netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

jak żyć z takim człowiekiem ...?????????

17 odpowiedzi2 997 wyświetleńzałożony przez ONA1977, 26.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » jak żyć z takim człowiekiem ...?????????

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: jak żyć z takim człowiekiem ...?????????

mój ojciec nie nadużywa alkoholu ..ale czasami mam wrazenie że  chyba łatwiej bym go wytłumaczyła gdyby pił niż tak jak jest teraz..
nigdy nie miałam z nim dobrych relacji .. dobrych tzn zażyłych tak jak z mamą.. z mamą mogłam i mogę porozmawiać o wszystkim a z nim tylko zdawkowe rozmowy..
podobno pobrali się z wielkiej miłości a tu nagle bach i mój ojciec zakochał się w kobiecie z którą pracował.. ja miałam  kilka lat..
moja mama od zawsze od kiedy pamiętam trzymała dom w ryzach ,  cuda robiła abym czuła się kochana i tak czuje do dzis..
w wieku 25 była przez ojca zdradzona , poniżona  romans był jawny cała rodzina wiedziała , mojej mamy rodzice , rodzeństwo z obu stron..
jciec wiecznie zmieniał pracę , wiecznie go nie było w domu , bo pracował jezdził ciezarówką po polsce.. gdy wracał to albo odsypiał albo kłócił się z mamą ..
zakonczył romans troche czasu mineło jak kolejny byl i to z  kim??? mojej mamy kuzynką która miała bagatela 16 lat...
nigdy nie byłz  tych co dorobią , co powiedza żonie miłe słowo , jakiś czuły gest .. zawsze opryskliwy , złorzeczący tesciowej / mamie mojej mamy / nienawidzący sióstr mojej mamy ..
moja mam gdy z nią wielokrotnie o tym rozmawiam i pytam po co to wszystko odpowiadała że  przecież miał złe dzieciństwo , rodziców do niczego  i td..
ale ja takich sytuacji pamiętam gdy w kłótni wyprowadzał się z domu a ja biegłam za nim i błagałam zeby nie wychodził , rzucałam sie na szyję a on stał jak posąg.. wiele razy tak było..
miał fazy gdy był dobrym ojcem , uczył mnie jezdzic na rowerze , śpiewał piosenki , opowiadal bajki.. ale to były tak sporadyczne chwile że zamazują się w tym całym szarym życiu z nim ..
pamiętam gdy siedziałam z mamą w domu nagle nie było światła , wywalilo korki  siedziałyśmy przytulone zapatrzone w płomien świeczki i myślałam dlaczego taty nie ma kto nam pomoże.. byłam kilkuletnim dzieckiem wtedy a pamiętam nawet jak byłam wtedy ubrana i smutne oczy  mojej mamy ..
mineły lata..
wyszłam za mąż , urodziłam dziecko sytuacja z rodzicami troche się unormowała aż tu nagle mój tato chciał zostac rencista.. rentę dostał aż... na 3 miesiace i zaliczył sanatorium.. tam znowu romans... tym razem byłam już świadoma sytuacji ,i strasznie wtedy to przeżyłam.. ten romans kosztował nas wiele.. przez konflikty moich rodziców zagrożone było moje małżeństwo , ojciec stracił rentę , popadli w długi gigantyczne długi.. ojciec nas starsznie oszukiwał.. moja mama zachorowała groziło jej że straci wzrok , miała masę operacji..
a mój ojciec zero skruchy ..
nigdy nie można z nim porozmawiać , zawsze warczy , burknie , nigdy nie przeprasza , szantażuje moja mamę , w odruchu wścieku wyprowadza sie na działkę , moja mama chodzi z kąta w kąt i wydzwania , wysyła sąsiada po ojca bo boi się że coś sobie zrobi..
czasami błaha sytuacja jest w stanie go wyprowadzić z równowagi.. taka jak np dziś..
zero rozmowy , cały czas jak nie powie sie tak jak on sobie życzy to jest zle...
moja mama też głupia przyzwyczaiła ojca i kupuje mu 2 piwa codziennie prawie..
on od jakiegoś tygodnia popołudniami pije te piwa nie dosc że smierdzi to jeszcze bredzi a mnie podchmielony facet doprowadza do szału
usiałam koło mamy na balkonie ojciec wstał bo w dzien spi jak niemowlę Evil or Very Mad i najpierw wstęp , zapytałam czy mogę mu zadać pytanie i czy się nie obrazi.. zapytałam czy nie uważa że ostatnio przesadza z piwem.. odpowiedz była CO ZNOWU Z MAMĄ SIĘ NARADZIŁYŚCIE PRZECIWKO MNIE?ja powiedziełam ze nie musiałam , mama odpowiedziała że przecież to prawda od słowa do słowa i obie usłyszałyśmy że mamy s.....ć , że on ma dość , żebyśmy się odjebały i innych wiele takich słów..

