowałem...nie mogę być taki słaby. gdzieś ktoś na mnie czeka...a ja jestem dobrym człowiekiem... daje ile mogę. nie moja wina że ktoś się mną bawił... i wykorzystywał moją naiwność... to ja dałem się skrzywdzić.chciałbym walczyć ale nie mogę już znieść tych krzyków w moją stronę, tych olewatorskich tekstów itp. to jest nie do zniesienia...i jeszcze ten śmiech... kobiety piszą że tylko faceci ranią... nie jest to prawdą. oj nie jest to prawdą. zachowam się teraz jak rycerz i zachowam twarz. a skoro jej tak łatwo przyszło...wiem że życie odda jej kiedyś to samo...bo takich naiwniaków jak ja jest już malutko. nie mogę być desperatem... mam swój honor i godność...dziękuję wam za rady. nie zawsze spotkamy się z dobrą radą... sami wybieramy to co dobre dla nas. Dziękuję Wam. Życzę wesołych świąt... wszystkim. pamiętajcie że ciepło które dajecie musi być odwzajemniane...Dziękuję.

16

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

Wedlug mnie , masz juz pozamiatane i nigdy juz jej nie odzyskasz pozwole sobie przytoczyc z innego fotrum tekst ktory ktos mi napisal"Nadzieja umiera ostatnia. Zgódź się na to, że nawet gdyby ona chciała wrócić, powiesz "NIE". Gwarantuje, że to będzie śmiertelny cios dla nadziei. "NIE" odrąbuje korzeń całemu drzewu nadziei a razem z nim umierają gałęzie marzeń i planów, liście wspomnień aż w końcu uschnie całe drzewo, przestanie zabierać życiową energię i pozwoli wzrastać innemu drzewu - niechże to będzie Twój dąb. Tylko zadbaj o niego dokładnie".

17

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

Żeby mój facet tak mnie kochał... sad <marzenie>

18

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

to proste jest kobieta zdecydowana postanowila odejsc i wiecej nie wracac do ciebie to nie niszcz przynajmniej kontaktow kolezenskich usznuj jej decyzje ,jak bedziesz jej mowic o swoich uczuciach do niej stracisz ja jako kolezanke i bedzie unikac kontaktow z toba zeby cie nie zranic  musisz zrozumiec to koniec waszego zwiazku uwazam ze powinienes znalezc sobie nowa kobiete a z byla utrzymywac kontakt kolezenski i nie narzucac sie jej ona ma swoje plany,a na przyszlosc jak bedziesz z jakas kobieta na temat spraw jakich kolwiek omawiajcie wspolnie poto tworzy sie z kims zwiazek,zycze powodzenia

19

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

Dokładnie, też uważam żebyś się nie narzucał, może po prostu daj jej jeszcze trochę czasu.

Najlepiej jest milczeć

20

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

witam powiem tak. zrobiłem o co prosiła...kazała abym się nie odzywał...mówiła mi że mnie nie kocha...ze nie chce mieć ze mną nic wspólnego wszystko co najgorsze usłyszałem od niej...postanowiłem jej posłuchać i mieć w sobie swoja godność. cisza trwała do początku nowego roku...ja poznałem pewna kobietę dodałem ja do znajomych na fcb i nagle otrzymałem wiadomość od mojej byłej...że z jej strony to była gra...ze uwierzyła mi w moje uczucia i że chciała mnie dodać do znajomych na fcb ale po tym co zobaczyła na moim profilu czyli kilka dedykacji dla mnie z piosenkami...od tej poznanej kobiety(dodam ze nie spotkaniem się z nią osobiście)... wiec najpierw powiedziała mi tyle bolącego...mija troszkę czasu i nagle się odzywa ze to była gra...coś chyba tutaj jest grubo nie tak,prawda???co to wszystko ma znaczyć...ja nie dam się sobą bawić mieszać mnie z błotem traktować gorzej niż bóg wie kogo...nie umiem tego zrozumieć...co ona sobie myśli...o co jej chodzi to takie trudne.co to ma znaczyć?

21

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???
bezradny23 napisał/a:

witam powiem tak. zrobiłem o co prosiła...kazała abym się nie odzywał...mówiła mi że mnie nie kocha...ze nie chce mieć ze mną nic wspólnego wszystko co najgorsze usłyszałem od niej...postanowiłem jej posłuchać i mieć w sobie swoja godność. cisza trwała do początku nowego roku...ja poznałem pewna kobietę dodałem ja do znajomych na fcb i nagle otrzymałem wiadomość od mojej byłej...że z jej strony to była gra...ze uwierzyła mi w moje uczucia i że chciała mnie dodać do znajomych na fcb ale po tym co zobaczyła na moim profilu czyli kilka dedykacji dla mnie z piosenkami...od tej poznanej kobiety(dodam ze nie spotkaniem się z nią osobiście)... wiec najpierw powiedziała mi tyle bolącego...mija troszkę czasu i nagle się odzywa ze to była gra...coś chyba tutaj jest grubo nie tak,prawda???co to wszystko ma znaczyć...ja nie dam się sobą bawić mieszać mnie z błotem traktować gorzej niż bóg wie kogo...nie umiem tego zrozumieć...co ona sobie myśli...o co jej chodzi to takie trudne.co to ma znaczyć?

Na prawde nie dostrzegasz tego, ze ta kobieta jest w tym momencie "psem ogrodnika"? A wiesz, że to świadczy o niedojrzalosci? Jak masz szacunek do siebie to odpusc to, zadreczysz sie totalnie. Tak świetnie sie Toba bawi, że nie masz nawet pojecia jakim pionkiem jesteś w jej grze. Pytanie: tak wyobrazasz sobie kobiete swojego zycia?

?Nie oczekuj, a przyjdzie samo?

