Jak przekonac teściową, że chcę dokładac się do domowego budżetu?????? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Jak przekonac teściową, że chcę dokładac się do domowego budżetu??????

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

Temat: Jak przekonac teściową, że chcę dokładac się do domowego budżetu??????

Bardzo was proszę, przeczytajcie do końca i napiszcie obiektywnie co sądzicie o tym. smile

Mam 22 lata. Jestem w związku od 5 lat. Kiedy poznałam mojego obecnego partnera mieszkałam sama. Moi rodzice nie żyją, mam rentę po tacie. Od jakiegoś roku mieszkam z chłopakiem u niego na piętrze. Na dole mieszkają jego rodzice a z nami na górze jego siotra z mężem. Chłopaka rodzice nie mieli nic przeciwko że zamieszkamy razem przed ślubem a nawet była to po części ich decyzja. Sytuacja jest trochę skomplikowana bo moje mieszkanie teraz stoi puste, oczywiście od czasu do czasu zaglądam tam, nocuje. Ale nie jest to tylko moje mieszkanie, tata nie zapisał nikomu w spadku mieszkania, ono przeszło na mnie i całe moje rodzeństwo które jest dużo starsze ode mnie i mają już  własne rodziny.

Zapytacie pewnie dlaczego z chłopakiem nie zamieszkamy u mnie. On ma lepszy dojazd do pracy a ja na uczelnie. W przyszłości planujemy też zostac u niego.

Opłacam u siebie w mieszkaniu wszystkie rachunki. Jest to duże mieszkanie więc czynsz też jest wyższy. Jednocześnie opłacam swoją szkołę, też nie są to małe pieniądze. Zastanawiam się nad tym aby wynając komuś pokój by miec więcej pieniędzy. Bo po opłaceniu tego wszystkiego niewiele mi zostaje. I zapewne domyślacie się o co chodzi.

Chodzi o to że teściowa nie chcę abym dokładała się do budżetu rodzinnego. Z tego co wiem to siostra chłopaka też się do niczego nie dokłada. Nie zostaje mi zbyt wiele pieniędzy ale zależy mi aby chociaż częśc dawac teściowej, na jedzenie czy jakieś rachunki. Ale ona sie uparła i nie chce. A nie jest jej lekko. A mi jest zwyczajnie głupio że na niej żeruje!

Ostatnio bardzo się pokłóciłyśmy. Chciała pożyczyc ode mnie 200 zł. Niestety ja miałam na koncie ostatnie 200 zł a było to przed świętami więc za ostatnie pieniądze chciałam kupic kwiaty, znicze, ugościc rodzeństwo bo zawsze przyjezdzają do mnie. Odmówiłam jej. Powiedziałam że już naprawdę nie mam pieniędzy.

Obraziła się na mnie. Przez kilka dni nie odezwała się do mnie ani słowem. W końcu znalazłam okazję bo już nie mogłam tego zniesc i powiedziałam jej że naprawdę nie mogłam pozyczyc jej tych pieniędzy. A ona na mnie wybuchła, że ja ją okłamałam, bo miałam pieniądze i ona dobrze o tym wie a jej nie pożyczyłam. Chodziło jej o moje konto oszczędnościowe, bo od jakiegoś czasu odkładam na samochód, i wiedziała o tym. Wkurzyłam się. Powiedziałam jej że nawet ja nie ruszam z tego konta ani złotówki i gdyby chociaż mnie zapytała czy wypłacę jej pieniądze z oszczędnościowego to bym się zastanowiła ale nie tak że ona po czasie mi wypomina!
Powiedziała też że nie może nigdy na mnie liczyc. Więc ja jej mówię że tyle razy chciałam dołożyc się do budżetu i że będę jej dawała pieniądze by jej było łatwiej. Chciałam dobrze a ona znów na mnie wyjechała że mam ją za świnię! że ona nie chce żadnych pieniędzy, że chciała tylko pożyczyc. Zawsze kiedy dostanę rentę to robię większe zakupy do domu ale to i tak niewiele i znika w ciągu tygodnia.