moja mama starsznie przeżywa , ojciec się zapakował i poszedł na dzialkę kosić trawę w taki upał , mama sie martwi juz chciała ole kilka razy wysyłac zobaczyc jak ojciec.. zakazałam oli jechac i mamie powiedziałam zeby sie nie zadręczała bo to nic nie da..

mama zamartwia się i rzuciła tekst A JAK SOBIE COŚ ZROBI
wiem moze jestem chamska , ale ile mozna , więc odpowiedziałam że jest za dużym tchórzem aby coś sobie zrobić to po pierwsze a po drugie ze zwyczajnie ejst świnią  i nic więcej

mam go serdecznie dośćw

te jego zgryzliwe komentarze , z każdym skłócony , nikt mu nie pasuje każdemu by łatkę dopiął .. a sam sobą nic nie reprezentuje..

teraz z perspektywy czasu zastanawiam sie co moją mamę w nim ujeło bo ani wykształcenia jakIegoś wysokiego , ani stanowiska , ani majątku , ani zarobków , ani serca , kompletne dno!

chetnie bym mamę zabrała do siebie , żeby odpoczęła , nie zamartwiała się , powiem wam ze chciałabym zeby na stare lata znalazła faceta i od ojca odeszła..
wiem podła jestem
ale tyle krzywd ile on nam wyrządził..

jest we mnie tyle złości do niego , żalu , wścieku ze nawet sobie nie wyobrazącie..
smutno mi ze mama cierpi że przy nim jest .. chore.. ja bym dawno nie była.. wieczny dziwkarz i problemator or

nie umiem tego wymazać z pamięci.. ciągła obawa o jutro , ciagły brak pieniedzy , smutna mama , no kosmos mówie wam ..
gdy rozmawiam z mamą siedzi smutna , taka zrezygnowana , czasami myslę że nie potrzebny mi taki ktoś kto rani moich bliskich ..
dziwię się , że mama wytrzymała to wszystko , ze z nim jest , ze czeka z obiadem że pierze jego gacie że chce by było normalnie , ze zawsze to ona musiała podejmowac  każda decyzję , że cierpi przy nim i sie na to godzi..
miała szansę , cały czas pracowała w szkole , była lubianym szanowanym pracownikiem , miała tylko 1 dziecko w głowie poukladane , mamę która była piętro wyżej i że chciała tak żyć.. w ciagłej niepewności , braku szacunku  zero stabilizacji ..
ja jestem zawzięta , słowa jakie sie słyszy od własnego ojca  który nie jest alkoholikiem MAM CIĘ DOŚĆ , NIE JESTES MI  POTRZEBNA  są gorsze  niż słowa wypowiedziane przez ojca pijanego..  nie ma na co zwalić winy  trzezwy umysł ..

pragnęłabym wyrwać mamę z tego , chcę jak najszybciej skonczyc ten dom i zabrac ja żeby odpoczęła nabrała sił , tylko ze ona nie bedzie pewnie chciała o tym słyszeć.. i będzie tak trwała przy męzu ..
nie pojmuję tego!!!!!!!!!!!!!

