netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

79 odpowiedzi27 144 wyświetleniazałożony przez akuku1234, 30.06.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 80 ]

1

Temat: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

Witam
spotykamy się już ponad miesiąc. Poznaliśmy się w sylwestra.
On chce jechać ze mną na wakacje, ale ja niestety nie bardzo chce bo nie mam pieniędzy.
Powiedziałam mu że pracuje u ciotki w sklepie, a tak naprawdę nie pracuje w ogóle. Wstyd mi się było przyznać że nie mam pracy, kiedyś musze mu to powiedziec.
Teraz od nastepnego poniedzialku dostałam oferte pracy, bede pracowac od poniedziałku do piątku.
On oczywiscie o niczym nie wie...

Myślałam żeby zgodzić się i jechać chociaż na weekend nad morze.
Jemu bardzo zalezy zeby spedzic ze mna chociaz pare dni wakacji, bardzo mnie namawia. Zgadza sie nawet na ten weekend.

Nie wiem jak to bedzie wygladalo, bo jezeli on wszystko płaci to chętnie pojadę. wygląda jak by mnie zapraszał, mówi że będe zadowolona. Do tej pory wszędzie gdzie jedziemy on płaci.
Może pożyczę od siostry 200 zł, bo zawsze warto mieć jakieś pieniądze przy sobie...

Jak mam się zapytać jego jak się składamy na te wakacje?? ja już sama nie wiem co robić.

Mam 21 lat, a on 25 i stałą pracę, wygląda na to że dobrze zarabia

2

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
akuku1234 napisał/a:

Witam
spotykamy się już ponad miesiąc. Poznaliśmy się w sylwestra.
On chce jechać ze mną na wakacje, ale ja niestety nie bardzo chce bo nie mam pieniędzy.
Powiedziałam mu że pracuje u ciotki w sklepie, a tak naprawdę nie pracuje w ogóle. Wstyd mi się było przyznać że nie mam pracy, kiedyś musze mu to powiedziec.
Teraz od nastepnego poniedzialku dostałam oferte pracy, bede pracowac od poniedziałku do piątku.
On oczywiscie o niczym nie wie...

Myślałam żeby zgodzić się i jechać chociaż na weekend nad morze.
Jemu bardzo zalezy zeby spedzic ze mna chociaz pare dni wakacji, bardzo mnie namawia. Zgadza sie nawet na ten weekend.

Nie wiem jak to bedzie wygladalo, bo jezeli on wszystko płaci to chętnie pojadę. wygląda jak by mnie zapraszał, mówi że będe zadowolona. Do tej pory wszędzie gdzie jedziemy on płaci.
Może pożyczę od siostry 200 zł, bo zawsze warto mieć jakieś pieniądze przy sobie...

Jak mam się zapytać jego jak się składamy na te wakacje?? ja już sama nie wiem co robić.

Mam 21 lat, a on 25 i stałą pracę, wygląda na to że dobrze zarabia

Każdy płaci za siebie, a Ty już powoli zachowujesz się jak pasożyt.

Dostałaś pracę i super, ciesz się. Chłopakowi powiedz, że pracę zmieniłaś czy coś i że dopiero na weekend możecie sobie pojechać po Twojej wypłacie, bo obecnie nie masz pieniędzy.

3

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

Jeśli nie chcesz przyznawać się do wcześniejszych kłamstw to powiedz część prawdy. Nowa praca, więc nie możesz wziąć urlopu, to normalne. I uważam że w tej sytuacji każdy powinien zapłacić za siebie

4

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

Nie wyobrażam sobie, żeby facet płacił za moje wakacje. Czułabym się jak ostatni pasożyt.

Swoją drogą, jeszcze niedawno pisałaś, że nie jesteś zainteresowana tym facetem (taki "wieśniaczek" ponoć).
Czyżbyś zmieniła zdanie?
Czy po prostu chcesz sobie świat pozwiedzać za jego hajs? smile

5

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
bakalia napisał/a:

Nie wyobrażam sobie, żeby facet płacił za moje wakacje. Czułabym się jak ostatni pasożyt.

Swoją drogą, jeszcze niedawno pisałaś, że nie jesteś zainteresowana tym facetem (taki "wieśniaczek" ponoć).
Czyżbyś zmieniła zdanie?
Czy po prostu chcesz sobie świat pozwiedzać za jego hajs? smile

Tak zmieniłam zdanie. Jest dla mnie bardzo dobry, stara się jak nikt. Jest dobrym człowiekiem i zaczełam myśleć inaczej. W życiu wygląd nie jest najważniejszy i to jak kto się ubiera...
Już raz miałam takiego "przystojniaczka" i bardzo się na tym przejechałam...

Zaczyna mi co raz bardziej na nim zależeć mimo tego że nie jest taki idealny...

6

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
PodPseudonimem napisał/a:

Jeśli nie chcesz przyznawać się do wcześniejszych kłamstw to powiedz część prawdy. Nowa praca, więc nie możesz wziąć urlopu, to normalne. I uważam że w tej sytuacji każdy powinien zapłacić za siebie

Również tak uważam
Pozdrawiam smile

7

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
akuku1234 napisał/a:

...jezeli on wszystko płaci to chętnie pojadę...

Mi osobiście było by głupio gdyby to chłopak płacił za wakacje, zwłaszcza jeżeli niezbyt długo się spotykacie bo jak pisałaś ponad miesiąc. Ogólnie mówiąc to normalne, że chłopak za wszystko płaci czy to jest kino, czy wypad na lody ale wakacje to już droższa sprawa i przynajmniej powinnaś mu zaproponować że się do tego dołożysz.

8

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
vigawia napisał/a:
akuku1234 napisał/a:

...jezeli on wszystko płaci to chętnie pojadę...

Mi osobiście było by głupio gdyby to chłopak płacił za wakacje, zwłaszcza jeżeli niezbyt długo się spotykacie bo jak pisałaś ponad miesiąc. Ogólnie mówiąc to normalne, że chłopak za wszystko płaci czy to jest kino, czy wypad na lody ale wakacje to już droższa sprawa i przynajmniej powinnaś mu zaproponować że się do tego dołożysz.

Nie ukrywam że nie było by mi głupio jeżeli on by mi wszystko stawiał. Nawet jak płaci za mnie coś w sklepie to jest mi głupio... Ale on bardzo nalega żeby jechać.

I macie rację że to jest chyba zły pomysł ... chociaż bardzo bym chciała spędzić z nim wakacje.

9

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
vigawia napisał/a:

Ogólnie mówiąc to normalne, że chłopak za wszystko płaci czy to jest kino, czy wypad na lody

a dlaczego to takie normalne? Uważam, że czy to wypad do kina czy na lody to płacić powinna osoba która zaproponowała/zaprosiła, albo każdy za siebie. Chyba, że facet sie upiera. Ale chociaż wypada zaproponować, że się zapłaci za siebie.

A wracając do sprawy, to tez uważam, że powinnaś powiedzieć, że zmieniłaś pracę i teraz nie masz kasy, a nie chcesz na nim pasożytować, a w momencie, kiedy zaproponowałby że sam by wszytko opłacił, to powiedz, że tak nie chcesz, bo źle byś sie z tym czuła.

10

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
Makrauchenia napisał/a:

a dlaczego to takie normalne? Uważam, że czy to wypad do kina czy na lody to płacić powinna osoba która zaproponowała/zaprosiła, albo każdy za siebie. Chyba, że facet sie upiera. Ale chociaż wypada zaproponować, że się zapłaci za siebie

Mniej więcej o to w mojej wypowiedzi mi chodziło, ale zazwyczaj właśnie faceci się upierają przy tym, że to oni stawiają. Jak jednak pisałam to są drobnostki a wakacje to już grubsza sprawa.

Niemniej jednak akuku1234 na Twoim miejscu zrobiłabym tak jak piszą dziewczyny, poczekała bym z wakacjami aż dostaniesz wypłatę w pracy i wtedy możecie coś zaplanować wspólnego, on na pewno to zrozumie no i oczywiście powiadom go o "zmianie" pracy smile

11

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

Aj tam, aj tam. Powiedz mu, że nie masz kasy.  Zobaczysz jak zareaguje. Jak koleś ma gest, stać go i nalega, że zapłaci, to jedź. Znowu te kilka dni to nie jest jakiś mega ogromny koszt.