22

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

Masz racje nie tak sobie wyobrażam swoja kobietę...to jest takie trudne...wie w który punkt uderzyć...bo mnie zna...zadręczam się psychicznie nawet o te dodanie do znajomych tej kobiety.mało tego ona odebrała to jako zdradę...jest za granica...a jak się dowiedziałem poszukała sobie od razu jakiegoś kolesia...gdzieś tam na portalu...i mówi ze to taki sympatyczny chłopak...tak mi prosto w oczy na skype...bo skoro mi wolno dodawać znajome to ona mówi ze teraz z nim flirtuje...to wszystkie jest takie chore ze aż ciężko mi to wszystko jakoś logicznie opisać...nie ma w tym żadnego sensu...co ja mogę zrobić kiedy uczucia we mnie są a jej tak łatwo przychodzi mi mówić takie podle rzeczy...np.tym co zobaczyłam na twoim profilu (kilka piosenek) zabiłeś we mnie ostatnie uczucia jakie do ciebie miałam...mówi tak bo wie ze będę się zadręczał.to jest masakryczne jak postępuję wobec mnie taka kobieta...zastanawiam się dlaczego jeszcze mnie w ogóle ciągnie po takim czymś do niej???zastanawiam się co to za uczucie we mnie siedzi kiedy myśli mnie zjadają...?ciężko mi to określić jako facetowi który przez to przechodzi nadal.nie znam odpowiedzi na to wszystko...???

23

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

Typowy toksyczny uklad- ktory ewidentnie napędza ta dziewczyna. Ogromnie Ci wspolczuje, bo wiem co czujesz.. Doskonale wiem jaka to męka, jaki ból, jaka niepewność..
Ona potrzebuje jedynie psychicznego zapewnienia, że gdzies tam jestes- ma w Tobie jakby poczucie bezpieczenstwa. Jest niedojrzala, zablokowana na normalne zdrowe relacje. Jezeli chcesz byc w zyciu szczesliwy- przyjmij na starcie, że z nią nigdy nie bedziesz, nigdy nie osiagniesz normalnych relacji i odetnij sie od niej. Odloz na chwile uczucia na bok i zastanow sie realnie nad przyszloscią. Kobieta rozsądna, dojrzala, kochajaca nigdy Cie tak nie uszarpie- uwierz.. nie żyj zludzeniami. Przyjmij do glowy fakty bo one Ci pomogą wyjsc na prostą.
Zbyt dlugo zylam w takim ukladzie jak Ty teraz- zeby pocieszac Cie, że życie z taka osoba ma sens, bo nie ma żadnego.

?Nie oczekuj, a przyjdzie samo?

24

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

invisible bardzo Tobie dziękuje.twoje słowa są dla mnie takie ważne.nie wiem co ja bym zrobił gdyby nie twoje mądre wypowiedzi adekwatne do sytuacji. trwam w tej relacji ponad 2 lata...z nią jest tak...mówi mi."szukaj sobie fajnej dziewczyny"..."tyle dookoła jest fajnych kobiet"..."ja już nigdy nie będę z tobą"...mija jakiś czas...i nagle pojawiają się głuche na mój domowy odbieram i nikt nic nie mówi a po kilku dniach wiadomości o treściach takich abym się obwiniał.najpierw mówi mi te wszystkie rzeczy a gdy tylko ktoś nowy się pojawi mówi...wiedziałam że jesteś typem kobieciarza...teraz jestem święcie przekonana że moja decyzja była dobra...a ja jak głupi się obwiniam...i zaczynam za nią latać...prosić się poniżać...aż mi źle we własnej skórze-a ona czując przewagę dokłada mi do pieca...i coraz głębiej mnie to dołuje...do teraz kiedy częściej zaglądam tutaj dostaje słowa otuchy...to mój jedyny ratunek.mieszkam sam...mam tylko swojego psa...to mój jedyny przyjaciel...ale on nie mówi.ale czuje że coś nie gra ze mną. chciałbym się uwolnić od tego wszystkiego...mieć tyle siły aby już nigdy nie odzywać się gdy napisze...kolejny raz...wykańcza mnie psychicznie ta kobieta...tak mi zgwałciła psychikę że masakra...invisible dziękuję że jesteś.

25

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

popieram  wypowiedz  invisible . zacznij  żyć  w  realnym świecie Najlepszym  rozwiązaniem jest   to  abyś  znbalazł sobie jakąś dziwczyne   i  wtedy  Albo  to  Twoja  już wtedy byla zacznie  o Ciebie  walczyć albo  zapomnisz  i  ułożysz  sobie życie  z kimś innym

26 Ostatnio edytowany przez invisible (2012-01-10 13:47:24)

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

Bezradny23- ta kobieta celowo wybrala Ciebie- na swojego partnera, bo wiedziala, że dasz się wciągnąć w jej gierki. Tak wlasnie jest.. Jestes dla niej idealnym kandydatem do tego by wszystkie cechy jej niedojrzalosci mogly sie rozwijać, kiełkować. Ty wszystkie jej kryteria spelniasz w 100%. Ona widzi, że mocno reagujesz na każdy jej ruch.. Że poświęciles sie calkowicie dla niej.

Taka niedojrzalosc u ludzi przejawia sie w następującym schemacie:
- Buduje się silna zazylosc z partnerem, tak by poczuć sie pewnie, bezpiecznie, by poczuc ze on poswieci cale zycie dla dobra tej milosci. W momencie gdy to osiagnie (czasami takie poczucie bezpieczenstwa osiaga sie po latach), zaczyna się kolejny etap- wynikający z lęku przed zblizeniem (silna blokada psychiczna na zblizenie emocjonalne z partnerem, niedojrzalosc, tu zaczyna sie toksyczny schemat), taka osoba nie potrafi odpowiedzieć takim samym zaangazowaniem, odczuwa lęk, zaczyna sie gubić, ucieka z takich relacji fizycznie mając nadzieje w środku, że poczucie bezpieczenstwa ktore w Tobie ma zbudowala na tyle mocno, że to zawsze bedzie trwalo. I gdy juz odejdzie od Ciebie, co jakis czas bedzie potrzebowala zapewnienia, że jestes tam, że uczucie sie nie zmienilo, ze zawsze bedziesz czekal na nia. Schemat zostaje zaburzony gdy Ty zaczynasz ukladac sobie zycie na nowo- wówczas ona bedzie odczuwala silna potrzebe pojednania z Toba, by poczuc, że nadal jestes na jej skinienie. I chwyci się absolutnie każdego argumentu by Ciebie spowrotem przyciagnąć do siebie "jestes kobieciarzem, jak mogles mi to zrobic itp"- po czym gdy Ty znowu odwrocisz sie tylko na nią, dasz jej poczucie bezpieczenstwa, ona znowu zacznie postepowac wg. opisanych wyzej schematow i tak w kolko.
To jest błędne koło- z takiego ukladu nalezy sie wyrwać wszelkimi siłami, bo wypalisz sie emocjonalnie i juz tylko psycholog i terapia Ci pozostanie. Nalezy to zakonczyc dla swojego dobra i dobra tej toksycznej osoby. Wyniszczycie sie na wzajem.

