netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Po jakim czasie od poznania byliście parą?

101 odpowiedzi61 403 wyświetleniazałożony przez Suahili, 04.01.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 102 ]

1 Ostatnio edytowany przez Suahili (2012-01-04 02:21:14)

Temat: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Witam Netkobiety i Netchłopów. Chciałbym się dowiedzieć jak długo po poznaniu z Waszymi facetami/kobietami byliście parą? Jak długo zajęło Wam dochodzenie z fazy "spotykamy się" do fazy "jesteśmy ze sobą"? No i czy do tej drugiej fazy wchodziliście z uczucia zwanego miłością czy z jakiegoś innego? Po jakim czasie padły słowa: kocham cię? I czy początek związku był zaznaczony jakimś sygnałem werbalnym? Po jakim czasie, po jakich słowach, po jakim zdarzeniu można wg Was zmienić na FB stan "wolny" na stan "w związku"? (to z FB oczywiście tak humorystycznie ale kiedy można by było zmienić taki stan "wolny" na "w związku" w swoim własnym życiu) wink Czy można w ogóle stwierdzić gdzie kończy się spotykanie a zaczyna związek?
Może moje pytanie wyda się dla części jakieś dziwne ale moja ostatnia znajomość zrobiła mi takie bagno w głowie i w sercu, że ja już nie wiem po co ludzie są ze sobą w związkach. Kiedyś myślałem, że z miłości ale teraz to już sam nie wiem.

Pozdrawiam ; )

2

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Nam zajelo okolo 8-9mcy smile Po okolo roku poszlismy do lozka. Doszlam do wniosku ze pora na rozmowe. Czy jestesmy tylko dla wzajemnej przyjemnosci i rozrywki czy klopoty i rachunki tez chcemy ze soba dzielic smile Okazalo sie ze chcemy wiec tak juz zostalismy.
Inne moje zwiazki ja zaczynalam rozmowa. Proste pytanie czy to zwiazek czy to niezobowiazujaca znajomosc? I juz sie wie. smile Dla mnie takie zaznaczenie zawsze bylo niezmiernie wazne.
JEstem osoba ktora przywykla robic co chce i chodzic wlasnymi drogami. Ale inaczej se zachowuje jak mam partnera a inaczej jak jestem stanu wolnego. Nie lubie nieporozumien.

3

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Mój ostatni chłopak też zrobil mi bagno w głowie... według niego parą byliśmy już po pierwszym razie, ale tego nikt nie mógł wiedzieć hmm tzn. na fb zmienic stan, ze jestem w zwiazku nie moglam (dodając jego imie i nazwisko)- dlaczego? Bo jego kolezanki beda o mnie zazdrosne, a do tego dochodzilo pytanie z jego strony, czy to konieczne? znajomym przedstawial mnie jako 'moja nowa koleaznka' -gdzie, ja pytajac go na osobnosci dlaczego tak mowi, on odpowiadal, ze nie chce robic niepotrzebnego zamieszania... Ale moim znajomym sam (po moim przedstawieniu) dodawal, jestem jej chlopakiem...
A gdy ja zaczelam do niego mowic kolego, to wielka obraza,ze przeciez my w zwiazku jestesmy hmm
Dziwne.
Niewytłumaczalne.
I Chore hmm

Co chce przez to powiedzieć? Że różni ludzie, maja różne spostrzeżenia na pewne sprawy.
Bo ja gdy tylko usłyszałam od niego słowa, że jestesmy razem mialam wewnetrzna chec zmienic moj stan na fb i wszystkim dookola wykrzyczec, ze to jest moj facet ! big_smile

4

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

No mi też się wydawało, że niby rozmowa to najlepszy sposób, żeby się dowiedzieć. Ja lubię wiedzieć na czym stoję ale chciałbym ominąć takie chwile, gdzie taka rozmowa była by za wczesna, żeby jej jakoś nie przestraszyć ani też za późno, żeby ona nie pomyślała sobie "jak ty możesz o to pytać? to ja już cię kocham od jakiegoś czasu a ty się mnie dopiero teraz pytasz czy to jakaś zobowiązująca znajomość z mojej strony bo nie wiesz na czym stoisz"? I będzie foch big_smile

5

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?
Suahili napisał/a:

No mi też się wydawało, że niby rozmowa to najlepszy sposób, żeby się dowiedzieć. Ja lubię wiedzieć na czym stoję ale chciałbym ominąć takie chwile, gdzie taka rozmowa była by za wczesna, żeby jej jakoś nie przestraszyć ani też za późno, żeby ona nie pomyślała sobie "jak ty możesz o to pytać? to ja już cię kocham od jakiegoś czasu a ty się mnie dopiero teraz pytasz czy to jakaś zobowiązująca znajomość z mojej strony bo nie wiesz na czym stoisz"? I będzie foch big_smile

Ech chyba wiem w czym masz problem smile Z kobietami nie ma latwo co? Na obie wersje sa odpowiedzi:
Z obu sytuacji da sie dyplomatycznie wybrnac. Okras wypowiedzi usmiechem i romantycznym pocalunkiem a wiele bedzie ci wybaczone big_smile
Z moich doswiadczen wynika ze najlepszym momentem na rozmowe jest zaraz po pierwszym seksie. Chyba ze rozwazna kobietka wezmie sprawy w swoje rece i przeprowadzi rozmowe przed big_smile Wtedy wielki szacun dla niej. Czasem zastanawiam sie ile nieporozumien wyniklo z tego ze oboje poszli do lozka, ona juz slyszala dzwony slubne a on dopiero zorientowal sie jak jej na imie big_smile

6

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Sadie widzę, że mnie rozumiesz smile No żebyś wiedziała . . . z kobietami nie ma łatwo, oj nie ma. Mówisz, że wyrazić uczucie należy uśmiechem i pocałunkami, tak? Ale ja z własnego doświadczenia wiem, że po jakimś tam czasie się okazuje, że kobieta mówi, że z jej strony te pocałunki, uśmiech, sex, inny kontakt fizyczny i wszystkie te spotkania nic nie znaczyły, że to tylko tak dla sportu i że ona nigdy nawet nie pomyślała, że z tego może być coś więcej. Dlatego ja nie ukrywam, że oprócz tych wszystkich komunikatów niewerbalnych bardzo bym sobie cenił również ten werbalny.
Powiem Ci na pewnym przykładzie. Jest osoba, która zrobiła prawo jazdy. Odbiera już ten dokumencik i ma swój pierwszy kurs autem i nie dość, że jedzie pierwszy raz to na miejscu pasażera nie ma kogoś kto jeździ już jakiś dłuższy czas. I nagle wpada w poślizg i ma wypadek. Ciężki wypadek w którym ginie jakiś pieszy. No to później taka osoba może czuć strach przed ponownym wejściem za kółko, no nie?
Ja mam podobnie z kontaktem z kobietami. Była w moim życiu tylko jedna dziewczyna, na której mi szczerze zależało i komunikaty niewerbalne były i z jej strony i z mojej a kiedy się zdecydowałem na kontakt werbalny to nagle się dowiedziałem, że to nic nie znaczyło. Dlatego teraz ciężko mi stwierdzić kiedy będzie ten moment kiedy powiedzieć jej tak słownie. Oczywiście, że słowa dziewczyny jak i jakiegoś faceta mogą nic nie znaczyć ale często sam kontakt fizyczny też nic nie znaczy. A moja znajomość jest tego świetnym przykładem. Bo kiedyś myślałem, że jeżeli dwóch ludzi (kobieta i mężczyzna) spotykają się ze sobą, jest sex, są pocałunki, spacerki za rączkę, wspólne spędzanie czasu to myślałem, że to jest jakiś znak, że jednak coś z tego może być. A w momencie przekazania SŁOWNIE tego czego się czuje wszystko się posypało jak domek z kart.

