Wiem ze takich postów jest mnóstwo ale każda historia jest inna wiec postanowiłam opisać moja żebyście mi pomogły. W poniedziałek spotkałam się z facetem z którym pisałam już kilka miesięcy. Wcześniej się widzieliśmy przypadkowo na ulicy. Po spotkaniu nic nie napisał. Wczoraj ja napisałam i on odpisał, napisał, że jestem śliczna, że mam pociągające spojrzenie, że musimy się spotkać na dłużej ale nie umówiliśmy się na konkretny dzień, tylko ze pewnie weekend. Dzisiaj już nic nie napisal chociaż jest na fb.. O co może chodzić? Olal mnie mimo tego, że randka była udana i chyba mu się spodobałam? Wydawał się bardzo dojrzały, jest starszy ode mnie o 6lat. A może chodzi o to, że wystraszył się ze mam dziecko? Sama już nie wiem ale dawno nikt mi się nie spodobał. A on spodobał mi się i to nawet bardzo
Podobne tematy
A skad wiesz, ze randka byla udana, i ze mu sie spodobalas?
Widziałam to, dogadywalismy się, ciągle patrzył mi w oczy. Po randce dał mi buziaka oczywiście takiego zwykłego i powiedział 'do następnego spotkania'. No i po tym jak do niego napisałam, sam zaproponował, że musimy się spotkać na dłużej. Zaproponował weekend.
No to poczekaj na Jego wiadomość.
Wydaje mi się, że gdyby chciał to by się wczoraj odezwał. Był na fb dłużej niż zawsze. Dopiero jak ja wyszłam z Fb to i on poszedł. Wiem, że wyszedł zaraz po mnie bo akurat mój mały obudził się na jedzenie. Przed spotkaniem to w sumie ja zazwyczaj się pierwsza odzywałem. Czy to możliwe, że on czeka aż ja się odezwę?
Wydaje mi się, że gdyby chciał to by się wczoraj odezwał. Był na fb dłużej niż zawsze. Dopiero jak ja wyszłam z Fb to i on poszedł. Wiem, że wyszedł zaraz po mnie bo akurat mój mały obudził się na jedzenie. Przed spotkaniem to w sumie ja zazwyczaj się pierwsza odzywałem. Czy to możliwe, że on czeka aż ja się odezwę?
Dziewczyno, jeżeli masz zamiar rozkminiać za każdym razem jak Go zobaczysz na fejsie, czemu się nie odzywa do Ciebie to lepiej zablokuj sobie funkcje widoczności na FB.
Może to taki typ, że woli jak się do Niego"zagada".
To może napisze dzisiaj do Niego czy spotkanie aktualne? Nie wyjdę wtedy na jakąś desperatka czy na osobę która się narzuca?
cierpliwości trochę
To może napisze dzisiaj do Niego czy spotkanie aktualne? Nie wyjdę wtedy na jakąś desperatka czy na osobę która się narzuca?
Szczerze nie wiem.
Wiesz to Ty Go lepiej znasz niż my.
Jak Ci na Nim zależy to napisz, najwyżej wyjdziesz na desperatkę, ale będziesz miała jasną sytuację, jak odmówi.
Jeżeli się spotkacie, to po spotkaniu nie inicjuj zawsze rozmowy nieistotnej jakiej.
Bo bez przesady niech też pokaże, że Mu zależy.
10 2015-10-15 10:49:33 Ostatnio edytowany przez verdad (2015-10-15 10:50:03)
A o dziecku on wiedzial wczesniej ? Czy dopiero na randce sie dowiedzial ?
Napisz do niego pierwsza.O spotkanie nie pytaj, pogadajcie tak ogolnie, w wszystkim.
On Ci napisal, ze jestes sliczna.A Ty jakis go skomplementowalas ? Ze przystojny, interesujacy ? Wiesz, oni tez potrzebuja milych slow.Nie tylko my, kobiety.Zasygnalizuj, ze Ci sie spodobal, ale spotkanie niech wyjdzie od niego.
