netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja

40 odpowiedzi16 703 wyświetleniazałożony przez my2e, 25.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

1

Temat: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja

Witajcie!

Może znacie to z własnego doświadczenia. Moja komórka stała się moim stałym towarzyszem. Była zawsze narzedziem naszym stałym kontaktem. Dawała możliwość przekazania drugiemu, że się o nim myśli, że się do niego tęskni itp.

A teraz biorę swoją komórkę do ręki i wpatruję się w nią, czy może przyszedł jakiś sms, a co gorsza ciągle mam ochotę napisać choćby "jedno krótkie zdanie", dać znak życia. I teraz chcę i muszę z tym walczyć, ale to jest trudne.

Dlatego otworzyłem ten Thread. Tu każdy może przesłać swoje smsy. Można je wysłać, ale nie ulega się pokusie.

Używajcie ten Thread smsowy - może pomoże i Wam w jakimś trudnym momencie.

Pozdrawiam... i powodzenia.

2

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja

"Dziś jest znów taki dzień, kiedy mi ciebie szczególnie brak. Ciągle jeszcze myślę, że to jest tylko jakiś senny koszmar, z którego niedługo się obudzę. Ty mnie bardzo, bardzo zraniłaś... jak moglas!?"

3

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja

rozumiem, przechodziłam ale po prawie roku od rozstania powiem Ci , że zamiast tracić energię na wpatrywanie się w telefon i pisanie wirtualnych smsów może warto porozglądać się wokół? móże wówczas dojżysz kogoś kto będzie się często wyświetlał na ekranie tel.... smile

4 Ostatnio edytowany przez hardy_man (2011-08-25 11:13:31)

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja

Wystarczyć skasować nr do ex i po problemie smile
Z czasem nr też z głowy wyleci, a i przychodzące nr można w wielu tel zablokować.

Polecam.

5

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja

a ja wykasowalam nr i jest mi lzej:) juz nie kusi tak zeby napisac. choc nr i tak znam na pamiec. kilka razy dziennie patrze na kom, bo kiedys duzo pisalismy.. ale tam cisza. no trudno. trzeba isc do przodu i nie patrzec w przeszlosc. bo przeszlosc jest martwa. glowa do gory! smile

6

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja

choc napisze tutaj to, co mialabym wyslac: "wymiotowac mi sie chce jak patrze jaki ty wesoly i szczesliwy chodzisz. nie masz pojecia co sie dzieje ze mna w srodku po tym wszystkim. oby ktos toba sie pobawil i potem odstawil jak sie znudzi. zaluje ze cie poznalam. dupek"

7 Ostatnio edytowany przez Dunkis (2011-08-25 11:56:39)

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja
mandarynka1234 napisał/a:

choc napisze tutaj to, co mialabym wyslac: "wymiotowac mi sie chce jak patrze jaki ty wesoly i szczesliwy chodzisz. nie masz pojecia co sie dzieje ze mna w srodku po tym wszystkim. oby ktos toba sie pobawil i potem odstawil jak sie znudzi. zaluje ze cie poznalam. dupek"

Bardzo ładnie się podpisałaś na końcu tego sms. TAK, "dupek", brzmi to dokładnie jak Twój podpis.

Mandarynka, chyba już sobie to wyjaśnialiśmy, że pomimo, iż on Ci jasno mówił czego nie dostaniesz, to masz do niego pretensje, że właśnie tego Ci nie dał. Przypomnę - facet mówil jasno - seks bez uczuć, Ty mężatka, on żonaty. Za to Ty wciąz na nim chciałaś wymóc uczucia, po czym go zwyzywałaś, a teraz zwalasz na niego winę, jak i nawet to nie pomogło. Zachowujesz się jak dzieciak, który nie dostał zabawki, jakiej sobie upatrzył. Do niedawna pisłaś, że tak bardzo jesteś za nim i tęsknisz. Widać od miłości do nienawiści tylko krok. W dodatku robisz się zgorzkniała, wiesz?