Co myślicie o tym?? Czy rzeczywiście tak bardzo źle postąpiłam że nie wypłaciłam jej pieniędzy z konta oszczędnościowego? Wiecie, ja nawet nie pomyślałam o tym koncie bo traktuje te pieniądze jakby ich nie było, od roku odmawiam sobie wielu rzeczy byle by uzbierac na samochód.
A mój facet? On stwierdził że ja nie muszę się dokładac bo on matce daje pieniądze i to tak jakby za nas obojga.

Proszę poradzcie mi co mam robic??

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak przekonac teściową, że chcę dokładac się do domowego budżetu??????

Mysle ze powinnas zacząc dokładac do rodzinnego budzetu czy tesciowa tego chce czy nie!
Dlaczego?Dlatego zebys czuła sie lepiej a tesciowa nie mogła wypominac Ci że nie łozysz na swoje utrzymanie i że zyjesz na jej rachunek.
Usiadzcie spokojnie i powiedz że chcesz sie dokładac,że zjadasz jedzenie które kupuja,zuzywasz wode,prad itp.powiedz jej spokojnie ze bedziesz sie lepiej czuła gdy bedziesz mogła dołozyc chociac troche do wspólnej kasy a jak sie nie zgodzi to bedziesz miała chociaż swiadomosc ze próbowałaś

3 Ostatnio edytowany przez Gabrysia89 (2011-11-12 12:59:49)

Odp: Jak przekonac teściową, że chcę dokładac się do domowego budżetu??????

Sweet Harmony, mówiłam jej nawet że nie ważne czy ona chcę czy nie, ale ja będę się dokładała do wszystkiego, bo to jest oczywiste a ona że nie chcę i jest bardzo uparta, nie wiem jak ją przekonac. Nie rozumiem o co jej chodzi, dlaczego tak uparcie mówi że nie chce?

Może są tu jakieś teściowe i napiszą co o tym myślą??

Po za tym uważam że teściowa zachowała się nie wporządku wypominając mi że nie pożyczyłam jej pieniędzy z konta oszczędnościowego. I następnym razem po prostu się nie pochwalę że mam zaoszczędzone jakieś pieniądze.
I bardzo zabolały mnie jej słowa, że nigdy nie może na mnie liczyc! Bardzo wiele razy pożyczałam jej pieniądze nawet w tajemnicy przed moim chłopakiem, bo mnie o to prosiła. A teraz po prostu powiedziała że może liczyc tylko na swoje dzieci a na mnie nie!
I boli mnie również że nie pamięta niczego co dla niej robię. Zawsze bez wyjątku kiedy mnie o coś poprosi to spełniam jej prośbę. A to obranie ziemniaków, a to posprzątanie, umycie okien, zawiezienie jej matki gdzieś, albo jej samej. I dziwnym trafem nigdy o nic nie prosi własnej córki tylko zawsze mnie. Ja jestem taka że zawsze chętnie pomogę. Czasem trochę w duchu pomarudzę że znów całą sobotę będę czyścic szafki w kuchni ale zawsze robie to o co mnie prosi.

4 Ostatnio edytowany przez SweetHarmony (2011-11-12 17:37:59)

Odp: Jak przekonac teściową, że chcę dokładac się do domowego budżetu??????

No wiec chyba juz wiemy dlaczego niechce pieniedzy od ciebie...traktuje Cie jak swoja rodzine i jest zbyt dumna żeby brac pieniadze od Ciebie-moze niechce wyjsc na osobe która nie umie utrzymac swojej rodziny?a to ze sie nie dokładasz do utrzymania to uwaza że ma prawo prosic Cie o pożyczke czy drobna pomoc.Tak mi sie wydaje i ja tak to widze.
Byc moze poczuła sie dotknięta faktem że niechcesz jej pożyczyc pieniedzy mimo tego że je masz bo nie dokładasz sie do czynsu wiec gdzies pieniadze masz zaoszczedzone.
Nastepnym razem nie mów że masz oszczednosci na boku a temat dokładania do wspolnego budzetu i tak bym poruszyła kolejny raz

5

Odp: Jak przekonac teściową, że chcę dokładac się do domowego budżetu??????

