jestem przerażona... boję się że ona może zabic to dziecko:( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » jestem przerażona... boję się że ona może zabic to dziecko:(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: jestem przerażona... boję się że ona może zabic to dziecko:(

Moja siostra, lat 25, jest w siódmym miesiącu ciąży. Ma urodzic na początku lutego 2012. Problem w tym że ona nie chce tego dziecka, mowi że go nienawidzi. Od zawsze ma problemy ze sobą, jest osobą niezwykle nerwową, często wpada w furie, łatwo wyprowadzic ją z równowagi. Uważa że to zawsze ona ma rację, a jeśli ktoś próbuje jej to wyperswadowac wybucha awantura. Rozmawiała z psychologiem, ale nic to nie dało, zresztą ona uważa że wszystko jest wporządku i za nic w świecie nie chce pozwolic sobie pomóc. Ogólnie cięzko jej coś wytłumaczyc, zawsze krzyczy i reaguje agresywnie w stosunku do członków rodziny. Moi rodzice są dobrymi ludźmi, pomagają jej jak mogą, staraja się żeby w domu było normalnie, ale przez nią tracą już nerwy i zdrowie. Ma chłopaka, nie może u niego mieszkac z różnych przyczyn, chociaż pewnie by chciała, jest młodszy i niedojrzały ale wiem że chce tego dziecka. Nawet mała kłotnia z nim sprawia że wyżywa się na mnie i naszych rodzicach, chociaż staramy się temu zapobiec, uspokajając ją itd. Ostatnia kłótnia sprawiła że poczułam do niej prawdziwą nienawiśc, była tak naładowana agresją że zaczęła bic swój brzuch krzycząc że "zabije tego bachora"... Zaczęła mną szarpac dlatego kazałam się jej wynosic z domu. Nie wiem dokąd poszła. Nie chce żeby wróciła. Chcę żeby oddała nam to dziecko, razem z rodzicami zaopiekowalibyśmy się nim, a ona niech robi co chce. Boję się że skoro teraz jest taka agresywna, to gdy pojawi się dziecko będzie się na nim wyżywac... Całe nasze życie jest sparaliżowane przez nią. Rodzice nie zasłużyli sobie na takie traktowanie(mówi że ich nie kocha, i że się zabije- ale nie ma odwagi). Boję się o tą małą kruszynkę sad(
Nie mam pojęcia co robic...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: jestem przerażona... boję się że ona może zabic to dziecko:(

Eisis to taka smutna i przerażająca historia sad siostrę należałoby leczyć w warunkach szpitalnych skoro wypowiada takie słowa, może należy ją póki co udobruchać, być dla niej miłym i spędzać z Nią dużo czasu, niech urodzi szczęśliwie dziecko a później zmusić Ją do leczenia ...nie wiem co mogę więcej poradzić sad ogromnie mi przykro, że musiałaś się znaleźć w takiej trudnej sytuacji sad a chłopak Twojej sioitry nie ma na Nią żadnego wpływu? skoro On kocha to dziecko, dlaczego nie mogą być razem?

"Prosiłam o wszystko ,żeby cieszyć się życiem, dostałam życie ,żeby cieszyć się wszystkim "
Jadzia 19.04.2011, SN, godz. 10.55, 2550, 53 cm.

3

Odp: jestem przerażona... boję się że ona może zabic to dziecko:(

Naprawdę jest coś z nią nie tak... Ale nie można tak po prostu ją krytykować, może przeżyła jakąś tragedię o której wie tylko ona? Przecież normalny człowiek który wychowuje się w normalnej rodzinie się tak nie zachowuje. Może powinna brać jakieś leki uspakajające?

Najlepiej jest milczeć

4

Odp: jestem przerażona... boję się że ona może zabic to dziecko:(

Krecik84- nie da się dorosłego człowieka zmusic do leczenia. A bycie miłym i uprzejmym nie zdaje egraminu konpletnie, przeciwnie- to jeszcze barsziej ją rozzłaszcza. Jej chłopak jest młody, stara się, ale nie ma na nią zbyt dużego wpływu.

Mominka1- brała leki przez jakiś czas, ale przestała żeby zrobic na przekór całej rodzinie. Została wychowana tak jak ja(traktowali nas na rózni) rodzice nie są niczemu winni, ale zawsze wybierała sobie nie odpowiednich facetów(obecny jest trochę inny, ale jego najwiekszą wadą jest niedojrzałosc, nie skończył szkoły itd.), zawsze się buntowała, nie skończyła studiów, popadła w długi ale rodzice jej pomogli i ta sprawa jest już uregulowana. Wydaje mi się że lubi czuc sie ofiarą, wmawia sobie że jest gorsza, ma charakter "depresyjny". Nie ma zainteresowań, uważa że już nic dobrego jej w życiu nie spotka . Może na nas liczyc, ale nie chce.

