netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Proszę o szczerą ocenę sytuacji

47 odpowiedzi6 472 wyświetleniazałożony przez gargamel, 08.12.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 48 ]

1 Ostatnio edytowany przez gargamel (2011-12-08 18:40:46)

Temat: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Witam, nie wiem czy to dobre miejsce na takie pytania, ale chciałbym prosić Was o pomoc w zrozumieniu koleżanki ze studiów.
[...] Koleżanka najpierw mnie podrywała, a potem mówiła, że była tylko miła. [...]
Teraz umieram z bólu, bo zależy mi na niej bardzo ;/

Proszę poratujcie mnie swoimi wnioskami z tego, może ktoś uzasadni logicznie Jej postępowanie?
Z góry wielkie dzięki

2

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

jest takie powiedzenie - lepiej gonić króliczka ? Niż go złapać smile

3

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Czyli co? Mam dalej za nią biegać i się starać? Nawet po tym koszu i wrzutach (w sumie mogła kłamać...) ?

4

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Znam kilka dziewczyn,które zachowują się jak Twoja koleżanka. Ich gra polega na tak zwanym "wkręcaniu brzydkich kolesi". Gra polega na podrywaniu chłopaków,którzy stoją z boku,widuje się ich tylko z kolegami,wiadomo,że nie mają dziewczyny i warto ponakręcać,bo z góry wiadomo,że koleś da się złapać w sidła,a na koniec po prostu ośmieszyć i olać. Nie uważam,bo Cię nie znam,że należysz do grupy "brzydkich" itd itd. Po prostu zauważyła,że może się Tobą zabawić i to zrobiła,a Ty wyszedłeś na tym jak zabłocki na mydle. Szkoda mi Ciebie,bo każdego powinno się traktować jednakowo czy jest to osoba wygadana zawsze w centrum zainteresowana czy też osoba siedząca z boku mająca swoją paczkę.

Lepiej daruj sobie taką dziewczynę i zapomnij. Trochę to może potrwać,ale stać Cię na kobietę,która nie zabawi się Twoim kosztem i będzie Twoim wsparciem smile !

5

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Szczerze, to nie wygląda na taką - wątpię, że to była zabawa.
Raczej oczekiwała ode mnie czegoś innego, a ja nie spełniłem Jej oczekiwań.
Czy kobiety mimo, że ktos im sie podoba potrafią kłamać i do tego popierać to argumentami typu: "nie jesteś przystojny"?

6

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Moim zdaniem powinieneś dać sobie z nią spokój. Nie staraj się o nią, przestań zabiegać o jej względy, bo z jej zachowania wyraźnie wynika, że jeszcze bardziej da Ci w kość, po co więc się ośmieszać. Jeśli była na tyle podła, żeby sobie z Tobą igrać to już jej sprawa (świadczy to jedynie jak płytką jest osobą). Być może jednak swoim zachowaniem próbuje teraz się na Tobie odegrać za to, że wcześniej odrzucałeś jej względy. Tak czy inaczej nie powinieneś sobie zaprzątać nią głowy, dziewczyna najwyraźniej sama nie wie czego chce, a Ty nie daj się już wciągać w takie gierki.

7

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Jesteś za bardzo naiwny. Gołym okiem widać,że kobieta z Ciebie zadrwiła,a Ty myślisz nadal swoje. Jestem kobietą i wiem do czego jesteśmy w stanie się posunąć. Ja też nie raz dałam komuś w kość głupimi zagraniami. Człowieku opamiętaj się i znajdź sobie godną Ciebie partnerkę smile

8 Ostatnio edytowany przez gargamel (2011-12-08 16:18:50)

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Ale ona naprawdę nie z takich...
Jestem tego prawie pewien, że to nie była zabawa - inaczej by mi to chyba powiedziała po wszystkim co nie?
I do tego nie zachowywała się tak jak by mnie teraz nie znała... A mogę jeszcze dopisać, że sporo traci na braku kontaktu ze mną, w sensie dobre źródło pomocy na studiach ze mnie smile

9

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Ile ją znasz i co o niej tak naprawdę wiesz? Nie bądź naiwny ! Jesteś dorosłym facetem,ale rozumujesz jak dzieciak. Nawet Lusia napisała,żebyś dał sobie z nią spokój. Jeśli,by chciała mieć z Tobą kontakt to by go nie zakończyła i nadal,by Cię odprowadzała romantycznie na przystanek ! Napisała Ci,że nie jesteś przystojny to już coś o tym świadczy. Nie jesteś w jej guście,a to,że traci źródła pomocy to co z tego? Chcesz się poniżyć do takiego stopnia,żeby dawać jej pomoce na studiach tylko po to,żeby z Tobą rozmawiała itd?