7

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?
Suahili napisał/a:

kiedy się zdecydowałem na kontakt werbalny to nagle się dowiedziałem, że to nic nie znaczyło. Dlatego teraz ciężko mi stwierdzić kiedy będzie ten moment kiedy powiedzieć jej tak słownie

kiedy?  ano wtedy

Sadie napisał/a:

Z moich doswiadczen wynika ze najlepszym momentem na rozmowe jest zaraz po pierwszym seksie.

dlatego Suahili, jeśli jesteś zbyt wrażliwym facetem, to najpierw pochodź grzecznie z dziewczyną za rączkę, a potem dopiero zaciągnij do sypialni...nie odwrotnie...jeśli dziewczyna będzie Ci się chciała za szybko oddać, to pewne jest, że myśli tylko o seksie...

8

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

ja z moim też nie wiemy od kiedy dokładnie ale tak koło miesiąca i jesteśmy już 2.5 roku;)

9

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?
Suahili napisał/a:

Sadie widzę, że mnie rozumiesz smile No żebyś wiedziała . . . z kobietami nie ma łatwo, oj nie ma. Mówisz, że wyrazić uczucie należy uśmiechem i pocałunkami, tak? Ale ja z własnego doświadczenia wiem, że po jakimś tam czasie się okazuje, że kobieta mówi, że z jej strony te pocałunki, uśmiech, sex, inny kontakt fizyczny i wszystkie te spotkania nic nie znaczyły, że to tylko tak dla sportu i że ona nigdy nawet nie pomyślała, że z tego może być coś więcej. Dlatego ja nie ukrywam, że oprócz tych wszystkich komunikatów niewerbalnych bardzo bym sobie cenił również ten werbalny.
Powiem Ci na pewnym przykładzie. Jest osoba, która zrobiła prawo jazdy. Odbiera już ten dokumencik i ma swój pierwszy kurs autem i nie dość, że jedzie pierwszy raz to na miejscu pasażera nie ma kogoś kto jeździ już jakiś dłuższy czas. I nagle wpada w poślizg i ma wypadek. Ciężki wypadek w którym ginie jakiś pieszy. No to później taka osoba może czuć strach przed ponownym wejściem za kółko, no nie?
Ja mam podobnie z kontaktem z kobietami. Była w moim życiu tylko jedna dziewczyna, na której mi szczerze zależało i komunikaty niewerbalne były i z jej strony i z mojej a kiedy się zdecydowałem na kontakt werbalny to nagle się dowiedziałem, że to nic nie znaczyło. Dlatego teraz ciężko mi stwierdzić kiedy będzie ten moment kiedy powiedzieć jej tak słownie. Oczywiście, że słowa dziewczyny jak i jakiegoś faceta mogą nic nie znaczyć ale często sam kontakt fizyczny też nic nie znaczy. A moja znajomość jest tego świetnym przykładem. Bo kiedyś myślałem, że jeżeli dwóch ludzi (kobieta i mężczyzna) spotykają się ze sobą, jest sex, są pocałunki, spacerki za rączkę, wspólne spędzanie czasu to myślałem, że to jest jakiś znak, że jednak coś z tego może być. A w momencie przekazania SŁOWNIE tego czego się czuje wszystko się posypało jak domek z kart.

Wniosek prosty trafiles na nieodpowiednia panne. Przykre ale prawdziwe. Jest takie powiedzenie "jesli oparzysz psa wrzatkiem bedzie uciekal nawet przed zimna woda" smile Wiec znowu wiem o co ci chodzi. JEsli dziewczyna ci mowi ze "to tylko dla sportu" to sobie daruj. Od kiedy to seks jest dyscyplina sportowa, co? Od kiedy calowanie jest sportem? Ech, wiesz co ja pod wieloma wzgledami sama nie rozumiem kobiet. A juz zwlaszcza tego mlodszego pokolenia. big_smile
Kiedy jest wlasciwy moment na werbalny znak? To znowu zalezy od wielu czynnikow (wilgotnosci powietrza, poziomu hormonow, nastroju i tych wszystkich innych nieprzewidywalnych zmiennych big_smile ) Na to pytanie ja niestety nie umiem odpowiedziec. To kwestia wyczucia momentu.
Ja kiedys przeprowadzilam z facetem rozmowe po tym jak zaprosil mnie na calonocne ogladanie filmow do jego domu smile Zapytalam "czy to zaproszenie na kolacje polaczona ze sniadaniem?" i juz bylo jasne smile

10

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Dziewczyny a możliwe jest wyznanie komuś uczucia PRZED seksem? Bo mówicie, że najlepiej pogadać o tym PO seksie. Ale mam nadzieję, że istnieją na tym świecie kobiety, które do sexu potrzebują uczucia i zanim pójdą z kimś do łóżka chcą usłyszeć te magiczne słowa od faceta.

Sadie . . . to całonocne oglądanie filmów mnie rozbawiło big_smile Ja kiedyś zaprosiłem dziewczynę również na całonocne oglądanie filmów big_smile A jak go zapytałaś czy to zaproszenie na kolację łącznie ze śniadaniem to co odpowiedział? big_smile

11 Ostatnio edytowany przez Bella919 (2012-01-04 18:12:53)

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

my hm w sumie to bylo dziwne tongue na początku strasznie sie nie lubilismy, on zwykly podrywacz, a ja swiezo po rozstaniu, ale wiadomo dogryzanie itp, piwo do piwa buzi buzi po ponad miesiacu usłyszałam "Kocham Cie" szok, i wiadomosc ze nie mowi tego bo sytuacja tego wymaga wink Oj długo sie nie kochaliśmy, i ja nie pozwalam sie dotykać wink Tak wiec wyznanie milosci przed seksem istnieje wink Przynajmniej w naszym wypadku wink Pozniej ja powiedzialam ze go Kocham ;P I po kolejnym miesiacu rozmowa ze tak jestemy już razem... I tak już 2 lata wink I pare dni po zaręczynach wink

12

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?
Suahili napisał/a:

Dziewczyny a możliwe jest wyznanie komuś uczucia PRZED seksem?

no jasne...ale nie na pierwszej randce smile

13

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

oczywiscie ze wyznanie kocham Cie istnieje przed seksem big_smile sadze ze najrozsadniejszym jest rozmowa ile dla siebie znaczymy zanim dojdzie do zblizenia a nie po po co sie rozczarowac jak mozna byc w 99,9 % pewnym ;]

