Oszust czy zapracowany facet? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Oszust czy zapracowany facet?

Witajcie,
Potrzebuję waszej porady, pokrótce opowiem historię:
Zaledwie 2 miesiące temu poznałam pewnego obcokrajowca. Za granicą, podczas moich wakacji. Zakochaliśmy się w sobie niemal od pierwszego wejrzenia i spędziliśmy kilka pięknych chwil. Po powrocie do Polski znajomość się ciągnęła i przetrwała już parę dobrych tygodni. Sytuacja wygląda tak, że umówiliśmy się na spotkanie w grudniu, wylot mam za półtora tygodnia. Ja lecę do niego, bo on niestety nie dostał w pracy wolnego, a mi się udało parę dni. Jednak od czwartku facet zachowuje się co najmniej dziwnie... Do tego czasu wszystko było ok, pisaliśmy każdego dnia, słyszałam czułe słowa, dzwonił do mnie... A od czwartku rozmawiamy bardzo mało. On czasami pomaga bratu w pracy naprawiać samochody, w czwartek dopiero o 22 napisał, że skończył, cały dzień bez słowa. Następnego dnia trochę popisaliśmy, usłyszałam ze jestem "najlepsza kobieta" i ze czuje do mnie wiecej niz jak sie poznalismy. W sobotę znowu ponoć cały dzień pracował a później imprezował więc kontaktu tez było mało, a w niedzielę leżał skacowany i wymieniliśmy pare zdań dosłownie do godz. 15. Później (późnym wieczorem) do niego dzwoniłam, ale nie odbierał. Ok. godz. 18 dał tylko reakcję do mojej relacji na Messengerze i właściwie tyle. Czuje się trochę zbita z tropu, a denerwuje mnie to tym bardziej, ze on miał ogarnąć tam na miejscu samochód dla mnie z wypożyczalni i apartament dla nas i oczywiście nie wiem nic, czy to zrobił. Dzisiaj stwierdziłam, że to ja się nie będę odzywać, bo przecież ile można inicjować rozmowę i się starać. I tak zachodzę teraz trochę w głowę, czy faktycznie ma tyle pracy, gdzie wcześniej zawsze znalazł czas, żeby napisać, powiedzieć coś miłego, a teraz nagle przepadł. Napisałam mu w nocy, po tym jak nie odebrał telefonu, że jeśli mnie nie chce to niech po prostu powie, a dam mu spokój. Ale z drugiej strony chyba nikt, kto chce zostawić laskę nie pisze parę dni wcześniej, że jest najlepsza ze wszystkich... Jestem osobą w gorącej wodzie kąpaną i panikarą, dlatego kleje teraz tego posta, bo tracę grunt pod nogami. Jak byłam na miejscu to napieprzał na tym Messengerze aż miałam dość i jakoś miał wtedy czas. Krótko po moim przyjeździe również dużo pisał i też miał czas. Później przyzwyczaiłam się, że ma też inne obowiązki i czasem go może nie być... Ale tak jak teraz nie zachowywał się nigdy... Jak myślicie, o co tu może chodzić? Dlaczego on się tak zachowuje? Pocieszam się tymi jego słowami, ale to co robi, nie pokrywa mi się teraz zupełnie z tym, co on niby czuje...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Oszust czy zapracowany facet?

Olewa Cię. Wiesz o tym, tylko wciąż chcesz szukać argumentów, że może jednak nie.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

3

Odp: Oszust czy zapracowany facet?

Sprawdz dobrze w co sie pakujesz, popros niech ci wysle jakies potwierdzenia wynajecia lokum I samochodu, abys tam na miejscu nie znalazla sie w klopotach, to pora swiat I trudno ci bedzie z minuty na minute znalesc lokum. Troche mi to wyglada na faceta co korzysta kiedy nic go nie kosztujesz, ale jak trzeba cokolwiek od siebie to facet nagle umyka

Z tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz

Tadeusz Boy-Żeleński - Słówka

4

Odp: Oszust czy zapracowany facet?

Raczej na 99% ściemnia, niestety. Móże już nawet poznał kolejną dziewczynę, albo kręci z kilkoma naraz. Daj sobie z nim spokój, nie pisz więcej i najlepiej urwij kontakt, nawet gdyby zaczął znów się odzywać (co jest b. prawdopodobne ponieważ on lubi gonić króliczka) - nie odpisuj, zignoruj. Przeżyjesz i odetchniesz. smile

5

Odp: Oszust czy zapracowany facet?