10

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Jeśli się Tobą bawiła na pewno by Ci o tym nie powiedziała, tym bardziej, że w pewnym sensie tę zabawę przegrała. Ja jednak myślę, że ona czuje się urażona tym, że nie osiągnęła swojego celu i teraz tak zwyczajnie Cię olewa, a mówiąc Ci parę przykrych słów najprawdopodobniej chciała Cię zranić, tak jak Ty ją zraniłeś. Tak czy inaczej daj sobie już spokój, bo nie sądzę, aby po tym wszystkim coś z tego wyszło. Poczekaj aż emocje opadną, bo inaczej możesz wywołać jeszcze większą burzę (dziewczyny w takich sytuacjach bywają nieprzewidywalne) a ona dała ci już wyraźnie do zrozumienia, że nic z tego nie będzie.

11

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Być może:
*Ona tak długo o Ciebie zabiegała, że cierpliwość jej się skończyła dla Ciebie i teraz funduje Tobie, co Ty fundowałeś jej tyle czasu;
*Może to jest jej taka zagrywka(?), specjalnie przestała się Tobą interesować, żebyś się obudził. I jak widać zadziałało, a teraz chce, abyś to Ty o nią trochę zabiegał;
* Może ona faktycznie traktowała to jako koleżeńską zabawę. Niektóre dziewczyny celowo niby startują do chłopaka, do którego są pewne, że i tak nic z nim nie będzie je łączyło ( tak jak się żartuje czasem do żonatego faceta. Można sobie pofolgować, bo wiadomo, że jest zajęty i nic tego nie zmieni);
* Albo znalazła sobie inny obiekt westchnień, bo Ty za długo zwlekałeś;
*Albo, ktoś jej powiedział,że Ty powiedziałeś, że traktujesz ją jako "rezerwową" i zwyczajnie się na Ciebie obraziła

Ale, która opcja jest właściwa? nie wiem.

12

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

A jestes taki pewny, ze ona nie znalazla sobie nowego "obiektu" westchnien i podrywow?

13

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

na moje to po prostu uraziłeś jej dumę wink
stara się dziewczyna i stara, nic. na pewno poczuła się odrzucona. a nagle sobie o niej przypominasz i o! zakochaaany! wiesz co? pokazała Ci, że nie jest na każde Twoje zawołanie, nie Ty tu rządzisz.
daj sobie spokój, zwróciłeś na nią uwagę dopiero wtedy, kiedy ona straciła cierpliwość i nadzieję - czyli jednym słowem (albo i dwoma) za późno.

14

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Powiem tak- nawet jeśli miałeś jakąś szansę, to ona już przepadła. Przeżyłam coś takiego- byłam zakochana na zabój w chłopaku, zasypywałam go 'sygnałami', a on jak ten słup, zero odzewu. Po pewnym czasie takie latanie za kimś męczy, i odpuściłam. Wtedy tenże chłopak zwrócił na mnie uwagę- ale było zdecydowanie za późno, o jakieś sto lat za późno! Nie wzbudzał we mnie już żadnych ciepłych uczuć, natomiast irytował nad wyraz.

Moja rada- nic już u niej nie zdziałasz, odpuść, szukaj dalej.

15

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

dziwna dziewczyna;/ a moze po prostu gdy dostala ''to co chciala'' to jej sie znudzilo???

16

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji
gaba30 napisał/a:

A jestes taki pewny, ze ona nie znalazla sobie nowego "obiektu" westchnien i podrywow?

Nie ma innego obiektu westchnień.

Lusia*M* napisał/a:

Ja jednak myślę, że ona czuje się urażona tym, że nie osiągnęła swojego celu i teraz tak zwyczajnie Cię olewa, a mówiąc Ci parę przykrych słów najprawdopodobniej chciała Cię zranić, tak jak Ty ją zraniłeś.

apoteoza napisał/a:

*Ona tak długo o Ciebie zabiegała, że cierpliwość jej się skończyła dla Ciebie i teraz funduje Tobie, co Ty fundowałeś jej tyle czasu;
*Może to jest jej taka zagrywka(?), specjalnie przestała się Tobą interesować, żebyś się obudził. I jak widać zadziałało, a teraz chce, abyś to Ty o nią trochę zabiegał;

papillon napisał/a:

na moje to po prostu uraziłeś jej dumę wink
stara się dziewczyna i stara, nic. na pewno poczuła się odrzucona. a nagle sobie o niej przypominasz i o! zakochaaany! wiesz co? pokazała Ci, że nie jest na każde Twoje zawołanie, nie Ty tu rządzisz.
daj sobie spokój, zwróciłeś na nią uwagę dopiero wtedy, kiedy ona straciła cierpliwość i nadzieję - czyli jednym słowem (albo i dwoma) za późno.