12

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
vigawia napisał/a:
Makrauchenia napisał/a:

a dlaczego to takie normalne? Uważam, że czy to wypad do kina czy na lody to płacić powinna osoba która zaproponowała/zaprosiła, albo każdy za siebie. Chyba, że facet sie upiera. Ale chociaż wypada zaproponować, że się zapłaci za siebie

Mniej więcej o to w mojej wypowiedzi mi chodziło, ale zazwyczaj właśnie faceci się upierają przy tym, że to oni stawiają. Jak jednak pisałam to są drobnostki a wakacje to już grubsza sprawa.

No to mi ulżyło smile już myślałam, ze ja mam coś nie tak po kolei, albo że w czasie mojej abstynencji towarzyskiej coś się w świecie pozmieniało wink

13

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
vigawia napisał/a:

Mniej więcej o to w mojej wypowiedzi mi chodziło, ale zazwyczaj właśnie faceci się upierają przy tym, że to oni stawiają.

Faceci myślą przyszłościowo i wiedzą, że dziewczyny w zamian też coś im postawią... wink

14 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-06-30 20:43:52)

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

U mnie zdarzało się tak, że za wakacje płacił mój facet tak w większości, np 80 czy nawet 90 % on opłacał, bo ja nie miałam kasy, nie pracuje jeszcze na stałe. Z tym, że to u nas to po roku związku tak co najmniej, a teraz jesteśmy już prawie 6 lat. Dlatego to inaczej moim zdaniem. Po miesiącu to by było dla mnie za szybko, dlatego wolałabym poczekać albo coś zarobić i wtedy pojechać.

A za lody kino czy inne rzeczy to u nas płaci kto może, nikt z nas nie ma z tym problemu. No ale po miesiącu to moim zdaniem inaczej i tutaj bym tak nie chciała. To w trakcie związku tak po prostu wynikało u nas, że np raz ja więcej dołożę, raz on, raz ja postawię, raz on, ale też bez napinki, że np ja stawiałam coś, a teraz on musi, tylko po prostu kiedy może, zależy. Jak akurat on ma więcej w portfelu to on lub odwrotnie i nikt nikomu nie wypomina, jest to u nas naturalne, ale powtarzam staż inny, dlatego po miesiącu, to bym tak jednak jeszcze nie chciała, byłoby wtedy krępujące. A tak to może być np tak, że nie mam kasy za bardzo, ale mój chce się spotkać i np spotkanie czy dwa spotkania - zależy jak mam z kasą stawia całe lub większość czy w całości co tam robimy, postawi obiad, cokolwiek jak na mieście, lody czy co tam będzie, a np jak na 3 spotkaniu będę miała kasę np to ja dołożę lub coś. A innym razem kiedyś jak mam więcej, to ja postawię więcej. Różnie. Jak kto może smile Nie żałuje mi kupić obiadu, loda czy czegoś jak ma kasę czy kupić jeszcze co innego, tak samo ja nie żałuje mu jak mogę i nie rozliczamy się z tego kto ile komu i nie musi być u nas absolutnie po równo, nie patrzymy tak na to. No, ale staż inny jak pisałam.

15

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

Według mnie każdy powinien płacić za siebie... Randkowanie swoją drogą ale wyjazd na wakacje to już duuży wydatek... Ja bym się nie zgodziła, gdyby mi to facet zaproponował - po prostu czułabym się jakbym miała sponsora hmm

16

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
Majki napisał/a:

Aj tam, aj tam. Powiedz mu, że nie masz kasy.  Zobaczysz jak zareaguje. Jak koleś ma gest, stać go i nalega, że zapłaci, to jedź. Znowu te kilka dni to nie jest jakiś mega ogromny koszt.

To też może być złudne. Dla jednej wakacje to koszt 5000 dla innej 1500, zależy jakie ma zwyczaje. Koleś zaprosi, nie za bardzo poszaleje i wyjdzie na sknerę, co to katuje dziewczynę tandetnymi wakacjami...
I po frytkach...

17 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-06-30 21:11:59)

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
Remi napisał/a:
Majki napisał/a:

Aj tam, aj tam. Powiedz mu, że nie masz kasy.  Zobaczysz jak zareaguje. Jak koleś ma gest, stać go i nalega, że zapłaci, to jedź. Znowu te kilka dni to nie jest jakiś mega ogromny koszt.

To też może być złudne. Dla jednej wakacje to koszt 5000 dla innej 1500, zależy jakie ma zwyczaje. Koleś zaprosi, nie za bardzo poszaleje i wyjdzie na sknerę, co to katuje dziewczynę tandetnymi wakacjami...
I po frytkach...

To nikt jej nie każe jechać. Normalna dziewczyna by doceniła sam fakt takiej propozycji bez względu na to czy będą mieszkać w pięciogwiazdkowym hotelu, czy wynajętym pokoju w domu. Najważniejsze chyba, że będą razem. A szaleć, no cóż, to już w miare możliwości wink
Ale taki weekendzik nad morzem to chyba fajnie spędzić.

18

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
Majki napisał/a:
Remi napisał/a:
Majki napisał/a:

Aj tam, aj tam. Powiedz mu, że nie masz kasy.  Zobaczysz jak zareaguje. Jak koleś ma gest, stać go i nalega, że zapłaci, to jedź. Znowu te kilka dni to nie jest jakiś mega ogromny koszt.

To też może być złudne. Dla jednej wakacje to koszt 5000 dla innej 1500, zależy jakie ma zwyczaje. Koleś zaprosi, nie za bardzo poszaleje i wyjdzie na sknerę, co to katuje dziewczynę tandetnymi wakacjami...
I po frytkach...

To nikt jej nie każe jechać. Normalna dziewczyna by doceniła sam fakt takiej propozycji bez względu na to czy będą mieszkać w pięciogwiazdkowym hotelu, czy wynajętym pokoju w domu. Najważniejsze chyba, że będą razem. A szaleć, no cóż, to już w miare możliwości wink
Ale taki weekendzik nad morzem to chyba fajnie spędzić.

Zależy gdzie się w Polsce mieszka, bo weekendzik nad morzem może kosztować parę setek złotych jak również 2 tysiące na luzie. Kwestia jest taka, że jeśli ktoś płaci za kogoś, to również oczekuje czegoś w zamian, prawda?  Matka Teresa z Kalkuty to była jedna:)

19

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
Remi napisał/a:
Majki napisał/a:
Remi napisał/a:

To też może być złudne. Dla jednej wakacje to koszt 5000 dla innej 1500, zależy jakie ma zwyczaje. Koleś zaprosi, nie za bardzo poszaleje i wyjdzie na sknerę, co to katuje dziewczynę tandetnymi wakacjami...
I po frytkach...

To nikt jej nie każe jechać. Normalna dziewczyna by doceniła sam fakt takiej propozycji bez względu na to czy będą mieszkać w pięciogwiazdkowym hotelu, czy wynajętym pokoju w domu. Najważniejsze chyba, że będą razem. A szaleć, no cóż, to już w miare możliwości wink
Ale taki weekendzik nad morzem to chyba fajnie spędzić.

Zależy gdzie się w Polsce mieszka, bo weekendzik nad morzem może kosztować parę setek złotych jak również 2 tysiące na luzie. Kwestia jest taka, że jeśli ktoś płaci za kogoś, to również oczekuje czegoś w zamian, prawda?  Matka Teresa z Kalkuty to była jedna:)

Nie przesadzajmy z tymi kwotami już tak tongue Czegoś w zamian czyli zapewne chodzi Ci o seks. A nie można po prostu miło spędzić czasu razem? Kurde serio wszystko tylko o jedno sie musi rozbijać? tongue

20

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
Majki napisał/a:
Remi napisał/a:
Majki napisał/a:

To nikt jej nie każe jechać. Normalna dziewczyna by doceniła sam fakt takiej propozycji bez względu na to czy będą mieszkać w pięciogwiazdkowym hotelu, czy wynajętym pokoju w domu. Najważniejsze chyba, że będą razem. A szaleć, no cóż, to już w miare możliwości wink
Ale taki weekendzik nad morzem to chyba fajnie spędzić.

