Po jakim czasie,miesiącach... zrobiłyście facetowi dobrze... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Po jakim czasie,miesiącach... zrobiłyście facetowi dobrze...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: Po jakim czasie,miesiącach... zrobiłyście facetowi dobrze...

Był taki już temat Po ilu dniach,miesiącach poszłyście do łóżka z facetem,a teraz tak myślę może zapytam JA Po jakim czasie , dniach , miesiącach...  zrobiłyście facetowi dobrze. Mam tu namyśl seks oralny.

Zauroczenie Tobą przeistoczyło się nagle w kxxx silną miłość.  ?  Namiętności Jego pocałunku nie da się ubrać w słowa. Za każdym razem jest coraz bardziej niesamowity.  Bez Ciebie nie chcę przeżyć ani jednej chwili, bo nie ma nikogo takiego jak Ty. ONLY GOD CAN JUDGE ME
Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Po jakim czasie,miesiącach... zrobiłyście facetowi dobrze...

wtedy już współżyliśmy ze sobą jakiś czas, czyli trochę ponad 1,5 roku od poznania

3

Odp: Po jakim czasie,miesiącach... zrobiłyście facetowi dobrze...
barbieri napisał/a:

wtedy już współżyliśmy ze sobą jakiś czas, czyli trochę ponad 1,5 roku od poznania

Ciekawe zagadnienie. Czyli, Drogie Panie, należy rozumieć, że ta forma "pieszczoty" jest swoistą nagrodą? Za co? Czemu zatem tak szybko, bo ledwie po półtora roku? Nie za szybko? Czy oby zasłużył? Może wypadałoby poczekać z 30, 40 lat? smile Wybaczcie złośliwość...
Nie rozumiem tego. Dla mnie , jeśli jestem w związku z kobietą - nie ma czegoś takiego jak ...okres karencji, po którym dopiero coś takiego zrobię smile
Chcę tak - i to robię. Wytłumaczcie mi o co w tym Waszym podejściu chodzi...? Może jestem jakiś skrzywiony, ale gdy kocham - zrobię wszystko by dać jak najwięcej przyjemności. I każda forma jest tu metodą. Jak dla mnie: kochać - to nie mieć barier, wstrętów, oporów... I wszystko, co związane z kochaną osobą, z jej fizycznością (pod każdym względem) - jest dla mnie wspaniałe i pożądane.
Czyżbym był nienormalny?
ix

Reklama

4

Odp: Po jakim czasie,miesiącach... zrobiłyście facetowi dobrze...

ależ drogi Panie, dla mnie seks oralny i w ogóle seks jest zarezerwowany tylko dla ukochanej osoby i całe szczęście w moim życiu była jest i mam nadzieję będzie nią tylko jeden człowiek.
i czy to, że zaczęłam uprawiać seks po ponad roku od spotkania oznacza, że "czułam wstręt, opory"? po prostu jestem, a tym bardziej byłam w tamtym czasie osobą bardzo młodą, nie dość, że musiałam poznać człowieka, którego pokochałam, na dodatek rozwinięcie w pełni własnej seksualności wymaga czasu. i nie jest powiedziane, że musi to być akurat chociażby te półtora roku. każdy jest inny, ja akurat tyle potrzebowałam.
i czy seks oralny jest nagrodą? oczywiście, że w pewnym sensie tak- za poczucie bezpieczeństwa, za udany związek, za zaufanie, akceptację, a przede wszystkim... miłość. i jakby nie patrzeć jest to lizanie kogoś po genitaliach, na prawdę nie robiłabym tego byle komu. a kiedy odbywa się to z ukochaną osobą daje mnóstwo radości tak samo mi jak i partnerowi smile.

5

Odp: Po jakim czasie,miesiącach... zrobiłyście facetowi dobrze...

irex

Nikt się jeszcze nie wypowiedział więc jak ci ktoś ma tłumaczyć swoje podejście (i po co)?

