netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

wszystko kręci się wokół kasy

20 odpowiedzi4 040 wyświetleńzałożony przez frytka292, 08.10.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » wszystko kręci się wokół kasy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: wszystko kręci się wokół kasy

nie wiem jak odbierzecie moja historię ale proszę o rady.
Zaczęło się rok temu. Poznałam Go. On zabujczo we mnie się zakochał, ja leczyłam zranione serce... Zaczęłam Go poznawać, myślałam może dam mu szansę. Niestety nie mogłam. Cenię bardzo taką wartość jak zaradność. On jej niestety nie miał. Zarabiał 2500zl i ledwo wiązał koniec  z końcem. Chłopak nie potrafił uzbierać na samochód, nie umiał odkładać kasy. Wydawał ją na bzdety- papierosy, imprezki... stawianie innym. Był jak wieczny student- na utrzymaniu rodziców. To zdecydowało że dam sobie z nim spokój. Po co mi facet co rozwala kasę na lewo i prawo. Minęło pół roku... doznałam szoku. Facet odmieniony. Inne perspektywy na świat , swój samochód... większa zaradność !!!! On znów zaczął się o mnie starać , ja się zauroczyłam i dałam szansę. Jesteśmy w tym momencie 3 miesiącę. Na początku super , potem coraz gorzej.... Najpierw zaczął mu się psuć samochód no to wiadomo że trzeba było go sprzedać. Sprzedał go i wziął na 2 lata pożyczkę na 20 tysięcy !!!!! Co się okazało miał długi... oddał je ... a za resztę kasy kupił auto za 14tys. To był zły wybór bo te samochód jest jak skarbonka.  Spala tak dużo paliwa że to jakiś szok !!! Niestety mój chłopak woli nim jeździć wszędzie i wydawać tysiąc zł mies. na paliwo sad w między czasie okazało się że trzeba zapłacić oc ... oczywiście nie uwaga i mandat 500zł za wykroczenia .... teraz nie dawno znów drugi mandat 100zł za prędkość. Co " najlepsze" psuję sie rozrząd... samochód 2 mies i może siąść. Ale cóz mój men zaporzyczył się na tysiąc zł bo przez to wszystko nie miał na paliwo nawet. Ale to nie wszystko ... jego matka mnie nienawidzi. Nie wiem czym jej zawiniłam bo zawsze miła jestem itp. Ostatnio akcja była w domu że albo oni albo wyprowadzka i ja. Była tam straszna awantura prawie się bili ojciec jego z Nim. Ja jak o tym się dowiedziałam non stop płakałam. Osobiście to ja nie żalę się rodzicom ale wtedy ojciec ze mnie wszystko wyciągnął. Zaproponował żeby z nami zamieszkał. To była trudna decyzja dla mojego ojca tym bardziej że prawie Go nie zna. Mój men niestety odmówił. Odnowił kontakt z kolegą co mógł mu załatwić taniej mieszkanie. Znaczy się 1 pokój, kuchnia, łazienka. Troche mnie to zmartwiło że wolał kasę wydawać na obskurne mieszkanie niż mieszkać ze mną. Wpadłam więc na pomysł żeby sprzedał to auto wtedy odda dług i kupi samochód bardziej ekonomiczny. Niestety on jest jak osioł - nie chce sprzedać tego auta. Na dodatek matka jego urobiła sobie Go wokół palca i nie wyprowadził się... Niby powiedziała że nie będzię sie wtrącać już. Moi rodzice bardzo sie przejmują Jego losem. Nie da się ukryć że jest " ciepłe kluchy"....Już od 2 dnim kłócę się z nim non stop... nie chcę się kłócić ale z nim nie da się chyba inaczej. To co on robi jest nieodpowiedzialne!!! Tłumaczę mu mln razy że powinien sprzedać to auto, kupi tańsze i będzie go stać oddać dług i wynająć mieszkanie ... odizoluję się od matki " wariatki"... a on widzę że chyba nadal woli tkwić w tym bagnie z samochodem skarbonką, coraz większymi długami, i matką co mnie nienawidzi. znam ją i wiem że za jakiś czas znów będzie awantura żeby ze mną zerwać... bo już nie była pierwsza. W tym momencie czuję się jakbym była z nim kilka lat i była jego żoną co ma nieodpowiedzialnego męża. sad  sad sad mam tez swoje problemy w domu i szukam pracy a na dodatek też mam na głowie Jego problemy. bardzo czuję się tym obciążona. A najbardziej mnie boli że on nie chcę się zmienić hmm