Warto zaznaczyć, żebys mial tego świadomość. Że im wiekszy krok w tylu zrobisz aby oddalić się od niej, tym mocniejszych środków ona użyje abyś wrócił do tego schematu. Tymi środkami moga byc slowa o milosci, o tym jak gleboko przemyslala problem, a rownie dobrze moze udowodnic Ci, że poswieci sie niemal całą sobą by powrocic do takiego zwiazku- w zaleznosci jak bardzo zachiwane jest to poczucie bezpieczenstwa, ktore miala przy Tobie. Jednakze moze byc rowniez tak, że pojawi sie ktos inny spelniajacy te kryteria co Ty i po prostu odpusci- budujac to samo z innym mezczyzna.

?Nie oczekuj, a przyjdzie samo?

27

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

Invisible - dzięki, że to napisałaś, pomogło mi to coś zrozumieć...

Nie to jest ważne, co ze mną zrobiono, lecz to, co ja sam zrobiłem z tym, co ze mną zrobiono.

28

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

invisible- jesteś kimś kto już dał mi promyk nadziei abym zrobił krok w tył...odpuszczam na dobre to wszystko...wiem jedno zrobiłem coś może podłego a może na równi z jej poziomem...powiedziałem jej to samo co ona mi.skoro ja jestem kobieciarzem i dziw... to ona jest tym samym...zareagowała ona tym tak że napisała do mojego szwagra wiadomość co ja z niej robię i w ogóle...zaczęła szargać moją opinią pisząc nawet że to ja jej nie daje spokoju...i zaczęła kłamać że ja jej pisze i jej truję życie.a to ona do mnie się odzywa jako pierwsza...to jest straszne.chcę się z tego uwolnić tak bardzo że nie masz pojęcia invisible!!! ona jest moim koszmarem śniła mi się kilka razy...w tych snach jakbym miał pewien przekaz...od kogoś wyższego... pojawiły się 3 motywy...JA,LIS i Wilk...a ja jej kazałem wybrać kogo wybrała...LISA tak jakby ktoś chciał mi powiedzieć że ona jest przebiegła...fałszywa obłudna zakłamana i cwana...nie wiem jak to się dzieje ale dużo sprowadza mnie do myśli kim ona właściwie jest.Dzięki Tobie mam siłę każdego dnia i wiem jedno nigdy niczego tak nie chciałem jak chcę teraz być wolnym od niej...to straszne jak ona do mnie podchodzi...jak mnie wykorzystuje...ale koniec z tym.ponieważ mogę sobie przypuszczać że to już jest ostateczny koniec mam sprawę o tyle łatwiejszą że mogę robić co chcę. skąd u niej takie postępowanie wobec ludzi???jakimi ona myśli kryteriami???co ją kieruje na taki tor myślenia???mało tego nie dopuszcza do siebie żadnych argumentów że robi ze mną źle...nie widzi tego...a gdy tylko widzi że mnie rani jeszcze bardziej się cieszy z tego powodu...i tak mnie to dobija wtedy do dna że brakuje mi słów,jak tak można?to jest chore w jakich relacjach ja się znalazłem.człowiek który miał cele w życiu,osiąga sukcesy zawodowe...nagle staje się nikim...w nic nie wierzy...brak motywacji aby zrobić coś ze sobą...czuję że chodzę po dnie i ciężko mi się odbić od tego.ale teraz gdy postanowiłem zrobić ten ostateczny krok będę każdego dnia się motywował...doprowadzał do tego żeby czuć obrzydzenie do niej...wtedy dojdzie do mnie to kim jest...i w końcu nadejdzie ten świetny dzień wolności emocjonalnej.jeśli chodzi o szukanie sobie innej kobiety.nie chce kogoś ranić aby ułatwić sobie...pozwoliłem na to więc teraz zapłacę za to wszystko swoim cierpieniem i wyciągnę z tego wnioski tak silne że kolejny związek będzie cudowny...dziękuje invisible że jesteś.

29

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

Bezradny - próbując ją znienawidzić, nie zaznasz wolności emocjonalnej - wręcz przeciwnie. Odpuść, po prostu odpuść. Wiedz, że to, że Cię ranią jej słowa i postępowanie, ma źródło tylko i wyłącznie w Tobie, bo to TY się tym przejmujesz, nikt inny. Reagując tak, a nie inaczej dajesz jej klucz do władzy nad Tobą. Nie oceniaj jej - potraktuj ją jak kalekie dziecko. To co zrobisz ze swoim nastawieniem do niej, nie jest już ważne dla niej - to jest ważne dla Ciebie. Nie hoduj w sobie nienawiści, bo to zniszczy tylko Ciebie - nie ją. Skup się na pozytywnych aspektach życia, na czymś, co daje Ci radość i spokój. A na nią i na to co robi nie zwracaj już uwagi. Pozdrawiam.

Nie to jest ważne, co ze mną zrobiono, lecz to, co ja sam zrobiłem z tym, co ze mną zrobiono.

30

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

Bezradny23 - mozna odczuc, że nie jestes tak zagubiony jak mówisz. Jesteś świadomy swojej wartości, to widać. Nie daj soba pomiatać. Najważniejsze jest to abyś przestał reagować na próby pobudzania Cie do walki o nią!!!
Spójrz.. przeciez ona ma emocje na dłoni. Ja tu widze niesamowicie banalną strategie z jej strony. Widać, że dziewczyna nie potrafi opanować emocji. Byle jaki ruch Twój wstecz- a ona już wariuje, dostaje szału. Zarzuca Ci jakies nieuzasadnione oskarżenia- byle pierdoła doprowadza ją do szaleństwa, nie hamuje sie w ogóle. Jest kompletnie roztrzepana, widac, że jesteście obydwoje w silnym uzależnieniu od siebie a mówiąc ściślej od tego co wytworzyliście pomiędzy sobą.

