netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Proszę o radę...

14 odpowiedzi2 922 wyświetleniazałożony przez gosc, 20.10.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1 Ostatnio edytowany przez gosc (2011-10-20 11:58:05)

Temat: Proszę o radę...

Witam,

znalazłam Pana strone przypadkiem, bo muszę z kimś porozmawiac...  Jestem mężatką i mam małego  synka. Problem w tym, że czuje jakbym wariowała. To zaczęło się po urodzeniu synka. Mąż oddalił się , po pracy siedział na internecie, zerkałam co oglada gdy go nie było, oczywiście  gołe laski i filmiki z lesbijkami i striptizem. Przerzyłam szok. Potem zaczeły się wypady z kumplami, po jednej imprezie znalazłam u niego prezerwatywy, na szczęscie w stanie nienaruszonym. zrobiłam awanture, powiedział, ze nie mam prawa go kontrolowac i wykorzystałby je gdyby mnie nie było w domu. Potem kolejne imprezy i poznanie bliskiej koleżanki. Nie wytrzymałam, zadzwoniłam do tej dziewczyny, a ona wyjasniła mi ze nic między nimi nie było. Po imprezie odprowadził ją do domu i długo rozmawiali. Powiedział jej, ze dusi go zycie rodzinne, ciagły płacz małego, to ze nie moze spac po nocach, ze ja ciągle do niego wstaje. Powiedział jej wszystko, a ze mna nie rozmawial nigdy. Potem chciał się z nią umówic na kawe, ale ona nie zgodziła się po rozmowie ze mną. On cały czas szuka jej w internecie. wiem, bo sprawdzałam jego komputer. To okropne, ale cały czas myślę, ze on chce mnie zdradził. Nasze stosunki po slubie stały się  oziębłe ( 8 lat po slubie) nigdy mnie nie całował, nie przytulał.  Zaczal codziennie pic po 2 lub 3 piwa.  Ja nałogowo palę pozwala mi to troche odreagowac. Mąż zauwazył to i wytargał mnie za włosy. Zresztą kilka razy to zrobił wczesniej, bo np. żle  zaparkowałam, powiedziałam cos nie tak. Powiedział z ze z narkomanką nie bedzie żył, ubliżał mi i bij mnie po głowie. Próbowałam z tym skonczyc ale nie mogę, jestem wrakiem człowieka. Obsesja zdrady mnie zabija. Co robic, jak z tego wyjsc. Boje się o dziecko, bo kocham je nad zycie ,mąz z resztą też. Czy nasz związek ma jeszcze szanse? Moi tesciowe tez  maja problemy,teściu nie odzywa się do swojej żony od ponad 10 lat, cały czas ja obraża w naszym towarzystwie. Czy to rodzinne?

2

Odp: Proszę o radę...

1/.lubisz ponizanie
2/.tesknisz za mężęm,który wróci z imprezy(bez ciebie  a ty z dzieckiem w domu);
3/.dostaniesz po głowie
4/.zrobisz coś  zle ,wtlucze ci
5/.zapalisz,to odda cie do Monaru

jesli lubisz takie  sadystyczne podejście do zycia,udokumentowane parszywym zyciem tesciów to faktycznie masz sie nad czym zastanawiać;

lepiej siedziec i  zastanawiac sie o jego zdradzie ,aniżeli mieć  to  głeboko  w dooooooooopie ,zostawic  ten majdan i zacząć zyc spokojnie;

no bo  gdy sie znosi taka  atmosfere

1/. bez wsparcia
2/. bez czułości
3/. złość ,bo wstajesz do dziecka(a on spi ,no bo  po co on mialby wstać?)
4/. brak więzi
5/. zainteresowanie obcą kobieta...

potrzeba więcej  argumentów?

doznałaś takich wstrząsó ,że nie wiem czego jeszcze potrzeba twoje duszy...

3

Odp: Proszę o radę...

