netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Długodystansowiec?A może zwykły oszust?

10 odpowiedzi10 502 wyświetleniazałożony przez Ysera, 28.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Długodystansowiec?A może zwykły oszust?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Długodystansowiec?A może zwykły oszust?

Witam Wszystkich,
mam pewien problem. Otóż dowiedziałam się pewnej ciekawej rzeczy, której szczerze mówiąc nie pojmuję. Niedawno mój znajomy oświadczył mi, że jest tzw. długodystansowcem(?). I tutaj rodzi się pytanie, czy on mnie nie oszukuje.
Wyjaśnię w czym rzecz.
On twierdzi, że nie może dojść poprzez tradycyjny seks, a TYLKO podczas seksu oralnego i najlepiej aby podczas tego seksu, bardzo intensywnie penetrować to coś tam na górze (nie wiem, jak to sie nazywa ;p). Jest równiez jeszcze jeden sposób, żeby doszedł. Poprzez masturbacje, ale musi używać drugiej ręki i palcem dotykać,  tego właśnie miejsca na górze (imitacja języka).
Powiedział mi, że jest to spowodowane tym, że za często się masturbował i jest uzależniony od filmów pornograficznych.
Mówi, że z tym walczy. Twierdził, że był kiedyś u seksuologa i ten mu powiedział, że musi mieć bardzo cierpliwą partnerkę i najlepiej stałą (piszę stałą, ponieważ większość związków mu nie wychodziła i bardzo często zmieniał partnerki).
Moi znajomi twierdzą, że on oszukuje. Że jest możliwe, że specjalnie wstrzymuje orgazm, byleby tylko dostać to, czego pragnie - seks oralny.
On twierdzi, że może kochać się godzinami, a  i tak nie dojdzie.

Bardzo proszę o opinię, czy jest możliwość, że mnie nie oszukuje, że to co mówi, jest prawdą? Bo naprawdę, jestem w kropce.

Pozdrawiam

2

Odp: Długodystansowiec?A może zwykły oszust?

Najprawdopodobniej mówi prawdę. Zdarza się, że mężczyźni, którzy często się masturbują, przyzwyczajają się do mocnych doznań dotykowych, które w trakcie normalnego stosunku są praktycznie nie do odtworzenia. Nie widzę powodów, dla których miałby oszukiwać, zwłaszcza, żeby sprowokować partnerkę do seksu oralnego. Przecież wiele kobiet nie potrzebuje takich kombinacji, żeby dać się namówić do tego rodzaju seksu.

3

Odp: Długodystansowiec?A może zwykły oszust?

Chodzi Ci zapewne o wędzidełko (to coś tam na górze smile ). U mężczyzn, bardzo powszechne jest uszkodzenie (zerwanie) wspomnianego wędzidełka, ale paradoksalnie powinno to poprawić jakość współżycia. Czytałem, że nadmierna (chorobliwie) masturbacja u obojga płci może prowadzić w następstwie do problemów właśnie z "dojściem". Narządy różnych ludzi również są różnie zbudowane, mają różną wrażliwość na bodźce. Ogólnie trudno powiedzieć, przy czym kochanie się godzinami bez orgazmu u mężczyzny to na 100% bajka. Długotrwała erekcja bez wytrysku prowadzi do silnego bólu (tzw. efekt "Blue balls"). Nie jest to może ból jak po kopnięciu w jaja, ale wystarczający, aby uniemożliwić seks. W ten czy inny sposób ból mija jakiś czas po ustaniu erekcji, gdy krążenie w tym rejonie powraca do normy. Czy wstrzymuje orgazm ? Być może. Ja osobiście mogę się na jakiś czas wstrzymać, ale na pewno nie taki, żeby móc oszukać partnerkę smile Kolejna sprawa, to, że ludzie różnie reagują, na róże rodzaje seksu. Ja np. bardzo lubię seks oralny, ale jak wstęp, ponieważ nigdy nie zdarzyło (udało ?) mi się w ten sposób "dojść". Jeśli chodni o seks waginalny to jest już u mnie zupełnie normalnie (tzn. zupełnie odwrotnie niż u wspomnianego kolegi smile ), a jeśli chodzi o seks analny to przez wydłużoną grę wstępną i całe te "ceregiele" jestem już tak "nagrzany", że sam akt zwykle kończę dużo szybciej niż bym chciał tongue . Ogólnie wydaje mi się to półprawdą, ale myślę, że jak się wypowiedzą inni panowie to będzie można zweryfikować tą historię.

4

Odp: Długodystansowiec?A może zwykły oszust?

Ysera,
częste, regularne korzystanie z masturbacji i pornografii może utrwalić schemat zachowania seksualnego (źródło i tempo podniecenia, rodzaj stymulacji, sposób osiągnięcia satysfakcji), które trudno powtórzyć podczas zbliżenia z kobietą. W takiej sytuacji rzeczywiście cierpliwość i wyrozumiałość partnerki sprzyjają stopniowemu odchodzeniu od kusząco łatwiejszego rozwiązania i nauce wspólnej przyjemności od podstaw.

Niestety, całkowita niemożność wytrysku w pochwie świadczy najczęściej o poważniejszych problemach. Przyczyną mogą być niewystarczające do osiągnięcia orgazmu odczucia czysto fizyczne - zmniejszenia wrażliwości prącia związane z wiekiem czy stanem zdrowia, wiotkość pochwy, niekorzysta pozycja, - ale również nie odczuwanie podniecenia. Niemożność osiągnięcia wytrysku podczas klasycznego stosunku z powodu odczuwanej przez mężczyznę "nieatrakcyjności" lub "nie wystarczającej atrakcyjności" tej sytuacji, może wiązać się m.in. z zaburzeniami preferencji seksualnych.

