Siemka pisze prosto z mostu o co chodzi.
Moja dziewczynę poznałem przez tindera. Ja mam 20 ona 18 i właśnie pisała matury
Po 3 tygodnia spotkań przespałem sie z nią.
Podobala mi sie wiec spróbowałem czegoś więcej. Niestety olała mnie bo zaczęła pisać z byłym ale po około tygodniu uznała ze z jej byłym nic nie będzie i napisała do mnie ze żałuje i probowala mnie odzyskać.
Dalem jej szanse i od tego momentu nie wykręciła już żadnej akcji a jesteśmy już razem dużo czasu - 3 miesiące i układa sie nam dobrze.
Problem polega na tym ze ja byłem przed nią 2 razy w związku. Tylko z druga z dziewczyn uprawiałem seks a z pierwsza tylko oral itd gdyż to był bardzo specyficzny i dziwny związek.
Ona jest praktycznie uzależniona od seksu.
robimy to przy spotkaniach do oporu - bierze tabletki antykoncepcyjne. Twierdzi ze nigdy ze mna nie była tak napalona nie czuła sie tak dobrze w łóżku i tak jej sie chciało uprawiać seks.
Otóż problem pojawił sie wtedy gdy porozmawialiśmy o przeszłości.
Miala jednego chłopaka po którym jak ja zostawił przechodziła depresje chodziła do psychologa ( laski w liceum takie są - mocno przezywają licealna związki ) oczywiście był jej pierwszym itd - to ten z którym pisała i sie ostatecznie spotkała i mnie olała o czym pisałem wcześniej.
Otóż laski gdyż często rzuci je chłopak musza odreagować - następnie 2 razy uprawiała seks bez zobowiązań z jakimiś randomowymi facetami oraz ze mna gdyż nie sadziła ze to sie tak rozwinie.
Chciałem sie zapytać czy mając ledwo 18 lat i bycie zaliczonym przez 4 facetów w tym 2 przez ons w tym wieku to coś normalnego? Osobiście brzydzę sie onsem gdyż to żadna frajda i wole coś czuć do drugiej osoby. Dodatkowo rozmawiając z nią o tym stwierdziła ze to normalne bo jej znajomi tez tak robili i jak ktoś ma ochotę na seks to może z kimś sobie iść na onsa.
Mega nie podoba mi sie to podejście i myśle o jej onsach i czuje sie jakbym był z łatwa i puszczalska laska z tindera i mnie to psychicznie boli.
Czy bylibyście z kimś takim - czy wam to by przeszkadzało czy nie?