Witam,jestem mama dwojki blizniakow-parki-czterolatkow.Z natury na ogol jestem nerwusem,ale miewam momenty,ze nie potrafie opanowac swojej zlosci i wydzieram sie nawet o pierdolki.Po czasie oczywiscie zastanawiam sie nad swoim postepowaniem,lecz w trakcie nie potrafie sie wyluzowac i zareagowac na to wszytsko calkiem inaczej.Nie wiem dlaczego tak sie dzieje i co ma wplywa na moje zachwiania nastroju.Wiem,ze czasami bycie matka,siedzenie w domu i samotnosc z dala od rodziny strasznie mnie przytlacza...I nie wiem,jak postepowac,aby moglo byc inaczej.Chcialam jeszcze dodac,ze mieszkam osiem lat w Hiszpanii,ostatnio zmienilam miejsce zamieszkania i nie mam znajomych ani osoby z ktora moglabym gdzies wyskoczyc,wyzalic sie itp.
Podobne tematy
Witam,jestem mama dwojki blizniakow-parki-czterolatkow.Z natury na ogol jestem nerwusem,ale miewam momenty,ze nie potrafie opanowac swojej zlosci i wydzieram sie nawet o pierdolki.Po czasie oczywiscie zastanawiam sie nad swoim postepowaniem,lecz w trakcie nie potrafie sie wyluzowac i zareagowac na to wszytsko calkiem inaczej.Nie wiem dlaczego tak sie dzieje i co ma wplywa na moje zachwiania nastroju.Wiem,ze czasami bycie matka,siedzenie w domu i samotnosc z dala od rodziny strasznie mnie przytlacza...I nie wiem,jak postepowac,aby moglo byc inaczej.Chcialam jeszcze dodac,ze mieszkam osiem lat w Hiszpanii,ostatnio zmienilam miejsce zamieszkania i nie mam znajomych ani osoby z ktora moglabym gdzies wyskoczyc,wyzalic sie itp.
Hej:) moge powiedziec,ze jestem w podobnej sytuacji tylko,ze ja mam siostry blizniaczki ( 2 latka ) ale spedzam z nimi cale dnie ,siedze ,opiekuje sie nimi wiec potrafie Cie zrozumiec.Tez z natury jestem nerwusem ,miewam takie dni kiedy wszytsko mnie drazni, na Twoje zachowanie na pewno wplywa stres i zmeczenie zwiazane z wycowywaniem dzieci i podwojnymi obowiazkami nie masz czasu ,zeby sie wyluzowac i chwili dla siebie.... Zostaw dzieci z kims zaufanym i wyskocz sama do fryzjera,kosmetyczki ,na basen a nawet na spacer ...daj sobie czas pomyslec,odsapnac....Zawsze gdy widze moja mame zmeczona i przeciazona tym wszystkim tzn opieka nad malym urwisami to wysylam ja np sama na zakupy,zeby miala czas odsapnac w spokoju i ciszy pobyc sam na sam ze soba a kiedy wraca jest po prostu najzwyczjniej w swiecie wyluzowana
a przy spokojnej mamie dzieci tez sa spokojniejsze :)pozdrawiam i zycze cierpliwosci ![]()
Dzuo pomaga mi wychodzenie na spacery,choc teraz jak jest taka pogoda i zimno po kosciach jakos nie mam do tego zbytniej motywacji.Lecz wiem,ze bede musiala przelamac lody i postawic sie sama sobie z tym wszytskim.Dziekuje za dodanie mi otuchy i wsparcie.Jezeli tylko bedziesz chciala pogadac na jakis inny temat-to tutaj jestem...Pozdrawiam;)
Witam Cię !
Nie wiem czy to Cię w jakiś sposób pocieszy, ale bardzo Ci zazdroszczę. Co ja bym dała by mieć dzieci i kochającego męża. Nie ma nic piękniejszego dla kobiety. Rozumiem, że czujesz się samotna, odseparowana od ludzi. To minie, jestem pewna. Chłopcy pójdą do przedszkola,a tam będzie mnóstwo mam. Poznasz jakąś mamę i będzie Ci raźniej. Powiedz jak układają się Twoje relacje z mężem/partnerem ? Rozmawiacie o problemach ?