2

Odp: wszystko kręci się wokół kasy

Ten Twój 'men' wcale się nie zmienił. Duże dziecko, w dodatku sierota - zero zaradności i jakiegoś pomysłu na życie.
Aczkolwiek pomysł ma - pasożytowac na starych i na Tobie.
I co Ty w nim widzisz? Ojca swoich dzieci?

3

Odp: wszystko kręci się wokół kasy

Analiza!!

1. Poznałaś zabawowego chłopca, który wydawał kase na przyjemności. Dziwiłaś się, że zachowuje się jak wieczny student. Patrząc na Twój wiek sądzę, że nie był wiele starszy w związku z tym wcale mnie jego zachowanie nie dziwi.

2. Mądrze odpuściłaś.

3. Odmienionemu dałaś szanse. Trwało to krótko i znów wyszło prawdziwe "ja" z tą jednak różnicą, że co innego mieć pracę, balować i "rozpuszczać" kasę, a co innego popadać w długi i brać kredyty. Okazało się, że nie dość, że jest nieodpowiedzialny to jeszcze głupi i uparty, a to NAJGORSZY kombos cech jaki może się zdarzyć.

4. Widząc wcześniej jego zachowanie i nieodpowiedzialność mogłaś z niego zrezygnować, czemu teraz tego nie potrafisz?

On się nie zmieni, a nawet jeśli to przy tej zmianie zniszczy Ciebie. Naprawdę tak siebie nienawidzisz, żeby oddawać swoje życie w ręce kogoś takiego? Jesteś młoda, nie potrzeba Ci na głowie durnego chłoptasia. Masz swoje problemy i własne życie. Nie miej wyrzutów sumienia, że go zostawisz, bo on ma kłopoty. On by Cię zostawił bez mrugnięcia okiem, wierz mi.
Szkoda życia i młodości na głupiego darmozjada. Kochajmy innych, ale SIEBIE NAJBARDZIEJ.

4

Odp: wszystko kręci się wokół kasy

Z własnego doświadczenia powiem Ci tak:

1. Matka partnera, która Cię nienawidzi + partner typu maminsynek = koniec związku / toksyczny związek. Wiem to z własnego doświadczenia. Nie szukaj winy w sobie jeśli chodzi o antypatię matki partnera, bo jeśli facet jest wychuchany, wypieszczony od małego przez mamusię to ona nigdy nie będzie chciała oddać ukochanego syneczka i każda jedna dziewczyna będzie zła. Lepie odpuścić taki związek bo on runie z hukiem prędzej czy później, więc lepiej prędzej niż później.

2. Jeśli razi Cię brak kasy i zaradności ze strony Twojego partnera to również daruj sobie taki związek. Teraz jesteście tylko parą, ale jeśli nie pasuje Ci sposób jego gospodarowania pieniędzmi to pomyśl jakie wojny będziesz z nim toczyć po ślubie, kiedy majątek i tym samym kredyty będą wspólne.