14

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Czuje sie troche inna, jak czytam te wasze posty dziewczyny big_smile Ja bym nie mogła pójść do łózka z facetem bez uczucia, a na dodatek nie wiedzieć jeszcze czy on w zasadzie traktuje mnie poważnie, albo czy w ogóle jesteśmy w związku:/
Staroświecka jestem widać... big_smile

Ale generalnie moim zdaniem nie ma jakiś konkretnych terminów na wyznawane uczuć, to u każdego wychodzi różnie i każda osoba powie inaczej wink Byleby nie na pierwszej randce, czy jakoś ekstremalnie szybko od poznania się wink

15

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?
semiramida napisał/a:
Suahili napisał/a:

Dziewczyny a możliwe jest wyznanie komuś uczucia PRZED seksem?

no jasne...ale nie na pierwszej randce smile

Nie no to oczywiste, że nie na pierwszej randce wink Ala to na prawdę ciężki orzech do gryzienia kiedy to kobiecie powiedzieć. Kurde, może ja powiedziałem za wcześnie? Sam już nie wiem. Ale też za długo nie chciałem z tym zwlekać. Ehhh

16 Ostatnio edytowany przez semiramida (2012-01-04 19:52:21)

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?
Suahili napisał/a:
semiramida napisał/a:
Suahili napisał/a:

Dziewczyny a możliwe jest wyznanie komuś uczucia PRZED seksem?

no jasne...ale nie na pierwszej randce smile

Nie no to oczywiste, że nie na pierwszej randce wink Ala to na prawdę ciężki orzech do gryzienia kiedy to kobiecie powiedzieć. Kurde, może ja powiedziałem za wcześnie? Sam już nie wiem. Ale też za długo nie chciałem z tym zwlekać. Ehhh

Suahili, a co było najpierw? seks czy wyznanie? jak długo czekałeś z pierwszym, bo z drugim to wiem, że 2 m-ce..

OceanSoul napisał/a:

ja bym nie mogła pójść do łózka z facetem bez uczucia

ale tu chyba żadna nie mówiła, że poszła do łóżka z facetem bez uczucia

17

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Najpierw był seks. No i to było po jakiś 3 tygodniach.

18

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Suahili, pytasz więc odpowiadam smile. U mnie było tak - poznaliśmy się przypadkowo, umówiliśmy za jakieś dwa tygodnie (wcześniej nie było możliwości), przez kolejne dwa tygodnie spotykaliśmy się codziennie i wówczas staliśmy się już parą. Nie było tu żadnych werbalnych pytań czy deklaracji, wyszło to wszystko naturalnie i niejako samoistnie, po prostu czuliśmy, że jesteśmy ze sobą i do czegoś nas to już zobowiązuje. Po dwóch miesiącach usłyszałam ,,kocham cię" i ,,chciałbym z Tobą spędzić życie", po pół roku zaręczyny, po półtorej ślub. Na pierwszy seks zdecydowaliśmy się bardzo szybko, ale wiedziałam, że mi na nim zależy, więc nigdy tego nie żałowałam, razem jesteśmy już... 17 lat smile. Jak widać nie rządzą tu żadne reguły i nawet jeśli najpierw jest wyznanie, potem seks - nie gwarantuje to trwałości związku, podobnie jak odwrotna kolejność nie przekreśla przerodzenia się pierwszej fascynacji w dojrzałą miłość.

19

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Z pierwszym chlopakiem  po miesiecu i zwiazek trwal 3 miesiace.
Z drugim po jakis 2 tygodniach i zwiazek trwal 2 lata
Z trzecim po okolu roku i zwiazek trwal pol roku.
I z obecnym i mam nadzieje, ze ostatnim po chyba 2 dniach big_smile i jestesmy juz 1.5 roku prawie, mieszkamy ze soba.

Takze to nie ma reguly, jak widac im szybciej wchodzilam w zwiazek tym dluzej on trwal tongue ale na to reguly nie ma, kazdy wg wlasnych odczuc powiniem wchodzic w zwiazki. Najbardziej bylam pewna obecnego faceta, od razu wiedzialam, ze to ten i musi byc moj smile

20

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Olinka . . . 17 lat po ślubie? big_smile Szacun! U mnie to raczej trwa do 17 dni big_smile

Widzę, że ile Pań tyle opinii. Mika09, już po 2 dniach? To tryb zaiste ekspresowy big_smile

21

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?
Suahili napisał/a:

Witam Netkobiety i Netchłopów. Chciałbym się dowiedzieć jak długo po poznaniu z Waszymi facetami/kobietami byliście parą? Jak długo zajęło Wam dochodzenie z fazy "spotykamy się" do fazy "jesteśmy ze sobą"? No i czy do tej drugiej fazy wchodziliście z uczucia zwanego miłością czy z jakiegoś innego? Po jakim czasie padły słowa: kocham cię? I czy początek związku był zaznaczony jakimś sygnałem werbalnym? Po jakim czasie, po jakich słowach, po jakim zdarzeniu można wg Was zmienić na FB stan "wolny" na stan "w związku"? (to z FB oczywiście tak humorystycznie ale kiedy można by było zmienić taki stan "wolny" na "w związku" w swoim własnym życiu) wink Czy można w ogóle stwierdzić gdzie kończy się spotykanie a zaczyna związek?
Może moje pytanie wyda się dla części jakieś dziwne ale moja ostatnia znajomość zrobiła mi takie bagno w głowie i w sercu, że ja już nie wiem po co ludzie są ze sobą w związkach. Kiedyś myślałem, że z miłości ale teraz to już sam nie wiem.

Pozdrawiam ; )

Mojego ukochanego poznałam 14 czerwca 2010 smile Przez fotka.pl. Nie pamiętam dokładnie którego lipca się spotkaliśmy pierwszy raz, ale na początku. Mi starczyło parę spotkań, aby się zakochać. Na pierwszej randce, patrząc w gwiazdy pocałował mnie czule...ahhh *marzy sobie*
Jak długo od "spotykamy się" minelo do "jestesmy razem"? Połowa czerwca do końcówki marca następnego roku ;] Prawie rok na niego polowałam!
Ja byłam w nim zakochana. On nie. Podobałam mu się, lubił mnie. Wpierw nie chciał nam dać szansy, a potem kiedy powiedziałam mu, że nie będę już jego kochanką, faworytą czy kim tam to nazwie i wóz albo przewóz...to zdecydował się. Bartek jak się go stawia pod murem to wybiera to co najlepsze wink
Kocham Cię padło 15 grudnia 2011. Prawie jak ciąża. 9 miesięcy.
Początek i sygnał werbalny? Jęki się liczą?

Po jakim czasie, po jakich słowach, po jakim zdarzeniu można wg Was zmienić na FB stan "wolny" na stan "w związku"? (to z FB oczywiście tak humorystycznie ale kiedy można by było zmienić taki stan "wolny" na "w związku" w swoim własnym życiu) wink Czy można w ogóle stwierdzić gdzie kończy się spotykanie a zaczyna związek?

