Witam. Opiszę wam swój problem.
Jestem ze swoim facetem od pół roku. Oboje studiujemy na WSPol. w Szczytnie.
Jest nam razem super, ale jaj jestem zazdrosna o każdą kobietę która na niego spojrzy. Teraz gdy są wakacje widujemy się rzadziej, bo każde z nas pojechało do swojego rodzinnego domu a do Szczytna wracamy dopiero na studia. Mam chyba tego pecha że on jest bardzo przystojny i podoba się dziewczyną a mnie wtedy krew zalewa. On niby powtarza mi że kocha tlko mnie ale wiadomo jakaś nie pewność zostaje.Ostatnio byłam u niego na powiedzmy wakacjach aby poznać jego rodziców i chyba mnie polubili, lecz wystąpił problem nie przypadłam do gustu jego siostrze, gdyż powiedziała mi wprost, że mnie nie lubi. Usłyszałam również że on miał być z jej koleżanką a nie zemną i zrobi wszystko żeby tak było. Wtedy się posprzeczałyśmy. Uznała, ze jestem zarozumiała i zapatrzona w siebie a nawet mnie nie zna. Wtedy się spakowałam i powiedziałam mojemu facetowi że nie pozwolę się tak traktować i jeśli chce to niech on przyjeżdża do mnie bo ja tam więcej się nie pojawię i jeszcze że nie będę mu stawała na drodze do szczęścia jeśli tamta go tak kocha. Ale następnego dnia wieczorem on pojawił się u mnie w domu z bukietem i zaczął mnie przepraszać za swoją siostrę. Zaczęło się troszkę układać to ona znów zaczęła mieszać. Poprosiła go aby poszedł z ta jej koleżanką na wesele bo ona nie ma z kim pójść a on jest taki że się zgodził. A ja już nie wiem co o tym myśleć. Mówi że kocha a tu godzi się aby pójść. Teraz znów jego siostra zaczęła go buntować że ja to mu jeszcze pokażę itd. Nie wiem jak postąpić chyba pierwszy raz w życiu.
Podobne tematy
Hej
Wydaje mi się, że jego siostra pewnie od samego początku była do Ciebie negatywnie nastawiona, bo chce aby jej brat był z jej koleżanką. Ale prawda jest taka, że to Twój chłopak decyduje z jaką dziewczyną chce się związać, a nie jego siostra. Teraz to zależy od niego czy ulegnie wpływom siostry czy ma własne zdanie i nie pozwoli jej wtrącać się w jego życie uczuciowe. Jeśli jest z Tobą to nie powinien jechać z inną na wesele..taki mi się wydaje. Jeśli była bym na Twoim miejscu też bym tego nie chciała. Co innego jak byście nie byli razem. Ale on już ma dziewczynę więc z jakiej racji ma jechać z inną na wesele ??
Musisz z nim pogadać i powiedzieć co o tym sądzisz. Jeśli mu na Tobie zależy to weźmie pod uwagę to jak Ty się z tym czujesz. Ciekawe tylko czy on ma na tyle silny charakter, żeby nie ulegać namowom siostry i nie pozwolić jej mieszać w waszym związku. Ona nie musi Cie uwielbiać ale powinna zaakceptować to że brat jest z Tobą, tak wybrał i to jest jego decyzja..
Życzę powodzenia! Mam nadzieje że siostra nie będzie powodem dla którego rozpadnie się wasz związek.
pozdrawiam ![]()
siostra to tylko siostra.
Ale czemu on idzie na wesele z jakąś cizią???? To TY jesteś jego KOBIETĄ, więc wszelkie takie pomysły zabronione.
4 2011-08-08 21:11:28 Ostatnio edytowany przez Tisha (2011-08-08 21:12:58)
Poprosiła go aby poszedł z ta jej koleżanką na wesele bo ona nie ma z kim pójść a on jest taki że się zgodził.
Hahahaha, dobre. Po tej całej sytuacji poszedł na wesele z tamtą dziewuchą? Bo "on taki jest, że się zgodził"?