5

Odp: jestem przerażona... boję się że ona może zabic to dziecko:(

eisis to straszna historia!!!
z twoja siostra cos jest nie tak!! ona ma problemy psychiczne!!
niech twoi rodzice ida do opieki i niech przedstawia jaka jest sytuacja i ze jest podejrzenie ze moze po urodzeniu cos zrobic dziecku! a jej psycholog co mowi? dlaczego nie wystawi noty ze ma problem psychiczny i moze byc to samooklaeczenie! a w tym przypadku dziecka!! gdy bedzie rodzic muszicie byc przy niej i dobrze zeby byl kwitek ze ma problem psychiczny a twoi rodzice i ty walczcie o przyznanie o opieke nad dzidziusiem!!!
skoro bardzo latwo wyprowadzic ja z rownowagi to nie sadze by urodzenie dziecka mialoby cos zmienic! a dziecko placze wiec bedzie ja to frustrowac i moze cos zrobic! a wtedy ona trafi do psychiatryka i moze byc tragedia hmm czego nie zycze!!! ale JUZ TERAZ musicie dzialac by po urodzeniu zabrac jej to dziecko! idzcie do adwokata i niech sporzadzi paiery by ewentualnie podpisala ze zrzeka sie praw i po urodzeniu oddala dziecko rodzicom

Każdy człowiek rozumie miłość po swojemu, lecz wszyscy dalecy jesteśmy od prawdziwego jej rozumienia.

Jakub smile
Ur.24.01.2011, (3360g i 57cm) godz: 13:30 smile

6

Odp: jestem przerażona... boję się że ona może zabic to dziecko:(

Strasznie ciężko z nią się rozmawia sad psychiatra orzekł że to nie jest choroba psychiczna i żadnych papierów nie dostała. Czasem naprawde jest dobrze, zachowuje się normalnie, jest miła itd. Jeszcze nie dawno cieszyła się nawet z tego że urodzi to dziecko, ale wystarczy jedno małe niepowodzenie żeby jej cały świat runął. Rodzice nie mają już siły do tego, zresztą ja też.

7 Ostatnio edytowany przez Krecik84 (2011-11-22 15:33:45)

Odp: jestem przerażona... boję się że ona może zabic to dziecko:(

Eisis a dlaczego skoro chce nie może mieszkać z ojcem swojego dziecka? Ona też uważa, że on jest niedojrzały? Kocha go?

Czyli jest typową pesymistka, której jeżeli coś się nie uda to załamuje ręce, pytanie czy rozumie powagę słów które wypowiada? nie chce rozmawiać, wpada w furię kiedy coś próbujesz Jej tłumaczyć, napisz do Niej list, wtedy przeczyta go do końca. Napisz jak Was rani i że nowe życie jest w Niej i jak może tak szantażować, że sobie coś zrobi, że to szczeniackie i tylko tchórze tak mówią. Ze sobie chce "ulżyć" ale tym samy zniszczy życie wielu bliskim sobie osobom. Że jest Wam potrzebna, że potrzebna jest dziecku, że Ją Kochacie, że Wam zależy, że odchodzicie od zmysłów kiedy ona takie straszne rzeczy wygaduje. itp itd.

"Prosiłam o wszystko ,żeby cieszyć się życiem, dostałam życie ,żeby cieszyć się wszystkim "
Jadzia 19.04.2011, SN, godz. 10.55, 2550, 53 cm.

8

Odp: jestem przerażona... boję się że ona może zabic to dziecko:(
Eisis napisał/a:

Strasznie ciężko z nią się rozmawia sad psychiatra orzekł że to nie jest choroba psychiczna i żadnych papierów nie dostała. Czasem naprawde jest dobrze, zachowuje się normalnie, jest miła itd. Jeszcze nie dawno cieszyła się nawet z tego że urodzi to dziecko, ale wystarczy jedno małe niepowodzenie żeby jej cały świat runął. Rodzice nie mają już siły do tego, zresztą ja też.

wyglada na niezrownowazenie psychiczne + hormony ciazowe. To nie kwalifikuje jej do leczenia w szpitalu. Obserwujcie ja, uwazajcie na to co robi (mysle, ze wiecej grozi niz robi) i w razie czego interweniujcie.
Jakos podejrzewam, ze cala histeria minie w momencie narodzin "tego bachora":) A jak nie - zlozcie wniosek o ustanowienie rodziny zastepczej dla malej..czy jak to sie tam nazywa. Najlepiej za obopolna zgoda - siostra sie zrzecze praw a wy je z rodzicami nabedziecie (tzn. nie cala trojka:).