Zależy gdzie się w Polsce mieszka, bo weekendzik nad morzem może kosztować parę setek złotych jak również 2 tysiące na luzie. Kwestia jest taka, że jeśli ktoś płaci za kogoś, to również oczekuje czegoś w zamian, prawda?  Matka Teresa z Kalkuty to była jedna:)

Nie przesadzajmy z tymi kwotami już tak tongue Czegoś w zamian czyli zapewne chodzi Ci o seks. A nie można po prostu miło spędzić czasu razem? Kurde serio wszystko tylko o jedno sie musi rozbijać? tongue

Ja jak mam jechać nad morze, to za parę setek spokojnie mogę w weekend się wybawić i to weekend cudny bez morza. Bukiet kwiatków za 100 super, kolacja z jedzonkiem pyszna, atrakcje wieczorne jakie sobie można wymyśleć, z tańcami do rana.
Nie zawsze chodzi o seks, ale w przypadku, gdy kobieta składa propozycję wspólnych wakacji czy weekendu...

21 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-06-30 22:21:21)

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

I tak odbiegliśmy od tematu.

Można jechać nad morze tylko po to by pobyć razem i posiedzieć na tej głupiej plaży tylko po to żeby posiedzieć. Żeby tylko spędzić chwile razem. I nie musi być super baletów, drogich pysznych kolacyjek, drogich bukietów itp. itd. No ale co kto lubi wink

Remi napisał/a:

Nie zawsze chodzi o seks, ale w przypadku, gdy kobieta składa propozycję wspólnych wakacji czy weekendu...

No i co? Poza tym to chłopak nalega w tym przypadku na wspólny wypad.

No, ale idąc Twoim tokiem myślenia to koleś już myśli, że zarucha. Może i tak kalkuluje może nie wink

22

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
Majki napisał/a:

I tak odbiegliśmy od tematu.

Można jechać nad morze tylko po to by pobyć razem i posiedzieć na tej głupiej plaży tylko po to żeby posiedzieć. Żeby tylko spędzić chwile razem. I nie musi być super baletów, drogich pysznych kolacyjek, drogich bukietów itp. itd. No ale co kto lubi wink

Remi napisał/a:

Nie zawsze chodzi o seks, ale w przypadku, gdy kobieta składa propozycję wspólnych wakacji czy weekendu...

No i co? Poza tym to chłopak nalega w tym przypadku na wspólny wypad.

No, ale idąc Twoim tokiem myślenia to koleś już myśli, że zarucha. Może i tak kalkuluje może nie wink

Tylko, że żadna dziewczyna nie zaprosi faceta na wyjazd nad morze i że ten facet nie ma się niczym martwić...
Zrobiłaś kiedyś facetowi niespodziankę w stylu - mam niespodziankę miłą, masz być...i to wszystko co chcę?
Oczywiste, że jeśli koleś zaprosi na wyjazd, zapłaci za ten wyjazd, to oczekuje coś więcej niż dziękuję...
smile

23

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
Remi napisał/a:

Oczywiste, że jeśli koleś zaprosi na wyjazd, zapłaci za ten wyjazd, to oczekuje coś więcej niż dziękuję...
smile

Dla mnie to nie takie oczywiste. Ale różnie może być. On tylko wie jakie ma zamiary.

Koniec spamu wink

24

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

Powiedz chłopakowi, że się posprzeczałaś z ciotką i nie będziesz już tam pracować. Powiedz, że nie możesz jechać z nim na wakacje, bo nie masz zupełnie pieniędzy, a że głupio się czujesz jeśli on za wszystko płaci.

I teraz chłopak powie "okej rozumiem" i nie pojedziedczie razem. Albo powie "EEee! Nie martw się -- mi to nie przeszkadza". Wtedy hulaj dusza piekła nie ma.

25

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

A ja nie widzę tu problemu skali światowej. Owszem, każdy powinien płacić za siebie- zależy również od tego jaka jest cena owych wakacji czy to jest 400 zł czy 5000zł.

Ja nie pracuje na stałe, mój chłopak natomiast zarabia 4000zł- miesięcznie.  Jadąc na wakacje, staram się połowę dawać, bo mam jakieś oszczędności na boku. Jednak on tego nie wymaga i wręcz kłócimy się o to, że on chce zapłacić całość.

26

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
Remi napisał/a:

Zrobiłaś kiedyś facetowi niespodziankę w stylu - mam niespodziankę miłą, masz być...i to wszystko co chcę?

Ja zrobiłam/robie i co?

27

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

My po roku razem pojechalismy na wczasy. On płacił ok 70 % wczasy a ja 30 % Ja osobiście nie lubię jak mi wszystko funduje, wręcz musimy się kłócić bo on będzie płacił a nie ja. Ale cóż ja również stawiam na swoim i nie raz to ja płacę.

28

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

Trzeba pamiętać o jednej waznej zasadzie. Nikt nie płaci za nic, zawsze poźniej czegoś wymaga, albo ma o to pretensje. Dlatego dla jasności, zawsze warto płacić za siebie.

29

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
akuku1234 napisał/a:
vigawia napisał/a:
akuku1234 napisał/a:

...jezeli on wszystko płaci to chętnie pojadę...

Mi osobiście było by głupio gdyby to chłopak płacił za wakacje, zwłaszcza jeżeli niezbyt długo się spotykacie bo jak pisałaś ponad miesiąc. Ogólnie mówiąc to normalne, że chłopak za wszystko płaci czy to jest kino, czy wypad na lody ale wakacje to już droższa sprawa i przynajmniej powinnaś mu zaproponować że się do tego dołożysz.

Nie ukrywam że nie było by mi głupio jeżeli on by mi wszystko stawiał. Nawet jak płaci za mnie coś w sklepie to jest mi głupio... Ale on bardzo nalega żeby jechać.

I macie rację że to jest chyba zły pomysł ... chociaż bardzo bym chciała spędzić z nim wakacje.

Teraz piszesz,że nie ukrywasz,że byłoby Ci głupio a wcześniej napisałaś,że jak On za wszystko zapłaci to chętnie pojedziesz....dla mnie to taki sponsoring.

Ja mam męża i jak gdzieś jeździmy na urlop to mi głupio jak za wszystko płaci Jego portfel a nie mój. Ale to chyba już zależy od charakteru osoby. Ja nie lubię jak ktoś non stop za mnie płaci, czuję się wtedy jak pasożyt albo utrzymanka hmm

Napisz Mu,że chwilowo nie stać Cię na taki wypad i że może pod koniec wakacji? Może do tego czasu uda Ci się coś uciułać.

30

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
sandra9011 napisał/a:

Ja mam męża i jak gdzieś jeździmy na urlop to mi głupio jak za wszystko płaci Jego portfel a nie mój. Ale to chyba już zależy od charakteru osoby. Ja nie lubię jak ktoś non stop za mnie płaci, czuję się wtedy jak pasożyt albo utrzymanka hmm

Mąż/żona i moje/twoje? nie "nasze" wspólne? tongue

31

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
Majki napisał/a:
sandra9011 napisał/a:

Ja mam męża i jak gdzieś jeździmy na urlop to mi głupio jak za wszystko płaci Jego portfel a nie mój. Ale to chyba już zależy od charakteru osoby. Ja nie lubię jak ktoś non stop za mnie płaci, czuję się wtedy jak pasożyt albo utrzymanka hmm

Mąż/żona i moje/twoje? nie "nasze" wspólne? tongue

To się nazywa "rozdzielność majątkowa" XD Przydatne przy rozwodzie tongue żeby potem jedna czy druga strona nie wypominała kupna loda we Władysławowie w 2011 za 5.50 zł XD

32 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-07-01 15:40:36)

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

Intercyza big_smile Nie no spoko, ale myślałem, że to sie tyczy "większych wydatków" nazwijmy to tongue

33

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
Majki napisał/a:

Intercyza big_smile Nie no spoko, ale myślałem, że to sie tyczy "większych wydatków" nazwijmy to tongue

Ja to w ogóle tego podziału nie rozumiem i nie stosuje go nawet z moim chłopakiem - płaci ten, kto ma kase/pierwszy wyciągnie portfel itp.

