Jak odzyskać kobietę? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak odzyskać kobietę?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2020-05-29 22:10:00)

Temat: Jak odzyskać kobietę?

Cześć, wiem że to forum dla kobiet, jednak przeczytałem kilka ciekawych tematów i uznałem że warto będzie założyć wątek, który może pomoże rozwiążę moje wątpliwości na temat mojego rozstania z dziewczyną. Rozstanie 2 tygodnie temu i od tego czasu jestem wymęczony zadręczaniem i analizowaniem tego co sie stało.

Ja 28, ona 25 lat, związek 3,5 roku, początek klasycznie bajka, cudownie, nie widzimy w sobie żadnych wad, wspólne zainteresowania, najlepszy w życiu seks itd.. Mija rok, dwa i zaczęło się pod góre, ona choleryczka, ja też dość nerwowy i czasem głupia kłótnia o zupę kończyła sie krzykami i rzucaniem talerzami po domu. Nawet jeśli było poważniej szybko sie dogadywaliśmy lub było coś przemilczane, zamiecione pod dywan. Żale sie kumulowały i w niej i we mnie. Niecały rok temu  podczas kłótni wykrzyczała 'już nie chce z tobą być!' uznałem że dostałem kosza, ale po paru godzinach jak emocje opadły sama sie tuliła i oboje uznaliśmy po cichu że było powiedziane pare słów za dużo w emocjach. Obojgu nam zależało. Później po paru miesiącach zarzucała że nie czuję sie poważnie traktowana przeze mnie, ma obawy że po prostu chodzi mi głównie o seks, bo nie jestem zbyt wylewny jeśli chodzi o uczucia a zbyt często bym chciał jak to ona mówi 'wulgaryzm'. Oczywiście to nieprawda, kocham ją niezmiennie i po prostu nie widziałem problemu w tym że zwyczajnie pragne swojej kobiety którą z czasem o dziwo coraz bardziej pożądam. Nie widziałem w tym problemu. Temat przycichł, pare miesięcy temu po pewnej kłótni na odległość uznała że MUSIMY POROZMAWIAĆ, czułem że chce zerwać i tak też miało sie stać,  spotkaliśmy się, powiedziałą swoje żale do mnie,jednak wymiekła, pogodziliśmy się tego samego dnia i żyliśmy dalej pozornie dobrze do połowy czerwca, kiedy to w trakcie wspólnego weekendu, który był bardzo udany, choć zakończył się w nieprzyjemnej atmosferze. Tak w skrócie - ja chciałem kolejnego seksu, ona nie, poczułem sie odrzucony, obraziłem sie jak dziecko, spotkanie zakończylismy bez słowa. Następnego dnia mieliśmy kłótnie na mesengerze, powiedziała że prawda jest taka że sie nie dogadamy, że próbowała to seksem podtrzymać żeby uniknąć kolejnej dramy i liczyła że jakoś bedzie lepiej, że od dłuższego czasu próbuje mi przemówić jakoś a ja dalej nic nie rozumiem itd, spotkaliśmy się dzień później, ona była już przekonana o słuszności zerwania, oddała mi klucze do mieszkania i chciała szybko zakończyć spotkanie, ja byłem w szoku, choć wtedy swojej winy nie widziałem i sytuacji nie rozumiałem, przyciągnałem ją do siebie, przytulilem i zapytałem czy naprawde tego chce, ona odpowiedziała tak, że oboje jesteśmy dla siebie toksyczni i sie nie dogadamy. Próbowałem ją przekonać że źle myśli i zaczeła płakać że próbuje teraz wywołać w niej poczucie winy że podjęła taka decyzje. Nie wierzyłem w to co sie stało, myślałem że to pod wpływem emocji coś powiedziała, jednego dnia utęskniona czeka na mnie, drugiego ze mną zrywa, totalny mętlik. Dodała jeszcze że źle by sie czuła gdybyśmy udawali teraz że już sie nie znamy i kontakt by sie urwał. Powiedziałem że chce dla Ciebie dobrze, ale też nie jestem masochistą i nie wyobrażam sobie jakiegoś friendzonu gdy nadal Cie kocham. Odpowiedziała może jak poukłada sobie w głowie to coś sie zmieni, ale uważą swoja decyzje za słuszną.