James napisał/a:

(...) Nie rozumiem tego. Dla mnie , jeśli jestem w związku z kobietą - nie ma czegoś takiego jak ...okres karencji, po którym dopiero coś takiego zrobię
Chcę tak - i to robię. Wytłumaczcie mi o co w tym Waszym podejściu chodzi...? (...)

temat brzmi: Po jakim czasie,miesiącach... zrobiłyście facetowi dobrze...

... trzymaj się więc tematu i powiedz po jakim czasie to było u ciebie. To znaczy: po jakim czasie zrobiłeś swojemu facetowi dobrze? big_smile

Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj. - Mark Twain
Reklama

6

Odp: Po jakim czasie,miesiącach... zrobiłyście facetowi dobrze...

wypisywanie tylko określeń czasu było by bezcelowe, cały sens leży w dyskusji .

7 Ostatnio edytowany przez kaisa_malene (2011-11-21 02:08:48)

Odp: Po jakim czasie,miesiącach... zrobiłyście facetowi dobrze...

irex: Dla mnie to kwestia tego na ile komfortowo się z daną osobą czuję. Z moim obecnym na przykład seks już uprawiałam wielokrotnie, ale oralnie go nigdy nie zaspokoiłam, choć on mnie owszem. Po prostu nie czuję się jeszcze na tyle komfortowo, potrzebuję trochę czasu. Nie uważam tego za obrzydliwe, ale mam jednak trochę barierę psychiczną. I na pewno też boję się, że jemu się to nie spodoba. Seks sam w sobie jest o wiele łatwiejszy.

No i wracając do tematu tak naprawdę: ciężko określić po jakim czasie się na to decyduję... Z pierwszym chłopakiem zajęło mi to sporo czasu, bo wiaodmo: pierwsze doświadczenia seksualne. Myślę, że po ok. 1,5 roku albo dłużej. Z drugim wcale, nie czułam się z nim na tyle swobodnie, by to zrobić, zresztą wkurzało mnie, że bardzo wyraźnie mi sugerował czego oczekuje w łóżku i na moje "nie" zaczynał ze mną dyskutować, że może jednak. Naprawdę się wtedy wszystkiego odechciewa. Z obecnym jestem tak naprawdę dość krótko, więc jeszcze się nie czuję "na siłach", ale myślę, że na pewno z czasem do tego dojdzie.

8

Odp: Po jakim czasie,miesiącach... zrobiłyście facetowi dobrze...

U mnie to trwało jakiś dobry czas nie pamiętam ile ale na pewno wiem, że nie zrobiłam tego mojemu pierwszemu facetowi.

Zauroczenie Tobą przeistoczyło się nagle w kxxx silną miłość.  ?  Namiętności Jego pocałunku nie da się ubrać w słowa. Za każdym razem jest coraz bardziej niesamowity.  Bez Ciebie nie chcę przeżyć ani jednej chwili, bo nie ma nikogo takiego jak Ty. ONLY GOD CAN JUDGE ME

9

Odp: Po jakim czasie,miesiącach... zrobiłyście facetowi dobrze...

irex wydaje mi się, że dla wielu kobiet seks oralny jest jeszcze bardziej intymny niż tradycyjny stosunek. Wymaga to ogromnego zaufania i otwartości. Kobieta musi czuć się bezpiecznie i czuć się akceptowana przez swojego mężczyznę aby miała ochotę na seks oralny.

Można powiedzieć, że bycie z kimś to tworzenie z dnia nadziej coraz silniejszej wiezi, bliskości. Miłość dojrzewa, rozkwita i na każdym etapie tej bliskości inaczej okazujesz uczucia, z każdym dniem coraz odważniej, mocniej.

