.
1 2011-09-12 13:32:06 Ostatnio edytowany przez czekujnieoczekiwanego (2011-09-12 21:58:04)
Podobne tematy
Po pierwsze: jeśli masz problem co do swojej wagi to radzę o nim zapomnieć- Twój wskaźnik BMI jest prawidłowy, a co więcej jest bliższy niedowagi niż nadwagi. To że masz trochę 'boczków' to nic złego. Każdy je ma, czasem mniej lub bardziej widoczne, więc tym się nie przejmuj. Po drugie: niezgrabne nogi? To nie problem. Eksponuj w takim razie to co masz bardziej atrakcyjne, np. smukła szyja, duży biust. Po trzecie: po co pytałaś o wygląd dziewczyny, do której zarywał? Bez obrazy, ale to chyba oczywiste, że musiał powiedzieć, że jest ładna/ atrakcyjna, skoro do niej zarywał. Coś musiało go wtedy do niej przyciągać, no bo chyba nie sądzisz, że by zarywał do dziewczyny, która jego uwagi by nie przykuła, co nie? Po czwarte: w sumie nie napisałaś konkretnie co Ci przeszkadza (nie wiem, masz np. zbyt duży nos, zbyt duży/ mały biust czy jak). Po piąte (ostatnie): skoro ludzie twierdzą, że jesteś ładna/ atrakcyjna/ przyciągasz uwagę innych to czy nie warto w to uwierzyć i niepotrzebnie zawracać sobie głowę problemem, którego nie ma?;)
czekujnieoczekiwanego - sama innych oceniasz po wyglądzie? Uważasz, że to takie strasznie ważne?
Dziewczyno,
jesteś tak bardzo skoncentrowana na sobie, że uwagi dotyczące wyglądu innej osoby klasyfikujesz jako zdanie skierowane przeciwko Tobie. Oto przykład:
parę miesięcy temu wprowadził mnie w kompleks, nie wiedząc o tym. skomentował dziewczynę, która miała ładne, długie nogi. ja z natury mam trochę umięśnione, trochę tłuszczu. no, niezbyt zgrabne.
następne kompleksy tworzą się wtedy, kiedy siedzę w szkole i oglądam dziewczynę, do której zarywał przez jakiś czas mój chłopak, ponad rok temu. ostatnio stwierdził, że jest ładna. ponieważ sama nalegałam żeby powiedział co o Niej myśli.
To, że ktoś obok Ciebie jest ładny, zgrabny nie jest równoznaczne z tym, że Ty jesteś brzydka i niezgrabna.
Mam trochę podobny problem, ale nie tak nasilony jak Twój. Pocieszyć Cię? Mam 163cm i ważę ok. 60kg. Czuję się gruba, mój facet twierdzi, że jestem piękna. I co zrobić? Nic, wziąć się za siebie, poćwiczyć. Jedynie do siebie mogę mieć pretensje, że nie umiem się zmobilizować i zmienić tego, co mi przeszkadza. Bo tylko mi to przeszkadza. Więc Tobie radzę właśnie zacząć ćwiczyć. Nawet jeśli jakoś super nie schudniesz to ciało będzie bardziej jędrne i kształtne.
Wiesz, każdy może napisac że wygląd nie jest najważniejszy ale to nie do końca prawda. Ja Cię rozumiem, ubodło Cię co powiedział chłopak, uważasz że jego była jest dużo ładniejsza. Po jego słowach zwracasz na swój wygląd jeszcze większą uwagę. Ale ja Ci powiem tak. Przestań sie tym przejmowac! (wiem że łatwo jest pisac, trudniej zrobic) ale sama pomyśl. On Cię kocha i gdybyś nie podobała się mu nie był by z Tobą. Eksponuj to co masz piękne w sobie! Bądz zawsze wesołą, przyjmuj komplementy z uśmiechem, podejdź z dystansem do swojego wyglądu. Kiedy będziesz ciągle marudziała chłopakowi na ten temat to straci cierpliwosc. Ciesz się tym co masz!
A po za tym zmiany robią bardzo wiele! Poprawiają nastrój, dodają pewności siebie. Zmień fryzure, ubiór, noś szpilki. to działa!
Po pierwsze : Nie sądzę, byś ważyła zbyt wiele przy swoim wzroście. Jeżeli jednak masz potrzebę schudnięcia, to ćwiczenia, trochę mniej jedzenia i jazda
. Tylko z tym nie przesadź.