Witam Twoja opowieść jest dla mnie nie do wyobrażenia... Ja chyba nie dałabym rady tak żyć, Kochasz go bezgranicznie a on traktuje Cie jak szmate dosłownie...
Nie zasługujesz na takiego pajaca, karz mu sie wyprowadzić jak jest mu źle, niech to przemyśli i napewno dojrzeje w koncu bo zrozumie że taka żona to szczęscie i że był niesprawiedliwy. Idz z nim do psychologa, cokolwiek bo jak nie zaczniesz działać to samo sie nie polepszy. ktoś musi otworzyć mu oczy bo on Ci marnuje zycie, Ty jestes nieszcześliwa on twierdzi że sie dusi, dziecko to czuje przecież... Ja był juz po tych imprezach sie dobrze zastanowiła, bo jak mąż może wychodzić na imprezki sam a żona z dzieckiem w domu... w dodatku kolezanki, prezerwatywy alkohol bicie poniżanie, ehh tak sie nie zachowuje człowiek ktory kocha i jest odpowiedzialny

4

Odp: Proszę o radę...

Dziękuje, macie racje. Tylko to takie trudne, jeżeli straciło się pewnośc siebie.Kiedyś byłam pełną życia osobą, towarzyską, a teraz praca, dom i pustka. Musze odzyskac pewnosc siebie i szacunek do własnej osoby. Chce się zmienic dla siebie i pokazac mężowi, ze nie jestem jego marionetką. Może znacie jakieś sposoby, żeby to zrobic..

5

Odp: Proszę o radę...
gosc napisał/a:

Chce się zmienic dla siebie i pokazac mężowi, ze nie jestem jego marionetką. Może znacie jakieś sposoby, żeby to zrobic..

Terapia i grupy wsparcia dla kobiet, które "kochają za bardzo".
Bardzo porażające doświadczenie - zobaczyc siebie i usłyszeć swoje słowa w innych jak w lustrze,
Sama mozesz nie dac rady.
Ty masz problem, ale twój maż tez, ale to, co mozesz zrobic, to ratowac siebie i dziecko, zeby pokazac jak wyglada normalny dom, a nia z tatusiem ponizającym mamusie i śmigającym po necie w swoim seksoholizmie. Dla żon seksoholików tez sa specjalne grupy wsparcia - poszukaj w swoim miescie.

6

Odp: Proszę o radę...
gosc napisał/a:

Co robic, jak z tego wyjsc. Boje się o dziecko, bo kocham je nad zycie

Boisz się o dziecko, bo może nadejśc dzień, że mąż na nim da upust swoim emocjom. Kobieto, on Cie nie szanuje! Z mojej strony wydaje sie być oczywiste, że bym go zostawiła, ale wiem, że jak napisałam- wydaje się. Tobie na pewno jest ciężko, bo jest Twoim męzem i coś tam razem przeżyliście, ale czy nie sądzisz, że zasługujesz na lepsze życie? Na faceta, który nie będzie Cie bił? Oczywiście, że zasługujesz.

Powiedz mężowi, że jeśli jeszcze raz podniesie na Ciebie rękę, to będzie to ostatni raz.
Nie napisałaś nic więcej o sobie, czy miałabys dokąd pójśc, czy byłabyś w stanie sie utrzymać.

7

Odp: Proszę o radę...
gosc napisał/a:

Musze odzyskac pewnosc siebie i szacunek do własnej osoby. Chce się zmienic dla siebie i pokazac mężowi, ze nie jestem jego marionetką. Może znacie jakieś sposoby, żeby to zrobic..

Tak zostaw go...

8

Odp: Proszę o radę...

Autorko - boisz się zdrady??? to myślę najmniejsze z twoich obecnych zmartwień dużo gorsze jest znęcanie fizyczne i psychiczne. Myślę że nie ma się nad czym zastanawiać tylko wreszcie podnieść się z kolan i twardo postawić przeciw przemocy - nie daj się bić, ubliżać i poniżać - ty nie jesteś workiem treningowym tylko człowiekiem któremu należy się szacunek  nie mówiąc już o uczuciu ze strony męża.Sądze że wiara w to że on się zmieni to tylko strata czasu , tacy sadyści się nie zieniają mimo że obiecują, przysięgają wręcz z płaczem proszą o kolejną szansę i wiele z nas daje szansę wierząc że on mimo wszystko kocha i się zmieni i faktycznie przez pewien czas często jest lepiej wręcz dobrze aż do momentu gdy znowu przychodzi iskra która uruchamia jego podłe zachowanie. I trwa to nieraz latami a potem zostaje żal do siebie, stracone lata, złamana osobowośc i psychika. Wiem że nie jest łatwo podjąć decyzję o odejściu, zmianie bo kochasz męża mino wszystko ale chyba czas pokochać siebie i dziecko które z czasem też dostanie swoją porcję razów od "kochającego tatusia."