Napisałam, że jest bardzo sympatyczny. Niech chciałam żeby pomyślał, że się na Niego Napalilam czy coś. Ale nie będzie to głupio wyglądać jak we wtorek się odezwalam i dzisiaj tez się odezwę? Kurde, pierwszy raz od 2 lat się z kimś umówiłam dlatego to tak przeżywam ale nie pomyślałam, że to spotkanie okaże się taka klapa. Oczywiście, że wiedział o dziecku. Od samego początku.
On już zaproponował to spotkanie we wtorek. Napisał, że musimy się spotkać na dłużej w weekend.
Napisałam, że jest bardzo sympatyczny. Niech chciałam żeby pomyślał, że się na Niego Napalilam czy coś. Ale nie będzie to głupio wyglądać jak we wtorek się odezwalam i dzisiaj tez się odezwę? Kurde, pierwszy raz od 2 lat się z kimś umówiłam dlatego to tak przeżywam ale nie pomyślałam, że to spotkanie okaże się taka klapa. Oczywiście, że wiedział o dziecku. Od samego początku.
Jakie spotkanie okazało się "klapą"?
No skoro mnie olal to chyba klapa
No skoro mnie olal to chyba klapa
No przecież zaproponował spotkanie w weekend, no to jaka "klapa"?
Zaproponował a wczoraj się nie odezwał nawet słowem wiec chyba to nie jest normalne..
Do weekendu jest jeszcze chwila. Nie oczekuj od faceta, że każdego dnia będzie potwierdzał spotkanie. Spokojnie, pewnie jutro będzie chciał dograć szczegóły.
Zaproponował a wczoraj się nie odezwał nawet słowem wiec chyba to nie jest normalne..
Przeciez nie bedzie co chwile potwierdzal ze to spotkanie jest aktualne...
O dziecku wiedzial wczesniej, umowiliscie sie na weekend.
Nie szukaj problemu, gdzie go nie ma.Spokojnie.
A w ogole dlaczego w ogole przyszly Tobie takie mysli ?
Miałam kiedyś 'za mlodu' taka randkę, zauroczylam się a chłopak juz więcej się nie odezwał.
Wrócę jeszcze do tego spotkania, weszliśmy na temat związków i on powiedział coś, że jego mama nie uznaje seksu przed ślubem a, że on uważa, że seks w związku jest bardzo ważny i jak ludzie nie pasują do siebie pod tym względem to i wszystko inne się psuje. Zgadzam się z tym, tylko czy to normalne, że on mówi o tym na pierwszym spotkaniu?
Nie analizuj tak.
Zaproponował a wczoraj się nie odezwał nawet słowem wiec chyba to nie jest normalne..
Uwierz u niektórych facetów to jest normalne.
Miałam kiedyś 'za mlodu' taka randkę, zauroczylam się a chłopak juz więcej się nie odezwał.
Wrócę jeszcze do tego spotkania, weszliśmy na temat związków i on powiedział coś, że jego mama nie uznaje seksu przed ślubem a, że on uważa, że seks w związku jest bardzo ważny i jak ludzie nie pasują do siebie pod tym względem to i wszystko inne się psuje. Zgadzam się z tym, tylko czy to normalne, że on mówi o tym na pierwszym spotkaniu?
No, na pierwszym mowi, zeby w weekend zweryfikowac, czy pasujecie do siebie....hahahaha.....
hihihihi
Potraktuj go ostro -- napisz tak: "Piszę do Ciebie, a Ty nie odpisujesz, więc może ja też już nie będę pisać, bo wydaje mi się, że nie chcesz się ze mną spotykać. Dzięki za fajną randkę, było mi miło, teraz piłka po twojej stronie.
"
I koniec. Nie odzywaj się więcej. Niech teraz on się stara.
Sek w tym, że jak napisałam to normalnie odpisywał wiec nie mogę tak napisac.
Serio myślicie, że tylko o to mu chodzi?
Sek w tym, że jak napisałam to normalnie odpisywał wiec nie mogę tak napisac.
