netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nagłe milczenie

19 odpowiedzi12 036 wyświetleńzałożony przez KatarzynaKK, 01.09.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: Nagłe milczenie

Witam wszystkich, jestem tu nowa. postanowiłam napisać, ponieważ nie wiem co robić i liczę, że na forum są osoby bardziej doświadczone ode mnie w sprawach damsko-męskich i pomogą mi zinterpretować zachowanie chłopaka.
Mam 20 lat, kilka miesięcy temu poznałam chłopaka, znakomicie nam się rozmawiało, spędzało wspólnie czas. Chłopak powiedział, że będzie się starał o to, żebyśmy byli razem, bardzo mu zależało, mi zresztą też, więź, która nas łączyła  była czymś niesamowitym, ale wydaje mi się, że wszystko się popsuło. Chłopak wyjechał ze znajomymi na kilka dni do Wrocławia, nie wiedziałam o tym, nie odpowiedział na smsa ani nie odbierał telefonu przez 2 dni, po czym napisał, że niedługo wróci z Wrocławia. Niestety, zazwyczaj działam pod wpływem emocji i napisałam mu wtedy, że go nie chcę już znać... Następnego dnia gdy rozmawialiśmy przez telefon przeprosiłam go za poprzedni wybryk, jednak rozmowa była dość dziwna, był bardzo oschły, powiedział, że nie ma czasu póki co się ze mną spotkać, a wcześniej był zawsze chętny i entuzjastycznie nastawiony na spotkania ze mną. W pewnym momencie po prostu się rozłączył, a wieczorem napisał smsa, przepraszając, że był taki oschły i że wytłumaczy mi za kilka dni dlaczego... Minął już tydzień, nie odbiera telefonów, nie odpisuje na smsy... Znajomi mówią, że mam dać sobie z nim już spokój i przestać do niego pisać. Nie wiem jak mam interpretować jego zachowanie. Co o tym sądzicie? Nie wiem czy robić sobie nadzieje czy dać spokój i przestać się łudzić, że się odezwie.

Pozdrawiam serdecznie

2

Odp: Nagłe milczenie

Droga Kasiu a czy on jest z tej samej miejscowosci co Ty czy z tego Wrocławia..??

3

Odp: Nagłe milczenie
Laura32 napisał/a:

Droga Kasiu a czy on jest z tej samej miejscowosci co Ty czy z tego Wrocławia..??

Nie, nie jest z tej samej miejscowości, niestety, ale staraliśmy się jak najczęściej widywać, poza tym miał przenieść się do mojego miasta.
Naprawdę widziałam, że mu bardzo zależało, dlatego też nie rozumiem tak drastycznej zmiany w zachowaniu...

4

Odp: Nagłe milczenie

Wiesz jedyna mysl jak mi sie nasuwa to on poznając Ciebie musiał juz byc w zwiazku,,albo moze w tym czasie w którym był z Tobą poznał kogos i zeby Ci nie
mowic wprost o tym odizolował sie od Ciebie całkowicie bez słowa...
Jezeli masz jakis kontakt z jego znajomymi to moze sie upewnij do swietego spokoju czy mu sie cos nie stało bo róznie to bywa człowiek wychodzi z Domu nie wiedząc czy aby na pewno wróci spowrotem...

Ewentualnie mozesz spróbowac do niego zadzwonic chocby zaraz i zapytac go co sie stało bądz co sie dzieje z nim ze tak nagle zamilkł bo takie gdybanie moze to moze tamto do niczego nie prowadzi..On sam musi Ci wyjasnic ta kwestie..
Bierz za tel i dzwon i daj znac jak wyszło/...

5

Odp: Nagłe milczenie

W tym tkwi właśnie problem, że próbowałam się do niego dodzwonić już kilka razy, zasypałam go też wiadomościami z prośbą o wyjaśnienie sytuacji. Niestety ani nie odbiera ani nie odpisuje. Dzisiaj ostatni raz próbowałam zadzwonić, znów nie odebrał, więc chyba ewidentnie nie chce mieć ze mną kontaktu, prawda? Jednak nie rozumiem dlaczego, jeszcze niedawno tak bardzo mu zależało.
Nic mu się na pewno nie stało, bo godzinami przesiaduje na jednym z internetowych portali muzycznych.

6

Odp: Nagłe milczenie

moja droga z tego krotkiego opisu jaki nam przedstawiłas,widze  ze twoj partner ewidentnie ma "coś"na boku.nie chce tutaj wyrokować ale dotknęła cie wiec  szablonowa historia -jak to partner  sie :ulatnia".
zawsze jest tak ze "połóweczka"sie oddala,potem zdawkowo dzwoni-niby to z obowiązku,nastepnie   rzuca pustym utartym hasłem typu:musze sobie pewne rzeczy przemysleć,zadzwonie  jak sie wyciszy itp.
powinnaś sie obudzić z letargu,bo szkoda zebys  sie zamartwiała -a on jak widać bawi sie w najlepsze.
porzuć zludzenia i na nowo rusz do przodu.szkoda marnować czas  a jesteś w takim pieknym wieku.
pozdrawiam i zyczę szczesłiwej milości-niczym nie  zmąconej i szczerej !