34

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

No ja też właśnie nie bardzo, a zwłaszcza w małżeństwie. Chodzi mi o te drobniejsze wydatki, kawa, kino, jakieś jedzenie itp.

35

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
Majki napisał/a:

No ja też właśnie nie bardzo, a zwłaszcza w małżeństwie. Chodzi mi o te drobniejsze wydatki, kawa, kino, jakieś jedzenie itp.

Tu już wchodzi chyba chorobliwa dbałość o to, aby przypadkiem ktoś nie pomyślał, że się jest utrzymanką/utrzymankiem, albo żeby ABSOLUTNIE komuś do głowy nie przyszło, że jej/jego NIE stać, albo że się sam człowiek utrzymać nie umie.

Ogólnie, jednym słowem - przesada.

36 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-07-01 16:23:40)

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

Chyba tak jest jak piszesz bo sama autorka postu napisała:

sandra9011 napisał/a:

Ja nie lubię jak ktoś non stop za mnie płaci, czuję się wtedy jak pasożyt albo utrzymanka hmm

37

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
Majki napisał/a:

Chyba tak jest jak piszesz bo sama autorka postu napisała:

sandra9011 napisał/a:

Ja nie lubię jak ktoś non stop za mnie płaci, czuję się wtedy jak pasożyt albo utrzymanka hmm

Wiesz, jest różnica między "nonstop", a małżeństwem na wakacjach... Też bym się głupio czuła jakby faktycznie ktoś ciągle za mnie płacił i np nie przyjmował tego, że ja też chce za drugą osobę zapłacić w ramach odwdzięczenia, ale jak mi chłopak chce kupić loda, albo zabrać na pizze, czy do kina to nie robie scen z cyklu: ok, to kup te bilety, ale ja kupuje popcorn i bez dyskusji bo sie obraze!!!! XD

38 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-07-01 16:41:09)

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

Niby tak, ale jak mąż prawie cały czas płaci to też źle? Ja nie wiem, w sumie ciężko mi sobie to wyobrazić, że mąż ma swoje pieniądze, a żona swoje i działa to na zasadzie, "stawiania" przez jedną ze stron. Co innego już jak chłopak z dziewczyną tongue To to zrozumiem, że sie dziewczyna może zirytować, ale żona?

39

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

Doszłam do wniosku, że jest to zły pomysł żeby chłopak stawiał całe wakacje. Lepiej się dołożyć chociaż mniejszą sumę, bo w innym przypadku rzeczywiście wygląda to jak "sponsoring"
Gdybyśmy byli ze sobą co najmniej rok to też inna sytuacja i można sobie na coś takiego pozwolić...

W takiej sytuacji chyba powiem mu że zmieniłam pracę i możemy ewentualnie jechać na weekend gdzieś bliżej (np. bliżej mamy w góry) na weekend. Jakoś pod koniec wakacji jak dostanę wypłatę.
A za rok wybierzemy się na jakieś większe wakacje...

Ale z drugiej strony wstyd mi się przyznać że nie mam ani grosza odłożonego... Kiedyś mu powiedziałąm jak mnie nudził o te wakacje, że wolę przeznaczyć pieniądze na coś innego (bo nie wiedziałam co powiedzieć)

40

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

Po pierwsze uważam, że zaczynanie znajomości od 'kłamstwa' nie jest zbyt dobre.. Wcale nie jest wstydem to, że nie masz pracy.. uważam, że mimo wszystko powinien wiedzieć, że dopiero zaczniesz pracę.

A co do wyjazdu, pewnie chce być uprzejmy i płacić za Ciebie, ale po miesiącu znajomości to chyba za dużo.
Ja bym się na Twoim miejscu bardzo dziwnie czuła..

Dlatego może tak jak już wcześniej zostało wspomniane poczekaj do pierwszej wypłaty i dopiero wtedy jedź. Jak chłopak na prawdę chce z Tobą pojechać to poczeka wink

41

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
Majki napisał/a:
sandra9011 napisał/a:

Ja mam męża i jak gdzieś jeździmy na urlop to mi głupio jak za wszystko płaci Jego portfel a nie mój. Ale to chyba już zależy od charakteru osoby. Ja nie lubię jak ktoś non stop za mnie płaci, czuję się wtedy jak pasożyt albo utrzymanka hmm

Mąż/żona i moje/twoje? nie "nasze" wspólne? tongue

Nie napisałam,że moje/twoje . Więc nie dopowiadaj.

Skoro oboje pracujemy to nie rozumiem,czemu zawsze za wszystko miałby płacić mąż ze swojej wypłaty.Nie ma tak,że obie wypłaty wrzucamy do jednego słoiczka. Albo,że mąż zapieprza a ja zabieram kasę i wydaję. Oboje mamy swoje dochody ale za wszystko razem płacimy ( chodzi mi teraz o gosp.domowe) i nikt nigdy nikomu grosza nie wypomniał.
Jeśli zaś chodzi o wydawanie kasy na wakacjach itp. to nie rozumiem czemu facet musi być tym,który za wszystko płaci.Skoro ja też pracuję to czemu miałabym nie płacić za coś ??

No ale widać,że niektóre kobiety lubią być utrzymankami.

42

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

A kuku jak się czyta Twoje wypowiedzi to ma się wrażenie ze Ty generalnie masz problem z mówieniem prawdy. A już najgorsze jest że kłamiesz tak głupio.

43 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-07-02 16:29:38)

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
sandra9011 napisał/a:
Majki napisał/a:
sandra9011 napisał/a:

Ja mam męża i jak gdzieś jeździmy na urlop to mi głupio jak za wszystko płaci Jego portfel a nie mój. Ale to chyba już zależy od charakteru osoby. Ja nie lubię jak ktoś non stop za mnie płaci, czuję się wtedy jak pasożyt albo utrzymanka hmm

Mąż/żona i moje/twoje? nie "nasze" wspólne? tongue

Nie napisałam,że moje/twoje . Więc nie dopowiadaj.

Jego portfel, moj portfel, pieniadze nie wspolne wiec podzial jest.

sandra9011 napisał/a:

Nie ma tak,że obie wypłaty wrzucamy do jednego słoiczka.

Wiec wychodzi na moje/twoje. Ja Cie nie krytykuje, tak tylko chcialem zrozumiec to.

44

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
Majki napisał/a:
sandra9011 napisał/a:
Majki napisał/a:

Mąż/żona i moje/twoje? nie "nasze" wspólne? tongue

Nie napisałam,że moje/twoje . Więc nie dopowiadaj.

Jego portfel, moj portfel, pieniadze nie wspolne wiec podzial jest.

sandra9011 napisał/a:

Nie ma tak,że obie wypłaty wrzucamy do jednego słoiczka.

Wiec wychodzi na moje/twoje. Ja Cie nie krytykuje, tak tylko chcialem zrozumiec to.

To niestety źle zrozumiałeś.
Jakby było "moje Twoje" to byśmy dzielili się rachunkami,wydatkami itp.a tego nie robimy. ROZUMIESZ? smile
Ty z drugą połówką masz JEDEN WSPÓLNY portfel?? Bo nie rozumiem co "Jego portfel,mój portfel" ma do rzeczy.
Widzisz ja wolę mięć trochę pieniędzy we własnym portfelu co nie oznacza ,że są one TYLKO I WYŁĄCZNIE MOJE i mąż nie ma do nich prawa.

Trochę mnie śmieszy Twoje rozumowanie.


Zapewne Ci,którzy teraz piszą,że pieniądze powinny być wspólne, za 10 lat zmienią zdanie i wtedy zaczną wypominać sobie nawzajem:)
Gorzej jak się okaże,że tylko jedna osoba może wypominać, bo drugiej pasował " wspólny portfel" i nie pracowała i nigdy za nic nie zapłaciła smile Bo po co skoro mąż/żona mogą utrzymywać smile
Powodzenia:)

45 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-07-02 17:16:27)

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
sandra9011 napisał/a:
Majki napisał/a:
sandra9011 napisał/a:

Nie napisałam,że moje/twoje . Więc nie dopowiadaj.