Te fragmenty wydają mi się zgodne z moimi przemyśleniami.
Za późno... wiem, wiem, że popełniłem straszne błędy, ale czy od razu niewybaczalne? Przecież chcę naprawić, to co zepsułem..
Ja bym dał szansę drugiej osobie.
Raczej się nie poddam, i tak nie mam nic do stracenia - koledzy, którzy byli świadkami części wydarzeń, radzą mi pojechać do Niej do domu z kwiatami, tego na pewno się nie spodziewa. Powinna wtedy wyjść na jaw prawda prawdziwa. Oto moje plany.

17

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji
gargamel napisał/a:

Ja bym dał szansę drugiej osobie.

Czyżby? Jakoś nie pokrywa mi się z tym co napisałeś wcześniej.
Tyle czasu za Tobą biegała, a Ty twardo, do końca, że nic z tego nie będzie. Czyli w którym momencie dałeś jej szansę?
Tyle Twoje co sobie pogadasz o dawaniu drugich szans.
Ale próbuj, próbuj może Ci się uda.

18

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji
apoteoza napisał/a:

Czyżby? Jakoś nie pokrywa mi się z tym co napisałeś wcześniej.
Tyle czasu za Tobą biegała, a Ty twardo, do końca, że nic z tego nie będzie. Czyli w którym momencie dałeś jej szansę?

Nigdy nie powiedziałem, że z tego nic nie będzie. Musiałem dokonać wyboru, albo Ona, która sama się o mnie stara, albo inna, w której byłem wtedy zauroczony. W momencie kiedy zaczęła mnie ignorować, ta druga przestała dla mnie istnieć...
Byłem niezdecydowany, czy na pewno mi się podoba i zastanawiałem się co powiedzą inni...
Po drugie, to nie wiedziałem tak na 100%, czy na pewno się o mnie stara - do dzisiaj nie wiem, bo mam już mętlik w głowie.

19

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Napisałeś tak:

gargamel napisał/a:

(...) Wiem, że popełniłem błędy, ale przecież chciałem je naprawić.(...)

I dalej:

gargamel napisał/a:

(...) A mogę jeszcze dopisać, że sporo traci na braku kontaktu ze mną, w sensie dobre źródło pomocy na studiach ze mnie (...)

I jeszcze dalej:

gargamel napisał/a:

(...) wiem, wiem, że popełniłem straszne błędy, ale czy od razu niewybaczalne? Przecież chcę naprawić, to co zepsułem.. (...)

Poprosiłeś, niebacznie, o szczerą opinię. Oto ona.

Skromność to Twoje drugie imię, to drugi cytat.
W pozostałych dwóch, chociaż w tym środkowym również, przebija na plan pierwszy postać dziecka. Dziecka roszczeniowego. Dziecko tak chce, tak ma być. Inne osoby nie mają prawa głosu. Inne osoby muszą się zgodzić, bo dziecko chce naprawić błąd. A ponieważ dziecko chce, to dziecko nie bierze pod uwagę zdania innych osób. Rozkapryszone dziecko domaga się i jest zdziwione, że świat nie kręci się wokół niego.

Obudź się. Dorośnij. Dojrzej. Zobacz rzeczywistość.

20

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Nie mam doświadczenia w takich sytuacjach to pewnie dlatego, dzieckiem bym się raczej nie nazwał. Ale dzięki za szczerą odpowiedź.

21

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Nie napisałam, że jesteś dzieckiem.
Napisałam, że zachowujesz się jak dziecko.



Postaw się na jej miejscu. Jakbyś się czuł w takiej sytuacji? Czego byś oczekiwał?

22

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Jeśli chcesz możesz pobiec do niej z kwiatami i prosić o wyjaśnienie sytuacji. Co jednak, gdy znów dostaniesz kosza a ona po raz kolejny uświadomi Ci, że nic z tego nie będzie? Przecież próbowałaś, powiedziałeś jej nawet, że jesteś zakochany, a ona WYRAŹNIE dała Ci do zrozumienia, że TO SIĘ NIE UDA! Po co więc brniesz dalej, naprawdę zachowujesz się jak dzieciak, który musi dostać to co chce. Zresztą prawda jest taka, że każdy uczy się na swoich błędach, Tobie już jedna lekcja nic nie dała, może więc czas na drugą...