5 Ostatnio edytowany przez november (2011-10-08 17:21:32)

Odp: wszystko kręci się wokół kasy

Co masz na myśli mówiąc, ze on nie chce się zmienić?
Cóż, ja będę raczej bardziej krytyczna. Rozumiem, żebyście mieli już np. 25-30 lat i Twój facet nadal byłby mało rozgarnięty finansowo. Obstawiam, że jest w podobnym wieku do Twojego, co już jednak z poprzedniczek także sugerowała, więc potrafię sobie wyobrazić, że jedną z ważniejszych rzeczy jest w tej chwili dla niego własne auto.Sądzę, że każdy ma prawo do takich chwil w życiu, że nie zawsze myśli przyszłościowo. Zarabia ile zarabia, więc nie sądzę, by od razu miał sobie nie poradzić z takim kredytem. Nie usprawiedliwiam jego zachowania bo sama jestem raczej pragmatyczna, ale po prostu rozumiem, że faceci, zwłaszcza w takim wieku, częściej grzeją się na samochody.
Aż tak nie dziwi mnie też, że on wybrałby mieszkanie w brzydkiej kawalerce niż w domu rodziców swojej dziewczyny. Nie wiem o co kłócił się z rodzicami, ale zamieszkanie u obcych ludzi - bo tak przecież Was widzą jego rodzice - byłoby moim zdaniem krzywdzące dla jego rodziców. Druga sprawa to oczywiście to, czy najpierw uzgadniałaś z nim taką możliwość, czy też zanim pogadaliście Ty wpadłaś na taki pomysł a potem byłaś zaskoczona, że on nie wyobraża sobie takiego wyjścia.
Wszystko kręci się wokół kasy - tak nazwałaś wątek, a ja zastanawiam się u kogo się wszystko kręci, bo odnoszę wrażenie, że raczej nie u niego. Dla mnie on żyje jakimiś swoimi marzeniami. Owszem, nie popieram rozrzutności i kupowania zbędnego g. tylko dla własnego widzimisię, ale kurcze, no niech chłopak spróbuje. Pracuje, więc da radę spłacić kredyt. Poza tym, jak wynika ze statystyk, z wiekiem podnosi się średni zarobek. Myślę zatem, że jeszcze wiele przed nim. Nie mogę natomiast zrozumieć, że Ty po trzech miesiącach związku masz już takie wątpliwości. Być może jest wiele spraw, o których nie piszesz w poście, ale z tego co napisałaś wnioskować można, że chodzi głównie o pieniądze, lub ich brak. wiem, że chodzi Ci o zaradność faceta a nie puste kieszenie, ale na takie zmartwienia to moim zdaniem zbyt wcześnie.

6 Ostatnio edytowany przez Moniul (2011-10-08 19:16:27)

Odp: wszystko kręci się wokół kasy

frytka292:

Jesteście ze sobą dopiero 3 miesiące. Żyjecie obecnie na poziomie, na którym dwoje ludzi tak naprawdę się dopiero poznaje, a Ty zdążyłaś mu już zaproponować wspólne mieszkanie razem z Twoimi rodzicami. Myślę, że trochę się pospieszyłaś. Na jego miejscu również zareagowałabym odmową. Byłoby to w mojej ocenie stanowczo zbyt szybko wykonanym krokiem do przodu, nie komfortowym przede wszystkim dlatego, że miałabym zamieszkać z dwójką (Twoi rodzice) praktycznie obcych mi ludzi pod jednym dachem. Być może Twój chłopak ma podobne zdanie? Rozmawiałaś z nim o tym dogłębnie, aby poznać przyczyny odrzucenia Twojej propozycji?
Uważam, że nie powinnaś myśleć o nim jak o niedołędze, która nie jest gotowa na samodzielne życie, bo jednak chciał się wyprowadzić z rodzinnego domu i zacząć żyć na własny rachunek. Uważam, że powinnaś być zadowolona, iż nie przystał na Twoją propozycję, ponieważ być może dlatego Wasz związek nadal istnieje. Wiem jak to paradoksalnie brzmi, ale załóżmy, że Twój chłopak przystał na rzuconą przez Ciebie propozycję, wprowadza się i zaczynacie żyć jak stare, dobre małżeństwo, po czym on jednak dochodzi do wniosku, że nie tego pomiędzy Wami szukał. Taki wniosek mógłby się zrodzić właśnie z nieprzygotowania do wspólnego życia, braku pewności co do Ciebie. Chłopak by się wyprowadził z powrotem do rodziców, a Ty byś go zostawiła, bo uznałabyś, że jest zwykłym gówniarzem, niedojrzałym do stabilnego związku. Taki obrót sprawy zadowoliłby Cię bardziej? Szczerze wątpię. W związku musi być czas na wszystko: na poznanie się, "podocieranie", plany o wspólnej przyszłości - braknie u Was tego, a bez tego nie ruszycie dalej.