Jego portfel, moj portfel, pieniadze nie wspolne wiec podzial jest.

sandra9011 napisał/a:

Nie ma tak,że obie wypłaty wrzucamy do jednego słoiczka.

Wiec wychodzi na moje/twoje. Ja Cie nie krytykuje, tak tylko chcialem zrozumiec to.

To niestety źle zrozumiałeś.
Jakby było "moje Twoje" to byśmy dzielili się rachunkami,wydatkami itp.a tego nie robimy. ROZUMIESZ? smile
Ty z drugą połówką masz JEDEN WSPÓLNY portfel?? Bo nie rozumiem co "Jego portfel,mój portfel" ma do rzeczy.
Widzisz ja wolę mięć trochę pieniędzy we własnym portfelu co nie oznacza ,że są one TYLKO I WYŁĄCZNIE MOJE i mąż nie ma do nich prawa.

Trochę mnie śmieszy Twoje rozumowanie.


Zapewne Ci,którzy teraz piszą,że pieniądze powinny być wspólne, za 10 lat zmienią zdanie i wtedy zaczną wypominać sobie nawzajem:)
Gorzej jak się okaże,że tylko jedna osoba może wypominać, bo drugiej pasował " wspólny portfel" i nie pracowała i nigdy za nic nie zapłaciła smile Bo po co skoro mąż/żona mogą utrzymywać smile
Powodzenia:)

Ja żony nie mam tongue Wiesz, skoro wspólne pieniądze to co za różnica z którego portfela wyjęte?To rachunki jak opłacacie, z czyich pensji, czy pół na pół? Pytam żeby zrozumieć.
I pisałem, że Cie nie krytykuje, tylko chce zrozumieć Twój sposób wydatkowania itd. Możliwe, że coś źle zrozumiałem albo Ty

To może inaczej. Czysto hipotetycznie. Ja zarabiam 2 tyś. i żona też. Co miecha na konto trafia 4 tyś. Z tego bierzemy kase na czynsz, rachunki itd zostaje sie 2 tyś. na życie, które wydatkuje ja i żona wedle potrzeby. Oczwiście większe wydatki konsultujemy wspólnie. Tak to widze ja.

46

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
Majki napisał/a:
sandra9011 napisał/a:
Majki napisał/a:
sandra9011 napisał/a:

Nie napisałam,że moje/twoje . Więc nie dopowiadaj.

Jego portfel, moj portfel, pieniadze nie wspolne wiec podzial jest.

Wiec wychodzi na moje/twoje. Ja Cie nie krytykuje, tak tylko chcialem zrozumiec to.

To niestety źle zrozumiałeś.
Jakby było "moje Twoje" to byśmy dzielili się rachunkami,wydatkami itp.a tego nie robimy. ROZUMIESZ? smile
Ty z drugą połówką masz JEDEN WSPÓLNY portfel?? Bo nie rozumiem co "Jego portfel,mój portfel" ma do rzeczy.
Widzisz ja wolę mięć trochę pieniędzy we własnym portfelu co nie oznacza ,że są one TYLKO I WYŁĄCZNIE MOJE i mąż nie ma do nich prawa.

Trochę mnie śmieszy Twoje rozumowanie.


Zapewne Ci,którzy teraz piszą,że pieniądze powinny być wspólne, za 10 lat zmienią zdanie i wtedy zaczną wypominać sobie nawzajem:)
Gorzej jak się okaże,że tylko jedna osoba może wypominać, bo drugiej pasował " wspólny portfel" i nie pracowała i nigdy za nic nie zapłaciła smile Bo po co skoro mąż/żona mogą utrzymywać smile
Powodzenia:)

Ja żony nie mam tongue Wiesz, skoro wspólne pieniądze to co za różnica z którego portfela wyjęte?To rachunki jak opłacacie, z czyich pensji, czy pół na pół? Pytam żeby zrozumieć.
I pisałem, że Cie nie krytykuje, tylko chce zrozumieć Twój sposób wydatkowania itd. Możliwe, że coś źle zrozumiałem.

U  mnie jest dokładnie tak samo jak u Sandry9011. W ogóle nie dziwi mnie, za każde ma "swój" portfel.
To, że ktoś jest w związku nie oznacza, że nie można też mieć "czegoś"dla siebie. Czyli troszkę kasy w portfelu na "własne" wydatki.
Jak najbardziej jest wspólny "słoiczek", zakupy, życie.
Jeżeli chodzi o wakacje czy inne droższe przyjemności, to ja również nie lubię żerować na moim partnerze.
Mam również zdrowe ręce, więc na jakiś wypad potrafię także zarobić.
Nie dziwi mnie podejście Sandry bo dla mnie jest jak najbardziej logiczne.

47 Ostatnio edytowany przez sandra9011 (2014-07-02 17:23:13)

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
Majki napisał/a:
sandra9011 napisał/a:
Majki napisał/a:

Jego portfel, moj portfel, pieniadze nie wspolne wiec podzial jest.

Wiec wychodzi na moje/twoje. Ja Cie nie krytykuje, tak tylko chcialem zrozumiec to.

To niestety źle zrozumiałeś.
Jakby było "moje Twoje" to byśmy dzielili się rachunkami,wydatkami itp.a tego nie robimy. ROZUMIESZ? smile
Ty z drugą połówką masz JEDEN WSPÓLNY portfel?? Bo nie rozumiem co "Jego portfel,mój portfel" ma do rzeczy.
Widzisz ja wolę mięć trochę pieniędzy we własnym portfelu co nie oznacza ,że są one TYLKO I WYŁĄCZNIE MOJE i mąż nie ma do nich prawa.

Trochę mnie śmieszy Twoje rozumowanie.


Zapewne Ci,którzy teraz piszą,że pieniądze powinny być wspólne, za 10 lat zmienią zdanie i wtedy zaczną wypominać sobie nawzajem:)
Gorzej jak się okaże,że tylko jedna osoba może wypominać, bo drugiej pasował " wspólny portfel" i nie pracowała i nigdy za nic nie zapłaciła smile Bo po co skoro mąż/żona mogą utrzymywać smile
Powodzenia:)

Ja żony nie mam tongue Wiesz, skoro wspólne pieniądze to co za różnica z którego portfela wyjęte?To rachunki jak opłacacie, z czyich pensji, czy pół na pół? Pytam żeby zrozumieć.
I pisałem, że Cie nie krytykuje, tylko chce zrozumieć Twój sposób wydatkowania itd. Możliwe, że coś źle zrozumiałem.

Może napiszę tak,ja mniej zarabiam niż mąż i być może mam jakieś wyrzuty sumienia z tego powodu.Bo mąż nie chce żebym ja np.płaciła za zakupy czy rachunki,czynsz....To co zarobię mam zostawić na swoje babskie wydatki, jakieś mini zakupy pomiędzy tymi większymi.Dlatego ja czasem się upieram żebym mogła sama zapłacić za jakiś wypad na miasto czy za kolację.Z tych pieniążków ,które sama zarobiłam.Po prostu dobrze się wtedy czuję.
To już chyba zależy od indywidualnego podejścia i charakteru.


Leila, fajnie,że jest ktoś kto mnie rozumie.

Teraz wszyscy się cieszą,że mają wspólne pieniądze i wydatki ( są to przeważnie kilkumiesięczne lub kilkuletnie pary), dopóki nie skończy się tak,że jedna z tych osób stanie się sponsorem a druga utrzymanką/utrzymankiem. Ale są i tacy,którzy tylko na to liczą.Nic nie robić i tylko brać od kogoś.

48 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-07-02 17:27:04)

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

Edytowałem wcześniejszy post za późno tongue

Sandra, no to teraz rozumiem w czym sęk. Było tak od razu tongue

Ja założyłem, że oboje pracujemy. Czyli wspólnie "doładowujemy" konto.

