Kochane moje czy czujecie się sobą,czy jesteście szczęśliwe ?czy możecie powiedzieć tak jestem spełnioną szczęśliwa kobietą.Jeśli tak to wam zazdroszczę .Żyć normalnie hmmm już zapomniałam jak to jest.Mój problem tkwi we mnie od dawna nie umiem się z nim uporać.Straciłam wszystkie włosy brwi rzęsy parę tygodni po porodzie.Cieszyłam się i równocześnie topiłam się we łzach.Jestem kobietą matka żoną bez włosów,dla wielu z was pewnie to nic.Ale doświadczyc tego na własnej skórze to jest zupełnie inaczej.Pewnie wiele z was mi napisze nie urzalaj się nad sobą inni maja gorzej.Tak macie racje ale mnie akurat ,to spotkało.
Żyć normalnie,chciałabym wstać rano uczesać włosy pomalować rzęsy itp ,już chyba nigdy tego nie doświadczę,już zapomniałam jak to jest .A tak wstaje zakładam perukę która nie zawsze wygląda super ,męczę się malując brwi .Już mam powoli dosyć,rzygam tym brzydko mówiąc .Bratowe się śmieją ,nienawidzę ich za plecami obgadują .To tak strasznie mnie wszystko meczy to tak boli gdy ktoś śmieje się z twojej choroby,walczę sama ze sobą dzień w dzień oglądam głowę z nadzieją że może coś urosło ,i nic dzień w dzień to samo.Nic mnie nie cieszy unikam obcych ludzi,spuszczam wzrok.Niektórzy mówią nie przejmuj się nic nie widać ale ja czuje ja czuje ich spojrzenia.Stałam się zamknięta w sobie z meżem tez już inaczej .Nie na widzę siebie nie na widzę patrzeć w lustro.Mam niska samo ocenę,tak wiele rzeczy mnie drażni.Płacze gdy nikt mnie nie widzi,wszyscy myślą że jest ok że uporałąm się z tym ale nie wiedza jak jest naprawdę.Od listopada zaczynam pracę w sklepię bo kończy mi się urlop wychowawczy nie wiem jak sobie poradzę nowy sklep ludzie którzy mnie nie znaja ,Dużo ludzi
Nadchodzą święta moim marzeniem jest być sobą,być znowu dawną otwartą roześmianą osobą Odzyskać dawny wygląd i żyć tak jak wy normalnie
Podobne tematy
Kochana moja znajoma miała podobny problem,ale włośki jej odrosły.Ja nie byłam w Twojej sytuacji ale mam nadzieję ze i Ty niedługo będziesz mogła życ normalnie.Ściskam mocno.
dzieki za słowa otuchy ,no tylko tego pragnę w tej chwili
Nie wiem, co Ci napisać, by podnieść na duchu. Jest mi naprawdę przykro i gdyby była taka możliwość, to oddałabym Ci połowę swoich.
Wiem, że to trudne, by w takiej sytuacji zdobyć się na pozytywne nastawienie do życia, bo sama też miałam często "pod górkę" i bardzo trudno było zdobyć się na uśmiech, ale są przypadki, gdy nawet osoby chore na raka uciekają śmierci właśnie pozytywnym myśleniem. Tak właśnie działa nasz organizm. W Twoim przypadku jest nadzieja, że znów zapleciesz warkocza (czego bardzo Ci życzę), więc nabierz powietrza w płuca, wytęż pierś i pokaż kto tu rządzi ![]()
Gdy jest mi źle, to zawsze się pocieszam tym, że są tacy, co jednak mają gorzej...
Twoje szwagierki, to nędzne wywłoki i kiedyś za to spotka je kara, bo Pan Bóg choć rychliwy to jednak sprawiedliwy ![]()
Kochana moja znajoma również miała podobny problem. W krótkim czasie wyłysiała. Było to dla niej o tyle trudniejsze, źe w tym samym czasie rozstała się z chłopakiem... Długo nie mogła dojść do siebie. Jednak po jakimś czasie zaczęła walczyć o siebie...Zainteresowała się fotografią... Nowe hobby pozwalało jej normalnie funkcjonować...a po jakimś czasie nawet włosy znowu się pojawiły. Teraz ma krótką modną fryzurkę i wygląda w niej świetnie. Także nie trać nadziei...Dużo szczęścia życzę...
wychowawczy nie wiem jak sobie poradzę nowy sklep ludzie którzy mnie nie znaja ,Dużo ludzi
Nadchodzą święta moim marzeniem jest być sobą,być znowu dawną otwartą roześmianą osobą Odzyskać dawny wygląd i żyć tak jak wy normalnie
Ło matko jedyno i córko....