Nie rozumiem też, dlaczego tak troszczysz się o jego pieniądze. Jego wypłata = jego prawo wyboru jak ją spożytkuje. Może pójść na imprezę i połowę honorarium wydać na drinki, drugą połowę może upchnąć w swój "samochód skarbonkę". Wyluzuj. Nie jest w tym wieku, że do skarpety musi ciułać grosik do grosika. wink Nie ma rodziny na utrzymaniu. Niech korzysta. Zaczęłabym się martwić natomiast o to, że się zapożycza. Jeżeli przesadzi i narobi sobie długów które go przerosną, to zmarnuje sobie życie. O tym bym z nim szczerze porozmawiała.

7

Odp: wszystko kręci się wokół kasy

odpowiem na wasze posty:
Juliette: ja mam nadzieję że się zmieni i jestem takiego zdania że jeżeli są problemy to powinno sie je rozwiązywać a nie uciekać jak tchóż... jeżeli człowiek bardzo się angażuje to czuje sie jak w małżeństwie. co by to było jakby każdy brał rozwody o byle co.  a jak widać mam 21 lat i nie mam zamiaru zmieniać facetów w poszukiwaniu ideału hmm każdy ma wady które można dopracować

Teo: dużo racji ale jeden błąd - on by mnie nie zostawił ja to wiem. czekał na mnie prawie rok czasu aż dam sygał jaki kolwiek, non stop widze dowody miłości . i to nie takie typu : prezenty , tylko takie jak przyjaźń , czułość, zrozumienie, opiekuńczość... jakby chciał posłuchałby matki która nie lubi sprzeciwów.

Tisha: nie jest maminsynkiem... wręcz nie umie dogadać się   z rodzicami... a został w  domu bo matka wzięła go na litość. jest chora na astmę i wymyśliła sobie że umrze... podczas kłótni dostała jakiegos ataku.druga sprawa to został w domu bo w tym momencie można nazwać go bankrutem i dopiero miałby możliwośc wyprowadzki od listopada

November: i tu poczułam zrozumienie

Moniul:  ciekawa jestem co Ty na to . on ma w tym momencie 180zl na koncie, pensja pod koniec mies, dług tysiac zl, cos trzeba jesc, rodzice awantury ze ma zerwac ze mna. on sie sprzeciwia . w zamian za to kaza mu wypierd....z domu. to co ja mialam go zostawic na lodzie? mial pod mostem mieszkac???ja nie pozwole zeby tulal sie... ale jego matka niby go przeprosila. jemu to poszlo na reke bo nie ma kasy na wynajem.

moze źle się wyraziłam ale większość ludzi tutaj skupiło się na tym problemie czy on jest maminsynkiem. a mi chodziło o to jak dotrzeć do niego żeby w końcu zrozumiał że jego nie stać na takie auto i że ma na głowie kredyt jeszcze. stąd ten temat wątku.
ja wiem że można mieć marzenia no ale nie można być takim uparciuchem.

8

Odp: wszystko kręci się wokół kasy

Moja droga, co byś o nim nie pisała i w jakich superlatywach go nie przedstawiała to to jest KOŁTUN! Człowiek, który popada z długów w długi tylko dlatego, że chce żyć ponad stan i wymyślił sobie coś na co go nie stać jest człowiekiem strasznym do życia! Ja wiem, że Ty jesteś zakochana i pełna dobrych chęci i nadziei i siły, że pomożesz mu, ale szkoda Twoich nerwów! Bo on popadnie w takie długi, że zacznie od Ciebie pożyczać, a jak zacznie od Ciebie pożyczać to się zrobi niewesoło.
Nie kreuj się na jego anioła stróża, osobę, która wybawi go od wszelkiego zła, a on z wdzięczności da Ci gwiazdkę z nieba. Problemy finansowe, brak ogarnięcia się w życiu i ciągłe trucie matki sprawi, że zacznie postrzegać Cię jak wroga i obwini Cię za całe zło tego świata. Po co pakować się w takie g? Jest sens?