49

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
Majki napisał/a:

Edytowałem wcześniejszy post za późno tongue

Sandra, no to teraz rozumiem w czym sęk. Było tak od razu tongue

Ja założyłem, że oboje pracujemy.

Oj bo nie chciałam pisać,że mniej zarabiam heh tongue

No ale to co zarobię jest moje i mąż nie ględzi mi,że mam się dołożyć,raczej to ja muszę ględzić ,że CHCE za coś zapłacić z tych zarobionych przeze mnie dziengów smile

50

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
sandra9011 napisał/a:
Majki napisał/a:

Edytowałem wcześniejszy post za późno tongue

Sandra, no to teraz rozumiem w czym sęk. Było tak od razu tongue

Ja założyłem, że oboje pracujemy.

Oj bo nie chciałam pisać,że mniej zarabiam heh tongue

No ale to co zarobię jest moje i mąż nie ględzi mi,że mam się dołożyć,raczej to ja muszę ględzić ,że CHCE za coś zapłacić z tych zarobionych przeze mnie dziengów smile

Oj tam tongue

No widzisz, Twój mąż chce sie wykazać dumą, że jest wstanie zapewnić byt rodzinie z własnej pensji, a to co Ty zarobisz to masz na te przysłowiowe "waciki" tongue

51

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
Majki napisał/a:
sandra9011 napisał/a:
Majki napisał/a:

Edytowałem wcześniejszy post za późno tongue

Sandra, no to teraz rozumiem w czym sęk. Było tak od razu tongue

Ja założyłem, że oboje pracujemy.

Oj bo nie chciałam pisać,że mniej zarabiam heh tongue

No ale to co zarobię jest moje i mąż nie ględzi mi,że mam się dołożyć,raczej to ja muszę ględzić ,że CHCE za coś zapłacić z tych zarobionych przeze mnie dziengów smile

Oj tam tongue

No widzisz, Twój mąż chce sie wykazać dumą, że jest wstanie zapewnić byt rodzinie z własnej pensji, a to co Ty zarobisz to masz na te przysłowiowe "waciki" tongue

No a ja chce pokazać,że nie jestem z Nim tylko dlatego,że mnie utrzymuje i staram się czasem poświęcić waciki dla kolacji hehe tongue

52

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

Rozumiem tongue

53

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

Autorko ja uważam, że powinnaś płacić za siebie. Ja byłam już w związku z chłopakiem i wyjeżdżając na wakacje płaciłam sama za siebie. Wprawdzie ówczesny partner nie proponował, że zapłaci za mnie, ale gdyby nawet taka propozycja padła to bym się nie zgodziła. Ja wtedy nie pracowałam, on tak, a i tak każde płaciło za siebie.

54

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

Ja jestem z moim mężczyzną rok. Z początku znajomości jak zapraszał mnie na randki to oczywiście chciał płacić za kino, kolację itd. Nic więcej, bo nie jestem z nim dla pieniędzy. Teraz po roku to on się zawsze upiera, że za wszystko będzie płacił a ja swoje pieniądze mam sobie zostawić na swoje zachcianki, wyjścia z koleżankami, zakupy czy co tam mi się marzy. A dalej czuję się niefajnie, gdy on wszystko kupuje ale nalega i z reguły zdąży zapłacić szybciej niż ja. Uważa, że "jeśli mam z nim być resztę życia" to on jest głową rodziny i on chce zadbać o mnie i to on mnie zabiera na wakacje. W zamian staram się mu odwdzięczać w inny sposób, kupuję prezenciki, zrobię na obiad albo kolację to co on lubi.
Ale miesiąc to zdecydowanie za krótko. Może sobie dorób przez wakacje i pojedziecie poźniej.

55

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

Uważam że jeżeli męzczyzna jest dżentelmenem to jednak powinien zapłacić. Gdyby mnie ktoś zaprosił, np. na randkę i powiedział że każdy płaci za siebie, to bym nawet nie dała mu szansy.

56

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
freckles_laura napisał/a:

Uważam że jeżeli męzczyzna jest dżentelmenem to jednak powinien zapłacić. Gdyby mnie ktoś zaprosił, np. na randkę i powiedział że każdy płaci za siebie, to bym nawet nie dała mu szansy.

...za co On nieświadomy powinien być wdzięczny.

57

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
Kropelka_ napisał/a:

Autorko ja uważam, że powinnaś płacić za siebie. Ja byłam już w związku z chłopakiem i wyjeżdżając na wakacje płaciłam sama za siebie. Wprawdzie ówczesny partner nie proponował, że zapłaci za mnie, ale gdyby nawet taka propozycja padła to bym się nie zgodziła. Ja wtedy nie pracowałam, on tak, a i tak każde płaciło za siebie.

mówisz, że sama płaciałaś za siebie. Skąd wzięłaś na to pieniądze skoro nie pracowałaś, jeśli można wiedzieć...

Dzisiaj zapytał się mnie czy jedziemy powiedziałam mu że zmieniam pracę i nie wiem czy moi rodzice się zgodzą i poza tym nie wiem czy dołożą mi się do takich wakacji bo u mnie kiepsko z kasą, a on odpisał tylko " tydzien w Bułgarii we dwoje? było by pięknie" .
Nie odpisał nie martw się o pieniądze itp. chociaż i tak bym się nie zgodziła żeby płacił za mnie.
Ale to oznacza jedno że sama muszę płacić za siebie...

58

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
adamajkis napisał/a:

Trzeba pamiętać o jednej waznej zasadzie. Nikt nie płaci za nic, zawsze poźniej czegoś wymaga, albo ma o to pretensje. Dlatego dla jasności, zawsze warto płacić za siebie.

U mnie jak płaci chłopak za coś to nie ma potem pretensji czy nie wymaga. Tak samo w drugą stronę. Kto ma i kto może, u nas tak jest, serio, więc to zależy od pary. Jak on płaci całość się zdarzy czy większość to nie ma pretensji, tak samo jak zdarzyło się w drugą stronę. Jak miałam więcej kasy on mniej, to spokojnie mówiłam np, że go gdzieś zabieram i więcej fundowałam albo wszystko albo odwrotnie ja nie miałam lub mało i np on więcej, zaprasza, jest miło i nikt się z nas nie przejmuje ani on, że tym razem np wszystko stawiał ani ja.

59

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

Kto płaci - każdy za siebie smile będziesz wolna i bez obciążń smile

60 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-07-03 00:58:48)

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

sandra9011, przesadzasz nazywając inne kobiety utrzymankami, wybacz. To, że np zdarzy się, że np kobieta pojedzie z facetem na wczasy i on większość postawi, a ona nie ma wyrzutów sumienia to nie oznacza, że jest pasożytem i utrzymanką. Ja nie raz tak z chłopakiem jechałam i nikt z nas nie wypomina, bo nie miałam pracy, a chciał jechać, ja też, miał kasę i chciał zapłacić, ja się nie burzyłam. No, ale nie osiadam na laurach i szukam pracy, a jak tylko mogę, to też coś kupuję czy też stawiam, po prostu kto ma i tyle, bez wypominania. A że akurat zdarzyło się, że większość np na wakacjach jakiś opłacił to nie czyni ze mnie utrzymanki, bo nie robię tak zawsze, bo jak mogę to daję kasę też, ale skoro wtedy nie miałam, a chcieliśmy jechać, to czemu nie. Mieliśmy fajny wypad i tyle, inna kobieta może by nie pojechała, tak uważa i tak ma, a ja tak, ale to nie zmienia faktu że nie jestem utrzymanką, a ona też nie jest dziwna. Każda z nas jest inna i nie przesadzajmy smile Różnica jest czasem jak kobieta wyjedzie z chłopakiem i nawet opłaci całość czy jakieś wyjścia, ale ona kiedy tam będzie mogła, to też coś kupi, spokojnie, a różnica jakby ona nigdy nic nie kupiła, tylko na jego. No tak uważam.

Edit: No, ale jak pisałam inaczej jak po np pół roku znajomości chociażby a inaczej po miesiącu. Jak pierwszy wyjazd i większość właśnie wtedy mój facet płacił to było po pół roku. Jechaliśmy na 3 dni w góry nasze polskie, do Zakopanego. No, ale tak, po miesiącu to inaczej, bo krócej dużo i tutaj też bym nie chciała. Zgadzam się też, że kłamstwo byłó złe, nie ma co się wstydzić, że nie masz pracy. W końcu to wyjdzie na jaw.