2

Odp: jak żyć z takim człowiekiem ...?????????

Od wielu lat w Twoim domu rodzinnym nie dzieje się dobrze.
Jaka była przyczyna tego, że związek mimo wielkiej początkowej miłości tak wygląda - nie wiadomo.

Wiadomo co innego. Wiadomo, że przez te wszystkie lata Twoja mama broniła Twego ojca, chroniła go, opiekowała się nim. Teraz też. Wiadomo tez, że Ty się złościsz, że ty chcesz zmiany sytuacji w Twoim domu rodzinnym. Twoja mama - nie.

Rozmawiałaś kiedyś z mamą, czego ona chce? Jak ona widzi swoją sytuację? Jakie ma plany?

3

Odp: jak żyć z takim człowiekiem ...?????????

masę razy rozmawiałam , masę..
moja mama twierdzi ze nie ma gdzie się podziać ,  mają jedno mieszkanie , dośc duze ale jedno jednak..
ma chile takie ze  twierdzi ze nie będzie sie angażowała , że nie odezwie sie.. ale gdy emocje mijają mój ojciec nie przeprasza , wszystko wraca do względnego spokoju do kolejnej awantury..
mówie mamie że to jest przemoc psychiczna , gra na jej  uczuciach... jeszcze chwila a ojciec przestanie dla mnie istniec.. wiem że gdyby nie mama już dawno bym go nie chciała znac  ona zawsze sytuację łagodzi.. ale co sie stanie jak jej nie daj Boże zabraknie?/ jak będzie moje życie wygladało????

4

Odp: jak żyć z takim człowiekiem ...?????????

Może zaproponuj mamie konsultacje u psychologa?

Śmierć mamy jest bardzo trudnym wydarzeniem, czemu jednak już teraz zastanawiasz się jak będziesz wtedy żyła. I co ma z tym wspólnego Twój ojciec, którego nie chcesz znać?

5

Odp: jak żyć z takim człowiekiem ...?????????

dlatego o tym piszę ponieważ jestem jedynaczką , nie ma osoby która ze mną udzwignęłaby trudne sytuacje
nie chcę myslec o śmierci ale czasami takie mysli przychodzą..
nie ejstesmy wieczni
napisałam wyzej że moja mama scala nas  jest taka spinka. ona prostuje każdą zadrę.. wiem ze gdyby jej zabrakło to miałabym trudne zadanie..
teraz jestem zła na ojca  za  całe życie jakie zgotował mojej amie , mi , ale wiem że w głębi duszy zależy mi żeby był zdrowy , nie był głodny i td.. i jako kobieta córka , zona , mama poczuwam sie do obowiazku..może to głupie ale tak jest ..

6

Odp: jak żyć z takim człowiekiem ...?????????

Może to głupie, może nie.
Nie prościej, dla Ciebie, przyznać się sama przed sobą, że... kochasz go? Mimo wszystko.
Łatwiej wówczas podejmować decyzje związane z ewentualną opieką.

7

Odp: jak żyć z takim człowiekiem ...?????????

WIELOKROPEK
chyba gmatwasz na siłe..
czy ja pisałam ze ojca  nie kocham???
nie
mam poczucie obowiązku które zakorzeniła mi własnie moja mama ..
zwyczajnie myslę o przyszłości , boję się jej to  również przyznaję..
tak jak  napisałam kilka postów wyżej konflikty moich rodziców rzutowały na moje małzenstwo
nie chcę ponownie takiej sytuacji
jednoczesnie boję się tego muru , milczenia , oddalenia..
zawiła to sytuacja..
nie chcę cierpieć , chcę normalności to tak wiele??