Ja zmieniłam od razu. Czekałam tylko na odpowiednie formalności. Bartek zaznaczył, że jest w związku dopiero po 8 miesiącach. A na to, że ze mną po 9. smile Tak to u nas było. Kiedy walczyłam o niego jak głupia, poniżając się, dając się wykorzystywać ze świadomością, że nic z tego, byłam świadoma też tego, że chce z nim właśnie być. To powodowało, że dla mnie powiedzenie, zaznaczenie na forum, gdziekolwiek, że jestem w związku jest naturalne. Jasne, że to nie sprawa innych, ale nie wstydze sie niczego. Tym bardziej ze jak zmienilam status to dostalam komenty pt zobaczymy czy tydzien wytrzyma. Dlatego ze ludzie uwazali ze to ze mna jest problem, nie wiedzieli ze faceci mnie zdradzali, wykorzystywali, rzucali bo tak. Nu i cóż.
Czy można stwierdzic kiedy jest ten stan zwany związkiem? Proste. Jak facet się z Tobą regularnie spotyka, a Ty się go o to zapytasz^^ Po co sobie utrudniac i domniemywac?

Po co ludzie są w związkach? Dla miłości? Owszem. Ale głównie dla siebie, żeby odpędzić samotność. Miłość to jest objaw, ale nie powód. Człowiek to istota społeczna, więc musi żyć w stadzie. Partner to już małe stado. Samotnicy nie są do konca samotni bo i tak pracuja, zyja wsrod ludzi. A zwiazek to sposob na stale posiadanie towarzystwa i ucieczke od samotnosci. Bo nie smierci czy zarazy czlowiek sie boi. Boi sie samotnosci.

22

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Kurde tak sobie myślę może ja też nie powinienem nic mówić i czekać np te 9 miesięcy i może ona jako sama by mi powiedziała jako pierwsza. Chociaż myślałem, że im później tym moje szanse maleją. A zresztą . . . nie ma co gdybać.

23

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Suahili, ja wcale sie nie cieszylam czekajac te 9 miesiecy. Bylam w dolku, myslalam ze ten zwiazek tokpina, ze mnie wykorzystuje, ze jest bo jest. Do tego nie otwieral sie na mnie calkowicie. Musialam postanowic go zostawic aby uslyszec wreszcie i dostac to wszystko czego pragne.
Wiec to wcale nie chodzi o to, ze ja czekalam cierpliwie, tylko o to, ze postanowilam jako pierwsza nie mowic. Jestem osoba uczuciowa, wiec to bylo trudne.
Jednakze nie boj sie o tym z partnerka rozmawiac! Zobacz dlaczego nie mowi czy cos. Bo widzisz, moj Bartek mocno przezyl swoja eks, ktora kochal, zostawila go, myslal ze moze o nia walczyc, a jak do niej przyjechal to byla zinnym, ale mu nie powiedziala o nim szczerze. Stad musial miec pewnosc ze ja jestem TA. Ale to wynika z tego co przezyl, a to jest osoba ktora nie mowi byle komu byle czego. Wazy slowa. Zwykle.
Takze przeanalizuj czy to ze te slowa nie padaja wynika z przezyc, czy po prostu z tego, ze tak latwiej.
A ogolnie, jako facet to po prostu powiedz. Najwyzej powie ze cie nie, zwiazek sie skonczy. Lepsza wiedza i pewnosc niz domniemywanie i strach.

24

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Imeow, no mi właśnie juz powiedziała, że nie a pytam się tak na przyszłość. Jakby ewentualnie mnie miała spotkać jakaś niewiasta. A Ty nie mogłaś mu powiedzieć jako pierwsza? smile

25

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?
Suahili napisał/a:

Kurde tak sobie myślę może ja też nie powinienem nic mówić i czekać np te 9 miesięcy i może ona jako sama by mi powiedziała jako pierwsza. Chociaż myślałem, że im później tym moje szanse maleją. A zresztą . . . nie ma co gdybać.

kurcze człowieku, ona nie odeszła, bo jej za wcześnie powiedziałeś..nie odeszła, bo jej za późno powiedziałeś..ona odeszła, bo chciała Cię tylko wykorzystać...dobrze, że na tyle sumienia miała, że tego nie ciągnęła dłużej, bo mogła..Ty nic niestosownego nie zrobiłeś...wbij sobie to wreszcie do tej swojej łepetyny...wcale następna taka nie musi być...i na pewno nie będzie

26

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?
semiramida napisał/a:
Suahili napisał/a:

Kurde tak sobie myślę może ja też nie powinienem nic mówić i czekać np te 9 miesięcy i może ona jako sama by mi powiedziała jako pierwsza. Chociaż myślałem, że im później tym moje szanse maleją. A zresztą . . . nie ma co gdybać.

kurcze człowieku, ona nie odeszła, bo jej za wcześnie powiedziałeś..nie odeszła, bo jej za późno powiedziałeś..ona odeszła, bo chciała Cię tylko wykorzystać...dobrze, że na tyle sumienia miała, że tego nie ciągnęła dłużej, bo mogła..Ty nic niestosownego nie zrobiłeś...wbij sobie to wreszcie do tej swojej łepetyny...wcale następna taka nie musi być...i na pewno nie będzie

No ale wiesz  . . .  ciężko po tak krótkim czasie dojść do jakiś mądrych wniosków smile

27

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?
Suahili napisał/a:

Imeow, no mi właśnie juz powiedziała, że nie a pytam się tak na przyszłość. Jakby ewentualnie mnie miała spotkać jakaś niewiasta. A Ty nie mogłaś mu powiedzieć jako pierwsza? smile

Powiem Ci tak- nic nie stało mi na przeszkodzie. Ale jestem uparta i jak raz sobie coś obiecam to dotrzymam. Inaczej mówiąc: zawsze byłam kochliwa i mówiłam otwarcie co czuję. Mój 1 poważny chłopak na studiach usłyszał to ode mnie 2 miesiące po rozpoczęciu związku. Przez kolejne 10 miesięcy mówił mi, że on nie. Dopiero po roku kazałam mu zdecydować, rzucił mnie.
Kolejny chłopak też zlekceważył moje uczucia. I tak dalej i tak dalej. Aż doszło do ostatecznegociosu. Mój młody chłopak mnie zdradził i rzucił dla 16latki(on miał 19 ja 21.), zrzucił na mnie odpowiedzialność i jeszcze próbował wydusić dla własnej satysfakcji, czy go kocham. Nie powiedziałam mu tego i obiecałam sobie, że już zaden facet pierwszy nie usłyszy.
I trzymam się tego.
Mogłam powiedzieć, ale kurde według mnie facet powinien pierwszy, bo to Wy zwykle, mowie zwykle, boicie sie zwiazkow, powaznych decyzji, mieszkania razem, slubow i dzieci. My kobiety czasami w waszych oczach wychodzimy na totalne desperatki, ktore nic innego nie robia jak biednych facetow do siebie chca przywiazac obraczkami. Ehś.
W każdym razie nie boj sie mowic o uczuciach i wyznawac ich.
Oczywiscie nie kaze ci mowic kocham po 2-3 miesiacach. Ale spokojnie po 4 mozna. Pi razy oko. W kazdym razie po to, abys Ty sam byl pewien czy to ta. I ciesz sie, ze jednak sie dowiedziales. Wiedza, nawet najgorsza, jest lepsza niz niewiedza.

