netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

Problem z miłością do dziecka

8 odpowiedzi3 642 wyświetleniazałożony przez Oliwia1306, 06.09.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Problem z miłością do dziecka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Problem z miłością do dziecka

Mam śliczną i mądrą córkę. Jest grzeczna i nie sprawia problemów wychowawczych. Na pewno nie jedna mama chciała by mieć takie dziecko. Mogę napisać tu wiele dobrego o niej, ale problem dotyczy mnie. Zacznę od początku. Kiedy zostałam mamą miałam 15 lat (wykorzystanie). O ciąży mama dowiedziała się w 5 miesiącu. Zareagowała dobrze, pomagała mi w tym trudnym czasie. Kiedy Oliwka urodziła się zaczęłam mieć problemy z akceptacją jej jako mojej córki. Po prostu robiłam wszystko jak inne mamy. Kąpałam  ją, chodziłam na spacery  i karmiłam. Ale czułam się bardziej jak jej opiekunka niż mama. Nie czułam niechęci do niej, raczej ta miłość gdzieś się zagubiła. Radząc się innych osób słyszałam tylko, że to wiek. Że jestem młodą mamą i z czasem ją pokocham.

A dziś mam 20 lat i wiem, że jest to dziewczynka która pragnie bawić się z mamą, pragnie się częściej uśmiechać. Chcę, żeby poświęcać jej czas. A ja nie potrafię. Gdy zaczynam z nią rysować staram się ją chwalić, zachęcać do malowania. Ale zaraz mnie denerwuje, że chce malować gdzie ja, że źle rysuje. W głębi chce dalej malować i wiem, że to nic strasznego jeśli źle maluje. Przecież to tyko malowanka. Ale daje zwycięstwo ta złość, a raczej niechęć.

Oliwia bardzo dużo mówi, lubi rozmawiać. A mnie to denerwuje, drażni. Gdy siedzę w pokoju i ona zaczyna opowiadać o zabawkach, albo o piesku jak to dzieci. Pragnę by przestała. Wysyłam ją do Play room, żeby się bawiła (sama).

Przyznam szczerzę, że nie poświęcam jej zbyt dużo czasu. Wykonuję z nią podstawowe rzeczy.

Chciałabym się cieszyć razem z nią podczas zabawy, częściej z nią rozmawiać poświęcać jej jak najwięcej czasu. Ona tak szybko rośnie i jest już tak mądrą dziewczynką. Widzę, że ją to boli. Tak jak mnie. Czytając to możecie pomyśleć, że to nic trudnego bawić, śmiać się i spędzać razem czas z dzieckiem. Że to tylko zależy od chęci. Ale proszę uwierzyć, że tak wcale nie jest. Tłumaczę sobie wiele na ten temat i wiem, że jestem złą mamą. Nie biję jej i nie głodzę, ale nie daję jej odpowiedniej miłości jakiej potrzebuje. Codziennie ze łzami mówię sobie, że powinnam i chcę poświęcać jej czas, śmiać się i bawić.

Przypominam sobie chwilę z moją mamą. Nie widzę tam zabawy, a raczej smutne chwile. Jej złość, ręka i pasek. Nie są to miłe chwile. Ale o tym już zapomniałam. Jednak czuję, że moja obojętność ma związek z dzieciństwem. Ale jak ma mi to pomóc?

Proszę o pomoc, porady albo o rozmowę jak być mamą. Jak zacząć kochać? Jak się cieszyć razem z moją córeczką?

Dziękuje jeśli ktoś jest w stanie mi pomóc.

Kasia

2

Odp: Problem z miłością do dziecka

Według mnie są dwie opcje:
Czy przypadkiem nie jest tak że twoja niechęć wynika  z tego w jaki sposób zaszłaś w ciążę-jak piszesz było to wykorzystnie. Może z tąd bierze się twoja obojętność do córki.
A tak z drugiej strony czy nie jest to przypadkiem lenistwo?

3

Odp: Problem z miłością do dziecka

Nie dubluj wątków! Jeden wystarczy.
Zapoznaj się z regulaminem forum.

4

Odp: Problem z miłością do dziecka

Lenistwo raczej nie jest tu właściwym znaczeniem. Ponieważ, gdy spędzam z nią czas drażni mnie wszystko. Każdy chyba sobie zdaje sprawę co to jest lenistwo? Ja mogę stwierdzić, że to inny problem. Gdy Oliwcia zaczęła istnieć nie pamiętam jak to się stało. Więc raczej zły punkt zaczepienia. Nie wiem właśnie sad Dlatego szukam jak sobie mam z tym poradzić.

5

Odp: Problem z miłością do dziecka

Zostałaś matką będąc dzieckiem. Wszystko poszło nie tak. Masz 20 lat i 5-letnia córkę. W zasadzie sama powinnaś się jeszcze bawić.
Ale stało się.
Wiesz, Twoja córka będzie miała 20 lat, gdy Ty będziesz miała 35! Bedzie dorosła, gdy Ty bedziesz młodą kobietą. Wtedy będzie Twój czas! A teraz trudno, masz obowiązek wychować dziecko, to jest najważniejsze. Przestań sie skupiać na sobie, na swoich ograniczeniach, na tym, ze nie możesz życ beztrosko tak jak inne dziewczyny w Twoim wieku. Brakuje Ci wolności, nie dziwię się. Ale teraz jej nie masz, za to będziesz ja miała wtedy, gdy Twoje koleżanki będą zmieniać pieluchy swoim dzieciom, a Ty bedziesz miała nastolatkę w domu. Czas leci szybciej niz nam sie wydaje. Ani sie obejrzysz jak twoja córka zacznie dorastać, a Ty będziesz ciągle młoda!