9

Odp: wszystko kręci się wokół kasy

frytka 292- dalej nie wiemy ile on ma lat, ja znam duzo znajomych, którzy zachowuja się podobnie, bo po szkole dostali prace z dobra wypłatą ( 2500 na jedną osobę to dużo) i szaleją, bo " dzieciak" dostał pieniądze i się  "lansi" bo zarabia.
A matka tylko go będzie szantażować, bo wyrzucic go nie ma ani prawa, ani tego nie zrobi- bo to matka.
Gorzej, że ojciec też ma takie zdanie.
Zastanawiam się, a może oni myslą, że ten brak pieniędzy jest przez Ciebie? Może matka od niego chciała,np żeby się dołozył do czynszu itp. a on powiedział, że nie ma kasy. Pojawiło sie pytanie dlaczego nie ma jesli zarazbia tyle, a on wstydził się powiedzieć, że popadł w długi, to powiedział że ty miałaś jakiś problemy i Tobie pożyczył, czy coś?
Bo dlaczego matka i ojciec sa tak do Ciebie wrogo nastawieni?

10 Ostatnio edytowany przez frytka292 (2011-10-09 13:44:53)

Odp: wszystko kręci się wokół kasy

on jest zapożyczony u rodziców... ma 22 lata
gadałam ze swoją matką i dostałam zjebe że na dość że ma tyle problemów to ja  jeszcze mu przykrości robie. Niby racje ma ...tylko że ona nie wie że wziął aż na tyle kredyt. Sądze że po prostu wszystko jest oki. Zrobił jednak błąd że wziął aż na tyle kasy kredyt !!! Moim zdaniem jest za młody aż na tyle. Myślał że da sobie radę a tu okazało się że przeliczył się. To będzie dobra nauczka dla niego. Nauczy się rozumu. Już widzę że teraz żałuje... że psychicznie wysiada... To jest dobra nauka życia że wszystko nie jest piękne i kolorowe.
Ja nie rozumiem dlaczego tak naskakujecie żebym  z  nim zerwała hmm ???????????
Postawcie się w mojej sytuacji. Czy zostawiłas/eś by swoja dziewczyne lub chłopaka jeśli by sie okazało że nie daje sobie rady finansowo???
Właśnie co w ludziach mi się nie podoba to to że są tacy słabi i szukają lekkiego życia. Zostawiają chore dzieci w  śmietniskach , zostawiają mężów tylko dlatego że mają problem  z używkami lub chorobami, że za mało seksu itp. Więc po co ta przysięga przed Bogiem skoro potem i tak robią po swojemu. sad przykre jest to wszystko
Wiem, wiem napewno napiszecie że " ale przecież nie jesteście po ślubie ! " odpowiem : " nie nie jesteśmy, ale jeżeli pozna się kogoś i czujesz że ta osoba jest dla Ciebie stworzona to wtedy nie zrywa się z byle powodu "
Sorka !!!!!
ale chciałabym wypowiedzi osób starszych z doświadczeniem w  życiu, kilkadziesiąt lat po ślubie.
cóż mi może poradzić osoba w moim wieku lub kilka lat starsza?????????? tylko jedno : zerwij z nim
czytam wasze wypowiedzi i nie to że jestem nastawiona źle do tych co są krytyczne. ale jak dotąd świetnie wypowiedziała się NOVEMBER. nie skrytykowała tylko WYJASNILA. ani nie wypowiedziała się negatywnie ani tez pozytywnie. po prostu trafiła w sedno. wyjaśniła mi wiele spraw. np. ja nigdy nie pomyślałam że to mogą być jego marzenia mając taki samochód. że jest młody i jak każdy facet cieszy się z nim jak z zabawki. dodam że jest młody i ma czas jeszcze nauczyć sie życia.
poza tym moja mama mi często mówiła że kobieta ma duży wpływ i jeśli dobrze i umiejętnie rządzi tak żeby oczywiście facet myślał że rządzi big_smile  to naprawdę można dobrze gospodarowac budżetem domu i dorobić się we dwoje

11

Odp: wszystko kręci się wokół kasy

Gdyby ta osoba była stworzona dla Ciebie to nie odrzuciłabyś go za pierwszym razem z powodu tak "słabego argumentu" jakim są pieniądzie i niezaradność życiowa. Sama sobie przeczysz.