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

9

Odp: jestem przerażona... boję się że ona może zabic to dziecko:(

Mussuka zgadzam się z Tobą smile hormony ciążowe mogą tu wiele działać hmm trzymam kciuki, żeby siostrze minęło kiedy zobaczy swoją kruszynkę po porodzie.

"Prosiłam o wszystko ,żeby cieszyć się życiem, dostałam życie ,żeby cieszyć się wszystkim "
Jadzia 19.04.2011, SN, godz. 10.55, 2550, 53 cm.

10

Odp: jestem przerażona... boję się że ona może zabic to dziecko:(

zgadzam sie mussuka ale mysle ze pomysl krecika z napisaniem listu jest tez dobra sprawa smile dodalabym jeszcze ze zawse moze na was liczyc i jej pomozecie ale chcecie z jej strony tez poprawy!

Każdy człowiek rozumie miłość po swojemu, lecz wszyscy dalecy jesteśmy od prawdziwego jej rozumienia.

Jakub smile
Ur.24.01.2011, (3360g i 57cm) godz: 13:30 smile

11

Odp: jestem przerażona... boję się że ona może zabic to dziecko:(

Krecik84- pomysł jest fajny, ale znam moją siostrę, wiem że nawet nie otworzyła by tego listu, albo podarła na strzępy po pierwszym zdaniu. Wyrażanie uczuc rozdrażnia ją. Na słowa" kochamy cię i chcemy ci pomóc" odpowiada "a ja was nienawidze i mam wszystko w d****" . Sama pryzynaje sie do tego ze jest tchorzem ale nie chce nic z tym zrobic. A u niego nie ma dobrych warunków mieszkalnych.

a co do obserwacji, to też nie jest łatwe, bo czasem nie wraca przez 3 dni do domu. Pali papierosy, co też napewno szkodzi dziecku:( wydaje mi się że pije też alkohol sad
nie znam bardziej nieodpowiedzielnej osoby na świecie ;(
nie dociera do niej kompletnie NIC.
Niszczy nas tak że nawet nie jest mi już jej żal, żal mi tylko tej małej istoty:(

Jej atak furii przypomina mi widok opętanej osoby przez diabła

12

Odp: jestem przerażona... boję się że ona może zabic to dziecko:(

Eisis to może trzeba szukać pomocy u Księdza hmm skoro to taka osoba , do której nic nie dociera a psychiatrzy umywają ręce. Nie wiem co Ci więcej poradzić sad Współczuję z całego serca.

"Prosiłam o wszystko ,żeby cieszyć się życiem, dostałam życie ,żeby cieszyć się wszystkim "
Jadzia 19.04.2011, SN, godz. 10.55, 2550, 53 cm.

13

Odp: jestem przerażona... boję się że ona może zabic to dziecko:(

a ona zdaje sobie sprawę z tego że jest chora?

Najlepiej jest milczeć

14

Odp: jestem przerażona... boję się że ona może zabic to dziecko:(
mominka1 napisał/a:

a ona zdaje sobie sprawę z tego że jest chora?

Myślę że to jest podobnie jak z alkoholikiem. Wmawia sobie że nie jest uzależniony, wszyscy wokół się mylą a on wie najlepiej.

15

Odp: jestem przerażona... boję się że ona może zabic to dziecko:(

zgłoś się do mops w twojej  miejscowości opowiedz ta historię powinnaś otrzymać rzetelną pomoc. tutaj nie chodzi już przecież tylko o siostrę ale przede wszystkim po dziecko. pozdrawiam

16

Odp: jestem przerażona... boję się że ona może zabic to dziecko:(

hmm trudna sytuacja, żal mi tego małego dziecka które nosi... Fakt może to nie jest wina Twojej siostry bo skoro jest chora to nie należy jej krytykować przecież bo to jest jej tragedia i tej istotki malutkiej:(

Najlepiej jest milczeć

17

Odp: jestem przerażona... boję się że ona może zabic to dziecko:(

wiesz myślę, że warto zapytać też poprosić o konsultacje innego psychiatrę. jeśli Twoja siostra zmienia się tak, że raz jest "normalna" i miła a chwilę później wariuje, to może naprawdę mieć zaburzenia. życzę Wam żeby wszystko dobrze się skończyło!

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » jestem przerażona... boję się że ona może zabic to dziecko:(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021