8

Odp: jak żyć z takim człowiekiem ...?????????

smutne to co piszesz:(
Twój ojciec jest bardzo skomplikowaną osobą..
wykorzystuje fakt,że mama go nie zostawi czuje sie bezpieczny.
a twoja mama trwa przy nim tak jak przysięgała na dobre i na złe.
piszesz,że gdyby ojciec robił te rzeczy pod wpływem alkoholu umiała byś go w jakis sposób zrozumiec i wytłumaczyć..
ale to nie tak kochana.
mój ojciec całe zycie chlał zgotował nam piekło na ziemi..
nie tłumaczyło go to ,ze pija bo gdyby chciał ,gdyby mu zależało to by nie pił.
to by nas kochał,szanował a przede wszystkim nie krzywdził.

9

Odp: jak żyć z takim człowiekiem ...?????????

MADZIA  dokładnie jak piszesz , ojciec wykorzystuje uległośc mojej mamy ..
piszac o alkoholu miałam na mysli że mogłabym  "zwalić winę" na alkohol a w takiej sytuacji to zwykłe wyrachowanie , zwyczajnie jest złym człowiekiem ..

10

Odp: jak żyć z takim człowiekiem ...?????????

nie wiem dokąd ten świat zmierza:(
najpierw wielka miłość..która przeradza się w "nienawiść"
zdrady,poniżanie,brak szacunku..
być może oboje w któryms momencie swojego małżeństwa zatracili się..
mama trwała przy nim bo miała ciebie chciała żebyś miała pełną rodzinę
nie odeszła bo takie były i są czasy wszystko się opiera na tym "ci ludzie powiedzą"
a teraz myslę,że to już nie strach przed nim nie pozwala jej odejść
tylko strach przed nieznanym:(
ja równiez z chęcią zabrała bym moją mamę do siebie..
ale cały czas słyszę ,że nie ..bo nie chce nam siedzieć na głowie itd..:(
zrobiła bym wszystko żeby mogła odpocząc odetchnąć...
ale na siłe nie mogę jej do niczego zmusic:(

11

Odp: jak żyć z takim człowiekiem ...?????????

MADZIA  no dokładnie jak piszesz...
gdy mówię do mamy że powinna sie przeciwstawić to słyszę " nie martw się poradzę sobie", "dbaj o swoje małżeństwo , dzieci nie przejmuj się mna"  ale jak mam przestać sie martwić jak widze mamę  smutna , taka przybita..
wczoraj ojcu wywrzeszczałam że mi taki ojciec nie jest potrzebny , że ja nie będę wiecznie drżała  i obawiała się czy mogę się odezwac czy nie..
dziś mój ojciec mnie olewa nie odzywa się ani do mnie ani do mojej mamy..
wprowadzilam się tutaj  na kilka miesięcy do momentu skonczenia domu , teraz dopiero widzę jak wyglądało życie mojej mamy gdy ja nie mieszkałam z nimi..
wczoraj dopiero się dowiedziałam np że moj ojciec w złosci i szale zimą przy -20 stopniowym mrozie poszedł bo się zdenerwował na moja mame.. mama wydzwaniała gdy nie wracał po nocy w tym mrozie chodziła po mieście i go szukała czy to jest normalne??? czy tak wyglada miłośc?? ile można się poświecac i do czego to prowadzi??
moja mama nie jest zalezna finansowo od ojca  zawsze to ona mu pomagała wyłazić z najwiekszych bagien.. poradziłaby sobie bez niego doskonale , dopiero by się rozwinęła.. ale nie wiem co musiałoby sie stać aby mama to zrozumiała..
moze oby do kwietnia gdy ja juz będe u siebie a mama po prostu u mnie będzie miała sanatorium..

12

Odp: jak żyć z takim człowiekiem ...?????????

Gmatwać - nie gmatwam. Napisałam to,czego Ty nie napisałaś. I tyle.

Ty natomiast chcesz uszczęśliwiać na siłę swoją mamę.
Podejrzewałam to, zadając pytania na temat JEJ decyzji, JEJ planów życiowych.
To TY nie możesz pogodzić się z wyborem swojej mamy. To Ty chcesz dla niej czegoś, czego ona nie chce.