28

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?
Suahili napisał/a:

Olinka . . . 17 lat po ślubie? big_smile Szacun! U mnie to raczej trwa do 17 dni big_smile

Nie, po ślubie trochę mniej, ale razem jesteśmy już prawie 17 lat smile.

Wracając do tematu - Uważam, że słowa ,,kocham cię" powinny paść dokładnie wtedy, kiedy tak poczujesz, wówczas sytuacja jest naturalna, a przede wszystkim prawdziwa. Dopóki nie czujesz nic więcej niż zauroczenie, nie deklaruj niczego więcej, kiedy jednak poczujesz - nie ukrywaj.

29

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?
Suahili napisał/a:
semiramida napisał/a:
Suahili napisał/a:

Kurde tak sobie myślę może ja też nie powinienem nic mówić i czekać np te 9 miesięcy i może ona jako sama by mi powiedziała jako pierwsza. Chociaż myślałem, że im później tym moje szanse maleją. A zresztą . . . nie ma co gdybać.

kurcze człowieku, ona nie odeszła, bo jej za wcześnie powiedziałeś..nie odeszła, bo jej za późno powiedziałeś..ona odeszła, bo chciała Cię tylko wykorzystać...dobrze, że na tyle sumienia miała, że tego nie ciągnęła dłużej, bo mogła..Ty nic niestosownego nie zrobiłeś...wbij sobie to wreszcie do tej swojej łepetyny...wcale następna taka nie musi być...i na pewno nie będzie

No ale wiesz  . . .  ciężko po tak krótkim czasie dojść do jakiś mądrych wniosków smile

oj tam, oj tam...będzie dobrze smile

skąd wiesz, że oddychasz..bo czujesz...i tak samo jest z miłością...ja nie potrzebowałam słów...czasami to się po prostu wie...instynkt, intuicja, szósty zmysł...jak zwał, tak zwał...

30

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Semiramida ale ja byłem na bank pewien, że ona też coś czuje do mnie. W każdym bądź razie ja czułem i tak mi mówiła intuicja, że to jest to. Ale intuicja mnie zawiodła więc straciłem do niej zaufanie. Dlatego założyłem ten wątek żeby poznać opinie Pań jak Wy na to patrzycie big_smile

31

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?
Suahili napisał/a:

. Dlatego założyłem ten wątek żeby poznać opinie Pań jak Wy na to patrzycie big_smile

no to chyba jeszcze większy galimatias Ci się zrobił smile

ja wiedziałam, że kocha...w sumie już po pierwszej randce wiedziałam, że wpadł jak śliwka w kompot smile ale na słowa czekałam 5 miesięcy...ja powiedziałam po 7

32 Ostatnio edytowany przez Emilia (2012-01-05 00:57:12)

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Powiedział, że kocha po miesiącu spotykania się. Trochę wcześnie jak dla mnie, ale to jego pierwszy poważny związek, więc trudno, by umiał określić swoje emocje. Zamieszkaliśmy razem po 3 miesiącach od pierwszego spotkania. Zaręczyliśmy się w listopadzie 2011, czyli po 3 latach i 3 miesiącach. Trudno określić od kiedy liczyć że jesteśmy razem, jego zdaniem po dwóch tygodniach nie byliśmy, co nie przeszkadzało mu za kolejne dwa tygodnie powiedzieć "kocham" smile.

Edit: poznaliśmy się 4 miesiące przed pierwszym spotkaniem. Przez internet, na pewnym biznesowym portalu. W ciągu tych 4 m-cy to była znajomość wyłącznie netowa.

33

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Ha ,ha a u mnie to bylo tak-poznalam go na imprezie...po pierwszym spojrzeniu wiedzialam ze to ,,nie byle co,,!Po godzinie rozmowy przedstawilam go swojej siostrze jako ,,MÓJ CHŁOPAK,,;-)))))(bylam pod wplywem...ale niewielkim;-)PO paru godzinach odprowadzil mnie do domu,wrocil do kumpli z ktorymi wracal do swojego domu i powiedzial im ze ,,POZNAŁ SWOJA PRZYSZLA ZONE,,;-)))))))Po tygodniu randka(przejechal dla mnie 170km.)(a w miedzy czasie napisal mi w sms ze sie zakochal-oboje sie teraz z tego smiejemy)A na drugiej randce SEX;-)No i jakos tak bez slow wiedzielismy ze TO JEST TO!!Od tamtej pory minelo 5 lat;-))))Mamy cudownego synka,jestemy 1,5 roku po slubie i zawsze z łezka w oku i ze smiechem wspominamy nasze ,,poczatki,,;-)))))))))))POZDRAWIAM!!!!

34

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Joasia to piękne co napisałaś. Tak szybko to wszystko big_smile

Semiramida no mi się wydaje, że po facetach to bardzo szybko widać co czuje. Gorzej jest z Wami bo nigdy nie wiadomo. To my faceci się głowimy "Kurde. Co ona do mnie czuje?"

35

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?
Suahili napisał/a:

Dziewczyny a możliwe jest wyznanie komuś uczucia PRZED seksem? Bo mówicie, że najlepiej pogadać o tym PO seksie. Ale mam nadzieję, że istnieją na tym świecie kobiety, które do sexu potrzebują uczucia i zanim pójdą z kimś do łóżka chcą usłyszeć te magiczne słowa od faceta.

Sadie . . . to całonocne oglądanie filmów mnie rozbawiło big_smile Ja kiedyś zaprosiłem dziewczynę również na całonocne oglądanie filmów big_smile A jak go zapytałaś czy to zaproszenie na kolację łącznie ze śniadaniem to co odpowiedział? big_smile

Dopiero jak sie zapytalam to sie facet zorientowal jak to jego zaproszenie zabrzmialo big_smile Powiedzial cos w stylu "Nie, nie. Jak chcesz to cie o okreslonej godzinie odwioze do domu". Wiec sie upewnilam ze mnie odwiozl do domu przed polnoca smile Jak kocha to poczeka a jak szanuje to poczeka jeszcze dluzej smile
Ale ta sytuacja dala mi do zrozumienia ze czasem faceci rzucaja kompletnie niewinne propozycje ktore moga zostac zle odebrane przez kobiety. Nie maja zlych intencji ale czasami jak cos chlapna to wlos kazdy opada. W tamtym momencie facet po prostu chcial w towarzystwie poogladac filmy i przez mysl mu nie przeszlo jak to odebralam. Od tamtej pory sama stawiam sprawy jasno. Po co sie gubic w gaszczu domyslen?

