mój ojciec nie nadużywa alkoholu ..ale czasami mam wrazenie że chyba łatwiej bym go wytłumaczyła gdyby pił niż tak jak jest teraz..
nigdy nie miałam z nim dobrych relacji .. dobrych tzn zażyłych tak jak z mamą.. z mamą mogłam i mogę porozmawiać o wszystkim a z nim tylko zdawkowe rozmowy..
podobno pobrali się z wielkiej miłości a tu nagle bach i mój ojciec zakochał się w kobiecie z którą pracował.. ja miałam kilka lat..
moja mama od zawsze od kiedy pamiętam trzymała dom w ryzach , cuda robiła abym czuła się kochana i tak czuje do dzis..
w wieku 25 była przez ojca zdradzona , poniżona romans był jawny cała rodzina wiedziała , mojej mamy rodzice , rodzeństwo z obu stron..
jciec wiecznie zmieniał pracę , wiecznie go nie było w domu , bo pracował jezdził ciezarówką po polsce.. gdy wracał to albo odsypiał albo kłócił się z mamą ..
zakonczył romans troche czasu mineło jak kolejny byl i to z kim??? mojej mamy kuzynką która miała bagatela 16 lat...
nigdy nie byłz tych co dorobią , co powiedza żonie miłe słowo , jakiś czuły gest .. zawsze opryskliwy , złorzeczący tesciowej / mamie mojej mamy / nienawidzący sióstr mojej mamy ..
moja mam gdy z nią wielokrotnie o tym rozmawiam i pytam po co to wszystko odpowiadała że przecież miał złe dzieciństwo , rodziców do niczego i td..
ale ja takich sytuacji pamiętam gdy w kłótni wyprowadzał się z domu a ja biegłam za nim i błagałam zeby nie wychodził , rzucałam sie na szyję a on stał jak posąg.. wiele razy tak było..
miał fazy gdy był dobrym ojcem , uczył mnie jezdzic na rowerze , śpiewał piosenki , opowiadal bajki.. ale to były tak sporadyczne chwile że zamazują się w tym całym szarym życiu z nim ..
pamiętam gdy siedziałam z mamą w domu nagle nie było światła , wywalilo korki siedziałyśmy przytulone zapatrzone w płomien świeczki i myślałam dlaczego taty nie ma kto nam pomoże.. byłam kilkuletnim dzieckiem wtedy a pamiętam nawet jak byłam wtedy ubrana i smutne oczy mojej mamy ..
mineły lata..
wyszłam za mąż , urodziłam dziecko sytuacja z rodzicami troche się unormowała aż tu nagle mój tato chciał zostac rencista.. rentę dostał aż... na 3 miesiace i zaliczył sanatorium.. tam znowu romans... tym razem byłam już świadoma sytuacji ,i strasznie wtedy to przeżyłam.. ten romans kosztował nas wiele.. przez konflikty moich rodziców zagrożone było moje małżeństwo , ojciec stracił rentę , popadli w długi gigantyczne długi.. ojciec nas starsznie oszukiwał.. moja mama zachorowała groziło jej że straci wzrok , miała masę operacji..
a mój ojciec zero skruchy ..
nigdy nie można z nim porozmawiać , zawsze warczy , burknie , nigdy nie przeprasza , szantażuje moja mamę , w odruchu wścieku wyprowadza sie na działkę , moja mama chodzi z kąta w kąt i wydzwania , wysyła sąsiada po ojca bo boi się że coś sobie zrobi..
czasami błaha sytuacja jest w stanie go wyprowadzić z równowagi.. taka jak np dziś..
zero rozmowy , cały czas jak nie powie sie tak jak on sobie życzy to jest zle...
moja mama też głupia przyzwyczaiła ojca i kupuje mu 2 piwa codziennie prawie..
on od jakiegoś tygodnia popołudniami pije te piwa nie dosc że smierdzi to jeszcze bredzi a mnie podchmielony facet doprowadza do szału
usiałam koło mamy na balkonie ojciec wstał bo w dzien spi jak niemowlę Evil or Very Mad i najpierw wstęp , zapytałam czy mogę mu zadać pytanie i czy się nie obrazi.. zapytałam czy nie uważa że ostatnio przesadza z piwem.. odpowiedz była CO ZNOWU Z MAMĄ SIĘ NARADZIŁYŚCIE PRZECIWKO MNIE?ja powiedziełam ze nie musiałam , mama odpowiedziała że przecież to prawda od słowa do słowa i obie usłyszałyśmy że mamy s.....ć , że on ma dość , żebyśmy się odjebały i innych wiele takich słów..
moja mama starsznie przeżywa , ojciec się zapakował i poszedł na dzialkę kosić trawę w taki upał , mama sie martwi juz chciała ole kilka razy wysyłac zobaczyc jak ojciec.. zakazałam oli jechac i mamie powiedziałam zeby sie nie zadręczała bo to nic nie da..
mama zamartwia się i rzuciła tekst A JAK SOBIE COŚ ZROBI
wiem moze jestem chamska , ale ile mozna , więc odpowiedziałam że jest za dużym tchórzem aby coś sobie zrobić to po pierwsze a po drugie ze zwyczajnie ejst świnią i nic więcej
mam go serdecznie dośćw
te jego zgryzliwe komentarze , z każdym skłócony , nikt mu nie pasuje każdemu by łatkę dopiął .. a sam sobą nic nie reprezentuje..
teraz z perspektywy czasu zastanawiam sie co moją mamę w nim ujeło bo ani wykształcenia jakIegoś wysokiego , ani stanowiska , ani majątku , ani zarobków , ani serca , kompletne dno!
chetnie bym mamę zabrała do siebie , żeby odpoczęła , nie zamartwiała się , powiem wam ze chciałabym zeby na stare lata znalazła faceta i od ojca odeszła..
wiem podła jestem
ale tyle krzywd ile on nam wyrządził..
jest we mnie tyle złości do niego , żalu , wścieku ze nawet sobie nie wyobrazącie..
smutno mi ze mama cierpi że przy nim jest .. chore.. ja bym dawno nie była.. wieczny dziwkarz i problemator or
nie umiem tego wymazać z pamięci.. ciągła obawa o jutro , ciagły brak pieniedzy , smutna mama , no kosmos mówie wam ..
gdy rozmawiam z mamą siedzi smutna , taka zrezygnowana , czasami myslę że nie potrzebny mi taki ktoś kto rani moich bliskich ..
dziwię się , że mama wytrzymała to wszystko , ze z nim jest , ze czeka z obiadem że pierze jego gacie że chce by było normalnie , ze zawsze to ona musiała podejmowac każda decyzję , że cierpi przy nim i sie na to godzi..
miała szansę , cały czas pracowała w szkole , była lubianym szanowanym pracownikiem , miała tylko 1 dziecko w głowie poukladane , mamę która była piętro wyżej i że chciała tak żyć.. w ciagłej niepewności , braku szacunku zero stabilizacji ..
ja jestem zawzięta , słowa jakie sie słyszy od własnego ojca który nie jest alkoholikiem MAM CIĘ DOŚĆ , NIE JESTES MI POTRZEBNA są gorsze niż słowa wypowiedziane przez ojca pijanego.. nie ma na co zwalić winy trzezwy umysł ..
pragnęłabym wyrwać mamę z tego , chcę jak najszybciej skonczyc ten dom i zabrac ja żeby odpoczęła nabrała sił , tylko ze ona nie bedzie pewnie chciała o tym słyszeć.. i będzie tak trwała przy męzu ..
nie pojmuję tego!!!!!!!!!!!!!