Jednak 2 dni po rozstaniu napisała do mnie jak się czuję, chwila rozmowy i zacząłem dopytywać ją o jej przemyślenia co do naszej sprawy, mówi że nie chce teraz o tym myśleć, chce ochlonąć, choć ja sam powiedziałem że myślałem i coś zrozumiałem. W nocy napisałem dlugi monolog że zrozumiałem swoją wine w tej sytuacji, jaką presje czuła z mojej strony, ze chciałbym naprawić to czasu już nie cofnę. Rano dostałem odpowiedź od niej o treści mniej więcej 'cieszę się że w końcu to zrozumiałeś choć szkoda że tak późno, nie bez powodu powiedziałam że jesteśmy dla siebie toksyczni', pare godzin później wysłała mi jakiegoś durnego mema jakby nic sie nie stało...

Kolejne 5 dni później poczułem wielką chęć zapytać co tam u niej, chwile pogadaliśmy i znowu pytałem o przemyślenia, mówi że nie myślała nic, a ja na nią znowu wywieram z czymś presje i nie podoba jej sie to, odpowiedziałem po prostu dla mnie jest 'dziwne że ja analizuje a ty sie całkiem wyłączasz' i zaczęła sie kłótnia że robie znowu dokladnie to o czym sam dopiero pisałem że zrozumiałem i wygląda to bardzo źle z jej strony. No nie do końca zdawałem sobie sprawe w tym momencie że to może odebrać za kolejny nacisk. Jednak powiedziała że dalej uważa swoją decyzje za słuszną, a ja swoim zachowaniem ją w tym utwierdzam. Można rozmawiać bez wywierania szybkich rozwiązań. Że potrzebuje chwili, spokoju. Że robie jej żale że sie nie interesowała. Że w tym związku stało się za dużo złego żeby to naprawiać, że kocha mnie i mimo wszystko chce żebym był szcześliwy jednocześnie już nie wyobraża sobie żebyśmy byli razem. Że nie chce o mnie myśleć teraz zwyczajnie. Musi ogarnąć własną głowe. A ja teraz powininem skupić sie na własnym życiu a nie analizować błędy tego związku. Pożegnałem ją i powiedziałem że w takim razie ma już ode mnie spokój i od tego momentu cisza.

Zakładam ten temat, bo nie rozumiem jej toku myślenia mimo iż próbuje dzień w dzień. Nie dają mi spokoju jej ostatnie słowa do mnie. Skąd taka huśtawka ze skrajności w skrajność? Dziewczyna ma niedoczynność tarczycy i bierze teraz jakieś nowe hormony plus była tuż przed okresem gdy sie rozstawaliśmy, jednak mimo wszystko nie rozumiem jak to jest że jednego dnia autentycznie jest zazdrosna o koleżanke która chciała pójść ze mną na rolki, a kolejnego ma to w gdzieś i mówi że jest jej to obojętne bo już nie jesteśmy razem. No i przeraża mnie to że twardo stoi przy swoim przekonaniu o słuszności decyzji, tydzień po rozstaniu. Zależy mi na niej i nie mogę skupić się na codzienności rozmyślając co oznaczają jej słowa, czy przekreśliła mnie z góry czy oczekuje mojej zmiany czy może coś innego. Może któraś z Pań na forum podpowie o co może jej chodzić?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak odzyskać kobietę?

Jest piątek - otwórz sobie browara i zapomnij, ze ona istnieje. Jest duża szansa, ze sama sie zgłosi do ciebie. Pytanie czy ty bedziesz jeszcze zainteresowany, a jak bedziesz zainteresowany to po jakims czasie najdzie cie refleksja: "Po co mi to było?". Pozdrawiam

3

Odp: Jak odzyskać kobietę?

Słynne gadki " kocham cie ale nie chce Cię zranić będzie ci lepiej beze mnie bla bla".
To chyba norma juz w wątkach ze ktoś mówi ze kocha a parę dni później chce się rozstać, wystarczy poczytać forum:-)

Ona daje Ci do zrozumienia, że nie wie czego chce, że musi sobie to poukładać..  a Ty próbując rozmawiać będąc przy niej tak naprawdę odpychasz ja od siebie. Ona ma kontrolę.

Jeżeli nie ma żadnej osoby 3 jest duża szansa ze zejdziecie się jeszcze, o ile uczucie przetrwa.
A Ty wyciągnij wnioski z tego co doprowadzilo do rozstania i teraz zajmij się sobą..
Spróbuj nie pisać, niech emocje opadną, a co będzie dalej czas pokaże.

4 Ostatnio edytowany przez esflores (2020-05-30 03:02:55)

Odp: Jak odzyskać kobietę?
Rafcio27 napisał/a:

Nawet jeśli było poważniej szybko sie dogadywaliśmy lub było coś przemilczane, zamiecione pod dywan. Żale sie kumulowały i w niej i we mnie. (...)
  Tak w skrócie - ja chciałem kolejnego seksu, ona nie, poczułem sie odrzucony, obraziłem sie jak dziecko, spotkanie zakończylismy bez słowa.(...)

