Witam. Mam problem. Jestem tegoroczną absolwentką, zdawałam w tym roku maturę. Nie kontynuuję w tej chwili nauki, ale w nadchodzącym roku chciałabym poprawić maturę i iść na studia dzienne.
Problem w tym, że moi rodzice planują rozwód. Nie wiem kiedy będzie rozprawa w sądzie, na razie sprawa jest jeszcze dość świeża.
Czy w tej sytuacji rodzice/sąd może mi odmówić tego ,,przywileju'' pójścia na studia stacjonarne? Argumentując to np. brakiem środków finansowych? Dodam, że zarówno mama jak i tata pracują i jakby to określić - nie są ani bogaci, ani biedni. Przeciętna rodzina, przeciętne zarobki.
Mam jeszcze młodszą siostrę i boję się, że mogą wymyślić sobie taki argument, że dla nich priorytetem jest ją wykształcić, a ja już skończyłam szkołę i jakieś wykształcenie mam. Ale martwię się, bo teraz świadectwem ukończenia ogólniaka świata się nie zwojuje. Mam nadzieję, że mnie zrozumiecie. Osobiście znam osoby, których rodzice są rozwiedzeni, a studiują i dostają alimenty. Ale wszyscy mieli taką sytuację już od czasów szkolnych, a moi rozwodzą się, kiedy jestem pełnoletnia i teraz nie wiem.
Teoretycznie jestem już dorosła i samodzielna, więc nawet nie wiem czy przyznają mi opiekę któregoś z rodziców.
Możecie mi nieco rozjaśnić sytuację? Bo dowiedziałam się o tym i jestem załamana, nawet nie tym, że się rozwodzą, bo szczęśliwą rodziną to nie byliśmy, ale martwię się, co z moją przyszłością.
Dodam, że jeszcze nie rozmawiałam z rodzicami na ten temat, nie pytałam, czy będę mi robić jakieś problemy.
Ale chciałabym wiedzieć mniej więcej na czym stoję.
Wątek założyłam w dwóch działach, bo na każdy z nich się nadaje a im więcej porad tym lepiej dla mnie, więc z góry przepraszam.