katia86 napisał/a:ja nie chce nikomu nic mieszać czy rozmowa to coś strasznego?
Proszę Państwa to jest właśnie klasyczny schemat rozpoczęcia życia w trójkącie. Facet ewidentnie Ci się spodobał jak sama to napisałaś, gorączkowo szukasz kontaktu z nim chociaż wiesz, że ma narzeczoną i wkrótce będzie mężem i nieudolnie tłumaczysz się, że chcesz z nim porozmawiać tylko. Nie wiem czy próbujesz oszukać nas czy siebie wmwiając sobie takie bzdury. Przeanalizujmy sobie co stanie się jak skontaktujesz się z facetem:
1. Najpierw pogaduchy przez telefon (oh! jak on mnie rozumie, moja bratnia dusza!).
2. Spotkanie (oh! jak romantycznie! jak on na mnie patrzył!)
3. Seksik po spotkaniu (oh! on tak mi się podoba, nie chciałam się wspierdzielać w niczyje życie, ale alkohol zrobił swoje)
4. Powtórka z rozrywki kiedy Pan X ma czas bo akurat jego narzeczona jeździ po salach/kupuje suknie ślubną/załatwia formalności.
5. Zakochałam się! On jest cudowny! Traktuje mnie jak księżniczkę! Tylko czemu do cholery nie odwołał jeszcze ślubu i nie związał się ze mną?!
6. Oh! On już jest po ślubie, jednak ma mnie w d***, traktuje mnie tylko jak zabawke, nigdy nie chciał zostawić narzeczonej, a tym bardziej teraz nie zostawi żony. Oszukał mnie! Bawił się mną! A ja nie mogę odejść bo tak bardzo go kocham 
7. Nie wiem co zrobić, napiszę na forum, może ktoś mi coś poradzi. "Dziewczyny co zrobić, mam romans z żonatym, ale kocham go i nie umiem odejść"
Tak właśnie to widzę. A potem jak grzyby po deszczu mnożą się posty kochanek. Mamy tutaj klasyczną historię kiełkującego romansu. Oczywiście wiele osób broni kochanki mówiąc, że to nie ich wina, że to wina faceta, że one wierności żonie nie ślubowały itd. A proszę się przyjrzeć jaką determinacją wykazuje się tutaj potencjalna kochanka, która wie, że facet jest zajęty, a jednak dąży, szuka go na portalach, wypytuje znajomych i na pewno wkrótce zdobędzie namiary do tego kolesia. Dlatego właśnie nie mam szacunku do takich osób.