netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

roztargnienie

18 odpowiedzi3 361 wyświetleńzałożony przez samaniewiem, 20.10.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: roztargnienie

Musze podzielic sie swoimi myslami bo niestety z nikim nie moge o tym porozmawiac:/
Jestem w zwiazku od 4 lat od roku w małzenstwie srednio nam sie uklada bo moj maz jest calkiem innym czlowiekiem niz byl kiedys.Towarzyszy nam kompletna monotonia wkolo to samo .,juz nawet nie mamy o czym ze soba gadac....Bardzo czesto tłumacze mu ze czuje sie z tym zle ze juz tak dalej byc nie moze ale on sie zmienia na kilka dni i potem wraca to samo.Ostatnio trwa to coraz krocej a potem wraca to samo....
Jakis czas temu odezwałam sie do starej milosci przed tym moim zwiazkiem 4 lata temu spotykalismy sie ale nam nie wyszlo bo on mial dziewczyna do ktorej wrocil kiedy bylam szczesliwa w swoim zwiazku zapomnialm o nim.Teraz natomiast sytuacja sie zmienila bo on 5 miesiecy temu rozstal sie z tamta kobieta i jakis czas pozniej nie moglam sie oprzec zeby do niego nie zagadac na Facebooku. Zdzwiony byl bardzo ale ucieszyl sie bardzo ze sie odezwalam....
Teraz od czasu do czasu o głupotach sobie pogadamy ale ja nie moge sie doczakac tej chwili caly czas o nim mysle, kombinuje co by tu zrobic zeby moze sie spotkac....nie moge dac sobie rady sama ze soba caly czas mam go w glowie.

Moj maz jest strasznie o niego zazdrosny ze piszemu itp ale ja wogole nie zwracam uwagi na to, skoro on nie okazuje mi uwagi to ktos musi(czasami nawet jestem w stanie mu tak powiedziec)

Podpowiedzcie co ja mam robic...

nie mam z kim pogadac o tej sytuacji bo kazdy uwaza ze moj maz jest idealny tz jest ale nie w zwiazku...;/;/

2 Ostatnio edytowany przez ONA1977 (2011-10-20 12:04:58)

Odp: roztargnienie

i po co odświeżanie starej znajomości???
chcesz zeby ci się  odbijało długo??
wywnioskowałam ze jesteś na etapie jak on mnie nie głaszcze , nie zapewnia to poszukam sobie zastępcy ..
moim zdaniem nie jest zdrowe rozwiazanie
nie sądzisz ze męzowi nalezy się szczera rozmowa??
czy ty byś była zadowolona i przyklaskiwała gdyby to on pisał nawet  niby tylko na gg ze swoja dawną miłością?

przepraszam  ale mam wrażenie że pragniesz poklasku , zapewnień , ciągłych achów i achów , życie to nie bajka a ty nie jesteś jego epicentrum
moze warto sie nad tym zastanowić zanim zrobisz głupotę
proponuję zaczać od solidnej rozmowy z męzem
pozdrawiam

nie chcę sie czepiać , ale temat ROZTARGNIENIE nie ejst adekwatny do treści postu , czytając temat można pomysleć że gubisz np n-ta parasolkę , to się nazywa roztragnienie;)

3

Odp: roztargnienie

masz racje potrzebuje ciaglej milosci i zapewnien to sie nazywa milosc a nie siedzenie w  dwoch roznych pokojach i udawanie ze nic sie nie dzieje . Nie kazda kobieta  jest silna zeby nie potrzebowala uczuc....

4

Odp: roztargnienie

a skąd pewnośc że z innym będzie  lepiej?  osiągać będziesz szczyty?
pomysl..
co ciebie pociągało w mezu?
kim dla ciebie był?
dlaczego za niego wyszłaś?
a moze zamknełas sie na niego lub oczekujesz zapewnień nie dając nic w zamian????
małżeństwo to  cięzka mozolna praca , jesli tylko jedna osoba chce to nic się nie uda.. dokładnie jak z tandemem ...

5 Ostatnio edytowany przez cigarette (2011-10-20 16:42:24)

Odp: roztargnienie

Ona 1977 ma rację, czy my mamy pochwalic Twoje zachowanie?
Ty myslisz, że zbliżając sie do byłego (bo taka sytuacja ma miejsce własnie) naprawisz swój związek? Wybacz, ale nie tędy droga.
Mąz siedzi w innym pokoju, Ty potrzebujesz czułości, więc nie siedź na fejsie pisząc z byłym, tylko idź do męża, przytul go, zrób herbatę i powspominajcie razem dawne czasy. Cokolwiek. Tylko nie idź w druga stronę, nie szukaj nowych znajomości, skoro Twoj zwiazek mozna naprawic!

6

Odp: roztargnienie

Zacznij doceniać co masz. Zawsze to co nieznane jest fascynujące. Ale ta fascynacja mija, niestety...