36 Ostatnio edytowany przez Suahili (2012-01-05 02:47:09)

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Sade, jakby wszystkie kobiety tak myślały jak Ty to by było pięknie. Ja też nie wiem po co się gubić w domyśleniach. Ale większość kobiet gra niedostępne, faceci o nie zabiegają a one czasem nie dają nawet najmniejszego znaku, że są zainteresowane a my mężczyźni się stresujemy. A potem się jedna koleżanka żali drugiej, że facet którego miała na oku się starał, starał i nagle przestał. A czasem wystarczy facetowi pokazać i POWIEDZIEĆ, że same chcecie aby coś poważniejszego z tego było.

37

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?
Suahili napisał/a:

Sade, jakby wszystkie kobiety tak myślały jak Ty to by było pięknie. Ja też nie wiem po co się gubić w domyśleniach. Ale większość kobiet gra niedostępne, faceci o nie zabiegają a one czasem nie dają nawet najmniejszego znaku, że są zainteresowane a my mężczyźni się stresujemy. A potem się jedna koleżanka żali drugiej, że facet którego miała na oku się starał, starał i nagle przestał. A czasem wystarczy facetowi pokazać i POWIEDZIEĆ, że same chcecie aby coś poważniejszego z tego było.

Dziekuje. Sama sie zastanawiam czemu kobiety nie mowia co chca? Ale do dzisiaj nie umiem znalezc odpowiedzi na to pytanie. smile
Ja nie lubie gierek, zabaw, nie czytam w myslach. Dla jednego spacer po parku za reke bedzie wstepem do zwiazku a dla drugiego po prostu relaksem w dobrym towarzystwie. A mnie sie nie chce, tak-nie chce, big_smile- domyslac, ktora to wersja. smile

38

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Kobiety to lubię się znęcać nad facetami. No ja też tak myślałem, że jak podczas spacerków jest łapanie się za rękę no to chyba jest coś pomiędzy dwojgiem. Oczywiście nie mówię, że to miłość no ale też nigdy nie przypuszczałem, że to tak dla sportu może być. Dla sportu to ja mogę sobie pobiegać po parku.

39

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?
Suahili napisał/a:

Kobiety to lubię się znęcać nad facetami. No ja też tak myślałem, że jak podczas spacerków jest łapanie się za rękę no to chyba jest coś pomiędzy dwojgiem. Oczywiście nie mówię, że to miłość no ale też nigdy nie przypuszczałem, że to tak dla sportu może być. Dla sportu to ja mogę sobie pobiegać po parku.

Eee tam od razu znecac smile Same biedne nie wiedza czego chca smile Czesc z nich boi sie samotnosci, czesc lubi miec "chlopaka w zapasie" w razie gdyby z panem nr 1 nie wyszlo, czesc pan mysli ze kogos kocha tylko dlatego ze pan pierwszy zwrocil na nie uwage. Dlugo by wymieniac smile

40

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Ktoś "w zapasie" to jest straszna lipa. Wtedy ten ktoś kto jest w tym zapasie się czuje jak przedmiot. Ale sama stwierdzisz, że po facetach to widać co czują. Ja nie lubię tego niezdecydowania u kobiet. Ja tam od razu wiem czy czegoś chce czy nie.

41

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?
Suahili napisał/a:

Ktoś "w zapasie" to jest straszna lipa. Wtedy ten ktoś kto jest w tym zapasie się czuje jak przedmiot. Ale sama stwierdzisz, że po facetach to widać co czują. Ja nie lubię tego niezdecydowania u kobiet. Ja tam od razu wiem czy czegoś chce czy nie.

Lipa, powiadasz? smile Zdziwilbys sie smile Oczywiscie, nie zmienia to faktu ze zastepnik czuje sie jak wykorzystana szmatka ale uwierz mi. Widywalam tez i takie sytuacje.
Na jakiej podstawie mam stwierdzic co facet czuje? JAk juz mowilam dla jednego spacer za raczke po parku to wstep do czegos wiecej a dla innego zwykly relaks po pracy. Bo erekcji absolutnie nie biore pod uwage smile
Tez niezdecydowania nie lubie. Ani u mezczyzn ani u kobiet.
JAk mowisz ze od razu wiesz co chcesz to ja bym na samym poczatku stawiala sprawe jasno. Spotykasz kogos, umawiasz sie z nia i wykladasz kawe na lawe "Moja droga szukam stalego zwiazku/milego seksu na jedna noc/niezobowiazujacej przyjazni i nie chce tracic czasu na nic innego. Jesli ty nie chcesz  tego samego to prosze okresl sie i nie tracmy czasu".
Mnie by takie cos pasowalo. Bo rzeczywiscie glupio bym sie czula gdybym ja szukala przyjaciela a facet juz slyszal dzwony slubne.

42

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

No nie tak, że na pierwszym spotkaniu myślę sobie "oooo to będzie moja żona" ale po paru spotkaniach wiem czy chciałbym aby znajomość z tą dziewczyną przerodziła się w coś więcej czy nie.

43

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Nam poszło ekstremalnie szybko, pocałowaliśmy się przy drugim spotkaniu, zaczęliśmy częściej spotykać i po miesiącu (!) stwierdziliśmy, że jesteśmy parą. Po 6 miesiącach wprowadziliśmy się razem i póki co układa nam się świetnie smile

44

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?
Suahili napisał/a:

No nie tak, że na pierwszym spotkaniu myślę sobie "oooo to będzie moja żona" ale po paru spotkaniach wiem czy chciałbym aby znajomość z tą dziewczyną przerodziła się w coś więcej czy nie.

Pewnie ze nie zona ae jesli wiesz ze szukasz powaznego zwiazku a nie flirtu na chwile to postaw sprawe jasno. Nie kazda nieznajoma to od razu material na twoja zone.
kaisa i jak dlugo juz tak jestescie? Zwykla ciekawosc. Ja tez kiedys mialam ekstremalnie szybki poczatek smile

45

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Jesteśmy razem 7 miesięcy big_smile Wiem, krótko, ale mi się wydaje jakbyśmy byli ze sobą przynajmniej rok, może nawet dwa. I o dziwo wcale się jakoś nie pożarliśmy po wprowadzeniu się razem, jakiś cud tongue

46 Ostatnio edytowany przez Kami90 (2012-01-05 08:59:37)

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

U mnie w sumie było trochę nietypowo tongue
Poznaliśmy się ponad 4 lata temu(on był wtedy z moją znajomą), on poznał mnie ze swoim najlepszym przyjacielem z którym byłam 2 lata, i przez ten czas się przyjaźniliśmy, wspólne imprezy wyjazdy itp. później po zerwaniu z tamtym chłopakiem kontakty się ochłodziły aż w końcu była nie miła sytuacja później cisza aż w końcu pogodziliśmy się i zaczęliśmy widywać coraz częściej, aż w końcu nasze oczekiwania pokryły się w tym samym czasie (bo wcześniej się z nimi mijaliśmy) i tak jakoś coraz częstsze spotkania kontakty, i po 4 latach znajomości z dnia na dzień na wspólnym weekendowym wyjeździe zostaliśmy parą( a wniosek że jesteśmy razem był na podstawie rozmowy i w sumie czynów, znamy się tyle czasu że w sumie widzieliśmy że pewne zdarzenia znaczą dla nas więcej) smile