7

Odp: Nagłe milczenie

Aha no skoro siedzi na portalach internetowych to znak ze nic mu nie jest i zyje....
To masz kochana odpowiedz której sama sobie udzielłas ze nie chce miec z Tobą zadnego kontaktu tym bardziej jak sama mowisz dzwoniłas do niego nie jednokrotnie i wysłałas mu multum smsów ...

Inny na jego miejscu bo 20stym połaczeniu lub po 100smsie by odebrał albo odpisał Słuchaj nie dzown nie pisz do mnie i koniec..
A on albo jest taki cyniczny albo spływa to po nim jak po kaczce myslac podzwonisz popiszesz i sama dojdziesz do wniosku ze Cie olał wiec po co on ma Ci to mowic...
Odpusc poboli troche pocierpisz ale przejdzie poznasz innego godnego Twojej uwagi a jego zlej ciepłym moczem...:)

8

Odp: Nagłe milczenie

Dziękuję za odpowiedzi. Zdaję sobie sprawę, że nie powinnam była pisać, od początku mogłam go "olać", jednak nie rozumiem dlaczego tydzień temu przepraszał mnie i obiecywał, że za kilka dni wszystko wyjaśni po czym milczy i mnie ignoruje. Nie wiem czy jest sens łudzić się, że się może jeszcze odezwie... Chciałabym po prostu znać przyczynę, prawdę dlaczego tak nagle przestał się odzywać.

9

Odp: Nagłe milczenie

Wiesz jezeli bedzie wobec Ciebie wporzadku to Ci powie czemu zrobił tak a nie inaczej..
Na dzien dzisiejszy sie nie łudz ze wogóle sie odezwie jak sie odezwie to super fajnie zaraz oczekuj od niego odpowiedzi i wyjasnien a jezeli sie nie odezwie to nie zadreczaj sie tym...Zyj własnym zyciem,,nie mysl...
Zawsze bedziesz miała kolejne doswiadczenie na którym mozesz opierac swoją kolejną znajomosc..i nie robic tych samych błedów...

10

Odp: Nagłe milczenie

Dziękuję za radę. Chyba faktycznie najlepiej będzie przestać do niego pisać i dzwonić. Nie ukrywam, jest mi bardzo przykro, przepłakałam przez niego kilka dni i nadal mam łzy w oczach, jednak nie zmuszę go do niczego. Teraz wiem, że tymi wszystkimi smsami się tylko nakręcałam i dawałam mu powód do tego, aby czuł się pewnie, prawda? Znajomi mówią, że nie odzywa się, ponieważ chce sobie furtkę zostawić otwartą, na wszelki wypadek gdyby kiedyś chciał znów odświeżyć relację. Szkoda tylko, że chłopak wykazał brak szacunku wobec mnie, bojąc się wyjaśnić swoje postępowanie.

11

Odp: Nagłe milczenie

Kasiu, niestety tacy faceci jak ten którego Ty spotkałaś, to totalne dupki... on się nie odezwie... też tak miałam, czekałam pare dni, miesięcy, aż wkońcu zobaczyłam go na dyskotece z inną... co to było za uczucie! masakra jakaś... ochłoń, zapomnij... powiedział że odezwie się za kilka dni, nie licz na to,... chciał Cię po prostu zbyć. on Ci nic nie wyjaśni, bo się boi konfrontacji z Tobą... a poza tym, co byś zrobiła jakby Ci powiedział:" sorry, mam kogoś na boku", albo " znudziłaś mi się i nie zalezy mi po prostu" nie myśl o nim, wyjdz do ludzi, zajmij się sobą, a tego palanta puść w nie pamięć smile
trzymaj się cieplutko :*

12

Odp: Nagłe milczenie

Sa faceci którzy lubią miec pootwieranych kilka furtek na wypadek gdyby z jedną sie nie udało to pojdzie do drugiej a ta chetnie go przygarnie jak ta mu sie znudzi to pojdzie do trzeciej itd...
Wtedy zaoszczedza swój czas na szukanie czegos nowego..

No napewno dawałas mu do zrozumienia to ze Ci na nim zalezy i ze nawet po miesiacu jak sie odezwie do Ciebie to bedziesz happy
i mu wybaczysz a za kilka dni znow zamilknie Ty bedziesz czekała i tak w kółko macieja..

Chcesz to płacz płacz pomaga chociaz on to raczej nie jest wart zadnej Twojej łzy...
Nie mysl wyjdz gdzies do kolezanek odstresuj sie i olej go,,kazdy kij ma dwa konce kiedys on moze sie znalejsc w takiej samej sytuacji jak Ty i posmakuje co to znaczy byc olewanym...