8 Ostatnio edytowany przez Martusia04 (2011-08-25 12:59:58)

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja

no nie wiem czy tak szybko wyleci nam ten nr z głowy... ja nr swojego byłego pamiętam do dziś choć minęło już wiele czasu. Na początku nie mogłam się oprzeć ale potem było coraz łatwiej.  do dziś choć jestem z kimś innym są momenty że choć chciała bym wiedzieć co u niego po prostu słychać ale cóż było minęło czasami żałuję ale trzeba żyć dalej, bo co było a nie jest nie pisze się w rejestr.
Tęsknota jest ciężka ale można się z nią uporać wyjść poznać kogoś nowego, patrzeniem w tela nic nie wskóramy...
dziewczyny my jesteśmy górą !!!!!!!!!
Nie wolno nam płakać przez facetów!!!!!!!!!!!!

9

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja
Dunkis napisał/a:
mandarynka1234 napisał/a:

choc napisze tutaj to, co mialabym wyslac: "wymiotowac mi sie chce jak patrze jaki ty wesoly i szczesliwy chodzisz. nie masz pojecia co sie dzieje ze mna w srodku po tym wszystkim. oby ktos toba sie pobawil i potem odstawil jak sie znudzi. zaluje ze cie poznalam. dupek"

Bardzo ładnie się podpisałaś na końcu tego sms. TAK, "dupek", brzmi to dokładnie jak Twój podpis.

Mandarynka, chyba już sobie to wyjaśnialiśmy, że pomimo, iż on Ci jasno mówił czego nie dostaniesz, to masz do niego pretensje, że właśnie tego Ci nie dał. Przypomnę - facet mówil jasno - seks bez uczuć, Ty mężatka, on żonaty. Za to Ty wciąz na nim chciałaś wymóc uczucia, po czym go zwyzywałaś, a teraz zwalasz na niego winę, jak i nawet to nie pomogło. Zachowujesz się jak dzieciak, który nie dostał zabawki, jakiej sobie upatrzył. Do niedawna pisłaś, że tak bardzo jesteś za nim i tęsknisz. Widać od miłości do nienawiści tylko krok. W dodatku robisz się zgorzkniała, wiesz?

ojej przeciez nie pisze tutaj ze nagle nienawisc jest we mnie i wcale nie jestem zgorzkniala smile po to jest tutaj ten watek zeby napisac to, czego nie napisaloby sie w prawdziwym sms. Wiem, że jak już to opisalismy- sama sie oszukalam, ale jakas zlosc i zal do niego jest po tym wszystkim. a ty Dunkis to lubisz po mnie jechac chyba:)

10

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja
mandarynka1234 napisał/a:
Dunkis napisał/a:
mandarynka1234 napisał/a:

choc napisze tutaj to, co mialabym wyslac: "wymiotowac mi sie chce jak patrze jaki ty wesoly i szczesliwy chodzisz. nie masz pojecia co sie dzieje ze mna w srodku po tym wszystkim. oby ktos toba sie pobawil i potem odstawil jak sie znudzi. zaluje ze cie poznalam. dupek"

Bardzo ładnie się podpisałaś na końcu tego sms. TAK, "dupek", brzmi to dokładnie jak Twój podpis.

Mandarynka, chyba już sobie to wyjaśnialiśmy, że pomimo, iż on Ci jasno mówił czego nie dostaniesz, to masz do niego pretensje, że właśnie tego Ci nie dał. Przypomnę - facet mówil jasno - seks bez uczuć, Ty mężatka, on żonaty. Za to Ty wciąz na nim chciałaś wymóc uczucia, po czym go zwyzywałaś, a teraz zwalasz na niego winę, jak i nawet to nie pomogło. Zachowujesz się jak dzieciak, który nie dostał zabawki, jakiej sobie upatrzył. Do niedawna pisłaś, że tak bardzo jesteś za nim i tęsknisz. Widać od miłości do nienawiści tylko krok. W dodatku robisz się zgorzkniała, wiesz?