13

Odp: jak żyć z takim człowiekiem ...?????????
Wielokropek napisał/a:

To Ty chcesz dla niej czegoś, czego ona nie chce.

pytanie tylko czy nie chce czy boi się chcieć?

ONA1977
najzwyczajniej w świecie martwi się o swoją mamę i chce dla niej najlepiej.oczywiście nie uszczęśliwi jej na siłę..ale może dać nadzieję i wsparcie.

Wielokropek napisał/a:

To TY nie możesz pogodzić się z wyborem swojej mamy

może po prostu nie potrafi tego zrozumieć i przez to nie potrafi sie z tym pogodzić?
widzi smutną matkę,która z pewnościa jest już zmęczona całą tą sytuacja..
co złego w tym,że chce zadbać o mamę?,że chce jej pomóc?

14

Odp: jak żyć z takim człowiekiem ...?????????

WIELOKROPEK 
bo tak postepuja przyjaciele..
jesli widzę najmniejszą szansę na pozytywną zmiane to walczę , próbuje..

15

Odp: jak żyć z takim człowiekiem ...?????????
madzia0311 napisał/a:
Wielokropek napisał/a:

To Ty chcesz dla niej czegoś, czego ona nie chce.

pytanie tylko czy nie chce czy boi się chcieć?

ONA1977
najzwyczajniej w świecie martwi się o swoją mamę i chce dla niej najlepiej.oczywiście nie uszczęśliwi jej na siłę..ale może dać nadzieję i wsparcie.

Wielokropek napisał/a:

To TY nie możesz pogodzić się z wyborem swojej mamy

może po prostu nie potrafi tego zrozumieć i przez to nie potrafi sie z tym pogodzić?
widzi smutną matkę,która z pewnościa jest już zmęczona całą tą sytuacja..
co złego w tym,że chce zadbać o mamę?,że chce jej pomóc?

Ani słowa w moich postach o tym, że to źle, że ONA1077 chce zadbać o swoją mamę. Zastanawiałam się tylko, czy mama takiego dbania oczekuje. Póki co, wszystko wskazuje na to, że mama tak zdecydowała się żyć i nic nie zmieniać.

Pomoc też jest ok. Problem tylko, żeby osoba, której tą pomoc ofiarujemy, chciała i zdecydowała się ją przyjąć.

ONA1977 napisał/a:

WIELOKROPEK
bo tak postepuja przyjaciele..
jesli widzę najmniejszą szansę na pozytywną zmiane to walczę , próbuje..

Wiem, jak postępują przyjaciele.

Rozumiem, że chcesz walczyć. Tylko...
Jeśli Twoja mama przez 30 lat albo i więcej żyła w określony sposób, jeśli mimo namów do tej pory nie zmienia nic w swoim życiu, to może pora zaakceptować jej decyzję.

Zastanów się nad tym, czy rzeczywiście jest szansa na zmianę decyzji Twej mamy, czy też Ty chcesz tą szansę widzieć. Bo to dwie różne rzeczy, mimo wszystko.

16

Odp: jak żyć z takim człowiekiem ...?????????

Skąd ja to znam. Mogę Ci tylko doradzić z własnej perspektywy. Ja odcięłam kontakt z ojcem. Po prostu. Na szczęście - u nas jest dużo łatwiej, rodzice już nie mieszkają razem.

Niestety lata życia - takiego a nie innego - odbiły się ostro na mojej matce. Można powiedzieć że była pilną uczennicą jeśli chodzi o przyswajanie pewnych manipulatorskich zachowań (bez alkoholu i facetów) mojego ojca. Została mistrzynią we wzbudzaniu poczucia winy. Zaraz po moim starym.