61

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
truskaweczka19 napisał/a:

sandra9011, przesadzasz nazywając inne kobiety utrzymankami, wybacz. To, że np zdarzy się, że np kobieta pojedzie z facetem na wczasy i on większość postawi, a ona nie ma wyrzutów sumienia to nie oznacza, że jest pasożytem i utrzymanką. Ja nie raz tak z chłopakiem jechałam i nikt z nas nie wypomina, bo nie miałam pracy, a chciał jechać, ja też, miał kasę i chciał zapłacić, ja się nie burzyłam. No, ale nie osiadam na laurach i szukam pracy, a jak tylko mogę, to też coś kupuję czy też stawiam, po prostu kto ma i tyle, bez wypominania. A że akurat zdarzyło się, że większość np na wakacjach jakiś opłacił to nie czyni ze mnie utrzymanki, bo nie robię tak zawsze, bo jak mogę to daję kasę też, ale skoro wtedy nie miałam, a chcieliśmy jechać, to czemu nie. Mieliśmy fajny wypad i tyle, inna kobieta może by nie pojechała, tak uważa i tak ma, a ja tak, ale to nie zmienia faktu że nie jestem utrzymanką, a ona też nie jest dziwna. Każda z nas jest inna i nie przesadzajmy smile Różnica jest czasem jak kobieta wyjedzie z chłopakiem i nawet opłaci całość czy jakieś wyjścia, ale ona kiedy tam będzie mogła, to też coś kupi, spokojnie, a różnica jakby ona nigdy nic nie kupiła, tylko na jego. No tak uważam.

Edit: No, ale jak pisałam inaczej jak po np pół roku znajomości chociażby a inaczej po miesiącu. Jak pierwszy wyjazd i większość właśnie wtedy mój facet płacił to było po pół roku. Jechaliśmy na 3 dni w góry nasze polskie, do Zakopanego. No, ale tak, po miesiącu to inaczej, bo krócej dużo i tutaj też bym nie chciała. Zgadzam się też, że kłamstwo byłó złe, nie ma co się wstydzić, że nie masz pracy. W końcu to wyjdzie na jaw.

Droga truskaweczko, nie nazwałam ogólnie kobiet utrzymankami. Podałam przykłady. Jeśli dziewczyna od początku liczy tylko na sponsoring ze strony faceta i nie ma zamiaru wydawać swoich pieniędzy , nawet nie zaproponuje ,że Ona za coś zapłaci choć raz ... to jednak wychodzi na utrzymankę.Co innego też, jak facet nie daje szansy zapłacić kobiecie.

Oczywiście nie chodziło mi o takie,które była zapraszane na kolację,do kin itp. bo chyba każda z nas tak miała.

Zgodzę się z freckles_laura-chyba jak mężczyzna zaprasza kobietę to... no jednak moim zdaniem powinien zapłacić, bo to ON JĄ ZAPROSIŁ.

Tak samo jak ja kolegę do kina zaproszę to rzecz jasna,że ja wyjdę z inicjatywą zapłacenia za to bo ja zaprosiłam.
Więc bardziej chodziło mi o osoby,które non stop żerują na tej drugiej osobie i nie mają zamiaru tego zmienić bo im tak dobrze.

akuku1234
Dziwne zachowanie tego Twojego wybranka....napisałaś Mu,że chwilowo nie stać Cię na taki wypad nad morze ( bo wtedy o tym była mowa,więc przyjmuję,że chodziło o Bałtyk ?:P ) a On wyjeżdża tu z Bułgarią heh smile
Nie wiem ile zarabia ale takie wakacje to chyba jednak jest spory koszt. Bo pod namiotem chyba spać nie chce? Dziwne.
Ja bym Mu napisała drugi raz,że chwilowo nie stać mnie na takie przyjemności niestety.

A swoją drogą... nie za krótko się spotykacie żeby już za granicę razem wyjeżdżać? Tzn. to jest tylko moje zdanie. Ja bym co najwyżej na jeden dzień na plażę wyskoczyła heh.

62

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
sandra9011 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

sandra9011, przesadzasz nazywając inne kobiety utrzymankami, wybacz. To, że np zdarzy się, że np kobieta pojedzie z facetem na wczasy i on większość postawi, a ona nie ma wyrzutów sumienia to nie oznacza, że jest pasożytem i utrzymanką. Ja nie raz tak z chłopakiem jechałam i nikt z nas nie wypomina, bo nie miałam pracy, a chciał jechać, ja też, miał kasę i chciał zapłacić, ja się nie burzyłam. No, ale nie osiadam na laurach i szukam pracy, a jak tylko mogę, to też coś kupuję czy też stawiam, po prostu kto ma i tyle, bez wypominania. A że akurat zdarzyło się, że większość np na wakacjach jakiś opłacił to nie czyni ze mnie utrzymanki, bo nie robię tak zawsze, bo jak mogę to daję kasę też, ale skoro wtedy nie miałam, a chcieliśmy jechać, to czemu nie. Mieliśmy fajny wypad i tyle, inna kobieta może by nie pojechała, tak uważa i tak ma, a ja tak, ale to nie zmienia faktu że nie jestem utrzymanką, a ona też nie jest dziwna. Każda z nas jest inna i nie przesadzajmy smile Różnica jest czasem jak kobieta wyjedzie z chłopakiem i nawet opłaci całość czy jakieś wyjścia, ale ona kiedy tam będzie mogła, to też coś kupi, spokojnie, a różnica jakby ona nigdy nic nie kupiła, tylko na jego. No tak uważam.

Edit: No, ale jak pisałam inaczej jak po np pół roku znajomości chociażby a inaczej po miesiącu. Jak pierwszy wyjazd i większość właśnie wtedy mój facet płacił to było po pół roku. Jechaliśmy na 3 dni w góry nasze polskie, do Zakopanego. No, ale tak, po miesiącu to inaczej, bo krócej dużo i tutaj też bym nie chciała. Zgadzam się też, że kłamstwo byłó złe, nie ma co się wstydzić, że nie masz pracy. W końcu to wyjdzie na jaw.

Droga truskaweczko, nie nazwałam ogólnie kobiet utrzymankami. Podałam przykłady. Jeśli dziewczyna od początku liczy tylko na sponsoring ze strony faceta i nie ma zamiaru wydawać swoich pieniędzy , nawet nie zaproponuje ,że Ona za coś zapłaci choć raz ... to jednak wychodzi na utrzymankę.Co innego też, jak facet nie daje szansy zapłacić kobiecie.

Oczywiście nie chodziło mi o takie,które była zapraszane na kolację,do kin itp. bo chyba każda z nas tak miała.

Zgodzę się z freckles_laura-chyba jak mężczyzna zaprasza kobietę to... no jednak moim zdaniem powinien zapłacić, bo to ON JĄ ZAPROSIŁ.

Tak samo jak ja kolegę do kina zaproszę to rzecz jasna,że ja wyjdę z inicjatywą zapłacenia za to bo ja zaprosiłam.
Więc bardziej chodziło mi o osoby,które non stop żerują na tej drugiej osobie i nie mają zamiaru tego zmienić bo im tak dobrze.

akuku1234
Dziwne zachowanie tego Twojego wybranka....napisałaś Mu,że chwilowo nie stać Cię na taki wypad nad morze ( bo wtedy o tym była mowa,więc przyjmuję,że chodziło o Bałtyk ?:P ) a On wyjeżdża tu z Bułgarią heh smile
Nie wiem ile zarabia ale takie wakacje to chyba jednak jest spory koszt. Bo pod namiotem chyba spać nie chce? Dziwne.
Ja bym Mu napisała drugi raz,że chwilowo nie stać mnie na takie przyjemności niestety.

A swoją drogą... nie za krótko się spotykacie żeby już za granicę razem wyjeżdżać? Tzn. to jest tylko moje zdanie. Ja bym co najwyżej na jeden dzień na plażę wyskoczyła heh.