12

Odp: wszystko kręci się wokół kasy

Głównym powodem było to że zerwał ze mną facet i w brutalny sposób mnie zdradzał. przez 8 mies nie mogłam dojść do siebie. a mojego aktualnego chłopaka poznałam 2 mies po tym zdarzeniu więc rzecz jasna że nie potrafiłam się z nikim związać. myślałam że dam mu szansę ... wyszła na jaw jego rozrzutnośc i na dodatek bardzo zranione i nieufne serce. no sorka ale nie potrafie opoweiedziec calego swojego zycia zeby kazdy tu z osobna zrozumial

13

Odp: wszystko kręci się wokół kasy

Frytka masz jakiś gg lub maila?
Jeśli tak, napisz mi na maila lub tutaj jeśli mozesz, bo chciałabym ci coś napisać.

14

Odp: wszystko kręci się wokół kasy
frytka292 napisał/a:

Postawcie się w mojej sytuacji. Czy zostawiłas/eś by swoja dziewczyne lub chłopaka jeśli by sie okazało że nie daje sobie rady finansowo???

Tak. Jeżeli okazałoby się, że nabrał sobie kredytów z czystej głupoty i to wielkich kredytów, których nie może udźwignąć, to tak, zerwałabym, bo nie miałabym ochoty głupka niańczyć i przejmować się jego problemami, które stworzył sobie na własne życzenie.


frytka292 napisał/a:

Sorka !!!!!
ale chciałabym wypowiedzi osób starszych z doświadczeniem w  życiu, kilkadziesiąt lat po ślubie.
cóż mi może poradzić osoba w moim wieku lub kilka lat starsza?????????? tylko jedno : zerwij z nim

I tu widać jak Ty mało o życiu wiesz i jakie małe masz pojęcie o ludziach. Czasem ktoś kto ma 50 lat wie o wiele mniej o życiu niż osoba 30 lat młodsza.
My, doświadczone kobiety, bez względu na wiek, radzimy Ci, żebyś zastanowiła się lepiej nad tym związkiem. Owszem, taki dołek jaki on przeżywa jest dobrą lekcją i nauką na przyszłość, ale to nie znaczy, że on coś z niej wyniesie. Są dwie możliwości:
1. Dostanie po dupie i się ogarnie i już nie będzie takich rzeczy robił.
2. Spłaci dług i zorientuje się, że jednak dał radę więc jak teraz dał to i potem da i weźmie kolejny kredyt.

Poza tym, pozwól, że przedstawie Ci ewentualny scenariusz:

On w długach.
Ty, chcąca mu pomóc zmieniasz się w pitbulla i pilnujesz go na każdym kroku. Robisz wykłady, przypominasz o błędach w ramach nauki, trzymasz go za kieszeń.
On, strasznie tego nie lubi, ale poddaje się, bo jakie ma wyjście?
Ty, męczysz go strasznie, aż spłaci ostatnią złotówkę.
On, gdy uda mu się wyjść z długu czując się wolny i swobodny spojrzy na Ciebie i zobaczy heterę, która tak strasznie go pilnowała. W związku z tym stwierdzi, że poszuka sobie takiej, z którą złych wspomnień mieć nie będzie.
I tak to całe Twoje poświęcenie się skończy. Nie, on nie będzie wdzięczny i oddany. On będzie znudzony i zły na Ciebie.

Z doświadczenia i obserwacji wiem, że tak zwykle się to kończy.

15

Odp: wszystko kręci się wokół kasy

Szerek, jesteś na forum od ponad 2 lat i nie wiesz, że możesz do Frytki napisać klikając ten odnośnik "e-mail" w profilu?