23

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Jeśli ona ma równie niefrasobliwe podejście do relacji jak Ty to możesz spróbować ponownie zabawić się w ignorowanie. Może podejmie grę.
Jeśli jednak ona podchodzi poważnie do relacji międzyludzkich to zapewne już z 5 razy zdążyła pomyśleć, że ona nie chce takiego faceta, co trzeba za nim biegać. Strasznie by mnie zirytowały kwiaty w takiej sytuacji. Co bym miała z nimi zrobić? Wytłuc po zakutym łbie amanta, który nie chce mi dać spokoju? Czy może przyjąć z obojętną miną i narazić się na dalsze zaloty?

24

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Pewnie macie rację, ale ja nie jestem sobą po tym wszystkim.
Jak drugi raz dostanę kosza, to dla mnie wszystko będzie już jasne.
A teraz to nie wiem co Ona tam sobie myśli... może ma mnie za głupka, a może też cierpi i czeka na jakiś krok z mojej strony...

25

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

A kim jesteś?
Lotnikiem?
Nauczycielką?

Z a w s z e    jest się sobą.

26

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

A co mam rozumieć przez dorośnięcie?
Zapomnieć o tym i do końca studiów patrzeć na Nią z myślą, że mogła być moja?
Wolę jednak podjąć jakieś działania...

27

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Nie wiesz, czy mogła być Twoja. To tylko twoje wyobrażenie, które teraz będziesz w sobie pielęgnował. Nie masz pewności, czy gdybyś odwzajemnił wtedy jej zainteresowanie to nie usłyszałbyś, że to była tylko zabawa. Nie wiesz jak by się potoczyły Twoje losy, gdybyś się zachował inaczej. Więc nie dopisuj historii o wiecznym szczęściu u jej boku.

Jeśli koniecznie potrzebujesz potwierdzenia, że ona myśli to co mówi - porozmawiaj z nią. Poproś o jakieś jedno wyjście na kawę czy coś takiego. Ale proszę, nie odstawiaj scen z Romea, bo naprawdę wyjdziesz na głupka, a dziewczyna utwierdzi się w przekonaniu, że z wariatami lepiej się nie zadawać...

28

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji
Wikipedia napisał/a:

(...)
Psychiczne atrybuty człowieka dorosłego
*    zdolność do abstrakcyjnego myślenia,
*   umiejętność formułowania odpowiedzi na pytania dotyczące jego jako osoby, oraz członka społeczeństwa i istoty we wszechświecie,
*   gotowość do podjęcia i wykonywania pracy zawodowej,
*    umiejętność dokonywania wyborów wartości oraz własnego miejsca w świecie,
*    aktywne uczestnictwo w procesach interakcji społecznych,
*    dojrzałe relacje interpersonalne z innymi,
*    zdolność w miarę obiektywnej oceny siebie i innych, zajmowania stanowiska wobec innych - osób, problemów czy wartości,

*  doświadczenie zdobywane poprzez uczestnictwo w różnego rodzaju sytuacjach, styczność z innymi ludźmi oraz wewnętrzne przeżycia i własne postępowanie, które mają wpływ na ukształtowanie się tożsamości oraz samooceny ,
*    umiejętność podnoszenia kwalifikacji.

29

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Hej!
Przeczytałam twojego posta i twoje odp. Wydaje mi się, że chcesz usłyszeć  żebyś o nią nadal zabiegał aż w końcu ona popuści i będziecie razem. Powiem Ci tak, że różnie to bywa w życiu i w sumie nie jest się w stanie przewidzieć reakcji drugiej osoby i uczuć które do ciebie czuje a może je ukrywać pod maską bólu i rozczarowania które niestety dostała od ciebie. Jednak wiesz wydaje mi się że powinieneś jeszcze raz spróbować. Tylko się postaraj i może kup kwiaty z zaproszeniem na romantyczną kolację przy której chcesz wyjaśnić pewne rzeczy i wyrazić swoje uczucia. Ale pamiętaj, że musisz być pewny co do tego że chcesz być z nią i że ci się podoba i ze darzysz ją poważnym uczuciem. Bo czasem bywa tak, że jeżeli właśnie ona przestała się starć o ciebie tobie czegoś brakuje i jeżeli osiągniesz swój cel żebyś się nie zawiódł, bo wtedy bardzo ją zranisz a ona właśnie tego może się obawiać. Może bać się ponownego odrzucenia i zranienia. Dlatego na prawdę przemyśl wszystko jeszcze raz, a jeżeli jesteś pewien swoich uczuć co do niej i traktujesz to jak najbardziej na poważnie to spróbuj ostatni raz o nią zawalczyć. Jednak jeżeli to nie poskutkuje to może być właśnie tak, że ona już nie chce się angażować i jedynym wyjściem będzie dać sobie spokój. Życzę powodzenia!