47

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

ja poznałam się z Piotrem przez internet (:D) 3 miesiące rozmawialiśmy zanim się umówiliśmy, oczywiście ja nie miałam żadnych planów wobec niego, to był wtedy dziwny okres w moim życiu, nie chciałam żadnych zobowiązań, na niczym mi nie zależało, dlatego też zgodziłam się w ciemno (nie znając go jeszcze na żywo) pójść z nim na Sylwestra. Uważałam go po prostu jako kolegę z internetu. Pomyślałam "a co mi tam, najwyżej okaże se zboczeńcem, zgwałci mnie i co..." (tutaj szczypta tego JAK BARDZO miałam wszystko gdzieś). Po raz pierwszy spotkaliśmy się 2 dni przed końcem roku. JAK MNIE KOPNĘŁO! Na żywo zaczarował mnie swoją osobą... Wtedy też mnie po raz  pierwszy pocałował, a 2 dni potem, równo o 12 w nocy zapytał się mnie czy nie zmienię zdania, czy dam szansę miłości ostatni raz i czy będziemy razem. Zgodziłam się smile Nie żałuje, w tym roku miałam najpiękniejszego Sylwestra i jednocześnie najpiękniejsza rocznice w swoim życiu.

48

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?
Sadie napisał/a:

Eee tam od razu znecac smile Same biedne nie wiedza czego chca smile Czesc z nich boi sie samotnosci, czesc lubi miec "chlopaka w zapasie" w razie gdyby z panem nr 1 nie wyszlo, czesc pan mysli ze kogos kocha tylko dlatego ze pan pierwszy zwrocil na nie uwage. Dlugo by wymieniac smile

A są jeszcze takie, które od razu zlewają każdego faceta. Jakiś facet do niej zagadał tak po prostu, żeby nawiązać ludzką znajomość. Ale ona jak ściana ignoruje go, bo od startu myśli, że się zakochał i będzie chciał coś więcej.

*********
Co do wyjść awaryjnych - dobrze jest nie palić za sobą wszystkich mostów.
W sumie popatrzcie - spotykamy się w życiu z różnymi ludźmi, nawet często nie jesteśmy świadomi, czy ktoś się w nas podkochuje. Ale my kochamy kogoś innego i nie widzimy pozostałych. Z czasem się okazuje, że nasz obiekt wcale nie jest taki jaki się wydawał, nie szanuje nas, rzuca nas, ma nas za nic. Świat nam się zawala. Wtedy sobie myślimy i zaczynamy odkrywać, że od dawna ktoś inny dawał nam sygnały, był i jest blisko, jest ciągle nam życzliwy, nawet lepiej - przez lata świetnie tego kogoś poznaliśmy, jego wady i zalety. Więc ten ktoś nie powinien się czuć, jak "koło zapasowe", gdy pójdziemy po rozum do głowy i spróbujemy zbudować coś więcej.
Jednak wiadomo - taką sytuację należy odróżnić od bezczelności w postaci "jesteś w porządku, jak mi z nim/nią nie wyjdzie, to wtedy mamy szansę".

49

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Ja Mojego mężczyznę poznałam dwa lata temu na weselu,On był świadkiem a ja osobą towarzyszącą(mojego kolegę kilka dni przed weselem rzuciła dziewczyna więc mnie poprosił bym z Nim poszła).
No i wtedy od razu wpadł mi w oko świadek...i dopiero rok po weselu spotakliśmy się drugi raz i wtedy wszystko się zaczeło.
Jesteśmy razem od sierpnia zeszlego roku:)

50

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

A zauwazyliscie jak to czasem jest ze jak sie nie szuka, albo ma sie wszystko w d...,jak opisywala FreakMika to sie czesto znajduje prawdziwa perelke smile Faceta do grobu. Czemu to nie dziala jak sie szuka? smile Dzien po zaprzestaniu poszukiwan gosc nam sam pcha sie w lapy smile I jak tu nie wierzyc w przewrotnosc losu big_smile

51 Ostatnio edytowany przez semiramida (2012-01-05 16:10:43)

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?
Sadie napisał/a:

A zauwazyliscie jak to czasem jest ze jak sie nie szuka, albo ma sie wszystko w d...,jak opisywala FreakMika to sie czesto znajduje prawdziwa perelke smile Faceta do grobu. Czemu to nie dziala jak sie szuka? smile Dzien po zaprzestaniu poszukiwan gosc nam sam pcha sie w lapy smile I jak tu nie wierzyc w przewrotnosc losu big_smile

rzeczywiście tak jest..jak kogoś szukasz na siłę, wydajesz się desperatką, kimś, kto zamknąłby druga osobę w klatce, zabrał wolność (tak cenną dla facetów smile ), a to zdecydowanie odpycha...jak przestajesz szukać, wydajesz się osoba pewna siebie, wartą zachodu i to już może przyciągać...

Austerlitz napisał/a:

A są jeszcze takie, które od razu zlewają każdego faceta. Jakiś facet do niej zagadał tak po prostu, żeby nawiązać ludzką znajomość. Ale ona jak ściana ignoruje go, bo od startu myśli, że się zakochał i będzie chciał coś więcej.

bo faceci najczęściej chcą czegoś więcej smile jest taki typ kobiet..ja też tak miałam (mam w zasadzie dalej)..po prostu nie lubię i to bardzo, jak mnie zaczepiają nieznajomi..nie wiem, dlaczego..momentalnie włącza mi się jakaś blokada...

52

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Sadie myślę, że to dla tego, że kiedy nie szukamy i niczego nie oczekujemy, dostrzegamy facetów, na których w normalnych poszukiwaniach nie zwróciłybyśmy uwagi. Szaleje za wysokimi brunetami z zarostem, tymczasem Piotr ma niewiele ponad 180 i jest blondynem. Przy moim 174 trudno jest go nazwać wysokim. tongue Poza tym czasami kiedy za bardzo sie staramy, to w pewnym momencie przesadzamy, i niechcący odpychamy takie "perełki". wink

53

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?
FreakMika napisał/a:

Sadie myślę, że to dla tego, że kiedy nie szukamy i niczego nie oczekujemy, dostrzegamy facetów, na których w normalnych poszukiwaniach nie zwróciłybyśmy uwagi. Szaleje za wysokimi brunetami z zarostem, tymczasem Piotr ma niewiele ponad 180 i jest blondynem. Przy moim 174 trudno jest go nazwać wysokim. tongue Poza tym czasami kiedy za bardzo sie staramy, to w pewnym momencie przesadzamy, i niechcący odpychamy takie "perełki". wink