Odnośnie tematu - 22 lata to dzieciak. Moim zdaniem i tak dużo osiągnął jak na swój wiek. Ma prawo do swoich zachcianek, ma prawo do rozrzutności, do błędów - nie ma się tym co przejmować. Frytko, ja bym na Twoim miejscu raczej skupiła się na tym, czy widzisz szanse, że on dojrzeje. Bo teraz ma świetny czas do szaleństw, ale jeśli patrzysz na Wasz związek perspektywicznie to powinnaś mieć pewność, że chłopak nie zmieni sobie samochodu na lepszy podczas gdy Ty będziesz kombinowała jak zarobić na pieluchy dla dziecka. Tylko w tym widzę problem i pod tym kątem radziłabym go obserwować - czy jest egoistycznym osobnikiem, który myśli tylko o swoich zabawkach, czy po prostu jest zwykłym młodym chłopakiem, który cieszy się z niezależności finansowej i najzwyczajniej w świecie jeszcze nie nauczył się racjonalnie tymi finansami gospodarować.

Moim zdaniem nie powinnaś się wtrącać w jego inwestycje. Jakie masz do tego prawo po 3 miesiącach związku? To jego pieniądze.
Odnoszę wrażenie, że Ty jesteś nastawiona na zmienianie go. I muszę Ci powiedzieć, że to się raczej nie uda. Albo ktoś sam ewoluuje we właściwym kierunku, albo nic z tego. "Jak kobieta potrafi mądrze pokierować mężczyzną: i inne takie blebleble to są mądrości życiowe z epoki mojej babci. Leżą na tej samej półce co "kobieta jest od rodzenia dzieci a mężczyzna od zarabiania", "jakby kot jednej dziury pilnował to by zdechł" i takie tam. Wszystkie te "mądrości" to nieaktualna już filozofia, którą posługiwały się kobiety, aby usprawiedliwić same przed sobą dyskryminację i swoją niższą pozycję od męskiej. Obecnie stawia się na związki partnerskie, gdzie oboje partnerów są samodzielnymi jednostkami i wspólnie dbają o związek i rodzinę. I uwierz, że kiedyś będziesz miała wystarczająco dużo własnych problemów do rozwiązania, a "kierowanie mężczyzną" w końcu Cię zmęczy. Więc albo mężczyznę akceptujesz z jego wadami i zaletami, albo szukasz bardziej idealnego. Nie da się całe życie kierować dorosłym człowiekiem. Zwłaszcza, że mężczyźni nie lubią być kierowani.

16

Odp: wszystko kręci się wokół kasy

vinnga  pokaz mi gdzie jest ten odnośnik?
Zobacz u siebie pod avatarem masz: wiek, zarejestrowany, posty i mail.
Zobacz u frytki: jest wszystko oprócz maila, wchodząc na jej profil pisze mail prywatny, więc jako moderator najpierw popatrz dlaczego ne kliknełam, a potem pisz.
No chyba, że gdzies jest jakiś magiczny guzik o którym ja nie wiem.

17 Ostatnio edytowany przez Tisha (2011-10-09 15:25:16)

Odp: wszystko kręci się wokół kasy
frytka292 napisał/a:

Postawcie się w mojej sytuacji. Czy zostawiłas/eś by swoja dziewczyne lub chłopaka jeśli by sie okazało że nie daje sobie rady finansowo??? Właśnie co w ludziach mi się nie podoba to to że są tacy słabi i szukają lekkiego życia. Zostawiają chore dzieci w  śmietniskach , zostawiają mężów tylko dlatego że mają problem  z używkami lub chorobami, że za mało seksu itp.

frytka292 napisał/a:

[...]Zaczęłam Go poznawać, myślałam może dam mu szansę. Niestety nie mogłam. Cenię bardzo taką wartość jak zaradność. On jej niestety nie miał. Zarabiał 2500zl i ledwo wiązał koniec  z końcem. Chłopak nie potrafił uzbierać na samochód, nie umiał odkładać kasy. Wydawał ją na bzdety- papierosy, imprezki... stawianie innym. Był jak wieczny student- na utrzymaniu rodziców. To zdecydowało że dam sobie z nim spokój. Po co mi facet co rozwala kasę na lewo i prawo.

Jak widzisz moja droga sama sobie przeczysz. Pytasz jak można zostawić faceta ze względu na problemy finansowe, a sama to zrobilaś -.-. Wyraźnie napisałaś w pierwszym poście, że zostawiłaś faceta ze względu na jego niezaradność, a nie na zranione serce. Nie opisałaś niczego poza jego brakiem kasy i lekkim podejściem do jej wydawania.
Sama nie wiesz czego Ty chcesz dziewczyno. Później napisałaś:

frytka292 napisał/a:

Minęło pół roku... doznałam szoku. Facet odmieniony. Inne perspektywy na świat , swój samochód... większa zaradność !!!!

