Zwracam się z prośbą o pomoc w naprowadzeniu mnie jak pomóc przyjaciółce.Od 17-tego roku roku życia boryka się z anoreksją.Po trzymiesięcznym pobycie w szpitalu na siedem lat miała"spokój"aż do teraz.A
konkretnie od pół roku choroba powróciła ze zdwojoną siłą.
Do tego samookalecza się a ja nie potrafię jej pomóc.Sama borykam się z depresją i zapisałam ją oczywiście za jej zgodą do swojego psychiatry ale boję się,że nie pomoże jej,bo nie zajmuje się chorymi na anoreksje.
Wszystkie ośrodki są prywatne a niestety nie stać ją na prywatne leczenie.Kobieta ma dwójkę dzieciaków ,męża a mimo to jest coraz gorzej.Dzwoni do mnie,prosi o pomoc a ja -jak tylko mogę jadę do niej i wspieram,pomagam znaleźć specjalistę ale jak wspomniałam jeśli znajdzie się jakiś to nie tylko daleko od miejsca zamieszkania co zresztą nie byłoby taka przeszkodą co pieniądze,które trzeba płacić za leczenie.
Może ktoś naprowadzi mnie i poda jakiś adres gdzie udać się by jej pomóc.
Dziewczyna gaśnie w oczach a ja nie chcę tylko patrzeć z boku jak cierpi...
Podobne tematy
Zwracam się z prośbą o pomoc w naprowadzeniu mnie jak pomóc przyjaciółce.Od 17-tego roku roku życia boryka się z anoreksją.Po trzymiesięcznym pobycie w szpitalu na siedem lat miała"spokój"aż do teraz.A
konkretnie od pół roku choroba powróciła ze zdwojoną siłą.
Do tego samookalecza się a ja nie potrafię jej pomóc.Sama borykam się z depresją i zapisałam ją oczywiście za jej zgodą do swojego psychiatry ale boję się,że nie pomoże jej,bo nie zajmuje się chorymi na anoreksje.
Wszystkie ośrodki są prywatne a niestety nie stać ją na prywatne leczenie.Kobieta ma dwójkę dzieciaków ,męża a mimo to jest coraz gorzej.Dzwoni do mnie,prosi o pomoc a ja -jak tylko mogę jadę do niej i wspieram,pomagam znaleźć specjalistę ale jak wspomniałam jeśli znajdzie się jakiś to nie tylko daleko od miejsca zamieszkania co zresztą nie byłoby taka przeszkodą co pieniądze,które trzeba płacić za leczenie.
Może ktoś naprowadzi mnie i poda jakiś adres gdzie udać się by jej pomóc.
Dziewczyna gaśnie w oczach a ja nie chcę tylko patrzeć z boku jak cierpi...
Pójdż do psychiatry z przyjaciółką ,będziesz dla Niej wsparciem ...Na pewno dostanie skierowanie do ośrodka gdzie nie będzie musiała za nic ponosić kosztów poszukaj adresów psychiatrów na internecie w swoim mieście ,psychiatrów ,którzy zajmują się zaburzeniami odżywiania....Wierze ,że uda Ci się pomóc koleżance a Jej raz na zawsze wygrać z chorobą