Zawsze uważałam, że człowiek może mówić różne rzeczy, ważne by zachowywał się odpowiednio i czynił to, co powinien idąc na przód, tak by nie skrzywdzić innych.
Ostatnio miałam sytuację w życiu, która zmusiła mnie do zastanowienia się nad słusznością wyznawanej przeze mnie zasady.
Co o tym sądzicie?
Podobne tematy
Zawsze uważałam, że człowiek może mówić różne rzeczy, ważne by zachowywał się odpowiednio i czynił to, co powinien idąc na przód, tak by nie skrzywdzić innych.
Co przez to rozumiesz dokladnie? Slowa moga zabic wiesz?
Ważne są tak samo czyny, jak i słowa. Na samym tym forum można znaleźć wiele tematów, w których kobiety żalą się na to, że ich mężczyźni okazują im uczucie, ale nie mówią o nim, i równie wiele takich, w których skarżą się na puste słowa niepoparte czynami.
4 2011-09-15 09:57:09 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-09-15 09:58:21)
Zawsze uważałam, że człowiek może mówić różne rzeczy, ważne by zachowywał się odpowiednio i czynił to, co powinien idąc na przód, tak by nie skrzywdzić innych.(...)
Czy to znaczy, że może bezkarnie ranić słowami, bo jeśli czyny są szlachetne, to i tak bilans jest dodatni? Naprawdę tak sądzisz, czy to tylko skrót myślowy?
Jeśli jednak tak myślisz, to... nie chciałabym być bliską Ci osobą. Dla mnie ważne jest i jedno, i drugie.
Zawsze uważałam, że człowiek może mówić różne rzeczy, ważne by zachowywał się odpowiednio i czynił to, co powinien idąc na przód, tak by nie skrzywdzić innych.
Ostatnio miałam sytuację w życiu, która zmusiła mnie do zastanowienia się nad słusznością wyznawanej przeze mnie zasady.
Co o tym sądzicie?
jak napisałam... by nie krzywdzić innych ...
jestem osobą typu: myślę jedno, mówię drugie i robię trzecie... (tylko ro trzecie zawsze wychodzi mi na lepsze niż mówienie)
staram_sie napisał/a:Zawsze uważałam, że człowiek może mówić różne rzeczy, ważne by zachowywał się odpowiednio i czynił to, co powinien idąc na przód, tak by nie skrzywdzić innych.
Ostatnio miałam sytuację w życiu, która zmusiła mnie do zastanowienia się nad słusznością wyznawanej przeze mnie zasady.
Co o tym sądzicie?jak napisałam... by nie krzywdzić innych ...
jestem osobą typu: myślę jedno, mówię drugie i robię trzecie... (tylko ro trzecie zawsze wychodzi mi na lepsze niż mówienie)
Chwalisz się czy ostrzegasz przed sobą?
Dobre pytanie Wielokropku..
Ja zauwazylam ze jesli spedzam czas z osoba co to jedno mowi, drugie robie a jeszcze trzecie mysli to potem szkoda mi czasu ktory spedzilam sluchajac bredni nie majacych nic wspolnego z rzeczywistoscia. Niestety siostra mojego meza tak ma i generalnie do domu jej nie zapraszam. Po co mam sluchac jej planow ktore w tydzien pozniej juz sa kompletnie inne bo powie jedno a zrobi dokladnie odwrotnie? Z piaskownicy to jam wyrosla ![]()
i słowa i czyny są tak samo ważne.
mówiąc jedno,robiąc drugie wychodzisz na kłamczuszka..
Słowa potrafią okrutnie skrzywdzić człowieka-jestem tego przykładem...mam nauczkę-aby słowa,myśli i czyny tworzyły spójność.
Robie porządek w swoim życiu z ludzmi ktorzy jedno mówią a co innego robią...
Wychowałam sie w domu gdzie brakowało spojności w tym wszystkim...Zaobserwowałam to dochodząc do tego długą kręta drogą poszukiwania prawdy w działaniach moich rodziców.