Tak jak na początku raduje sam dotyk dłoni, potem pocałunki, seks, tak też przychodzi czas na coraz intymniejszy seks. To głównie kwestia zaufania i też znajomości swojej seksualności (doświadczenia w kwestiach seksu). Przy ukochanym, odpowiednim partnerze seksualnośc też nabiera innego wymiaru. Człowiek tak jak poznaje wciąż swojego partnera, tak też pozanje siebie, odkrywa nowe pokłady energii itp. Zaufanie jest miejscem gdzie można odkrywać samego siebie przed drugą osobą, ale także przed samym sobą.

Myślę, że jeśłi chodzi o seks oralny to dla kobiety ważne jest też podejście jej partnera do tego typu seksu.

10

Odp: Po jakim czasie,miesiącach... zrobiłyście facetowi dobrze...

A ja tutaj zgodzę się z Panem irexem w tej dyskusji. Dla mnie seks oralny z kimś kogo kocham jest tak samo naturalny jak "klasyczny" i nigdy nie robię tego w nagrodę, nie analizuję czy sobie zasłużył czy nie.

Jeżeli ktoś ma takie podejście jak barbieri

barbieri napisał/a:

i jakby nie patrzeć jest to lizanie kogoś po genitaliach

to rozumiem, że wtedy można mieć przed tym opory:/ Dla mnie seks oralny to uprawianie miłości tak samo jak przy klasycznym seksie.

11

Odp: Po jakim czasie,miesiącach... zrobiłyście facetowi dobrze...

Uważam, że seks oralny jest jakby kolejnym stopniem bliskości. Najpierw klasyczny seks, później seks oralny, nie wyobrażam sobie innej kolejności. Po jakim czasie ja zdecydowałam się na seks oralny? Po około 2 latach związku.

12

Odp: Po jakim czasie,miesiącach... zrobiłyście facetowi dobrze...
enya napisał/a:

irex wydaje mi się, że dla wielu kobiet seks oralny jest jeszcze bardziej intymny niż tradycyjny stosunek. Wymaga to ogromnego zaufania i otwartości. Kobieta musi czuć się bezpiecznie i czuć się akceptowana przez swojego mężczyznę aby miała ochotę na seks oralny.

Można powiedzieć, że bycie z kimś to tworzenie z dnia nadziej coraz silniejszej wiezi, bliskości. Miłość dojrzewa, rozkwita i na każdym etapie tej bliskości inaczej okazujesz uczucia, z każdym dniem coraz odważniej, mocniej.

Tak jak na początku raduje sam dotyk dłoni, potem pocałunki, seks, tak też przychodzi czas na coraz intymniejszy seks. To głównie kwestia zaufania i też znajomości swojej seksualności (doświadczenia w kwestiach seksu). Przy ukochanym, odpowiednim partnerze seksualnośc też nabiera innego wymiaru. Człowiek tak jak poznaje wciąż swojego partnera, tak też pozanje siebie, odkrywa nowe pokłady energii itp. Zaufanie jest miejscem gdzie można odkrywać samego siebie przed drugą osobą, ale także przed samym sobą.

Myślę, że jeśłi chodzi o seks oralny to dla kobiety ważne jest też podejście jej partnera do tego typu seksu.

Masz dużo racji w tym co piszesz i zgadzam się z Tobą.

Zauroczenie Tobą przeistoczyło się nagle w kxxx silną miłość.  ?  Namiętności Jego pocałunku nie da się ubrać w słowa. Za każdym razem jest coraz bardziej niesamowity.  Bez Ciebie nie chcę przeżyć ani jednej chwili, bo nie ma nikogo takiego jak Ty. ONLY GOD CAN JUDGE ME

13

Odp: Po jakim czasie,miesiącach... zrobiłyście facetowi dobrze...
Caridad napisał/a:

A ja tutaj zgodzę się z Panem irexem w tej dyskusji. Dla mnie seks oralny z kimś kogo kocham jest tak samo naturalny jak "klasyczny" i nigdy nie robię tego w nagrodę, nie analizuję czy sobie zasłużył czy nie.