Miej tą świadomość, że Ty tez jestes współwinny- pozwalasz jej na to co robi, pozwalasz jej by Cie niszczyła. Musisz zrozumieć, że nigdy nie jest wina tylko z jednej strony. Ona ucieka i Cie zwodzi a TY pozwalasz soba manipulować.

Pomysl o niej jak o zagubionej osobie, ktora jest tak roztargniona i tak niedojrzala, że nie wie co czyni... i zdaj sobie sprawe z tego, że to czego na prawde oczekujesz od kobiety, znajdziesz gdzieś indziej. Musisz stanac ponad tym wszystkim, jakbyś nie byl zaangazowany emocjonalnie. Popatrz realnie co to za dziecinada, to jest aż przykre, uciekaj z takich relacji póki jestes mlody i masz szanse na lepsze życie.

?Nie oczekuj, a przyjdzie samo?

31

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

Masz racje to wielka dziecinada.gdybym miał opowiedzieć tutaj wszystko to jak mnie namawiała na różne dziecinne gry w które zawsze dałem się wplątać...to jest masakra jak ja sobą dałem manipulować.jak 5 letni chłopiec. a przecież właśnie moje sukcesy i moja osobą zwróciła jej uwagę co sprawiło że to bardziej ona mnie zdobyła niż ja ją...nie chcę już tego bo wiem że ona będzie mnie dalej ranić.pokazuje mi teraz ilu to ona może mieć znajomych tzn nie mnie ale mojej siostrze...piszę że ma kolegów i że jak jej jest dobrze...to jej gra która będzie służyła do tego że za jakiś czas znowu sobie coś wymyśli...nie takiej miłości szukałem a dostałem jakąś karę jakbym nie wiem za co to otrzymał???dostaję od niej baty za wszystko...powiem szczerze że gdy jakieś 3 tyg temu kiedy z nią gadałem ostatni raz powiedziałem że to nasz ostatnia rozmowa i ja na pewno się nie odezwę-wpadła w szał...i mów to czemu jeszcze coś mówisz?czemu jeszcze się nie rozłączyłeś???heh.zrobiłem to.poczułem ulgę że jestem lepszy niż ona i że mogę być wytrwały w tym co robię...ale nagle znowu jakieś teksty i tak jest zawsze.mało tego mówi do mnie to TY mną manipulujesz...to TY wszystko zrobiłeś ze tak to wygląda...także ona jest bardzo jakaś dziwna...to jest tak dziwne że aż mnie zadziwia jakie relacje mogą mieć ludzie między sobą zamiast cieszyć się młodością...wypadami...i wieloma innymi słodkimi chwilami trwają w takim czymś.takich ludzi powinni odcinać od społeczeństwa bo będą robić to innym osobą...czując się wyższymi od innych.mało tego powiem pewna ciekawostkę...ona gdy sobie wypije...zaczyna być dla mnie miła...zaczynała mówić michu...a zaraz nie powinnam tak mówić...co to w ogolę jest?gdy pije wino nagle zmienia się podejście a na drugi dzień znowu jazdy na mnie.tak było jak utrzymywałem z nią kontakty jeszcze miesiąc temu...banalne ale moja wina jest taka że widziałem to wszystko ale nic z tym nie robiłem.jakbym był ślepy.wiedziałem że gdy się spotykała ze mną chodziło tylko o jedno...nigdy nie było spotkania na którym można było by spędzić czas miło...zawsze głównym jej celem był seks.jak z nią trwałem w związku nawet po kochaniu się potrafiła mi powiedzieć jakieś przykre słowa, zacząć się kłócić.normalnie mówię-widziałem to wszystko kim dla niej jestem-ale myślałem że to się zmieni?teraz doszło właśnie to tak daleko jak widać...na te chwilę.jakaś cząstka mojej historii jest tutaj zaczerpnięta...czuję się każdego dnia lepiej.od długiego czasu ćwiczę na siłowni wygląd daje mi siłę poczuć się lepszym.dzięki temu jest mi lepiej.invisible- jak ja się odwdzięczę????

32

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???
bezduszny napisał/a:

Bezradny - próbując ją znienawidzić, nie zaznasz wolności emocjonalnej - wręcz przeciwnie. Odpuść, po prostu odpuść. Wiedz, że to, że Cię ranią jej słowa i postępowanie, ma źródło tylko i wyłącznie w Tobie, bo to TY się tym przejmujesz, nikt inny. Reagując tak, a nie inaczej dajesz jej klucz do władzy nad Tobą. Nie oceniaj jej - potraktuj ją jak kalekie dziecko. To co zrobisz ze swoim nastawieniem do niej, nie jest już ważne dla niej - to jest ważne dla Ciebie. Nie hoduj w sobie nienawiści, bo to zniszczy tylko Ciebie - nie ją. Skup się na pozytywnych aspektach życia, na czymś, co daje Ci radość i spokój. A na nią i na to co robi nie zwracaj już uwagi. Pozdrawiam.

Bezduszny ja rozumiem Twoj tok rozumowania w stu procentach ale zeby nie mieszac autorowi w jego przemysleniach ja jednak podtrzymam swoje zdanie, ktore juz wyrazalam na tym forum: Zdrowym odruchem jest znienawidzić osobe, ktora narusza Twoja godność, ktoraCie krzywdzi, oczernia, kieruje sie takimi środkami- by Cie skrzywdzić. To jest zdrowe- bo przywołuje nas do rozsądku. Bo przypomina nam- że mamy swoją godność i nie damy sie niszczyć!!