Czyli jaki?
Lubi chodzić z koleżankami, które się w nim kochają po weselach, będąc w związku?
Czy po prostu jest taką pipą, że nie umie powiedzieć nie?
A może to dobry samarytanin?
5 2011-08-08 21:18:41 Ostatnio edytowany przez olka88 (2011-08-08 21:19:07)
Po prostu on chciałby być dla wszystkich dobry ale przecież tak się nie da. Nie można zadowolić wszystkich. W ogóle ta jego siostrzyczka jest jakaś nienormalna najgorsza z ich trójki. Wydawało mi sie że to wartościowy facet przystojny z zasadami ale chyb ale tylko w Szczytnie. Tam super facet i do tańca i do różańca a w domu przy rodzinie albo chce udawać porządnego albo nie wiem co.
Podstawą jest to, że on mając kobietę nie może iść z inną (jeszcze w Nim zakochaną) dziewczyną na wesele. Proste i logiczne...
Wydawało mi sie że to wartościowy facet przystojny z zasadami ale chyb ale tylko w Szczytnie. Tam super facet i do tańca i do różańca a w domu przy rodzinie albo chce udawać porządnego albo nie wiem co.
Nie lubię ludzi, którzy inaczej się zachowują zależnie od towarzystwa... nie są godni zaufania, bo noszą różne 'maski'.
Porozmawiaj z nim i powiedz prosto z mostu, że sobie nie życzysz, aby szedł z tą dziewczyną na wesele ... Jeśli ma trochę materiału pod tą przystojną główką to zrozumie przekaz i zostanie z Tobą w domu oglądając dobry film i zajadając chrupeczki ![]()
Mysle, ze nie powinnas sie przejmowac tym, ze siostra Twego ukochanego Cie nie lubi. Pewnie juz wczesniej zaplanowala sobie, ze przyjaciolka bedzie z jej bratem, a Ty stanelas na ich drodze. Mozliwe, ze nawet probowala go przekonac do tego zwiazku, jednak jej nie wyszlo, dlatego jest taka zla na Ciebie. Chlopak fajnie postapil, ze przyjechal z kwiatami i przeprosil, pokazal, ze mu zalezy. Ale zaraz potem zepsul to, poniewaz zgodzil sie isc na to wesele!! Co to za wytlumaczenie, ze ''ona nie ma z kim pojsc''? Powinien Ci pokazac, ze ona go nie interesuje i nie chce miec z nia nic wspolnego, a on robi odwrotnie. Mysle, ze to siostra namieszala mu w glowie i dlatego zachwouje sie w ten sposob. Powinnas z nim powaznie porozmawiac i wytlumaczyc, ze bedzie Ci przykro jesli z nia pojdzie i stracisz do niego zaufanie. A jesli naprawde kocha tylko Ciebie, niech wytlumaczy siostrze, ze tak jest i powinna dac wam swiety spokoj. Wiele teraz od niego zalezy i powinnas mu to uswiadomic. Zycze powodzenia.
... i to jest własnie to.. o czym pisałam w innych postach...ktokolwiek się wpitala w czyjś związek może go zniszczczyć ( nie musi ale może)... jak ja tego niecierpie... wrrrr
PORozMAWIAJ z nim szczerze, spokojnie otwarcie.. napewno to sobie wyjaśnicie.. bardziej niepokojąca jest twoja zazdrość.. to trudniej" wyleczyć"... kiedyś ktos mi powiedział...mądre słowa ( niby nic a jednak)" zazdrość to grób dla miłości"... chcesz tego?? nie.. więc pracuj nad sobą.. powodzenia....
No więc rozwiązałam tą sprawę i on nigdzie z nią nie pójdzie. Dałam mu do zrozumienia jakie będą konsekwencje i zadziałało
No więc rozwiązałam tą sprawę i on nigdzie z nią nie pójdzie. Dałam mu do zrozumienia jakie będą konsekwencje i zadziałało
I bardzo dobrze.