9

Odp: Proszę o radę...

Macie racje, bardzo jest mi potrzebna taka "rozmowa" i wasze porady. Trzeba podnieśc glowę i walczyc o siebie i dziecko i nasze szczęście. Pracuje, więc mam z czego życ, nie zarabiam kokosów, ale wystarczy i tak pokrywam połowę wydatków domowego budżetu, bo mąż stwierdził, że pracuje więc mam płacic. Mamy wspólne mieszkanie, które od podstaw sami urządzaliśmy, kładliśmy panele, malowaliśmy. Mój synek zna tylko ten dom, tyle wysiłku włozyłam w jego urzadzenie i teraz mam to zostawic... Dlaczego zawsze kobieta ucieka, a facet zostanie na gotowym. Ja tak nie chce niech on się wynosi.

10

Odp: Proszę o radę...
gosc napisał/a:

Macie racje, bardzo jest mi potrzebna taka "rozmowa" i wasze porady. Trzeba podnieśc glowę i walczyc o siebie i dziecko i nasze szczęście. Pracuje, więc mam z czego życ, nie zarabiam kokosów, ale wystarczy i tak pokrywam połowę wydatków domowego budżetu, bo mąż stwierdził, że pracuje więc mam płacic. Mamy wspólne mieszkanie, które od podstaw sami urządzaliśmy, kładliśmy panele, malowaliśmy. Mój synek zna tylko ten dom, tyle wysiłku włozyłam w jego urzadzenie i teraz mam to zostawic... Dlaczego zawsze kobieta ucieka, a facet zostanie na gotowym. Ja tak nie chce niech on się wynosi.

Pięknie to brzmi , twarda , stanowcza , zdecydowana  teraz tylko konsekwencja i sukces murowany .
Nie ironizuję . tak dokładnie powinno się załatwiać sprawy.
1. sprawa o znęcanie psychiczne i fizyczne
2. alimenty
3. rozwód
tak dokładnie w takiej kolejność
aby się zabezpieczyć

nie wystarczy postawić warunków , bo wiesz ,że sam nie pójdzie jest zbyt próżny i dumny

przy rozwodzi conajniej ogranicz prawa do dziecka , abyś miała poczucie bezpieczeństwa na przyszłość , aby nie mógł dokuczać Tobie kosztem dziecka.

11

Odp: Proszę o radę...

A czemu to Ty masz się wyprowadzać? oO nie rozumiem... Wystawiasz męża walizki za drzwi i mówisz do widzenia, nie życzysz sobie takie traktowania Ciebie. Jesteś matką i zmiana miejsca byłaby dla Ciebie jak i dziecka wielce stresująca. Prosisz o pomoc jakiegoś kolegę, czy przyjaciół, żebys nie była sama w domu, ponieważ Twój mąż jest agresywny. Gdy się wyprowadzi zmieniasz zamki. Sprawa o rozwód z powodu maltretowania. Dowody znęcania się i tyle.

12

Odp: Proszę o radę...

Boję się go i to strasznie. Dzisiaj powiedziałam mu, że jadę na wycieczkę 3 dniową z pracy taki wyjazd integracyjny (mój pierwszy od 2,5 lat od urodzenia dziecka) powiedział, żebym sobie to wybiła z głowy poczym pojechał na 5 godzin z kuplami na rower i piwko... Ja cały dzien jestem z dzieckiem nie mam chwili dla siebie, a on nawet 5 minut nie poświęci dla synka. Mam dośc . Wrócił przed chwilą i mnie sklął bo przez otworzyłam jego rachunek z TP. Niby nic, a tak mnie poniżył. Niewiem co robic,

13

Odp: Proszę o radę...

Zostaw? Sad rodzinny, odebranie praw rodzicielskich, rozwod, znalezienie nowego mieszkania, badz powrot do domu i koniec zabawy. Nie bawmy sie w trudne sprawy.

14

Odp: Proszę o radę...

Pisałaś, że mąż kocha syna. Zatem zostaw mu dziecko i jedź na ten wyjazd integracyjny. Chłopcu krzywda się nie stanie, a Ty przecież nie musisz prosić męża o pozwolenie na wycieczkę!

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026