Napisałam mu, że muszę pogadać z rodzicami czy dołożą mi się do tych wakacji i że Bułgaria na pewno odpada i zapytał wtedy czy może być nad morze Bałtyckie oczywiście...  później odpisał  " to pogadaj z nimi, może się uda"
Z mojego punktu widzenia wygląda na to, że on chce aby każdy płacił za siebie, albo krępuje się zaproponować mi że opłaci wszystko, chodź nie wiem czy bym się zgodziła na coś takiego...

63

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
akuku1234 napisał/a:
sandra9011 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

sandra9011, przesadzasz nazywając inne kobiety utrzymankami, wybacz. To, że np zdarzy się, że np kobieta pojedzie z facetem na wczasy i on większość postawi, a ona nie ma wyrzutów sumienia to nie oznacza, że jest pasożytem i utrzymanką. Ja nie raz tak z chłopakiem jechałam i nikt z nas nie wypomina, bo nie miałam pracy, a chciał jechać, ja też, miał kasę i chciał zapłacić, ja się nie burzyłam. No, ale nie osiadam na laurach i szukam pracy, a jak tylko mogę, to też coś kupuję czy też stawiam, po prostu kto ma i tyle, bez wypominania. A że akurat zdarzyło się, że większość np na wakacjach jakiś opłacił to nie czyni ze mnie utrzymanki, bo nie robię tak zawsze, bo jak mogę to daję kasę też, ale skoro wtedy nie miałam, a chcieliśmy jechać, to czemu nie. Mieliśmy fajny wypad i tyle, inna kobieta może by nie pojechała, tak uważa i tak ma, a ja tak, ale to nie zmienia faktu że nie jestem utrzymanką, a ona też nie jest dziwna. Każda z nas jest inna i nie przesadzajmy smile Różnica jest czasem jak kobieta wyjedzie z chłopakiem i nawet opłaci całość czy jakieś wyjścia, ale ona kiedy tam będzie mogła, to też coś kupi, spokojnie, a różnica jakby ona nigdy nic nie kupiła, tylko na jego. No tak uważam.

Edit: No, ale jak pisałam inaczej jak po np pół roku znajomości chociażby a inaczej po miesiącu. Jak pierwszy wyjazd i większość właśnie wtedy mój facet płacił to było po pół roku. Jechaliśmy na 3 dni w góry nasze polskie, do Zakopanego. No, ale tak, po miesiącu to inaczej, bo krócej dużo i tutaj też bym nie chciała. Zgadzam się też, że kłamstwo byłó złe, nie ma co się wstydzić, że nie masz pracy. W końcu to wyjdzie na jaw.

Droga truskaweczko, nie nazwałam ogólnie kobiet utrzymankami. Podałam przykłady. Jeśli dziewczyna od początku liczy tylko na sponsoring ze strony faceta i nie ma zamiaru wydawać swoich pieniędzy , nawet nie zaproponuje ,że Ona za coś zapłaci choć raz ... to jednak wychodzi na utrzymankę.Co innego też, jak facet nie daje szansy zapłacić kobiecie.

Oczywiście nie chodziło mi o takie,które była zapraszane na kolację,do kin itp. bo chyba każda z nas tak miała.

Zgodzę się z freckles_laura-chyba jak mężczyzna zaprasza kobietę to... no jednak moim zdaniem powinien zapłacić, bo to ON JĄ ZAPROSIŁ.

Tak samo jak ja kolegę do kina zaproszę to rzecz jasna,że ja wyjdę z inicjatywą zapłacenia za to bo ja zaprosiłam.
Więc bardziej chodziło mi o osoby,które non stop żerują na tej drugiej osobie i nie mają zamiaru tego zmienić bo im tak dobrze.

akuku1234
Dziwne zachowanie tego Twojego wybranka....napisałaś Mu,że chwilowo nie stać Cię na taki wypad nad morze ( bo wtedy o tym była mowa,więc przyjmuję,że chodziło o Bałtyk ?:P ) a On wyjeżdża tu z Bułgarią heh smile
Nie wiem ile zarabia ale takie wakacje to chyba jednak jest spory koszt. Bo pod namiotem chyba spać nie chce? Dziwne.
Ja bym Mu napisała drugi raz,że chwilowo nie stać mnie na takie przyjemności niestety.

A swoją drogą... nie za krótko się spotykacie żeby już za granicę razem wyjeżdżać? Tzn. to jest tylko moje zdanie. Ja bym co najwyżej na jeden dzień na plażę wyskoczyła heh.

Napisałam mu, że muszę pogadać z rodzicami czy dołożą mi się do tych wakacji i że Bułgaria na pewno odpada i zapytał wtedy czy może być nad morze Bałtyckie oczywiście...  później odpisał  " to pogadaj z nimi, może się uda"
Z mojego punktu widzenia wygląda na to, że on chce aby każdy płacił za siebie, albo krępuje się zaproponować mi że opłaci wszystko, chodź nie wiem czy bym się zgodziła na coś takiego...

Bardzo wątpię w to żeby facet się krępował zaproponować,że skoro On zaprasza to On płaci.
Skoro nie masz pieniążków na taki wypad to po prostu daj sobie na spokój. Może uda Ci się coś od kogoś pożyczyć a potem jedź i się zastanawiaj czy Ci na wszystko starczy czy nie będzie sytuacji gdzie z większości "atrakcji" musisz zrezygnować bo nie masz po prostu wystarczająco dużo pieniędzy...a potem martw się z czego oddasz rodzicom czy siostrze.

Skoro coś się między Wami święci to jeszcze zdążycie pojechać na wakacje.

64

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

Gdy ktoś funduje wycieczkę, wyjazd to pierwsze wyjście na zakupy i problem może być. Kobiecie spodobają się buty lub sukienka i musi prosić się o kasę, jest zależna a to nie miłe wcale, facet ma ochotę posiedzieć dłużej w knajpce, pograć w rzutki i co? Prosić się... A odpowiedź bywa różna.
Gdy ktoś opłaca wakacje komuś, to jest jak jechać na kredyt. Nie myśli się o tym, ale czas spłaty nadejdzie.

65 Ostatnio edytowany przez sandra9011 (2014-07-03 20:45:39)

Odp: Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?
Remi napisał/a:

Gdy ktoś funduje wycieczkę, wyjazd to pierwsze wyjście na zakupy i problem może być. Kobiecie spodobają się buty lub sukienka i musi prosić się o kasę, jest zależna a to nie miłe wcale, facet ma ochotę posiedzieć dłużej w knajpce, pograć w rzutki i co? Prosić się... A odpowiedź bywa różna.
Gdy ktoś opłaca wakacje komuś, to jest jak jechać na kredyt. Nie myśli się o tym, ale czas spłaty nadejdzie.

Mi się wydaje,że jednak się o tym myśli smile
Jeśli chłopak wszystko stawia.O ILE STAWIA to dziewczynie może być głupio np. powiedzieć,że ma chęć na pizzę.
Gorzej jak facet zaprosi,powie,że na Jego koszt a potem będzie taki oszczędny,że nawet obiadu nie zaproponuje i weź tu chodź głodna tongue

Ja miałam jedną śmieszną sytuację w życiu.I szczerze powiem,że gość w moich oczach wypadł po tym okropnie.
ZAPROSIŁ mnie na wystawę samochodową. Nigdy nie byłam na takiej więc się zgodziłam.Podchodzimy do kasy a On o jeden bilet poprosił i poszedł,zamurowało mnie w tym momencie. Więc kupiłam ten bilet sama heh.

Po całym tym oglądaniu wyszliśmy przed halę i On poszedł sobie do stoiska z grillem i kupił kiełbasę a do mnie powiedział " a Ty nic nie jesz"?

Oczywiście miałam swoją kasę ale po tym apetyt mi minął heh.I pomyślcie co by było jakbym żadnej kasy nie miała przy sobie, może nawet bym na tą wystawę nie weszła heh smile
Dodam,że wtedy już spotykaliśmy się trochę dłużej niż autorka.

Posty [ 1 do 65 z 80 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wakacje z chłopakiem - kto płaci ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026