5

Odp: Długodystansowiec?A może zwykły oszust?

na "długodystansowca" trzeba bardzo dużo pracować nad sobą i swoim ciałem albo używać "wspomagaczy" ;]
bynajmniej nie jestem przeciwnikiem sam kilkakrotnie używałem i nie żałuję

vinnga jestes w całkowitym bledzie, masturbacja działa w odwrotną stronę niż napisałaś nie wydłuża a skraca czas stosunku do wytrysku.

6

Odp: Długodystansowiec?A może zwykły oszust?

Dr.Menel, ja sobie tego nie wymyśliłam. Tak twierdzą rozmaite źródła smile I nasza redakcyjna koleżanka JustynaPiatkowska smile Natomiast nigdy i nigdzie nie spotkałam się z teorią, że regularna masturbacja skraca czas stosunku... A niby jak to miałoby działać?

7

Odp: Długodystansowiec?A może zwykły oszust?

Moim zdaniem może to być prawda, może tylko trochę przesadza z tym kochaniem się godzinami. Ja mam podobny ?problem? z moim partnerem. Mianowicie rzadko się zdarza żeby on miał orgazm, ma erekcje bez problemu, (poza pojedynczymi przypadkami kiedy jest zmęczony lub źle się czuje) ale po prostu po jakimś czasie zbliżenia, po tym jak ja dojdę rezygnuje z kontynuacji. Udaje mi się czasem doprowadzić go oralnie ale to strasznie długo trwa. Podczas stosunku doszedł tylko kilka razy w ciągu 2 letniego związku (inna sprawa że się nie zabezpieczamy więc to może być ze strachu) ale podczas oralu takiego strachu nie ma. Zastanawiam się czy to normalne bo ja na jego miejscu bym chodziła wkurzona i zdenerwowana jak bym nie miała orgazmu pomimo podniecenia. Wiem że on ogląda filmy porno i się masturbuje, robił to też wcześniej tym bardziej że był kilka lat sam. Czasem też przychodzi się poprzytulać i mnie pomacać przed pójściem pod prysznic co jak podejrzewam robi żeby się potem masturbować...
Nie wiem czy to robię coś źle czy On po prostu tak ma...

8

Odp: Długodystansowiec?A może zwykły oszust?

jakbyś mogła podać kilka adresów lub tytułów książek w których jest napisane że masturbacja wydłuża stosunek będę wdzięczny.

a o teori na temat masturbacji skracającej stosunek dowiedziałem się od lekarza specjalisty. do 22 roku miałem pewny problem z "czasem" ;] nie byłem w stanie wytrzymać 3 min penetracji.

lekarz poradził mi sport kondycyjny, calkowite odstawienie masturbacji no i mozliwie nie za długą grę wstępną. dodatkowo powiedzial iz młody wiek też może miec wpływ na "szybkie dochodzenie"
biegałem zdecydowanie za żadko niż zalecił lekarz, z gry nie zrezygnowałem gdyz moja przyjaciółka bardzo ją lubi a zaprzestalem masturbacji i juz po kilku miesiącach faktycznie mogłem dłużej.

9

Odp: Długodystansowiec?A może zwykły oszust?

Nie podam, ponieważ dla mnie jest to oczywiste "od zawsze" i nie potrafię wskazać konkretnego miejsca, skąd tę wiedzę wzięłam.

Nie twierdzę, że masturbacja wydłuża stosunek w pozytywnym znaczeniu. Powszechnie wiadome jest, że masturbacja w niedługim odstępie czasowym przed stosunkiem może go nieco wydłużyć (ta sama zasada, która obowiązuje w sytuacji kilku stosunków "pod rząd"). Chodziło mi o nieco inny kontekst: mężczyzna, który często się masturbuje (zamiast normalnego seksu) przyzwyczaja się do konkretnych metod pobudzenia penisa - mocny ucisk, określone tempo, odpowiedni kąt ręka-penis. I później, kiedy zaczyna współżyć z kobietą, zdarza się, że nie potrafi finiszować w żaden inny sposób. Bo lżejszy nacisk, nie ten kąt, nie to tempo...

Możliwe, że masturbacja może wpływać na męski organizm również na inne sposoby i Twój specjalista się na nich skupił. Nie kwestionuję, ale nigdy o czymś takim nie słyszałam i nie umiem sobie tego logicznie wytłumaczyć. Piszę o tym, o czym słyszałam i co się da logicznie wyjaśnić smile

10 Ostatnio edytowany przez Ysera (2011-08-28 23:30:50)

Odp: Długodystansowiec?A może zwykły oszust?

Dziękuję Wszystkim za wyczerpujące odpowiedzi! Jestem Wam niezmiernie wdzięczna. Mój znajomy powiedział mi, jak to jest u niego z klasycznym seksem. Czyli, sprawia mu to przyjemność, ale nie na tyle, żeby mógł dojść i powiedział mi, że nigdy nie doszedł w ten sposób, a partnerek miał mnóstwo.
Powiedział, że lubi jak "rusza się szybko" językiem po tym wędzidełku, wtedy dostanie orgazm. Czyli wydaje mi się, że tu chodzi o jakieś większe bodźce, czy większy nacisk na to wędzidełko.
Zastanawiam się, jak można to "wyleczyć" i czy kiedykolwiek będzie mógł dojść w kobiecie. Na pewno będzie potrzebna stała, wyrozumiała i cierpliwa partnerka, dalej.. nie mam zielonego pojęcia.

Co do "robienia tego godzinami" - fakt, może przesadziłam, ale chodziło o to, że może robić to i robić i nie dojść.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Długodystansowiec?A może zwykły oszust?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026