Ty naprawdę nic więcej nie miałaś prócz tych kłaczków na głowie?
Jesteś zdrowa, młoda, może trochę nienormatywna ale pamiętaj, że od stresu włosy wypadają a Tobie mają urosnąć.
I tak musisz kiedyś się z tym pogodzić, tak jak ludzie czekający na przeszczep serca, ci którzy utracili wzrok czy inni pokrzywdzeni przez los.
Im wcześniej przestaniesz biadolić więcej Ci zostanie życia.
Ci, co robią sobie "śmychy", nie posiadają rozumu i jakoś się tym za bardzo nie przejmują........
......a to jest dopiero nieszczęście....
Kochane moje czy czujecie się sobą,czy jesteście szczęśliwe ?czy możecie powiedzieć tak jestem spełnioną szczęśliwa kobietą.Jeśli tak to wam zazdroszczę .Żyć normalnie hmmm już zapomniałam jak to jest.Mój problem tkwi we mnie od dawna nie umiem się z nim uporać.Straciłam wszystkie włosy brwi rzęsy parę tygodni po porodzie.Cieszyłam się i równocześnie topiłam się we łzach.Jestem kobietą matka żoną bez włosów,dla wielu z was pewnie to nic.Ale doświadczyc tego na własnej skórze to jest zupełnie inaczej.Pewnie wiele z was mi napisze nie urzalaj się nad sobą inni maja gorzej.Tak macie racje ale mnie akurat ,to spotkało.
Wcześniej czy później sie odrodzą .. to nic innego jak zaburzenia hormonalne.. ale jak sie puszcza to bede piękniejsze niz wcześniej .. wiec wato czekać ..
Wcześniej czy później sie odrodzą .. to nic innego jak zaburzenia hormonalne.. ale jak sie puszcza to bede piękniejsze niz wcześniej .. wiec wato czekać ..
Lepiej przyjąć najgorszą wersję, wówczas nie będzie zawodu a jak coś się pojawi to będzie darem niebios.....
Katarzyna Figura ,tez nie miała włosów i sie tym nawet szczyciła pokazując całemu kraju jak kobieta potrafi z podniesiona głowa chodzić bez przysłowiowej ozdoby ..
wiec .. nos do gory, nie każda osoba moze takiego zaszczytu dostąpić .. nie opakowanie czyni człowieka ale jego wnętrze ..:)
nie opakowanie czyni człowieka ale jego wnętrze ..:)
Czasami coś nas zaskakuje a nie będąc przygotowanymi ogarnia nas bezradność.
Wówczas potrzeba czasu na oswojenie się z nowymi warunkami...
kicz napisał/a:nie opakowanie czyni człowieka ale jego wnętrze ..:)
Czasami coś nas zaskakuje a nie będąc przygotowanymi ogarnia nas bezradność.
Wówczas potrzeba czasu na oswojenie się z nowymi warunkami...
W takich syt, czas działa na nasza korzyć ..:)
To zastanawiające.
Jedni się golą(brwi również) bo tak chcą a drudzy narzekają na swą łysinę.
Z wcześniejszych wpisów wynika, że odrosną.
Bądź dobrej myśli.
ps. raz wychapałem sobie część włosów niechcący i..mówiłem, że to modne.
Nikt się nie śmiał, uwierzyli.![]()
dominika25 napisał/a:wychowawczy nie wiem jak sobie poradzę nowy sklep ludzie którzy mnie nie znaja ,Dużo ludzi
Nadchodzą święta moim marzeniem jest być sobą,być znowu dawną otwartą roześmianą osobą Odzyskać dawny wygląd i żyć tak jak wy normalnie
Ło matko jedyno i córko....