30

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji
gargamel napisał/a:

Szczerze, to nie wygląda na taką - wątpię, że to była zabawa.
Raczej oczekiwała ode mnie czegoś innego, a ja nie spełniłem Jej oczekiwań.
Czy kobiety mimo, że ktos im sie podoba potrafią kłamać i do tego popierać to argumentami typu: "nie jesteś przystojny"?

Była dziewczyna mojego męża,zerwała z nim bo nie umiał tańczyć big_smile jestem jej wdzięczna za to ! Także jak widzisz każdy,nawet najgłupszy argument jest wykorzystywany.

31

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Dlaczego usunąłeś poprzednią treść posta? Teraz już całkowicie nie wiadomo o co Ci chodzi,bo chcesz,żeby każdy Ci pisał o tak walcz o nią,nie poddawaj się,na pewno nie chciała się Tobą zabawić. Ha ha ha !

Ty jesteś facet czy dzieciak? nie dorosłeś chyba jeszcze do związku smile

Po co tutaj napisałeś o swoim problemie skoro nie dasz sobie pomóc i doradzić,bo Ty wiesz lepiej? Rób co chcesz,lataj za nią jak masz ochotę,pisz listy,smsy,maile,ale tutaj nie zaśmiecaj skoro nasze rady idę do kosza!

32 Ostatnio edytowany przez gargamel (2011-12-09 14:41:52)

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji
Beata810 napisał/a:

Dlaczego usunąłeś poprzednią treść posta?

Przepraszam, jeśli zedytowanie mojego pierwotnego posta kogoś uraziło smile
Uważam, że było w nim zbyt dużo opisów charakterystycznych sytuacji. Tzn., nie chciałbym żeby ktoś z Jej koleżanek, a szczególnie Ona trafiła na ten temat. A dlaczego by akurat nie mogły posiadać tutaj konta? Teraz jest wersja przedstawiająca tylko ogólny problem.
Post rozszerzony był dostępny przez kilka godzin, uważam, że osoby zainteresowane wyrażeniem opinii na ten temat zdążyły to zrobić.

Szczerze to być może faktycznie chciałbym usłyszeć porady, które mi pasują...
Ogólnie to potrafię się godzić z porażkami, ale w tych kwestiach, to pierwszy raz dostałem kosza, który do mnie nie przemawia (ja nadal twierdzę, że miałem prawdziwą szansę u Niej, ale wszystko zepsułem), dlatego tym razem nie potrafię tak po prostu odpuścić...

I jeszcze bardzo dziękuję za wszystkie porady.

33

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

gargamel skoro twierdzisz że ona nie z "tych" to znaczy że ją bardzo dobrze znasz, i powinieneś wiedzieć czemu tak postąpiła? Dlaczego Cię zraniła, nie prawda?
A może wystarczy z nią porozmawiać? zaprosić na ciastko i kawkę? albo zaproponować spacer, jak zapyta po co to powiesz że chcesz pogadać.

34

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji
mominka1 napisał/a:

gargamel skoro twierdzisz że ona nie z "tych" to znaczy że ją bardzo dobrze znasz, i powinieneś wiedzieć czemu tak postąpiła? Dlaczego Cię zraniła, nie prawda?

No właśnie.. znam Ją lepiej niż jakiekolwiek inne dziewczyny ze studiów, ale jak dostałem kosza, to zarzucała mi, że nic o Niej nie wiem, że sam sobie stworzyłem "wyobrażenie" o Niej i nie mogę mówić, że się zakochałem, że mi na Niej zależy, bo musiałbym Ją najpierw poznać - tak mi to przedstawiła, wiem, że przesadziłem z tymi wyznaniami, ale myślałem, że Ona oczekiwała ode mnie jakiejś deklaracji o tym, że nie jest mi obojętna.

mominka1 napisał/a:

A może wystarczy z nią porozmawiać? zaprosić na ciastko i kawkę? albo zaproponować spacer, jak zapyta po co to powiesz że chcesz pogadać.