To są dorośli ludzie. Dojrzali. Nie wtrącam się w ich problemy. Gdy mama prosi o pomoc - w granicach rozsądku - jej pomagam. Dlaczego "w garnicach rozsądku"? Bo nigdy kosztem mojej rodziny. Męża i dzieci. MY na pierwszym miejscu, a potem reszta świata. Dla mnie - to bardzo zdrowy układ. To nie moja sprawa jak żyje mój ojciec czy jakich wyborów dokonuje moja matka. Tak jak nie jest ich sprawą moje życie domowe. Odzywam się - kiedy ktoś potrzebuje wsparcia, rady, pomocy.  Oczywiście rodzinne odwiedziny czy spotkania weekendowe - jak najbardziej. Bez poruszania drażliwych tematów.

Jednocześnie nie biorę na swoje barki ich problemów. Bo po prostu tak się nie da żyć. Kiedyś - popełniałam takie same błędy jak Ty - i zaczęło się to odbijać na moim małżeństwie. Na moich dzieciach. Wtedy postanowiłam przetasować priorytety. Są rzeczy ważne i mniej ważne. Nikogo na siłę nie uszczęśliwię, a mogę bardzo zaszkodzić własnej psychice - pępowina będzie się ciągnęła do usranej śmierci. Było ciężko - ale się udało. I udaje do dziś.

Mało tego - z pożytkiem dla obydwu stron. Moja matka z dnia na dzień robi się bardziej samodzielna pod względem "emocjonalnym". Dorosła. Wreszcie.

17

Odp: jak żyć z takim człowiekiem ...?????????

Jesteś zżyta z matką, chcesz jak najlepiej, ale lepiej byłoby gdybyś trochę się zdystansowała. Twój ojciec manipuluje Wami, jest w tym świetny, a idzie mu tak dobrze, bo widzi jak Wam zależy. Matka nie zrobi nic, i nie chodzi tylko o przysięgę w zdrowiu i chorobie. Ludzie boją się przyznać, że dokonali złego wyboru, że sobie nie radzą ze sytuacją, boją się zmienić cokolwiek w swoim życiu, że jest za późno. Ruch należy do Twojej matki, Ty nie możesz zrobić nic, to ona powinna zainicjować zmiany, a Ty ją wspierać w chwilach zwątpienia. Piszę to ze swojego doświadczenia, mój ojciec takie same cyrki wyprawiał, a do tego pił i znikał na wiele dni. Jego rajcowało poniżanie matki i nas, cieszył się jak diabli gdy milicja ( jeszcze wtedy ) matkę maglowała czemu nie zgłosiła zaginięcia drogiego mężusia . Oczywiście zrobiła to jego rodzina, dobrze wiedząc gdzie jest. Takie cyrki i wiele innych autorstwa ojca matkę utwierdziły w podjęciu decyzji o rozwodzie. Co wyrabiała jego rodzina to lepiej opisywać nie będę, to dopiero była pokazówka w stylu my cię zniszczymy. Matka przetrwała to wszystko, bo miała wsparcie przede wszystkim moje i swoich rodziców. Co takiego musi zrobić Twój ojciec żeby usłyszał - stop? Kiedy do Was dotrze, że on ani myśli się zmienić, bo mu tak dobrze, a zwłaszcza jak widzi Wasze wyrzuty sumienia, bo przecież biedak mógł umrzeć. I dobrze, to jego decyzja, jest od lat dorosły to niech sobie na złość coś odmrozi.  A Wy nie skaczcie koło niego, dajcie mu dorosnąć na starość, pora zacząć olewać działania emocjonalnie rozchwianego manipulanta. Wasz ojciec  przekroczył wiele granic, ale posunie się dalej, bo jak dotąd matka potulnie zgadzała się, albo był brak reakcji czyli akceptacja.  Aha, i to co zaobserwowałam, i co wielu potwierdza, z biegiem czasu negatywne cechy charakteru bardzo się uwypuklają, tak po 50-ce większość ludzi staje się zgryźliwa i dokuczliwa, upierdliwa ponad miarę, choć daleko im jeszcze do starczej demencji. Głowa do góry, będzie dobrze, ale mama musi się odważyć na pierwszy mały kroczek.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » jak żyć z takim człowiekiem ...?????????

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026