Serio myślicie, że tylko o to mu chodzi?
Nieee, no, cos ty...
Na pewno planuje przedstawic cie mamie, jako kobiete, ktora wyznaje podobne wartosci...( ze seks po slubie)
Po co ta kasliwosc?
Odpuść dziewczyno, jesteś tak zdesperowana, pełna napięcia, zniecierpliwienia, obawy, że aż mi ekran drży.
Rozumiem, że chciałabyś ułożyć sobie życie, ale jeśli każdego nowo poznanego faceta będziesz traktować jak potencjalnego męża, "zauroczać" się po jednym, dwóch spotkaniach, siedzieć jak na beczce z prochem, czekając na wiadomość, to odstraszysz każdego.
Skoro on umówił się na spotkanie w weekend, to czekaj SPOKOJNIE na wiadomość od niego, nie odzywaj się tymczasem,nie narzucaj się, bo on z pewnością ucieknie.
...i może na razie nie rozmawiaj z nim o związkach, wyluzuj trochę.
Zamiast gryźć palce z obawy o najbliższe spotkanie, zamij się swoimi sprawami, a tę randkę potraktuj, jak miłe urozmaicenie codzienności.
To on zaczął temat o związkach. O to chodzi, że ja unikalam takich relacji przez 2 lata. Nie chciałam nikogo mieć, bałam się itd. Aż w końcu dałam się namówić na spotkanie i chyba to był blad
To on zaczął temat o związkach. O to chodzi, że ja unikalam takich relacji przez 2 lata. Nie chciałam nikogo mieć, bałam się itd. Aż w końcu dałam się namówić na spotkanie i chyba to był blad
Umówienie się na spotkanie nie jest błędem, jest czymś naturalnym. Twoje zachowanie jest nienaturalne. Prosisz o radę i albo nie czytasz, tego co piszą inni, albo nie chcesz wyciągnąć żadnych wniosków.
Uspokój się, zajmij czymś i czekaj na wiadomość od niego bez popadania w panikę i bombardowania go sms-ami, telefonami itp.
Postaraj się też na spotkaniu być naturalna, spokojna i nie snuj już planów ślubnych.
Jeszcze przypomniało mi się, że on powiedział coś takiego 'kiedyś patrzyłem tylko na wygląd, kobieta musiała być bardzo ładna żebym mógł się z nią związać, a teraz najważniejsze jest dla mnie to żebyśmy się dogadywali'. Sam z siebie to powiedział, wiec nie wiem co to oznaczało, że mu się nie podobam?
32 2015-10-15 13:00:59 Ostatnio edytowany przez teoretycznie (2015-10-15 13:02:15)
Na spotkaniu ja praktycznie nie opowiadałam o sobie, zapytał o były związek to odpowiedziałam ogólnikowo. Nie dałam mu żadnych powodów żeby pomyślał, że się nakrecilam. Tak naprawdę mógł pomyśleć, że mi się nie spodobał bo trzymałam dystans. Odzwyczailam się od randek, zapomniałam juz jak się uwodzi mężczyzn. Tylko, że odezwalam się do Niego we wtorek, oczywiście tak na luzie wiec chyba nie mógł sobie pomyśleć, że nie chce się z nim spotykać. Czytam bardzo dokładnie to co piszecie:) zajęć mam sporo, właśnie robie mega porządki w domu. Nie napisałam do Niego nic od tamtego czasu co umówiliśmy się na weekend także nie bombarduje go
33 2015-10-15 13:06:02 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2015-10-15 13:07:05)
Niezbadane są stany kobiecego umysłu...
Wiem, że Dam się o wiek nie pyta ale niech będzie, że z coolturą u mnie słabo - z ciekawości - ile Ty masz lat?
