Witam Wszystkich,
mam pewien problem. Otóż dowiedziałam się pewnej ciekawej rzeczy, której szczerze mówiąc nie pojmuję. Niedawno mój znajomy oświadczył mi, że jest tzw. długodystansowcem(?). I tutaj rodzi się pytanie, czy on mnie nie oszukuje.
Wyjaśnię w czym rzecz.
On twierdzi, że nie może dojść poprzez tradycyjny seks, a TYLKO podczas seksu oralnego i najlepiej aby podczas tego seksu, bardzo intensywnie penetrować to coś tam na górze (nie wiem, jak to sie nazywa ;p). Jest równiez jeszcze jeden sposób, żeby doszedł. Poprzez masturbacje, ale musi używać drugiej ręki i palcem dotykać, tego właśnie miejsca na górze (imitacja języka).
Powiedział mi, że jest to spowodowane tym, że za często się masturbował i jest uzależniony od filmów pornograficznych.
Mówi, że z tym walczy. Twierdził, że był kiedyś u seksuologa i ten mu powiedział, że musi mieć bardzo cierpliwą partnerkę i najlepiej stałą (piszę stałą, ponieważ większość związków mu nie wychodziła i bardzo często zmieniał partnerki).
Moi znajomi twierdzą, że on oszukuje. Że jest możliwe, że specjalnie wstrzymuje orgazm, byleby tylko dostać to, czego pragnie - seks oralny.
On twierdzi, że może kochać się godzinami, a i tak nie dojdzie.
Bardzo proszę o opinię, czy jest możliwość, że mnie nie oszukuje, że to co mówi, jest prawdą? Bo naprawdę, jestem w kropce.
Pozdrawiam