No olewa, też to już zauważyłam...
Ale nie wiem czy ściemnia... Jestem raczej rozważną dziewczyną i weryfikowałam już parę razy to co mówi na tyle na ile mogłam i wydaje mi się, że mówił prawdę. Nawet pytałam o niego Polki, które go znają.
Dzisiaj mniej więcej taką rozmowę mieliśmy:
X: Zadzwonisz do mnie czy co..?
Y: Spróbuję
X: No to próbuj mocno.
Y: Czemu tak mówisz?
X: W sumie nawet nie wiem co powiedzieć, pogadamy jak się spotkamy i zdecydujemy co robimy dalej
Y: Powiedz mi
X: Nie, jesteś zbyt zajęty żeby mnie słuchać
Y: Mów
X: Zauważyłeś jak mnie traktujesz?
Y: Tak, ale jestem po prostu zajęty
X: Ale wcześniej nie byłeś aż tak więc jakoś nie mogę tego zrozumieć.
No i on coś tam żebym mu uwierzyła, a ja mu na to że nie pozwolę się tak traktować i że nie widzę tego jako związku na odległość jeśli taki będzie dalej w stosunku do mnie. Powiedziałam mu, że czuję się smutna, zdenerwowana i rozczarowana. On na to, że jemu też smutno, bo chciałby być przy mnie...
Teraz to i tak już po jabłkach skoro mam bilety, więc tam polecę i z nim pogadam, kiedy będzie zajęty nie pracą, a mną.
Ale tym apartamentem i samochodem chyba faktycznie zajmę się sama...

6

Odp: Oszust czy zapracowany facet?

Mocno to podejrzane. Bądź ostrożna - informuj bliskie osoby o swoim miejscu pobytu i planach. Umów się na czas kolejnego kontaktu z zastrzeżeniem podjęcia działania w razie niemożliwości skontaktowania się z Tobą.

Z tym "zakochaniem od pierwszego wejrzenia" to trochę filmowo. Często nie odczytujemy prawdziwych intencji mężczyzn w stanie zauroczenia. Nie wiadomo co on tak naprawdę względem Ciebie planuje.

Odp: Oszust czy zapracowany facet?

Ja bym nie leciał. Chyba, że przyśle ci potwierdzenie rezerwacji i zapłaty za hotel i samochód.
Jak chce dziewczyny do bzykania to niech choć trochę zainwestuje.

Lepszy cwaniak.

8

Odp: Oszust czy zapracowany facet?

Przeniesione z kolejnego wątku Autorki:

Niepokorna92 napisał/a:

Cześć,
chciałam się z Wami podzielić drugą częścią mojej historii, którą opisałam w temacie " Oszust czy zapracowany facet?"
Ogólnie chodziło o to, że miałam lecieć na święta do faceta poznanego na wakacjach w innym kraju.
No i nie poleciałam...
Jak do tego doszło? Facet od początków grudnia odzywał się mniej, miał dużo pracy. Wylot miałam mieć wczoraj rano. We wtorek spytałam go, czy na pewno mnie odbierze z lotniska - tak tak, odbiorę. 2 dni przed wylotem on do mnie pisze, że zmienił mu się program pracy, że całe święta będzie pracował (branża gastronomiczna) i że bez sensu żebym do niego leciała, bo spędzę święta samotnie i spotkamy się może ze 2-3 razy w ciągu mojego tygodniowego pobytu. Facet miał mi również ogarnąć apartament i samochód - zgodnie z waszymi radami ogarnęłam apartament sama, natomiast samochód miał ogarnąć on, bo powiedziałam sobie, że nie popuszczę mu. Również 2 dni przed wylotem napisał mi, że nie odbierze mnie z lotniska o 18:30, bo na 17:00 musi być w pracy. Wersja dla niego była taka, że nie biorę ze sobą pieniędzy (a oczywiście szykowałam spory zapas na czarną godzinę), bo on mi tam je odda w gotówce. No więc napisałam mu, ze nawet sobie auta nie wypożyczę, więc zostawi mnie samą na lotnisku bez pieniędzy w święta... Jak spytałam, czy jego jakiś znajomy nie może po mnie przyjechać, to mówi, że ichniejsze kobiety są bardzo zazdrosne i że oni są żonaci no i nie da rady. Byłam tak rozpieprzona emocjonalnie, dostałam takiego ataku paniki pt. lecieć czy nie, że nie poleciałam i siedzę właśnie u rodziców. On sam mówił, żebym nie leciała, że to pomyłka ten pomysł z naszym spotkaniem w święta, ze mi odda pieniądze, bo co to za święta w obcym kraju kiedy on nie może być przy mnie... Niby wszystko ok, ma rację, ale nie mógł powiedzieć mi o tym zanim kupiłam pieprzone bilety na samolot?? Tylko 2 dni przed wylotem!?
Jak teraz wygląda sytuacja? On przepraszał, prosił, obiecywał, że przyleci w lutym do Polski chociaż na 2 dni, żeby mnie przeprosić i ja zdecyduję co z tym fantem dalej. Wczoraj nawet o 2 w nocy po pracy dzwonił do mnie na video (po 20 dniach od ostatniej rozmowy video, więc jednak czas się znalazł smile).
Nie wiem co ja mam robić z nim... On jest tak cholernie niesłowny... Miał przylecieć w listopadzie, to nie, bo jego szef leciał na urlop, nie bo lot trwał 20h w najtańszej opcji (ja oczywiscie znalazłam mu 6h w opcji nieco droższej), nie, bo nie kupi biletów sam bo nie ma kredytówki itp... Więc zdecydowałam, że to ja mogę polecieć, bo mam bardziej elastyczną pracę i nie mam aż takich problemów z ogarnięciem tego wszystkiego. Więc wszystko dogrywaliśmy, ustalaliśmy... A teraz takie coś...
I oczywiście ciągle mi mówi, że on chce, że ma nadzieję, że w lecie się do niego wyprowadzę albo chociaż pomieszkamy dłużej razem, że obiecuje, ze przyleci w tym lutym bo będzie miał luźniej w pracy, że szukają drugiego managera (pokazał mi ogłoszenie - co prawda z czerwca, ale on ma pakiet premium (?))... Tylko, że ja już mu nie potrafię uwierzyć... Wcześniej tez wiele obiecał, a nie wywiązał się... Powiedział mi, że się zagubił, moi rodzice i przyjaciółka też go bronią (poznali go na wakacjach razem ze mną), że mu dobrze z oczu patrzy, że przecież jak on za mną wtedy biegał, że może faktycznie jest zapracowany... Że przecież jakby mnie nie chciał to by tak nie pisał, nie przepraszał, nie obiecywał, zablokował mnie i nara...
Jestem tak skołowana i zraniona... sad Myślę, żeby go sobie po cichu odpuścić i poczekać do lutego, albo sama tam polecieć nie mówiąc mu nic o tym (żeby nie miał wymówek) i po prostu się z nim rozprawić. Zapytany o to, co by zrobił gdyby mnie ujrzał pod swoim domem bez zapowiedzi to uznał, że byłby szczęśliwy. Chciałabym zobaczyć te jego szczęście... Ale póki co czekam, czy zwróci mi pieniądze...
PS: znalazłam też wczoraj na facebooku, że został oznaczony na zdjęciach swojego przyjaciela z polowania 15 grudnia. Gdy rozmawiałam z nim w tamten dzień pisał mi o 13:00, że pracuje i o 18:30, że pracuje. Zapytany o to, powiedział, że na polowaniu był 16:00-17:00 i że jak pracuje cały dzień to robi sobie przerwę 14:00-17:00 więc wyszedł na polowanie (w końcu siesta...)
Co byście zrobili w mojej sytuacji? Czekać, wierzyć, nie wierzyć, nie czekać? Pomocy... sad Nigdy w życiu nie spotkałam się z takim zachowaniem, z takimi skrajnościami, że jedno się mówi, a drugie robi... To wykracza poza moją logikę...