Sweet Harmony może i tak, może i traktuje mnie jako bliską osobę z czego się bardzo cieszę ale właśnie z tego powodu powinna zrozumiec że chce jej dawac te pieniądze. Nie mogę dac jej wiele ale zawsze coś... Dopiero kiedy wynajmę pokój u siebie w mieszkaniu jakiemuś lokatorowi to będę miała więcej pieniędzy. Dziś w zasadzie już odzywa się do mnie normalnie, bo przez kilka dni w ogóle ze mną nie rozmawiała. Odpowiadała mi tylko "dzień dobry". Nie wiem jak mam znów zaczynac rozmowę o finansach. Sądze że ona znów zrobi to samo, zacznie mi przerywac w połowie słowa i nie da mi dokończyc. Piszesz Sweet Harmony że może nie chcę się przyznac że nie może utrzymac całej rodziny... Ale dla mnie to przesada! Jest nas szóstka, siostra chłopaka nie pracuje ale pracuje jej mąż. Gdyby każdy co miesiąc rzucił jakąś kwotę było by jej łatwiej. Bo w tym domu na samo jedzenie idzie kupe pieniędzy.

6

Odp: Jak przekonac teściową, że chcę dokładac się do domowego budżetu??????

Gabrysiu, a jak przekonać Ciebie, żebyś zabrała chłopaka i uciekała do własnego gniazdka? W tej chwili są między Tobą a teściową są niesnaski - one będą narastały, to więcej niż pewne.

7

Odp: Jak przekonac teściową, że chcę dokładac się do domowego budżetu??????

Ehh, no ja mam trochę podobną sytuację... Z tym, że ja z teściową nie mieszkam. Wprowadzam się bardzo niedługo z moim chłopakiem i jego mama stwierdziła, że będzie nam opłacać czynsz za mieszkanie, żeby nam było łatwiej. To bardzo miło z jej strony, że chce nam pomóc, ale ja jej pomocy nie chcę, bo po prostu nie jestem w stanie przyjąć czyichś pieniędzy. Czułabym się źle, zwłaszcza, że jestem wychowana tak, by być samodzielną. Właśnie dostałam pracę, więc powinno mi to wystarczyć na utrzymanie. Wiadomo, że kokosów nie będę miała jako studentka pracująca 3 dni w tygodniu, ale starczy mi na miesiąc bez jakiegoś szału. A jego mama właśnie chce nam płacić za mieszkanie, żeby nas odciążyć. I już planują gdzie to mnie ze sobą nie zabiorą na wakacje etc i za wszystko ona chce właśnie płacić. A taki np. wyjazd na narty to jest kupa kasy. Wiem, że ona ma pieniądze i chce nas uszczęśliwić, ale ja jakoś nie mogę nie czuć się winna, że biorę od kogoś kasę. Straszne uczucie. I aż się boję reakcji moich rodziców na to, bo chyba by mnie zabili, gdybym od teściowej jakiekolwiek pieniądze przyjęła... Sama już nie wiem co mam zrobić. Nie lubię mieć długów wdzięczności u innych i wolę sama na swoje zapracować, a nie właśnie żerować na kimś. A ona odbierze moją odmowę jako obrazę, dla mnie z kolei niejako obrazą jest to, że ona chce za mnie płacić, bo to kwestia honoru tak naprawdę i zaradności. Wolałabym, żeby mnie wspomagała w inny sposób niż finansowo. No i jestem w kropce, bo nie wiem właśnie jak dyplomatycznie wybrnąć z takiej sytuacji.

8

Odp: Jak przekonac teściową, że chcę dokładac się do domowego budżetu??????

Teściowa chce czuć się i być panią domu.
Dla niektórych wydawanie pieniędzy na dom jest tego objawem. Stąd być może opory przed braniem pieniędzy od Ciebie. Często też pokutuje pogląd, że "młodzi" muszą się dorabiać, że im więcej jest potrzebne, że mają zbyt mało pieniędzy. Często też dla niektórych pieniądze są tematem tabu.