Ty naprawdę nic więcej nie miałaś prócz tych kłaczków na głowie?
Jesteś zdrowa, młoda, może trochę nienormatywna ale pamiętaj, że od stresu włosy wypadają a Tobie mają urosnąć.I tak musisz kiedyś się z tym pogodzić, tak jak ludzie czekający na przeszczep serca, ci którzy utracili wzrok czy inni pokrzywdzeni przez los.
Im wcześniej przestaniesz biadolić więcej Ci zostanie życia.Ci, co robią sobie "śmychy", nie posiadają rozumu i jakoś się tym za bardzo nie przejmują........
......a to jest dopiero nieszczęście....
Ale dziewczyna jest w nowej trudnej sytuacji więc po co te głupkowate komentarze.Nie byłaś w takiej sytuacji po co to piszesz,wiadomo że poza włosami jest nadal kobietą,ale chyba włosy też sąważne,i nie sądze żebyś chciała tego doświadczyc.
Ona jest w sytuacji że mimo peruki będzie myślała że wszyscy wiedzą,a my mieszkamy w Polsce,kraju nietolerancyjnym,z brakiem akceptacji "inności".
Ale dziewczyna jest w nowej trudnej sytuacji więc po co te głupkowate komentarze.Nie byłaś w takiej sytuacji po co to piszesz,wiadomo że poza włosami jest nadal kobietą,ale chyba włosy też sąważne,i nie sądze żebyś chciała tego doświadczyc.
Ona jest w sytuacji że mimo peruki będzie myślała że wszyscy wiedzą,a my mieszkamy w Polsce,kraju nietolerancyjnym,z brakiem akceptacji "inności".
Może koślawo piszę ale starłem się obiektywnie określić sytuację.
Litość czy pocieszanie jest radością, że deklarującemu się to nie przytrafiło.
Dlatego unikam takich bezsensownych gestów.
Powinniśmy sobie pomagać, zamiast paplać jakieś grzecznościowe, wyświechtane formułki.
Rudas1983 napisał/a:Ale dziewczyna jest w nowej trudnej sytuacji więc po co te głupkowate komentarze.Nie byłaś w takiej sytuacji po co to piszesz,wiadomo że poza włosami jest nadal kobietą,ale chyba włosy też sąważne,i nie sądze żebyś chciała tego doświadczyc.
Ona jest w sytuacji że mimo peruki będzie myślała że wszyscy wiedzą,a my mieszkamy w Polsce,kraju nietolerancyjnym,z brakiem akceptacji "inności".Może koślawo piszę ale starłem się obiektywnie określić sytuację.
Litość czy pocieszanie jest radością, że deklarującemu się to nie przytrafiło.
Dlatego unikam takich bezsensownych gestów.
Powinniśmy sobie pomagać, zamiast paplać jakieś grzecznościowe, wyświechtane formułki.
Dziewczyna potrzebuje wsparcia a nie obiektywnych opini,jest jej ciężko z tym problemem.Podejrzewam Zże gdyby mogła sobie z tym poradzic nie pisałaby tutaj.
Ja nigdy nie oceniam sytuacji w jakikolwiek sposób jeśli czegoś nie przeżyłam,doświadczyłam.Co ja mogę wiedziec o takim problemie???NIC-PRZYPUSZCZAM ŻE TAK SAMO JAK TY.
Myślę że nie mamy prawa pokazywac jak to wszystko"teoretycznie" powinno wyglądac,każdy człowiek jest inny i inaczej radzi sobie z sytuacjami trudnymi.
Napewno nie należy się poddawać, pozostaje walczyć o swoje z uśmiechem na twrzy. Pogodzić się z najgorszym, tak oczywiście, ale tylko wtedy kiedy już nikt nam nie może pomóc. Byłaś już u jakiegoś specjalisty? dlaczego tak się stało? co ten specjalista poradził, co powiedział? Wiadomo, że żadna kobieta nie czułaby się komfortowo w Twojej sytuacji, ale nie warto się załamywać... Pamiętaj, że są kobiety w gorszych sytuacjach, Ty masz rodzine, a Ci ktorzy się odwrócili to bardzo dobrze, oni kiedyś bd potrzebowali Twojej pomocy, bo z reguły jest tak... A Ty chociaż wiesz na kim możesz polegać.