ojej przeciez nie pisze tutaj ze nagle nienawisc jest we mnie i wcale nie jestem zgorzkniala smile po to jest tutaj ten watek zeby napisac to, czego nie napisaloby sie w prawdziwym sms. Wiem, że jak już to opisalismy- sama sie oszukalam, ale jakas zlosc i zal do niego jest po tym wszystkim. a ty Dunkis to lubisz po mnie jechac chyba:)

Ja tylko Cie pilnuję ---- a właściwie, to chciałbym, żebyś sobie po prostu dała spokój z tamta historia i żyła swobodnie. Zamiast myśleć o tamtym Pisanie właśnie takiego sms w tym watku świadczy, że nie potrafisz przestać - a ja próbuję Cie zmobilizować, byś przestała. Jeśli uważasz, że jeżdżę po Tobie, to przynajmniej znasz teraz powód, dlaczego to robię.
Rada. Zacznij pomagać innym , to pomaga - a przynejmniej mnie pomogło

11

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja

Oj skad ja to znam. Po 2letnim związku mialam taka burze w mozgu, że szok. Wykasowalam niby nr, ale znalam go na pamiec i wprowadzilam znow do tel tym bardziej, że on do mnie pisal jeszcze przez dluższy czas. Z czasem sama lapalam sie na tym, że coraz mniej o nim mysle, Njagorsze bylo pierwsze pol roku, istny horror. Codziennie płacz, obwinianie siebie, załamanie, prawie że depresja. Wyszła, z tego nswet nie wiem kiedy. Od ponad roku mam jego nr dalej w komorce ale juz nawet nie mysle o tym, aby do niego coś napisać, zreszta dopiero teraz przyponnialo mi się, że z nim bylam big_smile takze do wszystkiego potrzebny jest czas, Kochani smile

12

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja
hardy_man napisał/a:

Wystarczyć skasować nr do ex i po problemie smile
Z czasem nr też z głowy wyleci, a i przychodzące nr można w wielu tel zablokować.

Polecam.

Ja po ponad dwóch latach od rozstania pamietam numer ex narzeczonego..

13

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja

Nie marnuj czasu na takie numery wink

14

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja
Mika09 napisał/a:

Oj skad ja to znam. Po 2letnim związku mialam taka burze w mozgu, że szok. Wykasowalam niby nr, ale znalam go na pamiec i wprowadzilam znow do tel tym bardziej, że on do mnie pisal jeszcze przez dluższy czas. Z czasem sama lapalam sie na tym, że coraz mniej o nim mysle, Njagorsze bylo pierwsze pol roku, istny horror. Codziennie płacz, obwinianie siebie, załamanie, prawie że depresja. Wyszła, z tego nswet nie wiem kiedy. Od ponad roku mam jego nr dalej w komorce ale juz nawet nie mysle o tym, aby do niego coś napisać, zreszta dopiero teraz przyponnialo mi się, że z nim bylam big_smile takze do wszystkiego potrzebny jest czas, Kochani smile

Zgadzam się.
Ja też świeżo po rozstaniu, załamana, ledwo powstrzymywałam się, by nie pisać.
A teraz ? Mam innego chłopaka, jestem szczęśliwa, a tamtego numeru nawet nie pamiętam lub ledwo pamiętam i najwyżej, gdybym gdzieś ten numer zobaczyła , to bym sobie przypomniała, że to jego.

15

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja

Ja jeszcze nie skasowałam numeru telefonu nie mogę, nie potrafię , nie chcę... . Jeszcze dzwoni mniej ale dzwoni tyle że, teraz napisałam co o tym myślę wcześniej pisałam ale nie czytał chyba... .