Tak, ale podejrzewam, że niestety odmówi.

35

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Jeszcze tak sobie pomyślałem, że nawet jak uda się z Nią porozmawiać, to przecież może nie mówić prawdy.
Gdzieś ostatnio przeczytałem, że: "dwa złamane serca nie potrafiły się już skleić" ;/

36

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Boru liściasty, gargamel ale Ty dramatyzujesz big_smile Z tego co wyczytałam wynika, że ona najpierw się starała, a potem jak przestała to Ty ją zacząłeś zauważać. Scenariusz stary jak piramidy i jak widać działa bez zarzutu.
Może naprawdę jej przeszło, może stwierdziła, że gra nie jest warta świeczki i kiedy dała sobie z Tobą spokój Ty nagle ją zauważyłeś. Piszesz, że ją bardzo dobrze znasz, a ona, że znasz swoje wyobrażenie o niej. Może ma racje? Może pora zacząć słuchać co do Ciebie mówi? Dziewczyna chyba jest bardzo miła i mimo wszystko lubi Cię i chce, żeby to zakończyło się jakoś łagodnie. Ty, natomiast tego nie widzisz i tylko czekać jak straci cierpliwość i powie Ci prosto z mostu, żebyś się walił na cyce i odpierdzilił w końcu od niej. Jak nie rozumiesz po dobroci.

Patrząc na to z innej strony, być może droczy się z Tobą, ale to już ciężko ocenić nie widząc osoby, nie słysząc tonu jej głosu i zachowania.

37

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Gargamel Ty sam sobie wmawiasz co ona czuje,co chce,czego nie chce i tak w kółko. Po co opisałeś swój problem skoro żadne argumenty na Ciebie nie działają? Daj spokój i nie zaśmiecaj forum. Jeśli nie można Tobie nic przetłumaczyć,ani dotrzeć to mam,gdzieś Twój problem smile

Pozdrawiam i żyj dalej sobie w świecie wymyślonym przez samego siebie. Może Ty powinieneś zostać jasnowidzem? Skoro tak odczytujesz myśli kobiety.

38

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Witam ponownie, przepraszam za takie podejście do sprawy.
Bardzo chcę jakoś to wszystko rozwiązać w najlepszy możliwy sposób.
Dlatego proszę, jeśli ktoś zechce mi doradzić, o krótkie podsumowanie i jakieś rady, co mam teraz zrobić.
Będę bardzo wdzięczny.

39

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji
gargamel napisał/a:

Witam ponownie, przepraszam za takie podejście do sprawy.
Bardzo chcę jakoś to wszystko rozwiązać w najlepszy możliwy sposób.
Dlatego proszę, jeśli ktoś zechce mi doradzić, o krótkie podsumowanie i jakieś rady, co mam teraz zrobić.
Będę bardzo wdzięczny.

Ja mam radę! Najlepszą! Przeczytaj cały swój wątek od początku i ze zrozumieniem. Wyciągnij wnioski i żyj dalej.

40 Ostatnio edytowany przez gargamel (2011-12-22 01:40:45)

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji
gargamel napisał/a:
mominka1 napisał/a:

A może wystarczy z nią porozmawiać? zaprosić na ciastko i kawkę? albo zaproponować spacer, jak zapyta po co to powiesz że chcesz pogadać.

Tak, ale podejrzewam, że niestety odmówi.

Witam po dłuższej przerwie, poprosiłem koleżankę o spotkanie, aby porozmawiać.
Niestety nie myliłem się, odmówiła...
Twierdzi, że nie mamy o czym rozmawiać, a później zamieniła to na: "nie mam ochoty z Tobą rozmawiać"
Ciężko to znieść jak osoba, na której mi zależy codziennie jest blisko mnie, ale ze mną nie rozmawia...

Tak się zastanawiam, czy gdyby kiedyś naprawdę do mnie nic nie czuła, to by teraz tak postępowała?
Nasuwa mi się wniosek, że z Jej strony coś musiało jednak być.

Ja na przykład po wyznaniu od koleżanki, do której nic nie czuję, na pewno bym tak nie postąpił. Pewnie trochę ograniczyłbym z nią kontakt, ale nie udawałbym, że jej teraz nie znam, co więcej mimo to próbowałbym być dla niej miły itp., próbowałbym jej wytłumaczyć, że jest fajną koleżanką, ale nic poza tym. Bo przecież jak można strzelać focha na kogoś za to, że Ci powiedział co czuje?