Dziewczyna potrzebuje wsparcia a nie obiektywnych opini,jest jej ciężko z tym problemem.Podejrzewam Zże gdyby mogła sobie z tym poradzic nie pisałaby tutaj.
Ja nigdy nie oceniam sytuacji w jakikolwiek sposób jeśli czegoś nie przeżyłam,doświadczyłam.Co ja mogę wiedziec o takim problemie???NIC-PRZYPUSZCZAM ŻE TAK SAMO JAK TY.
Myślę że nie mamy prawa pokazywac jak to wszystko"teoretycznie" powinno wyglądac,każdy człowiek jest inny i inaczej radzi sobie z sytuacjami trudnymi.
Każdego coś boli i tu potrzebny jest obiektywizm i dystans.
Chodzi o problem a nie jednostkowy przypadek, bo my możemy określić wzór, według którego każdy indywidualnie podstawi swoje dane.......
......bo hierarchia ważności, system wartości, być czy mieć.........zbyt dużo składowych, żeby można dać jednoznaczną receptę.
mnie własnie rozbolał ząb ....pomocy!!!!
a coz to jest do reszty swiata ... jutro do dentysty i po bolu ![]()
Witam.
Chodzi o problem a nie jednostkowy przypadek, bo my możemy określić wzór, według którego każdy indywidualnie podstawi swoje dane.......
Autorce doskwiera/boli ją jej przypadek chorobowy...
DOMINIKO, czy byłaś u lekarza dermatologa? czy byłaś diagnozowana odnośnie przyczyny Twojego schorzenia?
Jeśli nie, to najlepiej żebyś się zgłosiła do kliniki dermatologicznej w celu przebadania.
Pozdrawiam Cię serdecznie.
mieszkam blisko Centrum Zdrowia Dziecka.Tereny piękne, ale życie tu uczy pokory. Jest takie powiedzenie w "naszej dzielnicy" jak ktoś ma problemy i wydaje mu się że nie miną albo ciężko je rozwiązać: idź na siódme piętro i dopiero wtedy pomyśl jak duże te problemy są. Siódme piętro to onkologia dziecięca
21 2011-11-12 21:21:11 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2011-11-12 21:29:52)
Onkologia dziecięca, tak to jest strasznie, ale to nie jest temat o chorobach nowotworowych i nijak tu nie pasuje, owszem są okropniejsze rzeczy na świecie ale co to ma do sytuacji Dominiki? To tak zabrzmiał jakby sie zlało " ten " problem bo sa gorsze rzeczy na świecie i tu nie ma problemu, a ten post o bolącym zębie - żenada. Trochę empatii kobiety.
Problem Dominiki to nie tylko problem dermatologiczny ale poważny problem psychiki młodej kobiety, która boryka się z chorobą ( tak, tak, choroba!) wybrażacie sobie jakbyście sie czuły gdyby Wam wypadły brwi, rzęsy i włosy? Ona jest młoda i chce żyć jak każda z nas a tu przecież trzeba zyć między ludźmi i być arcymistrzem kamuflarzu, by się gdziekolwiek ruszyć.
Droga Dominiko, zobaczysz przyjdzie taki dzień, że włoski odrosną bo to wbrew naturze ,że kobiecie wypadają wlosy, coś tu sie stało i lekarze z pewnością znajda źródło choroby. Zęby nie odrastają, ręce nie odrastają ale co do włosów nie trać nadziei dziewczyno. Nie poddawaj sie a zobaczysz,że jescze będziesz zyć normalnie.
Pokora? Tak, ale to jakieś pogodzenie, które być może przychodzi z wiekiem, doświadczeniem a to młoda dziewczyna i ma prawo chcieć zyć notmalnie, Dominiko, nie trać nadziei.