16

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja

Nie miałam z nim kontaktu od wakacji. Tydzień temu "wysłałam" ostatniego i postanowiłam zacząć nowy rozdział. Niestety los płata figle i dziś rano dostałam tak długo wyczekiwaną wiadomość od niego. I tym samym zniszczył to na co pracowałam całe wakacje- jednym sms'em przypomniałam sobie o nim. Już minęło 6h i nie odpisałam. Mam nadzieję, że wytrzymam, bo niestety numer znam na pamięć, więc nie przeszkodzi mi to w odpisaniu.

17

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja

mój numer, to 69

18

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja
Dunkis napisał/a:
mandarynka1234 napisał/a:

choc napisze tutaj to, co mialabym wyslac: "wymiotowac mi sie chce jak patrze jaki ty wesoly i szczesliwy chodzisz. nie masz pojecia co sie dzieje ze mna w srodku po tym wszystkim. oby ktos toba sie pobawil i potem odstawil jak sie znudzi. zaluje ze cie poznalam. dupek"

Bardzo ładnie się podpisałaś na końcu tego sms. TAK, "dupek", brzmi to dokładnie jak Twój podpis.

Mandarynka, chyba już sobie to wyjaśnialiśmy, że pomimo, iż on Ci jasno mówił czego nie dostaniesz, to masz do niego pretensje, że właśnie tego Ci nie dał. Przypomnę - facet mówil jasno - seks bez uczuć, Ty mężatka, on żonaty. Za to Ty wciąz na nim chciałaś wymóc uczucia, po czym go zwyzywałaś, a teraz zwalasz na niego winę, jak i nawet to nie pomogło. Zachowujesz się jak dzieciak, który nie dostał zabawki, jakiej sobie upatrzył. Do niedawna pisłaś, że tak bardzo jesteś za nim i tęsknisz. Widać od miłości do nienawiści tylko krok. W dodatku robisz się zgorzkniała, wiesz?

sorry,że tak publicznie ale straszny burak z Ciebie.

19

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja

Widzę ,że jesteś kochana na tym forum zbyt krótko,bo krytyczna jesteś jeżeli chodzi o "naszego" Dunkisa.Poczytaj jego posty a przekonasz się ,że nie jest takim "burakiem" jakim go odbierasz.Wiem ,że sam potrafi doskonale się bronić i wcale nie potrzebuje mojej pomocy.Kiedy runął mój świat i nastała ciemność on pokazał mi to małe światełko w tunelu.Zresztą nie tylko on,spotkałam tu wielu rzyczliwych ludzi dzięki,którym nadal nadal tu jestem.Pozdrawiam

20 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-08-27 19:45:11)

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja
Zana nieznana napisał/a:
Dunkis napisał/a:
mandarynka1234 napisał/a:

choc napisze tutaj to, co mialabym wyslac: "wymiotowac mi sie chce jak patrze jaki ty wesoly i szczesliwy chodzisz. nie masz pojecia co sie dzieje ze mna w srodku po tym wszystkim. oby ktos toba sie pobawil i potem odstawil jak sie znudzi. zaluje ze cie poznalam. dupek"

Bardzo ładnie się podpisałaś na końcu tego sms. TAK, "dupek", brzmi to dokładnie jak Twój podpis.

Mandarynka, chyba już sobie to wyjaśnialiśmy, że pomimo, iż on Ci jasno mówił czego nie dostaniesz, to masz do niego pretensje, że właśnie tego Ci nie dał. Przypomnę - facet mówil jasno - seks bez uczuć, Ty mężatka, on żonaty. Za to Ty wciąz na nim chciałaś wymóc uczucia, po czym go zwyzywałaś, a teraz zwalasz na niego winę, jak i nawet to nie pomogło. Zachowujesz się jak dzieciak, który nie dostał zabawki, jakiej sobie upatrzył. Do niedawna pisłaś, że tak bardzo jesteś za nim i tęsknisz. Widać od miłości do nienawiści tylko krok. W dodatku robisz się zgorzkniała, wiesz?

sorry,że tak publicznie ale straszny burak z Ciebie.