Jeśli naprawdę chcesz dokładać się do wydatków, zrób to. Nie musisz wciskać pieniędzy do reki teściowej, która najwyraźniej jest tym zażenowana. Możesz zrobić cotygodniowe większe zakupy, zostawić dyskretnie pieniądze bez głośnego oznajmiania, że to Twój wkład. Możesz też poprosić swą teściową o przyjęcie jakiejś kwoty ze względu na Ciebie, bo Ty czujesz się skrępowana (a nie dlatego, że brakuje pieniędzy w budżecie domowym). Możesz tez powiedzieć, że zrobiłabyś to samo w swoim domu rodzinnym.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

9

Odp: Jak przekonac teściową, że chcę dokładac się do domowego budżetu??????

Dziękuje Wam za wasze uwagi i rady.

Vinnga, mieszkanie które mam po rodzicach nie jest tylko moje. Jest to mieszkanie całego mojego rodzeństwa a jest nas piątka. Dużo by tutaj można pisac bo mam teraz też sporo spraw na głowie dotyczących tego, kto będzie właścicielem mieszkania. Gdybym ja miała tam mieszkac, musiała bym spłacic rodzeństwo a na to mnie nie stac. Gdyby oni chcieli to mieszkanie musieli spłacic by mnie a nie chce rezygnowac z tego mieszkania bo to wszystko co mam. Oj dużo by pisac. Najpierw muszę to uregulowac a dopiero potem można się tam wprowadzic na stałe. A po za tym teraz od chłopaka bliżej mam do szkoły a on do pracy. Nie wiem jak to będzie za 10 lat, może będziemy miec coś własnego? Ale na razie jest jak jest.
kaisa melene myślę że musisz porozmawiac z teściową. Powiedz jej to co tutaj napisałaś, że jest Ci niezręcznie przyjmowac od niej pieniądze. Moja teściowa jest uparta i nie chcę się zgodzic na jakikolwiek wkład choc nie ma góry pieniędzy.
Wielokropek próbowałam jej tłumaczyc że u mnie w domu kiedy rodzice jeszcze żyli a moi bracia pracowali to dokładali się i nie ma w tym nic dziwnego, uważam że tak ma byc. Mówiłam też że jest mi głupio że żyje z jej kasy ale nic to nie dało.
Dobrze, zakupy mogę robic większe, choc robię zawsze ale wolała bym pomóc jej w płaceniu rachunków. Albo mogła bym dołożyc do węgla. Wiesz, niby teściowa nie chcę tych pieniędzy ale czasami bywa tak że wchodzi i lamentuje że przyszła książeczka za prąd i że mnóstwo pieniędzy znów musi za ten prąd zapłacic. Nie wiem czy ona wtedy coś insynuuje, nie wiem.

10

Odp: Jak przekonac teściową, że chcę dokładac się do domowego budżetu??????

Piszesz, że Twój chłopak daje matce jakieś pieniądze. A może faktycznie należy uznać, że on płaci za Was dwoje, więc Twoje zakupy wystarczą jako "dokładka"? Masz pewność, że on daje jakieś pieniądze lub znasz wysokość tej kwoty?

11

Odp: Jak przekonac teściową, że chcę dokładac się do domowego budżetu??????

Witaj Gabisiula.

A może najzwyczajniej załóż osobny rachunek bankowy - jest teraz mnóstwo ofert z zerową opłatą za prowadzenie rachunku - i upoważnij do niego matkę Twojego chłopaka. Rachunek bez możliwości debetu - bo jak wiadomo jest to kobieta przepuszczająca kasę przez palce. Kartę jej wręcz, numer rachunku także - wszystko właśnie przy świadkach - najlepiej aby to był Twój chłopak. Wpłacajcie co miesiąc określoną kwotę na rachunek - jak będzie chciała to sobie wybierze, jak nie "pożyczy i odda".

Co do mieszkania - już było w poprzednim wątku - idź z rodzeństwem do notariusza, podpiszcie stosowne papiery i wynajmijcie mieszkanie. Będziesz miała z głowy opłaty a kasę za wynajem podzielicie według podpisanych ustaleń.

Nadal jednak twierdzę że powinniście się stamtąd wyprowadzić.

12

Odp: Jak przekonac teściową, że chcę dokładac się do domowego budżetu??????