24
Dziewczyno wyluzuj bo nawet jesli mu sie podobasz to ucieknie od Ciebie gdzie pieprz rosnie za chwile... Ile masz lat 19?? Bo piszesz jak niecierpliwa niedojrzala nastolatka. Spotkanie bylo udane zaproponowal kolejne w weekend a Ty juz we wtorek szalejesz czemu sie nie odzywa nie potwierdza?? A musi? Nawet jesli jest zainteresowany to pewnie nie ma mentalnosci smarkacza ktory teraz codziennie bedzie wypisywal plomienne wyznania. Szczegolnie ze Ty sama bylas na spotkaniu powsciagliwa i jedyne co powiedzialas to to ze jest "sympatyczny". Czego wiec oczekujesz od niego? Pierscionka zareczynowego? No i skoncz analizowanie kazdego jego slowa bo zameczysz go na wstepie. Poki co macie sie poznac w milej sympatycznej atmosferze flirtu i zartow a Ty za chwile zrobisz liste wszystkich jego "zastanawiajacych" wypowiedzi i przesluchasz go na kolejnej randce swiecac przy tym lampa po oczach. :-D
Może jako płeć przeciwna powiesz Jak Ty to widzisz?
Dobra macie racje, chyba serio za bardzo wszystko analizuje.
24
To dobrze Ci radzę, skoro gość ma 3 dychy, nie serwuj mu takich tekstów jak tu bo zwieje gdzie pieprz rośnie albo przeleci i zostawi bo pomyśli że masz nierówno pod sufitem.
Nie piszę złośliwie tylko szczerze.
Ale jakich tekstów? We wtorek napisałam luźne co słychać a on zaproponował spotkanie w weekend. Od tamtej pory się do Niego nie odezwalam. Zastanawiam się tylko dlaczego skoro jest na fb się do mnie nie odezwie. Tylko tyle. Może któryś z Panów mnie uświadomi?
Całkiem możliwe, że nie chce być nachalny.
Chyba to nie to, skoro to ja odezwalam się we wtorek po spotkaniu. Ale okej nie mecze juz Was ![]()
Co robić? Jak już napisano powyżej,odpuścić. Przede wszystkim, nie nakręcaj się, nie myśl o nim tyle (wiem, łatwo powiedzieć
Ale niestety, już widać, nawet po sposobie pisania, jak bardzo się wkręciłaś i obawiam się, że możesz tym faceta odstraszyć, że może to wyjść gdzieś mimochodem, w języku ciała, czy w jakimś wybuchu emocji jeśli uda wam się jeszcze spotkać.
Czemu się nie odzywa? Bo nie jest tak zainteresowany, nie tak mocno jak Ty. Coś z tego może wyjść, o ile uda ci się trzymać emocje na wodzy. Może mu się podobasz, ale potrzebuje czasu, żeby się zaangażować? Przecież jesteście dopiero po 1 spotkaniu.
Chyba to nie to, skoro to ja odezwalam się we wtorek po spotkaniu. Ale okej nie mecze juz Was
Ty, przede wszystkim, SIEBIE nie mecz!!!!
Ale jakich tekstów? We wtorek napisałam luźne co słychać a on zaproponował spotkanie w weekend. Od tamtej pory się do Niego nie odezwalam. Zastanawiam się tylko dlaczego skoro jest na fb się do mnie nie odezwie. Tylko tyle. Może któryś z Panów mnie uświadomi?
Aaaaa... czyli dialog we wtorek wyglądał tak:
Ty (dziewczyna): Cześć! Co słychać po spotkaniu?
On (chłopak): Wszystko w porządku, fajnie... bla bla bla .... To może spotkamy się weekend?
Ty (dziewczyna): ciiiiiiiiiiiszaaaaaa.....
Kto urwał rozmowę? Wg mnie dziewczyna.
Co on myśli?
Myśli "Zaproponowałem jej sotkanie w weekend, a ona się nie odzywa -- pewnie nie chicała mi odmawiać aby mnie nie krzywdzić, ale jej milczenie oznacza, że nic z tego..."