6

Odp: Problem z miłością do dziecka

ale problem w tym,że Oliwia1306 nie czuje do swojego dziecka tego co matka czuc powinna..
rozumiem,że sama była dzieckiem gdy urodziła córeczkę,że ominęło ją wiele rzeczy...
myślę,że problem tkwi głębiej..
być moze obwinia córkę za stracone lata itd..( nie wiemy tego)
dla tego ja uważam,że o swoim problemie powinna porozmawiać z osobą która się na tym zna (psycholog) i która będzie mogła pomóc jej odnaleźć przyczynę niechęci do swojego dziecka..

takiej miłości nie można się nauczyć...

7

Odp: Problem z miłością do dziecka

A co matka czuć powinna?
Madziu, uwierz, ze bywa bardzo różnie.
Zgadzam się z tym, ze Oliwia powinna poszukac pomocy u psychologa, to pomoże odkryć źródła problemu, choć są one oczywiste. To wykorzystanie i młody wiek. Dzieci nie powinny mieć dzieci, bo nie są jeszcze gotowe na to by dawać komuś bezwarunkową miłość. Same jeszcze jej potrzebują.
Oliwia mimo młodego wieku stanęła na wysokości zadania. Nie porzuciła swojej córki, wychowuje ją i jest świadoma swoich trudności. Obowiązki matczyne wykonuje, choc nie czuje miłości. Pisze o tym, że nie czuła niechęci do córki, raczej jej miłość się nie obudziła. Czy się obudzi? Moze tak, jeśli przestanie postrzegać swoja córkę jako ciężar, który niesie na plecach. Moim zdaniem drogą do obudzenia uczucia jest pogodzenie się z sytuacją, przyjęcie jej jako nieodwracalnej, a także zaakceptowanie własnych uczuć i rozterek.

Powiem jeszcze, że nawet dojrzałe matki, które mają oczekiwane i chciane dzieci miewają problemy z macierzyńską miłością, która powinna się pojawić automatycznie, ale się nie pojawiła.

Nie upadaj na duchu Oliwio!

8

Odp: Problem z miłością do dziecka

Cześć!

Ja mam 22 lata i 4 letnią córę.Za sobą związek jakich nikomu nie życzę.Mam wspaniałą matkę, ale...Moja mama wychowywała mnie sama wiecznie zapracowana, zdenerwowana, bo odpowiedzialność w pracy itp. Potrafiła być na prawdę paskudna, miała to szczęście, że miała dziecko, które wolało samotność od zabawy z matką, więc zazwyczaj uciekała w swój świat czytając tony książek.W tym czasie jak bawiłam się obok.Nie była szczęśliwa wiecznie w biegu.Dbała o wszystko, ale była taka nieobecna i niedostępna.Co tu dużo mówić mam podobnie z tym, że ja jestem bardziej nerwowa i jeśli coś idzie nie po mojej myśli to wtedy odbija się to na dziecku.Ciężko jest nauczyć się cieszyć życiem, kiedy wszystko jest nie tak jak planujemy.I powiem CI, że dziecko tylko raz jest małe i obie wiele tracimy, kiedy zdamy sobie sprawę z tego będzie już za późno.Teraz chodzi o to czy ją kochasz czy nie?Ja swoją kocham, ale masa obowiązków, praca ,dom, porażki, jakie narzuciło na mnie życie nie pozwala cieszyć się dzieckiem wiecznie złe, w biegu, z problemami.Nigdy nie byłam imprezowiczką więc mimo młodego wieku nie żałuje, że mam dzieciaczka, ale są sytuację kiedy coś mnie przygniata jak kawał wielkiego ......  i mam wszystkiego dość a już na pewno nie na zabawę i słuchanie trajkotania maluszka.Wtedy działam jak automat.I powiem CI, że mam parę koleżanek, które mają podobnie.Takie automaty pracuja, zajmują się domem, dziećmi, jeszcze musi załatwić 5 innych rzeczy i już mają dość.A Ty kochana faktycznie możesz mieć problemy z akceptacją swojego dziecka, ale to tylko niewinne dziecko.I najważniejsze to Twoje dziecko!Tylko Twoje!POzatym może masz inne problemy i po prostu to wszystko się kumuluje.Najważniejsze to spokój, spróbuj się wyciszyć, odciąć od problemów choć na chwilę nie myśleć o niczym, usiąść na spokojnie z dzieckiem i nie przejmować się, że krzywo rysuje.Moja też nie robi tego perfect a czasami wręcz nabazgra i uwierz, że mnie to też denerwuje:)po prostu wtedy pomyśl sobie ma dopiero 5 lat niedawno sikała w pieluchy nie szkodzi, że bazgra najważniejsze, że jest zdrowa i szczęśliwa.Nie nakręcaj się, nie szukaj na siłę błędów które popełnia.Często przytulaj staraj sie rozmawiać, powiedz sobie w prost jestem mamą MAMĄ nie MATKA, staraj się okazywac uczucia.Ja miałam dość długo taki problem,słowo córka strasznie mnie drażniło, podświadomie byłam jej mama, ale to słowo przychodziło mi wypowiedzieć bardzo trudno.Myślę, że to wszystko chyba jest związane z naszym młodym wiekiem no i u Ciebie zaistniałą sytuacją.Nie wiem co Ci doradzić, bo jak widzisz sama mam czasem z tym problemy.Po prostu życie mnie łamie czasem jak gałąź na wietrze.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Problem z miłością do dziecka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026