Pomysł z rachunkiem jest niezły - odkładaj tam kasę, którą chciałabyś dokładać do budżetu rodzinnego, a jak będą potrzebne pieniądze Twojej teściowej - to je jej zwyczajnie dasz. Ja też sobie pomyślałam, że mogłabyś nie dokładać się w kasie, ale na przykład robić co jakiś czas zakupy, ugotować coś fajnego od czasu do czasu czy kupić coś do domu, coś, o czym wiesz, że i tak jest potrzebne. Może bardziej się zaangażuj pozamaterialnie? Chociaż z drugiej strony zwróciłabym baczną uwagę na ostrzeżenie vinnga - skoro teraz już są jakieś zgrzyty - pomyśl, co będzie później...

"Człowiek, który w głębi siebie nie kryje niespodzianki, z reguły nie bywa interesujący." M. Bułhakow

13

Odp: Jak przekonac teściową, że chcę dokładac się do domowego budżetu??????

Vinnga wiem że daje matce pieniądze bo nie raz ona przychodzi do nas do pokoju i on daje jej swoją karte i mói wyplac sobie tyle i tyle albo daje jej pieniądze do ręki.

Kriss i warkoczyk - podałyście mi świetny pomysł! W życiu bym na niego nie wpadła szczerze mówiąc. To jest chyba najlepsze rozwiązanie.
Warkoczyk zakupy robię ale zawsze wkładam je do lodówki i nikt nie wie że to ja kupiłam i co kupiłam i może sobie myślą że nic nie daje?
A jeśli chodzi o gotowanie to gotuje bardzo często, i zawsze też sprzątam. W sobote wysprzątałam całe mieszkanie, cały dzień mi to zeszło. Pomagam jak mogę

14

Odp: Jak przekonac teściową, że chcę dokładac się do domowego budżetu??????
Gabrysia89 napisał/a:

(...)zakupy robię ale zawsze wkładam je do lodówki i nikt nie wie że to ja kupiłam i co kupiłam i może sobie myślą że nic nie daje?(...)

I tu jest to drugie dno: żeby wiedzieli, że się dokładasz.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

15

Odp: Jak przekonac teściową, że chcę dokładac się do domowego budżetu??????

Witaj.
Czy autorka poniższego wątku Gabisiula, to Ty:
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=20416
Myślę, że masz dwa konta, w których jednocześnie się udzielasz.
Jeśli się mylę, to z góry przepraszam.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

16

Odp: Jak przekonac teściową, że chcę dokładac się do domowego budżetu??????

Ja mam podobny problem sad  z mężem mieszkaliśmy jeszcze przed ślubem, do rachunków dorzucamy co miesiąc określoną kwotę, nie wiem, czy to wystarcza  na wszystko bo u mojej teściowej pieniądze są tematem tabu i o nich sie nie rozmawia. Jako, że w swoim domu z mamą analizowalam wydatki mogę się tylko domyśleć, że ta kwota pokrywa jakieś 1/3 rachunków(mieszkamy w 4 osoby w domu). Zakupy to dla mnie koszmar... teściowa dziala wg zasady, że korzysta z tego co ona kupi. Ja kupię szynkę, mleko, schab... ona pójdzie do sklepu i zdubluje moje zakupy, po czym powie, że zapomniała, że ja robiłam zakupy. Nie chce nawet słyszeć o osobnej kuchni więc poki co gotujemy na zmianę. Problem jest w tym, że to podwojnie kupowane jedzenie nadaje się po tygodniu do wyrzucenia...Tłumaczyłam jej, że nie zjadamy tyle, że nie trzeba kupoweać 30 dkg wedliny bo 15 w zupełności wystarczy, a jak sie zje to kupi sie kolejne 15 ale jak grochem o ścianę. Irytuje mnie to również dlatego, że w narzekaniu jakie to wszystko drogie jest mistrzynią, a tak naprawdę niczego nie musialaby kupować bo robimy to my. Nie uznaje marketów, my wrócimy z dużych zakupów(typu 10 kg cukru,  5 l. oleju) a ona pójdzie do osiedlowego sklepiku żeby kupić wodę mineralną po 3 zł zamiast po 2 w markecie.  Sposobu na porozumienie jeszcze nie wynaleziono, więc 10 głębokich wdechów i do przodu ;p

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Jak przekonac teściową, że chcę dokładac się do domowego budżetu??????

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018