Nie no, ja napisałam ze w niedziele mogę się spotkać.
hej. kurcze faceci sa skomplikowani, do konca nie wiadomo o co im chodzi,jestem dobrej mysli, ze odezwie sie do Ciebie. moze potrzebuje czasu, albo nie wie jak zacząc rozmowe? albo czeka az Tyn napiszesz? trudno to przewidziec. tez jestem w podobnej sytuacji, widze go na fb ale nie pisze do mnie. to frustrujace takie czekanie. albo tak albo nie. bedzie dobrze zobaczysz. tylko nie spinaj sie, odezwie sie do Ciebie w najmniej odpowiednim momencie , wtedy gdynie bedziesz sie spodziewała, zobaczysz
A do Ciebie ile już się nie odzywa?
hej. kurcze faceci sa skomplikowani, do konca nie wiadomo o co im chodzi,jestem dobrej mysli, ze odezwie sie do Ciebie. moze potrzebuje czasu, albo nie wie jak zacząc rozmowe? albo czeka az Tyn napiszesz? trudno to przewidziec. tez jestem w podobnej sytuacji, widze go na fb ale nie pisze do mnie. to frustrujace takie czekanie. albo tak albo nie. bedzie dobrze zobaczysz. tylko nie spinaj sie, odezwie sie do Ciebie w najmniej odpowiednim momencie , wtedy gdynie bedziesz sie spodziewała, zobaczysz
Ależ wręcz przeciwnie, faceci to bardzo proste istoty i zazwyczaj jak mówią tak myślą. Czyli jak facet mówi że chce się spotkac w niedzielę to się chce spotkać w niedzielę i nie ma zamiaru sobie tym głowy zawracać we wtorek, środę, czwartek czy piątek. Oczywiście że czekanie jest frustrujące ale żadna z nas jeszcze źle nie wyszła na takim czekaniu. A jak zaczniesz pisać wymyślać, narzucać się to weźmie i się wystraszy i tyle go będziesz widziała.
Czyli podsumowując mam do Niego nie pisać Tak? Czekać aż on się odezwie? Kurcze, nie wiem czy wytrzymam.
Napisz, napisz. Faceci też lubią jak kobieta pierwsza się odezwie. To działa w obie strony, on to samo może teraz myśli co Ty. Dlaczego zawsze facet musi się pierwszy odzywać?
Napisz, napisz. Faceci też lubią jak kobieta pierwsza się odezwie. To działa w obie strony, on to samo może teraz myśli co Ty. Dlaczego zawsze facet musi się pierwszy odzywać?
Nie cały czas ale ja się odezwalam we wtorek po spotkaniu i od tamtej pory cisza.
No ok. Dziennie nie musicie pisać prawda? Odezwij się w sobotę i zapytaj czy spotkanie jest nadal aktualne, na pewno się ucieszy jak jest normalnym, dojrzałym facetem.
teoretycznie napisał/a:24
To dobrze Ci radzę, skoro gość ma 3 dychy, nie serwuj mu takich tekstów jak tu bo zwieje gdzie pieprz rośnie albo przeleci i zostawi bo pomyśli że masz nierówno pod sufitem.
Nie piszę złośliwie tylko szczerze.
No tak, bo przecież przed facetem trzeba udawać i zgadzać się z nim zawsze, bo jak pokażesz mu swoja emocjonalność, to się dopiero zaczyna 'jazda".
Wkurza mnie to, że faceci (niektórzy) pomimo tego, że wiedzą, iż kobiety są bardziej emocjonalni od nich zaczynają szantażować, że jak nie przestaniesz taka być to "bye, bye".
Aha i żeby nie było ja nie piszę o jakiś "ekstremalnych jazdach emocjonalnych" tylko o normalnej rozmowie, gdzie dla niektórych facetów to jest czepianie się, strzelanie fochów.
A co najlepsze oni sami oczekują, że dziewczyna się zmieni bo przecież jest taka "fosiasta" a oni (niektórzy) są tak zajebiści i mądrzy.
Nie wiem dlaczego niektórzy nie rozumieją, że nie tylko różnimy się fizycznie od siebie, ale przede wszystkim emocjonalnie.
No i co z ta randka ?