Zana - dlaczego wcale nie dziwi mnie Twój komentarz?
No tak - zdolność do czytania miedzy wierszami, zrozumienie aluzji, ironii, półsłówek - to być może za wysoka półka?
I zanim następnym razem wsadzisz komentarz - poznaj historię mandarynki do której Dunkis nawiązuje.

21

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja

A mnie choć korciło to jak się dowiedziałam, że jest inna urwałam kontakt. Nie dałam znaku życia i zachowałam resztki godności. W chwilach słabości pisałam sms-y które nigdy nie zostały wysłane. Lądowały w kopiach roboczych telefonu. Po kilku dniach z reguły czytałam cóż ja tam nabazgrałam po czym, gdy przyszedł odpowiedni moment usuwałam je wink Numer jego usunęłam po tygodniu, po cudownej wieści i powiem szczerze, że choć znam go na pamięć ( minęło dopiero 2 i pół miesiąca) to naprawdę o 90% mniej korci żeby coś napisać, gdy numeru w telefonie nie ma. Teraz już nie korci, bo nie miałabym mu kompletnie nic do powiedzenia. Ja się nie odzywam i dzięki temu się leczę... Brak kontaktu kochani to najlepsze co można zrobić dla siebie po rozstaniu.

22

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja

"Czesc (jeszcze) zono... zlamalem sobie ramione, sam musialem pojechac do szpitala i siedze teraz 3 tygodnie w domu. Twoj brat sie bedzie troszczyl o mnie. A Ty w tym czasie nie chcesz Twoja afere krzywdzic z Twoim prawdopodobnym wracaniem do mnie... i to juz przez 4 miesiace. Dzieki za nic perelko moje..."

23

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja
my2e napisał/a:

"Czesc (jeszcze) zono... zlamalem sobie ramione, sam musialem pojechac do szpitala i siedze teraz 3 tygodnie w domu. Twoj brat sie bedzie troszczyl o mnie. A Ty w tym czasie nie chcesz Twoja afere krzywdzic z Twoim prawdopodobnym wracaniem do mnie... i to juz przez 4 miesiace. Dzieki za nic perelko moje..."

Obraz nędzy i rozpaczy. Jeśli chcesz wzbudzić w kimś litość, albo poczucie winy, to, to jest słąbiutkie.

24

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja

Ludzie, takie SMS-y to grzebanie kijem w g***** smile

Bez obrazy...

25

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja

To jest mój sposób na przechodzenie żałoby i nic wiecej.

Nie odczekuje komentarze, rade, wspolczucia albo reakcje na moje smsy do kosmosa.
Dziekuje slicznie i pozdrawiam.

26

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja

dlaczego wy sie tak bulwersujecie? Po to zostal zalozony ten watek, zeby napisac to, co czlowiek MA OCHOTE NAPISAC, ALE NIE NAPISZE W REALU. Wiec nie rozumie komentarzy typu "obraz nedzy i rozpaczy", "grzebanie kijem w gownie". Po to piszemy przeciez to tutaj, zeby wyrzucic cos z siebie- ale przeciez tylko my wiemy o tym- a nie tamta osoba.

27

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja
mandarynka1234 napisał/a:

dlaczego wy sie tak bulwersujecie? Po to zostal zalozony ten watek, zeby napisac to, co czlowiek MA OCHOTE NAPISAC, ALE NIE NAPISZE W REALU. Wiec nie rozumie komentarzy typu "obraz nedzy i rozpaczy", "grzebanie kijem w gownie". Po to piszemy przeciez to tutaj, zeby wyrzucic cos z siebie- ale przeciez tylko my wiemy o tym- a nie tamta osoba.