Jeżeli ktoś ma takie podejście jak barbieri

barbieri napisał/a:

i jakby nie patrzeć jest to lizanie kogoś po genitaliach

to rozumiem, że wtedy można mieć przed tym opory:/ Dla mnie seks oralny to uprawianie miłości tak samo jak przy klasycznym seksie.

nie zrozumiałaś mnie. seks oralny z ukochaną osobą jest tak samo wspaniały jak "zwykły" seks. jednak napisałam, że jest to forma bliskości zarezerwowana dla kogoś najważniejszego. i nie jest to za każdym razem nagroda za "dobre uczynki" bo byłby to absurd, jednak całość zachowań seksualnych, przynajmniej z mojej strony jest wynikiem udanego związku i stąd słowo "nagroda"

14

Odp: Po jakim czasie,miesiącach... zrobiłyście facetowi dobrze...

nigdy nie miałam oporow z ta forma seksu
na poczatku nawet preferowalam ja z uwagi ze panicznie balam sie ciazy...
jak tak sie zastanaowie to chyba z kazdym facetem z ktorym laczyl mnie seks uprawialam oral

15

Odp: Po jakim czasie,miesiącach... zrobiłyście facetowi dobrze...

Czytając wypowiedzi innych kobiet na tym forum dochodzę do wniosku, ze jestem w jakiejś zatrważającej mniejszości;] Uwielbiam pieścić mojego faceta oralnie, nigdy nie musiał mnie do tego namawiać (poprzedni partnerzy długoterminowi też samoistnie "zasługiwali" na taką zabawę i robiłam to gdy tylko przyszła mi na to ochota). Przede wszystkim mnie samą niesamowicie podnieca ta forma seksu, więc nigdy nie było to dla mnie trudne. I z całą pewnością nie zgodziłabym się na orala (w którąkolwiek stronę) na pierwszej "randce", bo nie lubię smaku gumy;], ale jeśli ufam w zakresie tego, że facet mnie niczym nie zarazi i mam ochotę to musiałby się bardzo bronić żebym tego nie zrobiła. A w odpowiedzi na pytanie w temacie z obecnym (1,5 roku) facetem na pieszczoty ustami zdecydowałam się prawdopodobnie jakoś w pierwszym miesiącu ;]

16

Odp: Po jakim czasie,miesiącach... zrobiłyście facetowi dobrze...

Macie dziwne podejście, niby kochacie a się brzydzicie.

Dla nas to normalna forma pieszczot, gry wstępnej. Nie brzydzi mnie to, a podnieca gdy widzę, że mojemu lubemu jest tak dobrze smile
Hehe najdziwniejsze było to, iż na początku mój facet nie chciał bym to robiła bo myślał że się zmuszam i że mnie to obrzydza.
Musiałam mu tłumaczyć, że tak nie jest:D
Faceci to jednak dziwny gatunek:D

17

Odp: Po jakim czasie,miesiącach... zrobiłyście facetowi dobrze...

Ja również nie mam z tym problemow i nigdy nie mialam. Jeśli kogos kocham, to dla mnie to zadne wyzwanie, przymus. Sama tego chce i sama to robię bez zadnej namowy ze strony partnera. Jest to początek gry wstepnej w naszym zwiazku, wiec seks oralny uprawiamy dość czesto smile
Pierwszemu facetowi zrobilam dobrze po 7 miesiach bycia razem, a obecnemu po okolo miesiaciu, nawet wczesniej smile i niczego nie zaluje. Załowalabym, gdybym zrobila to innym dwóm swoim partnerom wink

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

18

Odp: Po jakim czasie,miesiącach... zrobiłyście facetowi dobrze...

tak czytajac te posty mam wrazenie ze sporo kobiet jest wyrachowana ...tak analizujac to czy partner zasluzy i robia z tego nagrode. smuuutne

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Po jakim czasie,miesiącach... zrobiłyście facetowi dobrze...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018