Mowisz? Kurcze, byc moze smile
Tez szaleje za brunetami smile I dostalam rudego big_smile Ostatnia opcja na liscie potencjalnych kandydatow smile
semiramida nigdy nie szukalam nikogo na sile bo w takim czyms jest bardzo malo stylu smile Po prostu jakos tak zawsze wychodzilo ze jak rozgladalam sie za kims ciekawym to nikogo odpowiedniego w otoczeniu nie bylo. A jak przestalam szukac to np w tydzien pozniej kolega przedstawil mi kolege, ktos nowy na uczelni zapytal o godzine laboratorium albo wprowadzil sie do bloku interesujacy sasiad big_smile Nad tym sie zastanawialam. Ze z chwila kiedy ci ochota na zwiazek przechodzi zycie "rzuca ci na zer" superfaceta, ktory chetnie zrobi dla ciebie wszystko albo i wiecej big_smile

54

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Rety. Wy to macie farta. U mnie jest tak:
szukam kogoś na siłę (totalna desperacja) = nikogo nie znajduję
mam totalnie wszystko w d**ie = nikogo nie znajduję
wychodzę do ludzi ale bez założenia, że kogoś spotkam = nikogo nie znajduję
. . . jakaś klątwa czy co? big_smile

55 Ostatnio edytowany przez semiramida (2012-01-05 16:47:13)

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Suahili, masz dopiero 23 lata..do mnie się szczęście zaczęło uśmiechać, kiedy skończyłam 24 smile


Sadie napisał/a:

Tez szaleje za brunetami smile

no proszę, to już jest nas trzy smile

56

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Ja myślę ponadto, że kiedy nie szukamy - jesteśmy naturalni, desperat natomiast ma tę swoją desperację niemal wypisaną na czole. Potencjalny partner ma świadomość obciążenia, które już na starcie wpisane jest w taką znajomość, a nie będąc pewnym czy to jest to o co mu chodzi, profilaktycznie bierze nogi za pas i ucieka big_smile.

57

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Semiramida . . . a w którym roku się urodziłaś? big_smile

58

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

nie pamiętam, muszę sprawdzić w dowodzie smile

59 Ostatnio edytowany przez FreakMika (2012-01-05 17:18:57)

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?
Sadie napisał/a:
FreakMika napisał/a:

Sadie myślę, że to dla tego, że kiedy nie szukamy i niczego nie oczekujemy, dostrzegamy facetów, na których w normalnych poszukiwaniach nie zwróciłybyśmy uwagi. Szaleje za wysokimi brunetami z zarostem, tymczasem Piotr ma niewiele ponad 180 i jest blondynem. Przy moim 174 trudno jest go nazwać wysokim. tongue Poza tym czasami kiedy za bardzo sie staramy, to w pewnym momencie przesadzamy, i niechcący odpychamy takie "perełki". wink

Mowisz? Kurcze, byc moze smile
Tez szaleje za brunetami smile I dostalam rudego big_smile Ostatnia opcja na liscie potencjalnych kandydatow smile

Znam tylko jednego rudego, który jest przystojny. Ale za to zabójczo:D

60

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Semiramida no to sięgnij po dowód big_smile

61

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

3 z przodu, nie chce być inaczej smile

62 Ostatnio edytowany przez samisam (2012-01-05 18:32:29)

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

nam to zajęło.....10lat big_smile, ale to dłuuuuuga historia, i na tym forum już opisana, więc nie będę się powtarzać smile ale mogę potwierdzić: od oświadczyn do ślubu minęło 10 bardzo trudnych i gorzkich lat. Tak więc mogę powiedzieć że nie ma jakiegoś taryfikatora, ani okreso-szablonu na partnerski związek big_smile
Po przeczytaniu waszych wypowiedzi,wrzuciłam w Google" instrukcja obsługi kobiety" smile a oto wycinki tego co znalazłam "D

......Wbrew powszechnemu mniemaniu urządzenie nazywane Kobieta nie jest szczególnie skomplikowanym urządzeniem. Oczywiście poziom skomplikowania uzależniony jest do modelu, otoczenia, w którym funkcjonuje oraz od wgranego software?u.

.......W celu nabycia Kobiety należy udać się gdziekolwiek, ponieważ , urządzenie to dostępne jest w każdym zakątku świata. Uwaga! Nie należy nabywać urządzenia, które samo nagabuje nabywcę, chociażby za pomocą komunikatów słownych w rodzaju: ?Choć, złociutki, za stówkę to ja ci [....] [Tekst usuniety na podstawie ustawy o kontroli publikacji i widowisk z dnia 13 grudnia 1981 roku]. Urządzenia tego typu najczęściej zawierają wady ukryte, które dają o sobie znać po około dwóch tygodniach. Ponadto korzyści wynikające z tego typu urządzenia są krótkotrwałe i kosztowne. Proponuje się w związku z tym nabycie innego, nie nagabującego urządzenia, ponieważ z punktu widzenia kosztów efekt będzie dużo mniej obciążający portfel a na dodatek, przy zapewnieniu odpowiedniego serwisu, długotrwały.
big_smile:D i tak dalej:)
AUTORZE! jak widać nie ty jeden usiłujesz zrozumieć kobiety:) ta która cię "olała" to było "urządzenie nagabujące", lub przynajmniej miała bardzo do owego blisko. Nie powinieneś się poddawać, ale też nie "przyj na szkło", każdy ma gdzieś tam zapisane co i kto go spotka, a także kiedy to nastąpi. więc nabierz wiatr w żagle i pruj fale życia, a kotwica sama cię znajdzie tongue

63

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?

U nas troche nietypowo. Znamy sie w zasadzie prawie cale zycie. Poznalismy sie jako dzieci, polubilismy i tak zostalo. Potem przerodzilo sie to w fajna przyjazn i choc jemu wtedy juz marzylo sie cos wiecej to sie nie zajaknal. Na okres studiow i troche potem na pare lat kontakt nam sie urwal, potem znow go odnowilismy. No i tak: na stopie przyjacielskiej spotykalismy sie od czerwca br., pod koniec lipca juz bylismy para i juz poszlo blyskawicznie. W listopadzie zamieszkalismy razem, w grudniu zareczylismy sie (oficjalnie, bo o tym, ze wezmiemy slub rozmawialismy niemal od poczatku wink ), w lipcu bierzemy slub.

64

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?
nocnalampka napisał/a:

U nas troche nietypowo. Znamy sie w zasadzie prawie cale zycie. Poznalismy sie jako dzieci, polubilismy i tak zostalo. Potem przerodzilo sie to w fajna przyjazn i choc jemu wtedy juz marzylo sie cos wiecej to sie nie zajaknal. Na okres studiow i troche potem na pare lat kontakt nam sie urwal, potem znow go odnowilismy. No i tak: na stopie przyjacielskiej spotykalismy sie od czerwca br., pod koniec lipca juz bylismy para i juz poszlo blyskawicznie. W listopadzie zamieszkalismy razem, w grudniu zareczylismy sie (oficjalnie, bo o tym, ze wezmiemy slub rozmawialismy niemal od poczatku wink ), w lipcu bierzemy slub.

historia jak z ksiązki wink

65

Odp: Po jakim czasie od poznania byliście parą?
semiramida napisał/a:

3 z przodu, nie chce być inaczej smile

A ja zawsze myślałem, że Ty wczesna 20 jesteś big_smile

Posty [ 1 do 65 z 102 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Po jakim czasie od poznania byliście parą?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026