Ponieważ jak koleżanka napisała, temat jest zpłożony po to by z sibie coś wyrzucić... co człowiek ma ochotę napisać (zakładam że w ramach regulaminu) to ja sobie pozwolę też tak na luzaka napisać... to najbardziej kiczowaty wątek na całym forum --- i to nie tylko moje zdanie.

28

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja
Dunkis napisał/a:
mandarynka1234 napisał/a:

dlaczego wy sie tak bulwersujecie? Po to zostal zalozony ten watek, zeby napisac to, co czlowiek MA OCHOTE NAPISAC, ALE NIE NAPISZE W REALU. Wiec nie rozumie komentarzy typu "obraz nedzy i rozpaczy", "grzebanie kijem w gownie". Po to piszemy przeciez to tutaj, zeby wyrzucic cos z siebie- ale przeciez tylko my wiemy o tym- a nie tamta osoba.

Ponieważ jak koleżanka napisała, temat jest zpłożony po to by z sibie coś wyrzucić... co człowiek ma ochotę napisać (zakładam że w ramach regulaminu) to ja sobie pozwolę też tak na luzaka napisać... to najbardziej kiczowaty wątek na całym forum --- i to nie tylko moje zdanie.

kiczowaty, czy nie kiczowaty, jak ktos ma potrzebe to sie tu wypowiada. a jesli Tobie to przeszkadza, to dlaczego tu zagladasz?

29

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja
mandarynka1234 napisał/a:
Dunkis napisał/a:
mandarynka1234 napisał/a:

dlaczego wy sie tak bulwersujecie? Po to zostal zalozony ten watek, zeby napisac to, co czlowiek MA OCHOTE NAPISAC, ALE NIE NAPISZE W REALU. Wiec nie rozumie komentarzy typu "obraz nedzy i rozpaczy", "grzebanie kijem w gownie". Po to piszemy przeciez to tutaj, zeby wyrzucic cos z siebie- ale przeciez tylko my wiemy o tym- a nie tamta osoba.

Ponieważ jak koleżanka napisała, temat jest zpłożony po to by z sibie coś wyrzucić... co człowiek ma ochotę napisać (zakładam że w ramach regulaminu) to ja sobie pozwolę też tak na luzaka napisać... to najbardziej kiczowaty wątek na całym forum --- i to nie tylko moje zdanie.

kiczowaty, czy nie kiczowaty, jak ktos ma potrzebe to sie tu wypowiada. a jesli Tobie to przeszkadza, to dlaczego tu zagladasz?

Z obowiązku, pilnuję Cię.

30

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja

hmm a dlaczego mnie pilnujesz?? :>

31 Ostatnio edytowany przez Dunkis (2011-09-01 10:52:51)

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja
mandarynka1234 napisał/a:

hmm a dlaczego mnie pilnujesz?? :>

Jakoś tak Cie polubiłem. Uwaga zaczynamy robic off-topa. Moje narzekanie przynajmniej było w temacie.

32

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja
Dunkis napisał/a:
mandarynka1234 napisał/a:

hmm a dlaczego mnie pilnujesz?? :>

Jakoś tak Cie polubiłem.

nie wątpię

33

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja
Dunkis napisał/a:

Ponieważ jak koleżanka napisała, temat jest zpłożony po to by z sibie coś wyrzucić... co człowiek ma ochotę napisać (zakładam że w ramach regulaminu) to ja sobie pozwolę też tak na luzaka napisać... to najbardziej kiczowaty wątek na całym forum --- i to nie tylko moje zdanie.

A może byłby lepszy:
"SMSy do osób nieszczęśliwych - których nie chciałyby czytać"
?
Pozdrawiam.

34

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja

JA jestem prawie rok po rozstaniu aż trudno uwierzyć i do dzisiaj mam jego nr zdjęcie jakoś nie mogę go osunąć, zrobię to jak kogoś po kocham na nowo.