7

Odp: roztargnienie

dobrze rozumiem że masz zamiar zdradzić męża z ex?

8

Odp: roztargnienie

Dziewczyny czy wy nie rozumiecie ze ja z nim rozmawialam tyle razy i morze łez wylałam przy tym....Powiedzialam mu wszystko co mnie boli i czego oczekuje.On to rozumie wie ze  sie zmienil ale nie wie dlaczego i nie wie co zrobic zeby to zmienic.....

Ja w ten zwiazek naprawde duzo pakuje, staram sie robie wiele rzeczy zeby nam sie udalo ale ciagle ja.
Staram sie robic romantyczne kolacje jakies niespodzianki itp ale to nie pomaga on nawet nie potrafi sie wczuc w klimat jest strasznie opryskliwy to jest naprawde smutne


A to nie znaczy ze ja chce wrocic do bylego bo wiem ze to nic nie da tylko nie dziwcie sie mi ze jezeli w domu nie ma tego co by sie chcialo to czlowiek glupieje a co ja mam zrobic zeby bylo lepiej???????
bezsilnosc i dlatego oczekuje pomocy od was!!;/

9

Odp: roztargnienie

ale czego dokładnie oczekujesz? mamy Ci podpowiedzieć czy masz się zacząć spotykać z byłym? czy rozstać się z mężem? moim zdaniem to dosyć normalny kryzys małżeński, tak sobie ślubowaliście bycie ze sobą na dobre i złe, a teraz jest ten gorszy okres i nie ma co od razu wszystkiego psuć i szukać nowych atrakcji, tak to jest, że w życiu bywają lepsze i gorsze chwile, teraz akurat macie te drugie, ale nie możesz od razu wszystkiego przekreślić

10 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-10-20 20:13:50)

Odp: roztargnienie
samaniewiem napisał/a:

(...)potrzebuje ciaglej milosci i zapewnien (...)

Jeśli potrzebujesz ciągłych zapewnień o miłości, to jesteś uzależnioną.

samaniewiem napisał/a:

(...)Dziewczyny czy wy nie rozumiecie ze ja z nim rozmawialam tyle razy i morze łez wylałam przy tym....Powiedzialam mu wszystko co mnie boli i czego oczekuje.On to rozumie wie ze  sie zmienil ale nie wie dlaczego i nie wie co zrobic zeby to zmienic.....(...)

To nie jest rozmowa. To jest monolog. Proponuję wspólne zastanowienie się nad waszym (Twoim) problemem. Bo Ty rozpoczęłaś "rozmowę" już z postawioną diagnozą, określeniem winnego i oczekiwaniem pokuty i naprawy z jego strony. Też nie chciałabym w takich warunkach rozmawiać.
A zaczęłabym od pytania, czy dla niego to też jest problem, i czy chce inwestować w wasz związek.

samaniewiem napisał/a:

(...)co ja mam zrobic zeby bylo lepiej???????(...)

Zastanowić się, czemu jest tak chłodno między wami i przyczyn poszukać w was obojgu, nie tylko w nim.
Odpowiedzieć sobie na pytanie, jakie błędy popełniłaś. Kolacje przy świecach są dobre w udanym związku, nie naprawią - sypiącego się.
Pójść wspólnie na terapię małżeńską.

11

Odp: roztargnienie
samaniewiem napisał/a:

Dziewczyny czy wy nie rozumiecie ze ja z nim rozmawialam tyle razy i morze łez wylałam przy tym....Powiedzialam mu wszystko co mnie boli i czego oczekuje.On to rozumie wie ze  sie zmienil ale nie wie dlaczego i nie wie co zrobic zeby to zmienic.....

Oczywiscie ze wie ale z jakichs powodow nie chce ci powiedziec. Faceci maja problemy z rozmawianiem o uczuciach. A to ze nie wie co zrobic to bardzo wygodne wytlumaczenie. Po prost zostawia myslenie tobie a sam umywa rece. Wygodne no nie? A moze tak potrzasnac nim troszke? Jak sie zrobi opryskliwy to mu powiedziec "Sluchaj takie zachowanie to sobie w rekaw schowaj bo ja tu nie jestem od tego zebys tak mnie traktowal". MAsz godnosc? Uzyj jej.

12

Odp: roztargnienie

I wydaje mi się, że Sadie jest najbliżej.
Jak to nie wie co zrobić? Powiedzieć co go boli i już.
A to "rozumiem" kojarzy mi się ze spławianiem.
Ma już dość, więc przytaknie dla spokoju.
Poza tym nawet w trudnych chwlach dla ukochanej nie powinno się być opryskliwym.
A ta przysięga "na dobre i na złe"..nawet jeśli by ją maltretował?
Dla mnie to jakieś nieporozumienie.
Poza tym wydaje mi się, że na dobre i złe, lecz razem a ja tu widzę samotną kobietę, z któą facet jakby nie chciał mieć kontaktu i stąd np. siedzi w osobnym pokoju.
Ok, mogłaby odejść od fejsa i pobiec do niego.
Lecz on nie mógłby dla odmiany też podbiec do niej?
No tak, bo facetom wszystko ma uchodzić na sucho a wszystkiemu winne są kobiety - co za głupi stereotyp.
Skoro tak dużo dałaś to teraz jego kolej by ruszył swe 4 litery i coś postarał się chociaż zmienić.
A mając tajemnice długo się miłości nie utrzyma.
W dodatku jeśli na złe razem to powinien o tym złym powiedzieć by mogli razem to przejść a nie tylko on sam.

