Witam:> chciałam się was zapytać jakie uczucia wam towarzyszą po paru latach bycia z kimś? Ja jestem ponad 4 lata z chłopakiem mam takie momenty jak bym drugi raz się w nim zakochiwała, czyje się taka szczęśliwa a potem czuje się tak jakby mi czegoś w związku brakowało,mam sprzeczne uczucia.
Podobne tematy
Ja mam dokładnie tak samo. Raz chodzę cała w skowronkach a następnego dnia dochodzę do wniosku że jednak wiele cech mi w nim brakuje. W moim przypadku jest to uzależnione od mojego nastroju bo jestem dość niestabilna emocjonalnie.
Na początku były awantury o to że mój chłopak się zmienił , że nie jest taki jak kiedyś.Jednego dnia był najwsapnialszy na świecie a drugiego okropny. Z tym że to było w mojej głowie a on tak naprawdę cały czas zachowywał się tak samo.
Teraz już wiem że to leży we mnie. Poprostu gdy mam gorszy dzień staram się nie myśleć o moim związku bo to nie przyniosi nic dobrego. A następnego dnia gdy wstanę rano znowu jest tym najwspanialszym.
Wiesz Tynko tak właśnie jest jeśli kogoś kochasz, albo masz motyle w brzuchu albo byś go udusiła. To normalne i zależy od różnych okoliczności i zmian jakie zachodzą w człowieku. Jeśli ten chłopak jest warty Twojej miłości, to czasem trzeba iść na kompromis, bo braki mają w zasadzie wszyscy.
Hihi, a ja nie jestem niestabilny emocjonalnie i po latach jest tak samo jak było. ![]()
Mam podobnie do ciebie. jestem z moim chlopakiem juz prawie 3 lata. Czasem mam wrazenie, ze wpadamy w monotonie i nic nowego, ani ekscytujacego sie nie dzieje. A pozniej wyglupiamy sie i spedzamy czas jakbysmy sie dopiero co poznali. Nie mam zielonego pojecia dlaczego tak jest, ale wiem co masz na mysla z ta hustawka nastrojow.
Nie mam poczucia, ze jednego dnia jestem zakochana bez pamieci a drugiego juz wyslalabym mojego faceta na koniec swiata. W milosci u mnie constans.
Mamy za soba 3 lata. Bywalo zle, a nawet tragicznie ale przetrwalismy to. Wiadomo- na poczatku zwiazku byla beztroska- no bo coz sie zlego moglo stac. Pozniej juz zdjelismy rozowe okulary i zaczelismy bardziej analizowac nasz zwiazek, pracowac nad tym, zeby bylo jak najlepiej. Nadal sie docieramy i mysle, ze jeszcze dlugo dlugo bedziemy.