Problem tej toksycznej kobiety, przez ktory ona jest taka a nie inna to jedno a sam fakt traktowania swojego partnera to co innego. Nie mozna sie kierowac TYLKO zrozumieniem dla zachowan partnera. Na wybaczenie przyjdzie czas- to jest wrecz oczywiste.
Ale jesli autor czuje odraze- to ja go popre, to mu pomoże przetrwać najgorsze fale uderzeniowe emocji-> wiem przez jakie ja etapy przechodzilam i wiem też, że (tak jak wspominalam) na wybaczenie i odpuszczenie jej tego co uczynila przyjdzie czas. Kiedys poczujesz do niej jedynie obojetność, a moze tylko czysty sentyment...
Jesli masz potrzebe nienawidzić- to nie hamuj sie w tym.. Niech przeplyna wszystkie najgorsze emocje..

?Nie oczekuj, a przyjdzie samo?

33

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???
bezradny23 napisał/a:

Masz racje to wielka dziecinada.gdybym miał opowiedzieć tutaj wszystko to jak mnie namawiała na różne dziecinne gry w które zawsze dałem się wplątać...to jest masakra jak ja sobą dałem manipulować.jak 5 letni chłopiec. a przecież właśnie moje sukcesy i moja osobą zwróciła jej uwagę co sprawiło że to bardziej ona mnie zdobyła niż ja ją...nie chcę już tego bo wiem że ona będzie mnie dalej ranić.pokazuje mi teraz ilu to ona może mieć znajomych tzn nie mnie ale mojej siostrze...piszę że ma kolegów i że jak jej jest dobrze...to jej gra która będzie służyła do tego że za jakiś czas znowu sobie coś wymyśli...nie takiej miłości szukałem a dostałem jakąś karę jakbym nie wiem za co to otrzymał???dostaję od niej baty za wszystko...powiem szczerze że gdy jakieś 3 tyg temu kiedy z nią gadałem ostatni raz powiedziałem że to nasz ostatnia rozmowa i ja na pewno się nie odezwę-wpadła w szał...i mów to czemu jeszcze coś mówisz?czemu jeszcze się nie rozłączyłeś???heh.zrobiłem to.poczułem ulgę że jestem lepszy niż ona i że mogę być wytrwały w tym co robię...ale nagle znowu jakieś teksty i tak jest zawsze.mało tego mówi do mnie to TY mną manipulujesz...to TY wszystko zrobiłeś ze tak to wygląda...także ona jest bardzo jakaś dziwna...to jest tak dziwne że aż mnie zadziwia jakie relacje mogą mieć ludzie między sobą zamiast cieszyć się młodością...wypadami...i wieloma innymi słodkimi chwilami trwają w takim czymś.takich ludzi powinni odcinać od społeczeństwa bo będą robić to innym osobą...czując się wyższymi od innych.mało tego powiem pewna ciekawostkę...ona gdy sobie wypije...zaczyna być dla mnie miła...zaczynała mówić michu...a zaraz nie powinnam tak mówić...co to w ogolę jest?gdy pije wino nagle zmienia się podejście a na drugi dzień znowu jazdy na mnie.tak było jak utrzymywałem z nią kontakty jeszcze miesiąc temu...banalne ale moja wina jest taka że widziałem to wszystko ale nic z tym nie robiłem.jakbym był ślepy.wiedziałem że gdy się spotykała ze mną chodziło tylko o jedno...nigdy nie było spotkania na którym można było by spędzić czas miło...zawsze głównym jej celem był seks.jak z nią trwałem w związku nawet po kochaniu się potrafiła mi powiedzieć jakieś przykre słowa, zacząć się kłócić.normalnie mówię-widziałem to wszystko kim dla niej jestem-ale myślałem że to się zmieni?teraz doszło właśnie to tak daleko jak widać...na te chwilę.jakaś cząstka mojej historii jest tutaj zaczerpnięta...czuję się każdego dnia lepiej.od długiego czasu ćwiczę na siłowni wygląd daje mi siłę poczuć się lepszym.dzięki temu jest mi lepiej.invisible- jak ja się odwdzięczę????

Tu ewidentnie wrecz podkreślasz to co Ci juz napisałam- widzisz...juz sam dostrzegasz, że to nie byl zwiazek prawdziwy tylko gra...gra o wszystko i o to kto lepszy? Jestes niesamowicie przesiakniety tym wszystkim. Jest mila gdy wypije- bo wychodzi z niej to co ukrywa pod skorupą, którą tak niezgrabnie zbudowala.. by z Tobą grać!
Popatrz ile masz w sobie sily, nie trzeba Cie kierować, wiesz co masz robić w życiu, wiesz kim jestes, wiesz jak poprawić sobie nastroj, wiesz co masz robic aby wyjsc na prostą- trzymaj sie tego co podpowiada Ci rozum a nie zginiesz na pewno!

Twoja wdzięczność jest dla mnie najlepszą nagrodą za to, że probuje Ci jakos pomoc..

?Nie oczekuj, a przyjdzie samo?

34

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???
invisible napisał/a:
bezduszny napisał/a:

Bezradny - próbując ją znienawidzić, nie zaznasz wolności emocjonalnej - wręcz przeciwnie. Odpuść, po prostu odpuść. Wiedz, że to, że Cię ranią jej słowa i postępowanie, ma źródło tylko i wyłącznie w Tobie, bo to TY się tym przejmujesz, nikt inny. Reagując tak, a nie inaczej dajesz jej klucz do władzy nad Tobą. Nie oceniaj jej - potraktuj ją jak kalekie dziecko. To co zrobisz ze swoim nastawieniem do niej, nie jest już ważne dla niej - to jest ważne dla Ciebie. Nie hoduj w sobie nienawiści, bo to zniszczy tylko Ciebie - nie ją. Skup się na pozytywnych aspektach życia, na czymś, co daje Ci radość i spokój. A na nią i na to co robi nie zwracaj już uwagi. Pozdrawiam.

Bezduszny ja rozumiem Twoj tok rozumowania w stu procentach ale zeby nie mieszac autorowi w jego przemysleniach ja jednak podtrzymam swoje zdanie, ktore juz wyrazalam na tym forum: Zdrowym odruchem jest znienawidzić osobe, ktora narusza Twoja godność, ktoraCie krzywdzi, oczernia, kieruje sie takimi środkami- by Cie skrzywdzić. To jest zdrowe- bo przywołuje nas do rozsądku. Bo przypomina nam- że mamy swoją godność i nie damy sie niszczyć!!

