dziewczyny pomóżcie mi ;( nie mam sil na zycie chce umrzec. czlowiek ktorym jestem niszczy mnie robi ze mnie idiotke a ja przez to wszystko co od niego slysze uwierzyłam mu ze jestem glupia i nic nie warta. jestem od nie niego uzalezniona nie potrafie na niczym sie skupic gdy go nie ma a gdy jest to sie go boje. czuje sie idiotka przez niego nie potrafie panowac nad wlasnym zyciem, jednoczesnie nienawidze go i zycze mu zeby kiedyc cierpial tak ja ja
Podobne tematy
lekcwazy moje uczucia w ogole sie ze mna nie liczy np, wychodzodzac z domu mowi ze bedzie do godz ... nie mam przez 3 nie zadz, nie napisze smsa bo poco tel nie odbiera bo podobno w samochodzie tel zostawia . on moze byc nerwowy ja nie on moze krzyczec bic mnie wyzywac a ja tylko placze . nienawidze go za to wszystko chce od niego uciec ale nie mam gdzie nie wiem czy tez sobie poradze ale uwazam ze gdybym tylko miala gdzies mozliwosc uciec od niego to bym to zrobila. on zabija mnie z kazdym dniem co noc placze, przez caly czas mam jakis taki dziwny strach w sobie, nerwy ktore sciskaja mnie od srodka utrudniaja oddychanie . nie wiem kiedy ostatno sie smialam kiedy bylam opanowana spokojna kiedy nie czulam strachu gdy nie myslalam o tym co znowu dzisaj sie wydazy tak bardzo sie boje dnai codziennego
samo zlo mnie w zyciu spotyka , wkraczajac w dorosle zycie balam sie najbardziej tego by nie miec faceta ktory bedzie sie na demna znecal . zawsze chciala tylko milosci i bezpieczenstwa ale nigdy tego nie zaznalam . oszukuje wszystkich do okola ze wszystko jest ok juz zatracilam sie w klamstwach sama juz nie wiem co jest prawda a co fikcją uciekam w swiat swoich marzen , to wszytko jest takie dziwne boje sie ze kiedys przez niego calkiem zwariuje.
No słuchaj, jak ma ktoś wyciągnąć do ciebie pomocną dłoń, skoro wszystkich przekonujesz, że jest wporządku? W jaki sposób jesteś od niego uzależniona? Myślisz, że nie znajdziesz pracy, osoby która cię pokocha? bzdury! Facet pewnie naopowiadał ci takich rzeczy, że myślisz, że do niczego się nie nadajesz. A to nieprawda, uwież w siebie, nie daj się poniżać, bo gościu chyba ma jakieś kompleksy, że musi się wyżywać na kimś słabszym i bezbronnym. Zacznij poszukiwania w kierunku jakiejś pracy, może uda ci się zatrzymaću kogoś na jakiś czas? nie bój się powiedzieć komuś o Twojej sytyacji, chcesz do końca życia tak wegetować i żyć z myślą, czemu nic nie zrobiłam w kierunku, żebym była szczęśliwa? Każdy zasługuje na szczęście, a nie na życie w ciągłym strachu. Zbież w sobie siłę i zrób coś z tym. Wiem, że łatwo się mówi, ale myślę, że zależy Tobie na swoim szczęściu. Pozdrawiam
Przede wszystkim zrób plan działania.. bo coś musisz pzreciez z tym zrobić.. Czyli siądź, przemysl wszystko , ustal od czego możesz zaczac i zrób to. Co??? odejście od kogos takiego to z tego co opisałąs jedyne wyjście. masz juz swiadomość ,że cos nie jest halo z nim.. a przez to z Twoim życiem..tak?? ciekawa jestem czy jeszcze tu się pojawisz...