13 Ostatnio edytowany przez KatarzynaKK (2011-09-01 17:03:49)

Odp: Nagłe milczenie

Dziękuję za wsparcie i te wszystkie słowa... Boję się tylko, że jak pogodzę się z jego odejściem to pewnego dnia on się odezwie i znowu namiesza mi w głowie, dlatego tak bardzo zależy mi, żeby znać przyczynę jego milczenia. Wczoraj napisałam mu, że jego nie odzywanie się rozpatruję jako niechęć dalszej znajomości. Wiem, że gdyby mu faktycznie zależało to by odpisał na to chociaż cokolwiek... Dla mnie oczywiste jest, że lepiej znać najgorszą prawdę niż żyć w niepewności.

14

Odp: Nagłe milczenie

wiec oto chodzi jezlei by mu zalezało ale mu nie zalezy...
Najlepszym sposobem to zmien nr tel..wtedy nie bedziesz miała dylematu ze jak sie odezwie to czy Ci znów nie zawróci w głowie..

15

Odp: Nagłe milczenie

Witaj, uważam, że powinnaś skasować jego numer, by Cię nie korciło do niego pisać. Faceci tacy są i czasem ciężko ich zrozumieć. Prawda jest taka, że jak by mu zależało to by się do Ciebie odezwał, jednak on milczy. Nie pisz do niego więcej, nie wydzwaniaj, bo w ten sposób robisz się nachalna. Rozumię, że chciałabyś znać przyczynę, jednak uważam że nie ma co się nad nim zastanawiać i po prostu dać sobie spokój. Życzę Ci byś poznała na swojej drodze chłopaka, któremu będzie na prawde zależało smile Pozdrawiam

16

Odp: Nagłe milczenie
saffari napisał/a:

Witaj, uważam, że powinnaś skasować jego numer, by Cię nie korciło do niego pisać.

Jego numer telefonu właśnie dzisiaj skasowałam, ale niestety gg znam na pamięć i gdy tylko kasuję go z listy kontaktów to za chwilę ponownie wpisuję... Dziewczyny, nie byłam jeszcze nigdy w takiej sytuacji. Mój poprzedni facet zdradził mnie, ale za to wprost mi powiedział, że po prostu mu się znudziłam, a on lubi się starać i walczyć... Przynajmniej miałam jasną sytuację, a tutaj? Nie wiem czy milczy dlatego, że ma inną czy to może ja zrobiłam coś nie tak.
Miałam nawet taki pomysł, żeby narysować jego portret, bo zajmuję się tym w przerwach między studiowaniem, wiem, że kiedyś bardzo chciał, żebym to dla niego zrobiła jednak czy to ma sens? Przepraszam, że Was tak męczę...

17 Ostatnio edytowany przez KatarzynaKK (2011-09-01 21:17:19)

Odp: Nagłe milczenie

Moje drogie, ku memu zaskoczeniu dostałam przed chwilą wiadomość od niego na gg takiej treści:
nie no co ty nie gniewam sie, chyba bym był bezczelny jakbym sie gnieewał, to mi jest głupio że teraz nie odzywalem sie prawie w ogole ale no nie moglem i nie chce o tym pisac, a na pewno nie chce też z tobą tracic kontaktu, po prostu ostatnio nie miałem czasu za bardzo na kontaktowanie sie z kimkolwiek, spotkałaś mnie w dziwnym okresie mojego życia, ale mam nadzieje ze bedzie lepiej wink więc jeszcze raz przepraszam i prosze o wybaczenie

Dalsza rozmowa przebiegła dość dziwnie i wyjątkowo oschle, jednak chłopak zapewnia, że wszystko między nami ok... Ja mimo wszystko myślę, że coś nie gra.
Co o tym sądzicie?

18

Odp: Nagłe milczenie

Dziwna sytuacja. Nie wiemy czy chłopak ściemnia, czy mówi prawde, i o co tak na prawde chodzi...Jeśli chcesz to ciągnąć to nie pisz teraz Ty pierwsza, daj mu się wykazać, i czas pokaże czy mu zależy, czy tylko ściemnia.

19

Odp: Nagłe milczenie

Dokładnie. Reszta rozmowy była bardzo dziwna, zapewniał, że nikogo nie ma, że mu zależy, że nie chce tracić ze mną kontaktu, że jeżeli przetrzymam ten jego "dziwny okres", który MOŻE minie, to będzie wdzięczny. Pytałam go, czy się spotkamy w najbliższym czasie, na co on odpisał, że póki co nie, a w przyszłości "czemu by nie". Bardzo szybko zakończył rozmowę, właściwie urwał ją nagle. Może wyciągam zbyt pochopne wnioski, ale wydaje mi się, że nie traktuje mnie już poważnie.
Zrobię tak jak napisałaś, Saffari, przestanę sama pierwsza się odzywać.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026