Problem tej toksycznej kobiety, przez ktory ona jest taka a nie inna to jedno a sam fakt traktowania swojego partnera to co innego. Nie mozna sie kierowac TYLKO zrozumieniem dla zachowan partnera. Na wybaczenie przyjdzie czas- to jest wrecz oczywiste.
Ale jesli autor czuje odraze- to ja go popre, to mu pomoże przetrwać najgorsze fale uderzeniowe emocji-> wiem przez jakie ja etapy przechodzilam i wiem też, że (tak jak wspominalam) na wybaczenie i odpuszczenie jej tego co uczynila przyjdzie czas. Kiedys poczujesz do niej jedynie obojetność, a moze tylko czysty sentyment...
Jesli masz potrzebe nienawidzić- to nie hamuj sie w tym.. Niech przeplyna wszystkie najgorsze emocje..

Ale ja nie namawiam Bezdusznego do postawy dobrego Samarytanina. Niech da upust swoim emocjom, ale niech sobie nie planuje zawzięcie jakiejś dożywotniej nienawiści. Ma prawo czuć złość, gniew i ma prawo to wyrazić. Wyrazić i zamknąć rozdział. Zrozumienie, a potem przebaczenie to ma być jego cel - jasne, że nie teraz - kiedyś tam. Zresztą - wybaczanie to nie jest łatwa rzecz, nie każdy potrafi. Ale dla własnego dobra i zdrowia warto się go nauczyć. Poza tym - to, że wybaczamy, nie znaczy wcale, że mamy tego kogoś darzyć sympatią.

Nie to jest ważne, co ze mną zrobiono, lecz to, co ja sam zrobiłem z tym, co ze mną zrobiono.

35

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

invisible...tak właśnie jest mam dobry tok myślenia wszystko idzie dobrze do momentu kiedy ona nie napiszę mi jakiejś beznadziejnej wiadomości typu...miałam do ciebie tyle uczuć a gdy tylko zobaczyłam inna kobietę u ciebie nie ma żadnego.a ja znowu wtedy zaczynam myśleć co ja kurcze zrobiłem?to takie dziwne.chce aby była dla mnie nikim ta kobieta...chcę być śliny w tym ale ona mnie tak zna że wie w co uderzyć psychicznie.trafia to do mnie.teraz zrobiłem taki krok...ze zmieniłem numery nie mam jej na fcb ona mnie zablokowała i bardzo dobrze niech tak będzie.ja wiem że wytrzymam w tym wszystkim.ale niech ona już się nie odzywa do mnie...ja nie chce krzywdzić ludzi,dlatego poradzę sobie z tym wszystkim...doskonale.invisible- bardzo mi pomagasz,wiesz że to tak wiele dla mnie znaczy teraz!!!to wszystko jest tak dobre usłyszeć dobrą radę osób które w tym tkwiły i wyszły z tego to coś co daje mi siłę.niech mnie już nie gnębi ta kobieta.niech będzie z kim chce.nie chce jej już znać...gdy tylko pomyśle o tych kłamstwach jej robi mi się źle.dzięki temu że twoje słowa są tak trafiające do mnie rozumuje wszystko perfekcyjnie i dopuszczam do siebie to wszystko.każdy dzień jest lepszy.co prawda jem normalnie pracuję i ćwiczę to dzięki temu że chyba mam już tak zszargane nerwy że mam już jej dosyć bardzo dosadnie.te krzywdy są tak mocne że ciężko mi to odpowiednio ująć tutaj...ale to one sprawiają że czuję się lepszy od niej czystszy bardziej wartościowy-bo ja kochałem szczerze dlatego tak chętnie chciałem to wszystko naprawiać.a ona czym może mi zaimponować?teraz?invisible-dziękuję.

36 Ostatnio edytowany przez bezduszny (2012-01-10 21:40:17)

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???
bezradny23 napisał/a:

invisible...tak właśnie jest mam dobry tok myślenia wszystko idzie dobrze do momentu kiedy ona nie napiszę mi jakiejś beznadziejnej wiadomości typu...miałam do ciebie tyle uczuć a gdy tylko zobaczyłam inna kobietę u ciebie nie ma żadnego.

Ona chce w ten sposób wzbudzić w Tobie poczucie winy i niejako zdjąć w ten sposób tą winę z siebie. Nie pozwól sobie na branie do siebie tego, co ona teraz mówi. Sam wiesz najlepiej, jaka jest prawda i jej słowa tego przecież nie zmienią.

Nie to jest ważne, co ze mną zrobiono, lecz to, co ja sam zrobiłem z tym, co ze mną zrobiono.

37

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

hmm a dla mnie ta Twoja opowieść jest szalenie smutna. Na początku pełen miłości, zapału chciałeś do niej wracać, zdobywać a teraz piszesz posty pełne goryczy i nienawiści. Nie da się moim zdaniem w pełni zmierzyć miłości rozumem. Analizy czegoś, co już nie wróci w niczym Ci nie pomogą, to tylko zbędne rozdrapywanie ran.

Jak dla mnie najlepszą radę dał ci bezduszny - jak już ochłoniesz pamiętaj, że życie toczy się dalej.