Czyli dałaś mu szansę bo myślałaś, że się zmienił czyli ma kasę i jest zaradny, niestety okazało się, że to tylko pozory bo naprawdę nic się nie zmieniło, ba! Nawet jest gorzej bo facet ma długi i finansowo tonie. I tu pojawia się problem bo chcesz go zmienić w zaradnego faceta, który nie narzeka na brak gotówki. Dalej wszystko kręci się wokół kasiory. I skoro tak Ci to przeszkadza, że już po 3miesiącach (!!!) kiedy jest najlepszy okres w związku Ty masz poważne pretensje i wątpliwości to jakiej rady oczekujesz? Młody facet nie myśli o stabilizacji, inwestycjach, odkładaniu kasy tylko bawi się i korzysta z uroków życia, a Ty chcesz z niego zrobić kogoś innego, kogoś kto odpowiadałby Twojemu wyobrażeniu. Po 3miesiącach zamiast się cieszyć związkiem Ty naciskasz na niego, żeby się zmienił. Dlatego uważam, że TAK - powinniście się rozstać bo jeśli teraz są takie akcje, które niszczą piękne początki związku, to z czasem będzie tylko gorzej.

18

Odp: wszystko kręci się wokół kasy
szerek napisał/a:

vinnga  pokaz mi gdzie jest ten odnośnik?
Zobacz u siebie pod avatarem masz: wiek, zarejestrowany, posty i mail.
Zobacz u frytki: jest wszystko oprócz maila, wchodząc na jej profil pisze mail prywatny, więc jako moderator najpierw popatrz dlaczego ne kliknełam, a potem pisz.
No chyba, że gdzies jest jakiś magiczny guzik o którym ja nie wiem.

Jeśli nie ma to zwracam honor smile Ja widzę, ale pewnie dlatego, że mam nieco więcej uprawnień i dla mnie profil Frytki wygląda tak samo jak Twój. Nie mam możliwości sprawdzić, jak widzi to "zwykły" użytkownik.

19

Odp: wszystko kręci się wokół kasy

Tisha widzisz, frytka postawiła sobie za cel bycia żoną idealną i żadne argumenty do niej nie przemawiają. Zwłaszcza, że wypowiada je "gówniara".

20

Odp: wszystko kręci się wokół kasy

A ja wcale nie uważam, że rozstanie jest najlepszym pomysłem. Ludzie są różni. Jedni dorastają szybko, szybko zaczynają być zaradni i myśleć o przyszłości. Inni po prostu dają sobie czas na to by dorosnąć. Większość z Was sądzi, że skoro on jest nieogarnięty w sprawach kasy w tej chwili, to już zaraz oznaczać będzie, że taki będzie zawsze. Co to jest pół roku na zmianę nastawienia dla osoby w jego wieku? Do wszystkiego się dojrzewa i on ma jeszcze czas. Owszem, niektórzy nie dojrzewają nigdy, ale żeby wysnuwać takie wnioski autorka wątku ma jeszcze czas. Są razem i tyle. Tak jak jedna z Was wcześniej powiedziała w tej chwili frytka292 nie powinna - moim zdaniem - zaglądać jemu do portfela. Kredyt może niepokoić, ale bez przesady - znam wiele osób, które biorą kredyty by kupić sobie auto. I spłacają je. Osobiście zaczęłabym się faktycznie martwić wtedy, gdyby kwestie finansowe mojego faceta zaczęły mieć wpływ na mnie. Np. - może to trywialny przykład - kiedy planowalibyśmy wspólnie wycieczkę i wiedziałby o tym, że to się wiąże z finansami i ostatecznie nie miałby za co jechać. Przykład może mało dojrzały, ale kiedy nie ma się wspólnych planów i jest się ze sobą krótko to po co wszystko roztrząsać?

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » wszystko kręci się wokół kasy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026