Aczkolwiek, mimo wszystko po Twoim opisie wydaję mi się, że przesadzasz i jesteś wobec siebie zbyt krytyczna, cały czas skupiasz się na swoim wyglądzie, który pewnie jest bardzo przyjemny dla oka. Znam bardzo wiele ładnych dziewczyn, którym zazdroszczę urody, a one same mają ogromne kompleksy.
Uwaga chłopaka uraziła Cię, lecz możliwe, że nie miał nic złego na myśli, a to, że inna ma ładne nogi nie oznacza, że Ty masz brzydkie. Poproś chłopaka, by już tak nie mówił, bo Ciebie to boli i na pewno przestanie komplementować inne przy Tobie.
Sama widzisz jak wiele dziewczyn chciałoby wyglądać jak Ty, nie sądzę, by kłamały. Raczej takie rzeczy są wypowiedziane szczerze, na pewno jesteś atrakcyjną dziewczyną, która może wzbudzić zainteresowanie niejednego.
A o dziewczynie, do której zarywał Twój chłopak powiedział, że jest ładna, bo nalegałaś. Powiedz, po co tak się katujesz?
Chłopak nie widzi problemu, bo najwidoczniej bardzo mu się podobasz i nie rozumie jak tak piękna dziewczyna jak Ty może mieć kompleksy.
Podstawowe sposoby, by zacząć inaczej o sobie myśleć, to nawet wywieszenie w całym pokoju karteczek pt "Jestem piękna", schudnięcie, zrobienie fajnego makijażu, założenie fajnej bielizny, dostrzeganie tego co w nas ładne. Jednak nie wiem czy w Twoim przypadku nie przydałaby się pomoc psychologa.
Chyba nie ma ciał idealnych, w każdym może znaleźć się coś do czego można się przyczepić.
Ja mam 163 cm wzrostu. A waga nie wiem bo nie mam wagi :-) Gdzieś około 58 kg. Też np żałuje że nie jestem wyższa. Ale to raczej nie problem bo wystarczą buty na obcasie, nawet niewielkim i już widać drobną zmianę w sylwetce. Ale mam też np taki problem, że moje łydki są dość spore (kiedyś dużo jeździłam na rowerze i nosiłam płaskie obuwie) i mam spory problem np. z kupnem kozaków. Większości poprostu nie mogę wciągnąć na nogę. Czasem mam wrażenie, że obuwie jest robione tylko na nogi patyczaków
Uda też mam niczego sobie i ostatnio zrobił mi się mały brzuszek. Ale wszystko jest do naprawienia. Wystarczy odrobina ćwiczeń. I olbrzymia motywacja.
Też mi czasem niefajnie jak mąż powie, że jakaś tam kobieta jest ładna. Ale nie pstrykne palcem i nie zamienię się w jakąś szczupłą blondynkę z długimi nogami
Raczej wolę starać sie podkreślać moje inne atuty.
Rady powyżej są bardzo dobre, radzę Ci z nich skorzystać ;-)
Po czwarte: w sumie nie napisałaś konkretnie co Ci przeszkadza (nie wiem, masz np. zbyt duży nos, zbyt duży/ mały biust czy jak).
w sumie przeszkadza mi moja figura. która co chwila zmienia swoje kształty. mój duży nos i problemy z cerą. w sumie umiem na to poradzić. czy to dobrane ciuchy i makijaż. ale jednak ja mam to ale.
fakt faktem. wariuje. dzięki wszystkim. w sumie chyba dam sie przekonać, że za bardzo histeryzuje. bo przecież nikt nie jest idealny. w sumie umiem też wyszukać się wiele atutów. akurat dzisiaj gdy poszłam do mojego chłopaka, stwierdził że uwielbia mój zadek jak też powiedział, ze "facet nie pies, na kości nie leci"
dzisiaj chyba byłam za bardzo zrozpaczona i nie wiedziałam gdzie się skierować. w sumie pare odpowiedzi dało mi duzo do myślenia.
jedno pytanie, nie w temacie.
?czy jeżeli ma się miesiączkę. lub jest się przed, waży się parę kg więcej?
Tak, przed miesiączką w ciele gromadzi się więcej wody.