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

9

Odp: Oszust czy zapracowany facet?

Odpuść go sobie.
Facet jest totalnie nieodpowiedzialny.

10

Odp: Oszust czy zapracowany facet?

Za co on ma ci oddać tę kasę o której piszesz?

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

11

Odp: Oszust czy zapracowany facet?

Za przelot, którego nie wykorzystałam. Linia lotnicza mi przecież nie zwróci, a umawialiśmy się że płacimy pół na pół. Przecież to jego wina że tam nie poleciałam więc nie widzę powodu dla którego miałby mi tej połowy nie zwrócić...
Apartament całe szczęście anulowalam bezpłatnie...

12

Odp: Oszust czy zapracowany facet?

Może to wynika z charakteru tej konkretnej osoby, ale nie wiem, czy ci południowcy tak własnie nie mają. Podchodza do życia z dużo większą dawką luzu niż można sobie wyobrazić..Nie widząc oczywiście przy tym tego, jak bardzo przyprawiają tym sposobem kogoś o totalne skołowanie...

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

13

Odp: Oszust czy zapracowany facet?

Trochę późno wchodzę w temat i nie wiem jak to ostatecznie się skończyło, ale mimo to wrzucę swój kamyczek do ogródka. Generalnie klasyka. Ładna dziewczyna, po tekście widać, że nie po zawodówce, zagranica, wakacje, inny klimat, luz, chęć przeżycia przygody i śniady obcokrajowiec, przystojny, nadskakujący, "technicznie sprawny" i jak w piosence kochający i "pałający szalenie"  smile  smile  , obietnice dalszego kontaktu może trwałego związku, cóż więcej trzeba? Po prostu miłość smile smile . Ale wakacje i "wirtuozeria na fujarce", nijak się mają do trudów trwałego związku /w domyśle małżeńskiego/. Kiedy zaczęły się najdrobniejsze problemy zaczęły się schody i wykręcanie się sianem. I to już jest dostatecznie czytelny sygnał aby zaświeciła się czerwona lampka i to mocno mrugająca... . Gość skorzystał z okazji, bo byłaś na miejscu, na wszelki wypadek zarezerwował sobie ewentualną podobną okoliczność i to by było na tyle, resztę olał. Jeśli będziesz się w to dalej pchała, popełnisz niesamowity błąd i o tym pisało ci kilku życzliwych ludzi wyżej...

14

Odp: Oszust czy zapracowany facet?

Ogólnie rzecz biorąc to... cuda się zdarzają, ale częściej nie. Jeżeli czujesz, że coś jest nie tak to najczęściej tak jest ALE poczekaj, nie panikuj. Tylko może niekoniecznie bym leciała. Może chce się wykręcić. Faceci to tchórze, więc może nie chce Ci powiedzieć prawdy tylko się dystansuje.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018