Zależy mi na niej i nie mogę skupić się na codzienności rozmyślając co oznaczają jej słowa, czy przekreśliła mnie z góry czy oczekuje mojej zmiany czy może coś innego. Może któraś z Pań na forum podpowie o co może jej chodzić?

Uważam, że dziewczyna ma sporo racji, mówiąc, że jesteście dla siebie   toksyczni. "Zamiatanie spraw pod dywan" nie jest dobrym rozwiązaniem, bo problemy nie znikną tylko dlatego, że się o nich nie mówi.
Zastanawia mnie choćby twoja reakcja na odmowę seksu - dlaczego odebrałeś to jako odrzucenie....Ona ma prawo nie chcieć, nie mieć ochoty itd. Oczekiwałeś, że będzie się z tobą kochać na siłę, by cię nie urazić? Bardzo niedojrzałe podejście....
Nie wiem  i nie mnie wnikać w to jakie mieliście problemy, ale uważam że powinieneś dać jej spokój i czas którego potrzebuje. Może to tylko moje odczucie, ale czytając twój tekst cały czas mam wrażenie jakbyś chciał coś na niej wymusić, żeby było "po twojemu".
Chyba ta wasza relacja była bardziej oparta na walce i godzeniu się, niż na zrozumieniu, chęci kompromisów, szanowaniu zdania drugiej strony. W ten sposób związek może szybko się wypalić i nie zdziwiłabym się gdyby w tym przypadku tak było.

"Życie nigdy nie jest tak dobre ani tak złe jak się wydaje."  Guy de Maupassant

5 Ostatnio edytowany przez madoja (2020-05-30 09:58:54)

Odp: Jak odzyskać kobietę?

Z powodów podanych przez nią - ja ją rozumiem. Facet skupiony głównie na seksie, obrażający się gdy go nie dostanie, za to chłodny w strefie uczuciowej, do tego wciąż kłótnie - ja również bym odeszła.
Faceci sądzą, że dla kobiet to jakieś hiper cudowne gdy facet się wciąż dobiera (bo myślą po męsku - że sami by tego chcieli). Dla nas to nudne. Zwłaszcza jeśli nie ma podstaw w postaci pewnego rodzaju "wzniosłości" (nie wiem jak to określić - może bardziej słowo "romantyzm" by tu pasował).

Natomiast w tej chwili daj jej spokój. Dzwoniąc i pisząc tylko bardziej ją wkurzysz.

6

Odp: Jak odzyskać kobietę?

Dzięki za tyle odpowiedzi, dały mi do myślenia przez weekend, nie wiem czy to normalna faza po rozstaniu, ale zaczynam zadręczać sie poczuciem winy za to co sie stało, powód rozstania widzę wyłącznie w sobie, jej osobe pamiętam teraz tylko z dobrych stron, a sam utkwię w jej  pamięci jako ten zły. Plus wrażenie że wyrządziłem jej wielką krzywdę przez tyle czasu, że tyle spraw mogłem rozegrać inaczej gdybym to wcześniej rozumiał przez co dodatkowo zaczynam tracić nadzieję (choć może to i lepie) że ona zmięknie i będzie chciała cokolwiek wyjaśniać ze mną. Sam uważam że rozstanie było potrzebne żeby się ocknąć, jednak pamiętam jej ostatnie słowa jak twardo jest przekonana o swojej decyzji i że już tego nie widzi nie dają mi spokoju. Czuję się skreślony.

W każdym razie cisza trwa od tygodnia, a mnie korci żeby jej powiedzieć jak żałuję że to potoczyło się tak a nie inaczej, jednak daje jej spokój, nie chce wywierać dalej jakiejkolwiek presji skoro powiedziała że potrzebuje czasu a Wy mnie w tym utwierdzacie.

7

Odp: Jak odzyskać kobietę?

Jeśli ona nie chce, to koniami jej nie zaciągniesz do siebie. Możesz całować jej stopy, błagać i płakać, a jej nie zmusisz.
Jeśli nie zatęskni i nie wróci - trudno. Ludzie się rozstają, związki rozpadają. Nic nie można na to poradzić. Każdy przechodził przez ten ciężki okres i to nie raz.
Skoro widzisz swoje winy, wyciągnij z tego naukę do następnego związku.