Tutaj jest inny powód tego "braku ochoty do rozmawiania".

41

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Witam ponownie, jeszcze nie udało mi się wyjaśnić lub zapomnieć o tej sprawie. Sytuacja się coraz bardziej komplikuje.
Podobno dostałem kosza itd., ale ostatnio wydarzyło się coś bardzo dziwnego...
Na imprezie, w której brała udział większa połowa mojej grupy ze studiów, pojawiły się też koleżanki mojej koleżanki.
Jak się później dowiedziałem od kolegów za wszelką cenę chciały mnie poznać, a gdy dowiedziały się, że mnie tam nie ma próbowały mnie tam ściągnąć przez jednego z kolegów - niestety nie zadzwonił po mnie i opowiedział mi wszystko dopiero później...
Łącząc wszystkie fakty i domysły powstaje w ten sposób sprzeczność...
Niby po co chciały mnie poznać?
Bardzo, ale to bardzo proszę o zinterpretowanie tego zachowania smile

42 Ostatnio edytowany przez Austerlitz (2012-01-18 20:04:29)

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Słuchaj facet - mówi do Ciebie też facet.

Nie żyj w świecie gier, prób, testów i wyobrażeń. Sam nie chcesz grać na uczuciach więc sam nimi nie graj. Bądź sobą.

Pełno jest kobiet, które są przesadnie miłe, otwarte, zwierzające się, przytulające się, nagle facet myśli, że jej zależy, ona często prosi o pomoc, facet oczywiście jak zawsze pomoże (nie wypada odmówić), w końcu facet odkrywa w sobie uczucie, uznaje, że warto zrobić krok dalej, robi go i co następuje? I wszystko szlag trafia - "nie wiedziałam, że to tak odbierzesz, to nie moja wina, to twoja wyobraźnia, ja tylko cię lubię...blablabla" - jednym słowem koszmar dla zaangażowanego faceta. Potem facet próbuje utrzymać kontakt, dopytywać co się dzieje, a ona coraz bardziej marudzi, unika, zaczyna się złościć i robi wyrzuty w stylu "daj mi spokój, mam cię dosyć".

Nie grała Tobą i wcale jej na czymś więcej nie zależało? To się nie przejmuj.
Grała, ale popsułeś jej zabawę wyjawiając swoje uczucia? To po co Ci taka kobieta?
Nie grała Tobą, zależało jej na Tobie, ale za późno to zauważyłeś? Bzdura, byłeś przy niej, pomagałeś itd. Kobieta, której zależy, nie rezygnuje w taki sposób, chyba że jest kompletnie niedojrzała emocjonalnie.

Może tak na prawdę zakochałeś się w niej i nie poznałeś dobrze, stworzyłeś sobie jej idealny wizerunek w głowie?
Jej koleżanki chciały Cię poznać na imprezie? Na 100% musiała o Tobie nagadać, albo to jest ich "gra, zakład".
Dowiedziałeś się tego od kolegów? Może oni też są w to zamieszani?
Jesteś zdolnym studentem, może jednym z najlepszych? Możliwe, że wkręcają Cię w coś głupiego. Przeanalizuj na chłodno od początku całe swoje kontakty z koleżanką, koleżankami i kolegami. Czy nie polegały może w większości na pomaganiu w nauce?

Cokolwiek się dzieje - nienawidzę grania na uczuciach i tego częstego zachowania wśród kobiet. Tworzą sobie w głowie plan: "zaczepię faceta, poderwę, tak na próbę, jak on złapie haczyk to go zdecydowanie odepchnę, jak nie będzie więcej próbował to go nie lubię, nie był mnie wart". Niektóre rozkapryszone nadal myślą tak, jak w filmach, że gdy powiedzą facetowi "NIE", to on pomyśli "TAK".

gargamel - nie myśl za dużo. Niezdecydowana kobieta musi poczuć, że Ciebie straci. Jak nie będzie próbowała ratować Waszych relacji, to zostaw ją z jej wątpliwościami i żyj jak normalny facet, który wie czego chce od życia. Sam znam taką, która mnie straciła z własnej woli. Nawet nie zależy jej na mnie jak na zwykłym człowieku, a tak samo myślałem, że dobrze ją poznałem. Po co takimi ludźmi katować własne serce?

43 Ostatnio edytowany przez gargamel (2012-01-18 20:50:38)

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji
Austerlitz napisał/a:

Nie grała Tobą, zależało jej na Tobie, ale za późno to zauważyłeś? Bzdura, byłeś przy niej, pomagałeś itd. Kobieta, której zależy, nie rezygnuje w taki sposób, chyba że jest kompletnie niedojrzała emocjonalnie.