Faceci to zawsze z czyms wyskocza, ja mowie do meza - gruba jestem( nie zebym byla, ale chuda tez nie)czekam az powie, nie fajna jestes, a on na to- no co Ty , spodnie masz za ciasne poprostu:(. Wczoraj: obcielam se mocno grzywke na taka cleopatre, on patrzy patrzy I mowi: no fajna jestes, taka faraonka, taka buzia inna, taka pysia. -jaka pysia? - no taka buzie masz fajna taka pyzata. ( ja juz mina nietega) On wyskakuje: a to moze Od zeba spuchlac. No kuzwa wyszlo ze jestem gruba I tyle:(. Powiedzialam mu tylko ze moze buzia wydaje sie pelnoejsza ale brzuch mam plaski a on chyba dynie polknal!! Obrazil sie ze jest gruby
. Glowa do gory I cycki na przod nie ma co sie przejmowac facetami!! Czytalam kiedys ze 10% kobiet maluje sie dla siebie 30% dla facetow a 60% dla innych kobiet I mysle ze to jest prawda. Bardziej przykro mi jest gdy moja kumpela skrytykuje moj wyglad niz maz I to samo jest z komplementami Od kobiety bardziej doceniam.
Faceci to zawsze z czyms wyskocza, ja mowie do meza - gruba jestem( nie zebym byla, ale chuda tez nie)czekam az powie, nie fajna jestes, a on na to- no co Ty , spodnie masz za ciasne poprostu:(. Wczoraj: obcielam se mocno grzywke na taka cleopatre, on patrzy patrzy I mowi: no fajna jestes, taka faraonka, taka buzia inna, taka pysia. -jaka pysia? - no taka buzie masz fajna taka pyzata. ( ja juz mina nietega) On wyskakuje: a to moze Od zeba spuchlac. No kuzwa wyszlo ze jestem gruba I tyle:(. Powiedzialam mu tylko ze moze buzia wydaje sie pelnoejsza ale brzuch mam plaski a on chyba dynie polknal!! Obrazil sie ze jest gruby
![]()
. Glowa do gory I cycki na przod nie ma co sie przejmowac facetami!! Czytalam kiedys ze 10% kobiet maluje sie dla siebie 30% dla facetow a 60% dla innych kobiet I mysle ze to jest prawda. Bardziej przykro mi jest gdy moja kumpela skrytykuje moj wyglad niz maz I to samo jest z komplementami Od kobiety bardziej doceniam.
Marika masz fajnego faceta. Z tymi spodniami to musze sprzedac dalej. W moim towarzystwie zrobie furore
Ale najpierw musze miec oficjalne pozwolenie. Moge sprzedac? ![]()
Nie tylko przed okresem puchnie nam ciało od zebranej wody ale również wyglądamy trochę inaczej. Ja na przykład przed okresem nie mogę patrzec w lustro na siebie, cera jest taka dziwna, makijaż w ogóle mi nie wychodzi, jestem blada, wyskakują mi wypryski, mam rozszerzone naczynka, czuję się grubsza, włosy też mi się nie chcą układac - ogólnie beznadzieja. Ale trzeba to przetrzymac i czekac na owulację:D Wtedy jesteśmy i czujemy się ładniejsze.
.
Ot, logika!
Zlikwidować post rozpoczynający wątek założony przez siebie. A wszystko po to, by ukryć (ale przed kim?) własne sprzeczności oraz sposób myślenia o sobie i innych.
Sadie- mozesz sprzedac:)
Podobno nie ma brzydkich kobiet, tylko czasem wina brak:) A tak poważniej, to faktycznie brzydkich nie ma, tylko czasem zaniedbane. Kobieta zawsze ma jakąś możliwość by polepszyć swój wygląd- jakiś makijaż, fajne ciuszki. Natomiast facet...
Ciężka sprawa
Może to nieładnie skarżyć, ale w wątku o pięknych kobietach panie przyznają, że są i brzydkie. ![]()
Natomiast facet...
Ciężka sprawa
Eeeej, co to ma być ![]()
lewa4444 napisał/a:Natomiast facet...
Ciężka sprawa
Eeeej, co to ma być
Nic, nic... he he:D Jakoś Michał Wiśniewski mi się skojarzył z makijażem, żaden inny facet nie przyszedł mi do głowy:)
Abstrahując od tematu, mój nowy szef ma na nazwisko Wiśniewski i jak niedawno kierowałem do niego pismo, to napisałem Michał Wiśniewski, a on ma trochę inaczej na imię....
Nie wiem dlaczego tak napisałem, chyba odruchowo, bo myślałem o zupełnie innych rzeczach, jak to pisałem.
Był zonk lekki, ale pismo wróciło szybko do mnie z sekretariatu, wiec wtopy nie zaliczyłem ![]()
Nie mam nic do Wiśniewskiego, a nawet lubię niektóre jego utworki, tylko ten makijaż... ![]()
Ciekawe, czy pończoszki też go kręcą?
![]()