Musze podzielic sie swoimi myslami bo niestety z nikim nie moge o tym porozmawiac:/
Jestem w zwiazku od 4 lat od roku w małzenstwie srednio nam sie uklada bo moj maz jest calkiem innym czlowiekiem niz byl kiedys.Towarzyszy nam kompletna monotonia wkolo to samo .,juz nawet nie mamy o czym ze soba gadac....Bardzo czesto tłumacze mu ze czuje sie z tym zle ze juz tak dalej byc nie moze ale on sie zmienia na kilka dni i potem wraca to samo.Ostatnio trwa to coraz krocej a potem wraca to samo....
Jakis czas temu odezwałam sie do starej milosci przed tym moim zwiazkiem 4 lata temu spotykalismy sie ale nam nie wyszlo bo on mial dziewczyna do ktorej wrocil kiedy bylam szczesliwa w swoim zwiazku zapomnialm o nim.Teraz natomiast sytuacja sie zmienila bo on 5 miesiecy temu rozstal sie z tamta kobieta i jakis czas pozniej nie moglam sie oprzec zeby do niego nie zagadac na Facebooku. Zdzwiony byl bardzo ale ucieszyl sie bardzo ze sie odezwalam....
Teraz od czasu do czasu o głupotach sobie pogadamy ale ja nie moge sie doczakac tej chwili caly czas o nim mysle, kombinuje co by tu zrobic zeby moze sie spotkac....nie moge dac sobie rady sama ze soba caly czas mam go w glowie.
Moj maz jest strasznie o niego zazdrosny ze piszemu itp ale ja wogole nie zwracam uwagi na to, skoro on nie okazuje mi uwagi to ktos musi(czasami nawet jestem w stanie mu tak powiedziec)
Podpowiedzcie co ja mam robic...
nie mam z kim pogadac o tej sytuacji bo kazdy uwaza ze moj maz jest idealny tz jest ale nie w zwiazku...;/;/