Statek widmo... ma swą duszę i niejeden udzielał bezpiecznego schronienia załogom które korzystały z jego gościnności, niejeden pozwolił zbliżyć się do domu lub w poczuciu zagubienia odnaleźć swój kurs...
Tak zacznę jako iż mój pierwszy post tutaj i każdy kto nie boi się zmian pogody, sztormów czy zwid do pojęcia trudnych na ludzkiej złożoności wodach bezkresnych - na pokład walki z samotnością niech spieszy czym rad! ![]()
Śledzę to ciekawe forum księżyców już kilka, widzę ludzi wielu: ciekawych, inteligentnych, samotnych, silniejszych i słabszych, młodych metryką i młodych duchem, z doświadczeniem w sztormie życia, zmęczonych bardziej lub mniej... wielu ludzi...
Post niejeden dzwięczy o szukaniu przyjaciół, o poczuciu samotności a i walki z nią, piękną jak syreny, niejednokrotnie jednak niosące zatracenie... już bezpowrotne...
Stary marynarz który zmienia miejsce i niczym stałym choćby chciał być niemoże - wie co to samotność... samotność kiedy na lądzie trudno a w pełnym sztormie życia na wodach otwartych nie łatwiej ![]()
Toteż na mój statek widmo zaprosić wszystkich co gotowi na wyzwania i wysiłki w kursie przyjaźni są, chcę ![]()
Mali i duzi, młodzi metryką i młodzi duchem, piękni każdy w innym calu i odrażający w lustrze swych czy cudzych oczu - rozpocznijmy nową podróż ku poszukiwaniu przyjaźni wszelakich! ![]()
Kto się nie boi niech na pokład wita ![]()
Jam samozwańczy kapitan tego pełnego niebezpieczeństw kursu: bo zazdrosne dziewczyny i chłopaki naszych braci i sióstr bywają, bo czas zaciera więzi, bo próbom najróżniejszym przyjaźnie nieraz żadnym przeciwnikiem są, bo konsekwencji na utrzymanie kontaktu brak, bo saldo na koncie podbite musi być, bo...!
Bo wiecie co? Bo przyjaźń jak relacja każda pracy i wysiłku wymaga, a niepsodzianka brzmi ta: iluż gotowych na trudności kursu tego? ![]()
Jam samozwańczy kapitan trudny bo żmudny, pracy w niejeden kurs przyjaźni włożyłam ile było sił i ile duchy opiekuńcze i powietrze czystą bryzą niosło się. Niejeden statek na kursie tym rozbity został mi. Ale przyjaźń niczym zorza poranna skąpanego w słońcu horyzontu barw do życia niezbędna jest mi i nie poddam nigdy się!
Jakkolwiek człekiem trudnym się jest, jakkolwiek kurs trudny i męczący być ma - bratnie dusze warte są wysiłków wszelakich i póki nie spocznę będę w poszukiwaniach swych trwać
a wiara moja wielka w to iż jak specyficzną, efemeryczną, kosmiczną istotą by nie było się - któryś kurs musi powodzeniem i przyjaźnią obdarzyć mnie! ![]()
Jakkolwiek trudne chwile swoje, stworzenie tak skomplikowane jak moje, odkłada dziś na strony dzienników zakurzone, by w pełnej po raz kolejny wierze te istoty zaprzyjaźnione na piwa pint lub dwa...
na pokład zapraszam Ja! ![]()
na dobranoc tym batmanom i na dobry dzien skowronkom:
ROCKY ROAD TO DUBLIN The High Kings
dedykuję! ![]()
Jako nowy Postman linkować mi nie pozwolono? To nie linkuję
kto ciekaw znajdzie sam ![]()
A teraz piwa pintę lub dwie kontynuuję, w zamysłach tonąc: "kto na pokład widmo się zdecyduje?"
![]()