z tego co wyczytalem to forum dla kobiet. ja jestem mezczyzna i wlasnie takiego forum szukalem poniewaz jestem w zwiazku od 3 miesiecy i moja dziewczyna ma niska samoocene. caly czas powtarza ze jest brzydka, niezgrabna itp. ja nie bardzo wiem co robic-mowie jej caly czas komplementy tlumacze ze jest ładna(naprawde jest ladna) lecz ona w kolo to samo. podczas calowania nawet jej to nie przechodzi mowie jej ze ma zgrabne cialo a ona ze wcale nie... piszemy smsy nagle sms od niej "jest mi smutno, niemam ochoty pisac, przepraszam chce mi sie wyc" co mozna odpisac na takiego smsa ja zawsze odpisuje ze jak jej jest smutno to mi tez. potrzebuje porady. pytalem sie kolegow ale oni raczej sie na tym nie znaja. naprawde mnie to boli bo to super dziewczyna a zatraca sie w swoich marudzeniach co prawda smieje sie do łez jak ja cos rozsmieszy ale to jej nie pomaga w kółko jest to samo... co moge zrobic ?? dziewczyny licze na was
Podobne tematy
OoAdikOo,
czy narzekania Twojej dziewczyny dotyczą głównie jej wyglądu, czy ogólnie sprawia wrażenie osoby smutnej, niezadowolonej z życia? W jakim jest wieku? Jak wygląda jej codzienność? Czy ma w życiu obowiązki, wyzwania, pasje? Jak wyglądają jej kontakty z przyjaciółmi? Czy obecnie, lub kiedyś, nie dzieje się w jej rodzinie coś niepokojącego?
bardzo dobre pytania zadane powyżej...ja też się z tym musiałam na pewnym etapie swego życia zetknąć. Robiąc "przegląd" swego życia, zauważyłam, że na moją "nic-niewartość" miało wpływ kilka czynników. Przede wszystkim relacje z rodzicami, brak ojca, brak wsparcia ze strony matki, co najlepsze, ja robiłam temu wszystkiemu na przekór! Dopiero dwa poważne zawody miłosne sprawiły, że zatrzymałam się, spojrzałam wstecz i...tam już zostałam. Zaczęłam analizować dokładnie wszystko w swoim życiu: życie osobiste, zawodowe, pasje, pragnienia, cele, priorytety, wychowanie.... wiele dzięki temu zrozumiałam, okazało się, że wielu rzeczy musialam się nauczyć. Pomimo tego, że wcześniej szłam przez życie jak przecinak, w pewnym momencie życie zmusiło mnie do zatrzymania i refleksji- jestem teraz tysiąc kroków dalej, a pewnie kolejne dwa tysiące przede mną, ale akceptuję to -co nie zdarzyło mi się nigdy wcześniej:) Akceptuję to, że mam prawo być niedoskonała i że taką mnie można kochać. I że mogę wpłynąć na swoje życie, robić wszystko, by być osobą spełnioną, szczęśliwą i rozprzestrzeniać ten stan wokół. Są momenty, gdy człowiek potrzebuje brać, skupić uwagę innych na sobie, wołać jak mu źle. Taki stan też miałam. Teraz potrafię dawać, stanąć z boku, pomóc, teraz czuję się tą "silniejszą" stroną. Człowiek potrzebuje w życiu odnaleźć siebie, ....w mega telegraficznym skrócie.
oOAdikoO....dowiedz się, krok po kroku, jaki twoja kobieta ma stosunek do rodziców, jak wyglądały ich relacje, jakie zdania najczęściej od nich słyszała. Często w zyciu określamy siebie tym, co słyszeliśmy od rodziców na swój temat... ("jestem beznadziejna, do niczego sie nie nadaje" , "niczego w zyciu nie osiągnę" itd)
A CZASAMI powód jest prozaiczny: przyjmowane leki: antydepresanty ,pigułka antykoncepcyjna. Mogą to być najzwyczajniej w świecie zachwiana hormonalne! Faceci nie doceniają siły kobiecych hormonów!
jakos niemam odwagi opisywac tutaj jej zycia wiec nie bede poprostu ona przez 3 godziny jest normalna a przez nastepne trzy niema ochoty do niczego mowi o sobie ze jest beznadziejna brzydka itp wiem ze miala zawod milosny z tego co sie dowiedzialem to jej byly mezczyzna mowil jej rzeczy ktorych kobieta niechce slyszec i ona teraz nie moze o tym zapomniec. w sumie to jeszcze nie jest tak zle bo robie dla niej wszystko co tylko sie da chce ja dowartosciowac itp zwracam sie tutaj glownie o pomysly ktore moglbym wykorzystac aby jej pomoc. napiszcie co moge zrobic zeby chodzby ciupke jej ta samoocena sie poprawila....