22 2011-11-13 16:28:49 Ostatnio edytowany przez nina1234 (2011-11-13 16:32:04)
Dominiko rozumiem Cię ,ja też straciłam włosy,i wypadły mi brwi i rzęsy ,do tego byłam opuchnięta. Dla kobiety taki wygląd jest bardzo przykry,czasami ma się wrażenie ,że razem z włosami ginie nasza kobiecość .Najgorszy był widok w lustrze,ale dałam jakoś radę .U mnie to był wynik chemioterapii,taki stan trwał rok ,ale bardzo mi pomogła rodzina,świadomość ,że to nie jest najważniejsze,mimo ,że bardzo przykre.Najważniejsze jest tu wsparcie innych,bo nie czujesz się już kobieco ,brakuje Ci pewności Siebie,ale kiedy poczujesz ,że rodzina jest z Tobą pomaga.Ty jednak masz pod tym względem gorzej ,bo piszesz ,że nie masz wsparcia i musisz z tym Sobie poradzić sama .Tu może pomóc rozmowa z psychologiem,no i oczywiście wizyta u lekarza.Musisz znaleźć w Sobie siłę i walczyć przede wszystkim dla samej Siebie, strach i nerwy w tym nie pomogą.Może jest grupa wsparcia dla takich osób jak Ty.Jak chcesz pogadać napisz do mnie na pocztę.Mam nadzieję ,że włosy szybko odrosną tylko musisz dbać o Siebie, dobrze się odżywiać i uwierzyć w Siebie.Pozdrawiam.
Glowa do gory, na pewno jest w Tobie duzo piekna tego wewnatrz
tylko w to uwierz ze tak jest
Cześć dziewczyny długo mnie tu nie było,już nawet zapomniałam o tym poście dziś natknełam się na niego przypadkiem.Dziękuje tym które dodawały mi otuchy ale i tym co potrafią wylać kubeł zimnej wody na głowe.Wiem ze na forum są różni ludzie każdy,ma swoje zdanie na dany temat,każdy swój problem.Ja akurat pisałam o swoim bo jak ktoś napisał nie radze sobię z tym jakby było inaczej nie było by tematu.Jestem kobietą ,tak jetem ale nie zawsze się tak czuje nie każda z was to zrozumie.Dopiero wtedy się coś docenia gdy się to traci .Mogę się założyć że niektóre z was ,które mnie nie rozumieją gdyby np jutro obudziły się bez włosów brwi i rzęs wtedy dopiero by zrozumiały co to znaczy dla kobiety .Wtedy możemy porozmawiać .Nie jestem jakas pustą lala dla której tylko wygląd się liczy nie .Ale dla kobiety To koniec świata poprostu,świat się kończy no taka jest pierwsza myśl .Mijają dni, tygodnie, miesiące a mi jest nadal żal,żal siebie.Atrakcyjna hmmm nie potrafię tak już o sobie powiedzieć to już siedzi we mnie w mojej psychice.Co do pracy zaczełam ją pracuje s supermarkecie,nowi ludzie otoczenie jakoś przeżytłam chociaż każdy szeptał gdzieś na boku ,zaczęłam głośno o tym mówić teraz już każdy wie jak jest .A wiecie co jest najgorsze klienci którzy stoją na przeciw mnie i sie wpatrują jakbym jakoś inaczej wygladała .brwi mam zrobione henna rzes brak to fakt ale mam okulary wtedy az tak bardzo nie rzuca się w oczy .Czasem mam ochotę zapytać sie czy jestem gdzieś brudna .I te młode dziewczynki dziewczyny, które paczą na mnie i szeptają sobie do ucha czasem usłyszę . Ja mam 26 lat ale to boli kiedyś chlopczyk zapytał mi się prosto w twarz, dlaczego pani niema brwi uwierzcie mi zatkało mnie.Cóż dzieci są szczere do bólu.Co do lekarzy jeżdze do Poznania ale nie chcą mnie tam leczyć bo przy tym nabawię sie innych chorób takich jak zwapnienie kości itp teraz jadę 3 marca ale po skierowanie na perukę .Ale jest cień nadziei w jednym miejscu mi trochę wyrosły ale gdzieniegdzie mam meszek wierze że w końcu sie ruszy.Dziękuję wam za dodawanie otuchy .Któraś z was pisała ze po hemi przeszła to samo ,powiedz mi jak radziłaś sobie z brwiami i rzęsami ?Naprawdę wam dziękuje że jesteście gdy ktoś was potrzebuję ![]()