35

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja
wariatka wiesz napisał/a:

JA jestem prawie rok po rozstaniu aż trudno uwierzyć i do dzisiaj mam jego nr zdjęcie jakoś nie mogę go osunąć, zrobię to jak kogoś po kocham na nowo.

nr wykasuj, zdjecie schowaj gleboko zeby nie patrzec. bedzie choc ciut lepiej.

36

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja

Z calym szacunkiem dla komentujacych wink

Po co sie wypowiadacie i krytykujecie czyjes ' zale ' ?????? Ktos was prosil o komentarz, czy po prostu tak lubicie wtracac trzy grosze??? 

czy nie wiecie jak meczacy sa ludzie ktorzy w kolko krytykuja i komentuja cos, gdy nikt tego od nich nie chce ???

Wiem, jaka jest natura ludzi big_smile ....., ale mozna sie czasem powstrzymac od zlosliwosci big_smile

Dla mnie wiele watkow jest, ze tak delikatnie powiem  - nie do strawienia, ale jak mnie nudza, czy degustuja to nie czytam dalej.

Pozdrawiam
Peace

37

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja

Wszystko tak spokojne, żaden hałas nie biorę za prawdziwy
Próbowałem się upić, jestem całkiem jasny
Chciałem cię wypłukać z mojej krwi
Ale mi się to nie udało
Chętnie zabiłbym wspomnienia
Wciąż widzę tylko twoją twarz
To kłuje jak nuż cały czas
Zakradasz się nawet do moich snów
Wstaję jak skonany
Dałbym wszystko tobie
Pogodziłbym się ze wszystkim
Już nie mogę głęboko oddychać
Smutek spala moją pierś
Za bardzo cię zasmuciłem
Zawsze cię kochałem
Kompletnie nic więcej nie wiem
Pozbawia mnie rozsądku

Już nie ma łez, wypłakane, wszystko puste,
Jest mi zimno, marznę, bez ruchu,
Zżarty przez rozpacz nad sobą, głowa ciężka jak ołów,
Ale jeszcze zbyt wiele energii, nie mogę jej odstawić,
Moje gardło zaschnięte, co ci powinienem jeszcze powiedzieć.

Pdrywasz moje zdrowie, chod? tu, ulecz mnie,
Przebiegnij znów swoimi palcami po moich włosach,
We? moją dłoń, chod? ze mną aż do horyzontu,
Na koniec świata, przyrzekam ci,
Wszystko będzie, jak było.

Jesteś głucha, czy nie chcesz mnie słyszeć?
Tak boli, nie pozbawiaj mnie siebie,
Nie potrafię się poddać, nie mogę cię stracić
Nie potrafię cię zostawić, należysz do mnie,
Kocham cie, rozrywasz mnie, chcesz mnie zniszczyć...?

38

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja

No prosze! Wrescie sie zdecydowalas! Zdecydowalas sie na zycie z Twoja afera.
Zawsze sie przed tym balem i myslalem ze bede lezec na ziemi i tylko czekac na moja smierc.
Ale... czemu dalej stoje? Czemu sie nawet troszeczke lepiej czuje? Czemu nagle widze tez Twojich ciemnych stron i ze bylas dobra dla mnie?
Wcale nie jestes az taka wspaniala.

Powodzenia wam, wasza opinia na wsi / miejsca urodzenia jest zniszczona... i to nie beze mnie.

Buziaczki, Twoj kasztan z nie najlepszym polskim jezykiem smile

39

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja

A ja napiszę...

"Kici...Kupiłam wymarzone mieszkanie... Pamiętasz jak wiele nerwów to kosztowało?...Udało się...Cieszę się...Chociaż bardzo się boję..Ale powtarzam sobie słowa, które zawsze do mnie mówiłeś " kita, wszystko będzie dobrze!"..Tęsknię za Tobą...Kita"...

Wyślij do...50................

40

Odp: SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja

"Kici...Kocham Cię..."...

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » SMSy do waszych bylych - ktorych nigdy nie przeczytaja

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026