No właśnie nie do końca... tutaj moja wina, trochę Ją olewałem momentami (1. moja nieśmiałość, 2. inna w głowie 3. niezdecydowanie - dopiero jak Ona zaczęła mnie ignorować straciłem dla Niej głowę)
Niby dlaczego zaczęła mnie wtedy ignorować? Ja myślę, że za moją bierność. Ona twierdzi, że domyśliła się o co mi chodzi, ale ja na 99% mogę stwierdzić, że nic takiego Jej nie okazywałem i wg mnie nie mogła sobie czegoś takiego pomyslec, bo to Ona zawsze do mnie się kleiła a nie ja do Niej...

Austerlitz napisał/a:

Jej koleżanki chciały Cię poznać na imprezie? Na 100% musiała o Tobie nagadać, albo to jest ich "gra, zakład".
Dowiedziałeś się tego od kolegów? Może oni też są w to zamieszani?
Jesteś zdolnym studentem, może jednym z najlepszych? Możliwe, że wkręcają Cię w coś głupiego. Przeanalizuj na chłodno od początku całe swoje kontakty z koleżanką, koleżankami i kolegami. Czy nie polegały może w większości na pomaganiu w nauce?

Co mogła o mnie nagadać?
Koledzy nie są zamieszani, raczej nie utrzymują z Nią kontaktów.
Co do pomagania w nauce, to był zawsze Jej pretekst żeby do mnie podejść a później to rozmowy schodziły zupełnie na inne tematy...

Dzięki wielkie za wypowiedź smile

44 Ostatnio edytowany przez gargamel (2013-02-21 00:09:11)

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Witam, wracam do tematu po ponad roku... Dlaczego? Dalej studiuję i co najgorsze dalej podkochuję się w tej koleżance i nie rozmawiamy ze sobą, rzucamy tylko krótkie 'cześć'. To co przeżywam, to straszne cierpienia. Jeśli to było tylko zauroczenie, to dlaczego tak długo to trwa?
Rozmawiałem z Nią jeszcze przed wakacjami, jednak padły tam słowa, których nie potrafię zrozumieć, racjonalnie sobie wytłumaczyć. Później porozmawiałem z Jej koleżanką - to był ogromny błąd, strasznie się o to rozzłościła.
Strasznie się męczę, chętnie uciekłbym z tych studiów, ale nie mogę. Dałbym wiele, aby nigdy w to nie wejść.

Czy ktoś jest w stanie mi doradzić, co ja mam zrobić z tym wszystkim?

45

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Witam, znowu minęło sporo czasu od mojego ostatniego wpisu w tym wątku. Dlaczego wracam? Wczoraj doznałem szoku...

Minęły już dwa lata od kosza, którego otrzymałem od koleżanki z grupy. A ja dalej do niej wzdycham, przyglądam się jej jak nie widzi, oddałbym dla niej wszystko. Żyję z tym już 2 lata, wiedziałem, że nie mam już szans, że jestem spalony, ale zawsze gdzieś tam w głębi miałem resztki nadziei, że może nastąpi jakiś cud, że jeszcze uda się coś zrobić...

..do wczoraj, bo teraz straciłem już ostatnią nadzieję - związała się z chłopakiem z naszego kierunku. Wczoraj koledzy mi o tym powiedzieli, ja zresztą swoje też już zdążyłem zobaczyć. Mój świat się zawalił, wczoraj i dzisiaj rano czułem się jak wystrzelony w kosmos. Nie wiem co mam zrobić ze sobą, najgorsze jest to, że będę musiał teraz oglądać na zajęciach jak jest z innym. Jak ja mam przez to przejść?

Proszę Was pomóżcie, całe studia cierpię.. sad

46

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

witam weź się w końcu ogarnij przecież są inne kobiety na tej jednej świat się nie kończy!  rozejrzyj się wokoło siebie może ktoś jest a ty tego nie widzisz?

47

Odp: Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Nie radzę sobie z tym uczuciem do niej, to chyba wina mojego charakteru.
Czuję się okrutnie, a myśl, że po weekendzie wrócę na uczelnię i zobaczę Ją z innym mnie przeraża. Najchętniej bym nie wrócił na studia, chociaż do inżyniera zostały mi 2 miesiące tylko, to chyba oddaje najlepiej jak ciężko mi z tym sad

Posty [ 48 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Proszę o szczerą ocenę sytuacji

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026