Ostatnio spotykam się z pewnym mężczyzną, który na druga randkę wymyślił jakąś niespodziankę, oczywiście za wszystko płacił.
Po spotkaniu powiedział, że teraz on czeka na niespodziankę i że czeka na tel.
A kto będzie płacił? Skoro ja zapraszam to ja płacę? czy dziewczyna w ogóle powinna płacić?
Po pierwszym spotkaniu powiedział mi, że miłość jest przereklamowana i żebyśmy zostali przyjaciółmi. Ale teraz coraz częściej słysze jakieś teksty, których się do koleżanek nie mówi... sama nie wiem. To kolega czy nie>? no i kto płaci ?:)