8

Odp: Jak odzyskać kobietę?

to normalne jak się czujesz, kazdy tak się czuje po roztsaniu ze się obwinia o to co zrobił albo czego nie zrobił.
ale to nie ma znaczenia. jak ona nie chce to siłą jeszcze nikt nikogo do miłosci nie przekonał.
najlepiej wizorunkowo w jej oczach wypadniesz jesli zamilkniesz.
pomilczysz kilka tygodni, moze z miesiąc i na pewno ją zaintryguje co się dzieje ze sie nie odzywasz i napisze do ciebie-zobaczysz.

9

Odp: Jak odzyskać kobietę?

Może poznała innego ( okaże sie po czasie dopiero) , ciebie przestała kochać ( i juz nie pokocha tak jak na początku = to cecha kobiet), nie fascynujesz jej (inne ma priorytety i chce jeszcze pożyć czyli zaliczyć paru). Powodów tysiące , ale skoro otwarcie ci to powiedziała to już pozamiatane bo kobieta odchodzi mówiąć o tym gdy jest na 1000% pewna tego ( to jak małpka nie puści do momentu trzymania innej gałęzi). Nie jesteście z sobą, ona zerwała kontakt ( taki przez telefon to koło ratunkowe i ewentualna furtka ratownicza) nie wiesz co teraz robi , gdzie jest. Na tyle jest uczciwa że w delikatny sposób to zrobiła . Jeżeli długo twój stan zauroczenia w niej będzie trwał to może przyjdzie chwila że napisze że tęskni, że się pomyliła i zawsze ciebie i tylko ciebie kochała (taki standard u kobiet). Wtenczas jej nie słuchaj lecz patrz uważnie to co robi i jak biorąc z tego za szczerość na poziomie maź 50%. Wujedz gdzieś , nie myśl o niej , zacznij uprawiać jakiś sport pochłaniający siły i uwagę. Nie analizuj jej zachowania jako wzorca siebie (mężczyzna) bo ona jest kobietą = ona odeszła i miłość do ciebie nie wruci może za parę lat. Poczytaj na forach jak się konczyły takie odejścia dziewczyn i co było tego przyczyną.

10

Odp: Jak odzyskać kobietę?

A więc odezwała się po 2 tygodniach, z pytaniem czy naprawdę mi to odpowiada? Zapytałem ale co dokładnie ma na myśli, odpowiedziała to nie odzywanie się. Byłem trochę zmieszany bo przecież chciała spokoju i nie myśleć o mnie a teraz czułem jakaś pretensje że nie odezwałem się. Napisałem że nie pasuje mi Ale sama tego chciała. Odpowiedziała 'ale rozmawiac po koleżeńsku chyba można tylko tobie to nie wystarcza'. Odpowiedziałem że ja nie potrafię rozmawiać i udawać jakby nic się nie stało.  No i tego typu teksty, w każdym razie napewno wyczuła że dalej ma kontrole, sam jestem już zmieszany czego ona chce naprawdę. Bo odzywam się zle, nie odzywam też źle, sprzeczne to wszystko i zapytałem jakie są jej intencje bo trochę się gubię, razem źle osobno też źle. Zapytała 'a skąd wiesz czy samej mi źle?' odpowiadam 'a dobrze ci beze mnie?' Napisała 'odpoczywam od nerwów, ciężko powiedzieć czy dobrze czy źle, po prostu czuję ulgę czy jak inaczej to nazwać'. Nie odpowiedziałem już na to bo nie wiem nawet co miałbym odpowiedzieć. O co jej może chodzić? Jak rozumieć te słowa? Mam wrazenie że ona sama nie wie czego chce

11

Odp: Jak odzyskać kobietę?

eh Rafcio, to było do przewidzenia, że napisze... szkoda, że spaliłeś to swoją odpowiedzią

12

Odp: Jak odzyskać kobietę?
sosenek napisał/a:

eh Rafcio, to było do przewidzenia, że napisze... szkoda, że spaliłeś to swoją odpowiedzią

Wszystko zależy od punktu widzenia.
Droga Sosenek naprawdę zrozum, że sporo facetów nie ogarnia tych durnych gierek.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

13

Odp: Jak odzyskać kobietę?
Lucyfer666 napisał/a:
sosenek napisał/a:

eh Rafcio, to było do przewidzenia, że napisze... szkoda, że spaliłeś to swoją odpowiedzią

Wszystko zależy od punktu widzenia.
Droga Sosenek naprawdę zrozum, że sporo facetów nie ogarnia tych durnych gierek.

jakich gierek?

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak odzyskać kobietę?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018