Witam.
Czuję się bardzo samotnie. Czasem tak myślę, że po prostu każdy człowiek mnie odrzuci i nie ma nawet co się starać.
Miałam tylko jedną koleżankę, która też mnie odrzuciła. Czasem pisała do mnie sms albo na gg, co u mnie, ale tak to na żywo nie ma czasu się ze mną spotkać. Nie wiem po co do mnie jeszcze pisze, to tak jakby oswoić kogoś, a potem go zostawić i odrzucić. Może powinnam jej powiedzieć, co o tym myślę, bo bardzo mnie to rani, że trzyma się ode mnie na odległość.
Tylko że jeżeli jej to powiem, to pewnie przestanie się już do mnie odzywać. To osoba, która ma wielu znajomych, przyjaciół i zdaję sobie sprawę, że pewnie ja jestem na dalekim miejscu w jej życiu. Też mam wrażenie, że jest to osoba, która łatwo rzuca słowa, jakieś deklaracje, obietnice np. czasem gdzieś mnie zapraszała, a potem z tego rezygnowała.
Czuję że mnie niszczy ta znajomość, czuję sie odrzucana przez nią. Ale nie potrafię tego zakończyć, bo to jedyna osoba, która się do mnie odzywa.
Podobne tematy
To może Ty się do kogoś odezwij? Poszukaj znajomych?
Tylko teraz jestem w takiej sytuacji, że nie mam jak szukać znajomych, chodząc po ulicy raczej ich nie znajdę. Odedzwać się też nie mam do kogo.
Po drugie to ciężko mi przychodzi nawiązywanie znajomości.
Nemesis co robisz na codzien? Uczysz się, pracujesz? Staraj się być uśmiechnięta na codzien, pozytywnie nastawiona do ludzi, świata, a będzie dobrze.Namów przyjaciółkę na wspólny wypad za miasto, poznaj jej znajomych.Głowa do góry!
Moze sprobuj zaprzyjaznic sie z kims ze szkoly/pracy w zaleznosci od tego co robisz. Moze znajdz jakies nowe hobby. Na pewno znajdziesz ludzi ktorzy maja podobne zainteresowania i juz pierwsze koty za ploty jak to mowia. Po prostu otworz sie na ludzi, a nie zamykaj w sobie.
Nie trzymaj sie tez tej jednej kolezanki jak deski ratunkowej, bo sama tez sobie dasz rade, a ona nie jest ci do nieczogo potrzebna.
Jesli chcialabym pogadac napisz mi email.
Glowa do gory.
Pozdrawiam ![]()
Tylko teraz jestem w takiej sytuacji, że nie mam jak szukać znajomych, chodząc po ulicy raczej ich nie znajdę. Odedzwać się też nie mam do kogo.
Po drugie to ciężko mi przychodzi nawiązywanie znajomości.
Po drugie ciężko Ci też bez znajomości.
Po pierwsze zawsze się da. A nawet na ulicy. Możesz w autobusie poznać kogoś, zainteresowana, że czyta Borgesa. Możesz (teoretycznie) schlać się w pubie, wtedy się ludzie łatwo poznają (i najwyżej nie pamiętają o tym), tego wyjścia oczywiście nie polecam. Możesz szukać w internecie, tylko oczywiście nie zgadzaj się na spotkania zbyt szybko i nie ujawniaj adresu czy nazwiska. Możesz poznać sąsiadów. Możesz poszukać w szkole/pracy (jak Ci tu ludzie proponują). Zawsze jest jak, zawsze jest gdzie.