13

Odp: roztargnienie

Czy chłód wdarł sie w Twoje małżeństwo zanim nawiązałas kontakt z dawną miłością, czy może dopiero po tym fakcie?
Małżeństwo trwa ...rok, przedtem mąż był jak mówisz inny. Rozumiem, że zaspokajał Twoje potrzeby.
Jakiś czas temu (5 m-cy?) nawiązałaś kontakt z byłym, który jest wolny i wyobraźnia ruszyła. Masz w głowie tylko byłego, kombinujesz jak by się tu spotkać. Jednym słowem szykujesz się do zdrady. Szybko to poszło, zaledwie parę miesięcy po ślubie (chyba z miłości, prawda?) i jesteś gotowa do zdrady, a w zasadzie już jesteś zaangazowana gdzie indziej. Jasne, że gdy się zaangażowałaś we flirty z byłym, to mąż może się wydawać nudny jak flaki z olejem. Spowszedniał, zezwyczajniał, już nie jest z niego taki Romeo  jak kiedyś.
Radzę skończyć te flirty i skupić się na małżeństwie. Mąż nie jest obojetny wobec Ciebie, skoro jest zazdrosny o Twoja pisaninę.
Za nudę i monotonię odpowiadacie oboje z mężem. Zastanawiam się co robiliście wcześniej żeby się nie nudzić. No przecież przez te trzy lata przed ślubem nie głaskaliście sie cały czas po głowach i nie przesiedzieliście ich wtuleni w siebie.
Na niektórych facetów nie działają romantyczne kolacje przy świecach. Sa tacy, którzy wolą ze swoją kobietą pograć w scrable, albo pojechać na rowerową wycieczkę, coś konkretnego wspólnie porobić, a nie tylko patrzeć sobie w oczy.

14

Odp: roztargnienie

Słuchajcie u nas juz kilka tygodni przed slubem troche sie psuło w sensie ze odalalismy sie ale myslałamze to spowodowane tym ze mamy tyle spraw do załatwienia i nie mamy czasu dla siebie po slubie jednak nic sie nie zmienilo.Mysłałam ze nasza podroz poslubna nas zblizy niesterty nie..... i tak tkwilam w tym az pewnego dnia nie wytrzymalam i usiadlam i w spokoju mu wytlumaczylam mu o co mi chodzi i ze tez czuje sie winna ale jak widzisz robie wszystko dla nas i chcialabym zebys tez sie w to wkrecil...;/
Pomoglo na 4-6 tyg i czar prysł....
Znowu dalam na luz mysle sobie wkolo ni ebedzie dobrze trwalo to jakis czas ....po pewnym czasie powiedzialm mu ze tego poprostu nie wytrzymam ja jestem czlowiekiem bardzo uczuciowym i lubie wszystko czarno na bialym ......

Z bylym zaczelam pisac jakies 6 tyg temu  ale to naprawdenie jest flirt tylko kumpelska rozmowa ktora on widzial .....

Teraz dalam sobie spokoj i juz sie nic nie odzywam na temat naszych relacji...robaczymy.....

15

Odp: roztargnienie

To zależy od Ciebie, ale czy Ty robisz wszystko zeby Twoje małżeństwo było"zgodne, szczęśliwe i trwałe"? hmm chyba nie.

16

Odp: roztargnienie

na jakiej podstawie to stwierdzasz.....?dziewczyny jakie wy jestescie zapatrzone w tych facetow...dziwne

17

Odp: roztargnienie

No mnie też to ciekawi na jakiej podstawie..chyba takiej, że jak "wszystko to nic".
Gdyż autorka wyraźnie pisze, że robi co w jej mocy i chyab nie ogranciza się to do kolacji ze świecami.
Poza tym nadal nie mogę pojąć jego oprtyskliwości?
Może Mominka1 wie więcej niż autorka i ja?

18

Odp: roztargnienie

To odejdź od niego jak zrobiłaś już wszystko co w twojej mocy, nie rozumiem co masz za problem, jak Ci nie odpowiada zwiazek to trzeba sie rozstac, nie ty jedna masz taka sytuacje i wiele kobiet ma większe problemy. Znajdź sobie takiego na ktorego nie bedziesz musiała narzekac, aczkolwiek każdy ma jakieś wady...

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026