Mam też cichą nadzieję, że w swoim zaabsorbowaniu nie znienawidzisz teraz wszystkich kobiet i nie będziesz się teraz "odgrywać" za to co Ci ona zrobiła.. :]

bo ważna jest dla mnie
równowaga
uczynków i słów

38

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

droga alfaalfa  wiem masz racje pełen zapału walki myślenia że wszystko się ułoży ale powiedz ile mogę czekać za czymś co nie ma sensu?ja powiem wprost kochać nie znaczy być za wszelką cenę,kochać znaczy odejść,kochać znaczy odejść aby nie zrobić krzywdy jej.wiesz dlaczego?bardzo wiele razy dostałem od niej w twarz...i ja nie jestem typem który będzie się odgrywał na kobietach które nie są nic winne za to z kim byłem co otrzymałem.droga alfaalfa nie masz pojęcia jak to jest dać z siebie wszystko o czym tylko pomyślisz dostając w zamian zimne słowa w twoja stronę.ile wytrzymała byś to???powiedz mi. ja znoszę to ponad rok...awantury kłótnie robienie ze mnie śmiecia na każdym kroku i człowieka o jakim nie masz pojęcia...to takie trudne.ale ja mam dosyć zrozumiałem wszystko i to kim dla niej jestem.nie korzystam z uciekania do kobiet aby sobie ułatwiać.to ja pozwoliłem zrobić to z siebie więc teraz zapłacę za to godnie jak facet. bardzo mądre i pełne przekazu są wypowiedzi Pani "invisible". to dla mnie bardzo wiele znaczy.powiedz zniosła byś takie coś?---> rozmawiasz z nią na skype...i pisze z jakimś kolesiem i mówi tobie wprost-flirtuje z takim milim sympatycznym chłopakiem,co czujesz???mając nadzieje?znosiłem to tak długo.podłe i brakuje mi słów.teraz do mnie doszło kim byłem dla niej...tzn kim jestem.nie polecam nikomu dostać takie coś za :ciepło,staranie się,opiekę...i wiele innych. byłem dla niej tak dobry że owinęła sobie mnie wokół palca i to wykorzystała po całości...nie idę już za głosem serca ale za głosem ratowania się ucieczki i tego żebym był kochany przez kogoś innego...kogoś ciepłego który nigdy nie zwątpi przy małym problemiku i nie powie wiesz co...ty nic nie masz ja odchodzę...nie tylko takie coś słyszałem od tej pani.nikt nie zasługuje na takie coś co dostałem ja.i współczuję każdej kobiecie czy też mężczyźnie który w takim czymś jest...ja godnie się zachowam robiąc tak aby mi było jak najłatwiej...przez to przejść.dziękuję wszystkim za wypowiedzi to bardzo cenne i jakże silnie pomocne.wszystko analizuję i układam w odpowiednie półki na regale swoich myśli.miłego wieczorku...

39

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???
alfaalfa napisał/a:

hmm a dla mnie ta Twoja opowieść jest szalenie smutna. Na początku pełen miłości, zapału chciałeś do niej wracać, zdobywać a teraz piszesz posty pełne goryczy i nienawiści. Nie da się moim zdaniem w pełni zmierzyć miłości rozumem. Analizy czegoś, co już nie wróci w niczym Ci nie pomogą, to tylko zbędne rozdrapywanie ran.

Jak dla mnie najlepszą radę dał ci bezduszny - jak już ochłoniesz pamiętaj, że życie toczy się dalej.

Mam też cichą nadzieję, że w swoim zaabsorbowaniu nie znienawidzisz teraz wszystkich kobiet i nie będziesz się teraz "odgrywać" za to co Ci ona zrobiła.. :]

Jezeli opowieść w trakcie rozmowy przybrala inny tor- oznacza to jedynie, że autor blednie postrzegal swoja sytuacje i widać przy naszej pomocy dopuścił do głosu swój rozsadek, ktory od tego jest-aby nam podpowiadac co jest sluszne, zwlaszcza wtedy, gdy cierpimy i nie potrafimy wybrnac z sytuacji- prawda?

Pewne rany muszą zostać rozdrapane, gdy miotają nami wieczne rozterki..to pomaga zrozumiec i uwolnic sie z polozenia w jakim sie znajdujemy

?Nie oczekuj, a przyjdzie samo?

40

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???
bezduszny napisał/a:
invisible napisał/a:
bezduszny napisał/a:

Bezradny - próbując ją znienawidzić, nie zaznasz wolności emocjonalnej - wręcz przeciwnie. Odpuść, po prostu odpuść. Wiedz, że to, że Cię ranią jej słowa i postępowanie, ma źródło tylko i wyłącznie w Tobie, bo to TY się tym przejmujesz, nikt inny. Reagując tak, a nie inaczej dajesz jej klucz do władzy nad Tobą. Nie oceniaj jej - potraktuj ją jak kalekie dziecko. To co zrobisz ze swoim nastawieniem do niej, nie jest już ważne dla niej - to jest ważne dla Ciebie. Nie hoduj w sobie nienawiści, bo to zniszczy tylko Ciebie - nie ją. Skup się na pozytywnych aspektach życia, na czymś, co daje Ci radość i spokój. A na nią i na to co robi nie zwracaj już uwagi. Pozdrawiam.

Bezduszny ja rozumiem Twoj tok rozumowania w stu procentach ale zeby nie mieszac autorowi w jego przemysleniach ja jednak podtrzymam swoje zdanie, ktore juz wyrazalam na tym forum: Zdrowym odruchem jest znienawidzić osobe, ktora narusza Twoja godność, ktoraCie krzywdzi, oczernia, kieruje sie takimi środkami- by Cie skrzywdzić. To jest zdrowe- bo przywołuje nas do rozsądku. Bo przypomina nam- że mamy swoją godność i nie damy sie niszczyć!!

Problem tej toksycznej kobiety, przez ktory ona jest taka a nie inna to jedno a sam fakt traktowania swojego partnera to co innego. Nie mozna sie kierowac TYLKO zrozumieniem dla zachowan partnera. Na wybaczenie przyjdzie czas- to jest wrecz oczywiste.
Ale jesli autor czuje odraze- to ja go popre, to mu pomoże przetrwać najgorsze fale uderzeniowe emocji-> wiem przez jakie ja etapy przechodzilam i wiem też, że (tak jak wspominalam) na wybaczenie i odpuszczenie jej tego co uczynila przyjdzie czas. Kiedys poczujesz do niej jedynie obojetność, a moze tylko czysty sentyment...
Jesli masz potrzebe nienawidzić- to nie hamuj sie w tym.. Niech przeplyna wszystkie najgorsze emocje..

Ale ja nie namawiam Bezdusznego do postawy dobrego Samarytanina. Niech da upust swoim emocjom, ale niech sobie nie planuje zawzięcie jakiejś dożywotniej nienawiści. Ma prawo czuć złość, gniew i ma prawo to wyrazić. Wyrazić i zamknąć rozdział. Zrozumienie, a potem przebaczenie to ma być jego cel - jasne, że nie teraz - kiedyś tam. Zresztą - wybaczanie to nie jest łatwa rzecz, nie każdy potrafi. Ale dla własnego dobra i zdrowia warto się go nauczyć. Poza tym - to, że wybaczamy, nie znaczy wcale, że mamy tego kogoś darzyć sympatią.

bezduszny do bezdusznego ??

41

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

Witam.jestem na forum od jakiegos czasu natomiast teraz miałem przerwe ze wzgeldow osobistych i problemow z tym związanych.jak wczensniej pisalem mam problemy z kobieta która raz odchodzi a nastepnie wraca do mnie?opisze wszystko od nowa.na początku stycznia br. Ona robila wszystko aby mnie dołować,abym się odczepil,aby mnie zniechęcić?udalo jej się to?uwolniłem się od tego.minely 3 miesiace kiedy przez przypadek trafilem na nia w sklepie i nagle tego samego dnia otrzymałem emial od niej?o trsci podobnej do?nic nie robilam w Niemczech,nawet się nie calowalam itd.i wiele innych tłumaczących ja rzeczy z tego co mi robila bedac tam.jednym slowem wycofala to wszystko co powiedziala wczesniej.zaproponowala spotkanie?i ono wyglądało tak?mówiła pojedziemy na kawe pogadamy itd.a po chwili zaproponowala mi pojechanie do hotelu?ja oczywiście się zgodziłem bo czuje do niej pociag?jak mowi ona tak samo?trwalo to kilka tygodni?oczywiście po tym znowu się stala dla mnie zimna?dalem jej to co chciala i znowu się zaczęło od nowa?wymyslanie problemow do rzucenia mnie?byle co?nawet miala mi za zle ze gdy traktowala mnie jak zero-a ja jeździłem na dyskoteki?heh.ale jej było wolno robic wszystko.i nie moglem np. odpowiedziec tym samym.bo już awantura i pretensje.i tak mijaly kolejne tygodnie rozterek?w koncu ja wyjechałem do pracy do Finlandii i tutaj jestem do dnia dzisiejszego?gdy byłem tutaj wczeniej?znowu chciala od mnie wrócić starala się być mila dla mnie,pisala smsy rano czego wczesniej Nie robila?zabiegala o mnie?ale ja powiedziałem jej ze to już przegiecie i ze tak nie wolno postępować?u siebie w domu oczywiście obrucila kota ogonem ze to ja jestem ten psychopata,ten zly a ona nic nie zrobila?zaznacze ja się do niej już nie odzywalem od miesięcy ona zaczela a ja dalem się znowu jej skrzywdzic.szczerze zabila we mnie wiare w siebie,zabila we mnie dobro i uśmiech który miałem zawsze,spełniłem swoje marzenia odnośnie motocykla,dobrej pracy ale to na nic?nic nie daje mi radości z zycia na dzien dzisiejszy?bawi się mna jak smieciem.ja jestem tutaj byłem na jednym zjezdzie  w domu?umówiła się ze mna na spotkanie?w taki sposób?o 20:30 jestem umowiona z kolega na spotkanie ewentualnie po tym spotkaniu możemy się zobaczyc ja się jak zawsze zgodziłem i o 23 się umówiliśmy co się okazalo wystawila mnie ja czekalem jakis czas i nagle pojawila się z kolega hehe i zaczela się z nim calowac?a po tym przyszla do mnie i uprawiala ze mna seks?a nastepnego dnia umówiła się ze mna do hotelu?to była sobota.a ja w poniedziałek leciałem do Finlandii i od tamtej pory jest kontakt znowu zly?ona wyjechala do Niemiec?znowu to samo zle nastawienie?miala problemy to 1 co zrobila to do mnie?abym pomogl a ja jak zawsze pomogłem.ale ona to zlala jak już jej pomogłem i teraz znowu jest bezpieczna Miala pretensje ze w domu powiedziałem ze ja to spotkalo i znowu zle ze okazem jej wsparcie.to chore wszystko.to co ona zrobila mi z Glowa to jest chore?nie umiem się z tego podnieść?uzależniła mnie od siebie?wpływa na mnie tak tym co robi ze nie jestem wstanie normalnie zyc?to wszystko jest takie dziwne/zawile ze szkoda gadac.ona nie wie co robi.mysli tylko o sobie?nie ma pojecia jak to wszystko boli?to co robi.nie umiem powiedziec nie.wyszedlem już z tego wczesniej znowu wciagla mnie w swoje sidla?dzieki sobie glownie bo to ja pozwoliłem na to?teraz jestem tutaj sam i jest gorzej z tego wzgeldu ze nie mam bliskich osob przy sobie?pracuje glownie z obcokrajowcami i ciezko jest wygadac się komus kogo się nie zna dobrze aby w pracy nie wyjsc na kogos co ma problem ze soba.nie wim co mam robic???nie umiem wyjsc z tego?proszę was o pomoc?to takie trudne od nowa się zaczęło?

42

Odp: Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

Witam,

Przeczytałem ten wątek "przelotem" i widzę, że w tym toksycznie patologicznym problemie nie jestem sam.
Jedynie co mnie odróżnia od autora wątku to to, że byłem i poniekąd jeszcze jestem w toksycznym trójkącie z mega toksyczna teściową.
Relacje partnerskie K-M tutaj opisywane, to "wypisz wymaluj" relacje między matką a córką jak również miedzy mną a teściową z "domieszką" zmanipulowanej przez nią żony - w moim przypadku małżeńskiego toksycznego trójkąta.
Jednym słowem MASAKRA.

Mogę być w każdym miejscu na świecie, ale fragment mnie zawsze będzie jezdził opustoszałą autostradą zwaną życiem, sprawdzajac w tylnym lusterku, jak rozmywają się na horyzoncie miejsca i ludzie, których poznałem.

Posty [ 43 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Pragnę odzyskać kobietę i nie rozumiem o co jej chodzi???

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018