netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Powrót do życia!!! Ale jak... - recepta??

3 odpowiedzi2 468 wyświetleńzałożony przez elis, 03.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Powrót do życia!!! Ale jak... - recepta??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Powrót do życia!!! Ale jak... - recepta??

Witam Was wszystkich.
Jakiś czas temu poruszyłam temat męża -On nie chce żyć!!!
Pisałyście mi mnóstwo dobrych rad, jak mu pomóć, jak radzić sobie z codziennością??
i z jakimi to strasznymi rzeczami mąż się zmaga...
Ale też dostałam bardzo kontektne stwierdzenie - Twój mąż to egoista, a Ty robisz z siebie ofiarę!!!
I cholera  - właśnie tak było!!
Ten dupek przez tyle miesięcy mną manipulował, dręczył, otumianiał, a ja wierzyłam, że jest naprawdę chory i się zabije!!!
Straciłam przez niego zdrowie i kawałek życia...

Ale powiem Wam jedno, moje drogie, to już koniec !!!
Koniec straszenia, oszukiwania, płaczu, krzyku i koniec tej chorej miłości i piepszonego związku!!!
Wreszcie dostałam od życia takiego kopa (w sumie to od niego tym upokarzaniem), że zawinęłam się z tego chorego związku.
Strasznie to trudne było, bo mieliśmy kupe spraw wspólnych - kredyt, mieszkanie, ja bez pracy....
większość odkręciłam, jeszcze muszę wymiksować się z małżeństwa... ale to już będzie pestka (nie mam siły walczyć o rozwód z orzeczeniem o jeog winie, bo on wie gdzie mieszkam, a jeśli naprawdę jest świrem, to jeszcze coś mi zrobi....)

Teraz mam inny problem - nie umiem wrócić to życia!!!
nie mam motywacji - pracę mam taką, że sama muszę sie organizować - jestem doradca klienta - i muszę szukać tych klientów ...
nie mam chyba siły by zacząć robić coś innego, bo pracuję dalej dla tej samej firmy (już 9 lat) tylko teraz praca ma inny charakter...
ale też nie mam motywacji do działania... jestem cały czas zmęczona, czuję fizyczny ból ciała...
przez te małżeństwo potraciłam znajomych... a mieszkam tu już w sumie długi czas i nie mam też takich wieloletnich znajomych...
obiecałam sobie, że pójdę na siłownie - zrobie coś z sobą - ale nie mam kompletnie siły. Kupiłam karnet i co byłam raz - do za daleko i nie chce mi się pojechać.... pod domem gdyby był, też bym wymyśliła problem...
Wywalczyłam mieszkanie (to co było na wspólny kredyt,ktory przepisałam na siebie) i strasznie długo je remontowałam, bo ekipa non stop mnie kiwała i wykiwała chyba.... jeszcze tydzien i w końcu zacznę rozliczać ten bałagan...
i tak żyjąc na walizkach w kartonach przez tyle miesięcy rozwaliłam sobie cały system życia....

Boję się wykonywać różne kroki - to wszystko jest na mojej głowie, rozstanie (niebawem trzeba będzie wnieść sprawe o rozwód), interyza, mieszakanie, kredyt, remont, brak pracy, kasy, kulawe zdrowie, i jeszcze ta niepewność siebie... - nikt inny nie może za mnie pomyśleć, a ja już padam na twarz...

Wszyscy mnie kiwają na prado i lewo, bo jestem kobietą.... a czuję sie teraz jak upadła kobieta....
ale przecież tyle razy byłam w trudnej sytuacji i udawało się... to czemu teraz takie fatum...
przyciągam jakies nieszczęscia - podobno za dużo o nich myśle...

Mam dość psychiartów... ale czuję taki niepokój w sercu - miewałam nerwobóle - myśląc, że to zawał - fatalna sprawa - podobno to nerwica... ale teraz juz nie mam męża - tylko na papierze.... i nie mam takich nerwobóli...

Nie wiem, czy umiem się na tyle zebrać, by zacząć żyć -poznawać ludzi...
Ja mam zapał - ale trwa dosłowie chwile - i za moment znów jestem skołowana i bez życia - taka zmęczona, jak pijana...

2 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-08-03 22:39:15)

Odp: Powrót do życia!!! Ale jak... - recepta??

Po pierwsze, uściślenie. TY ŻYJESZ, gorzej, lepiej, łatwiej, trudniej, ale żyjesz. Zacznij to doceniać.
Po drugie, odpowiedz sobie na to pytanie: gdybyś nie była tak bardzo zmęczona, co "musiałabyś" zrobić?
Po trzecie, kolejne pytanie dla Ciebie: co ukrywasz pod tym zmęczeniem?

Powodzenia smile

3

Odp: Powrót do życia!!! Ale jak... - recepta??

W sumie to Wielokropek masz racje...

po Pierwsze!!!
Żyję!!! to ważne!!!
muszę popracowac na jakością tego życia...

po Drugie
lista pewnie byłaby długa...
to może wreszcie czas by ją stworzyć i zobaczyć na własne oczy...

po Trzecie
ukrywam strach przed niepododzeniem, i w ogóle to chyba myśle, że nie uda mi sie  - więc po co zaczynać??
cholera - zawsze byłam taką optymistką...
co się stało ??

do tez mnie dołuje - i najgorsze, że nie mam siły sie nad tym zastanawiać - jak wziąźć się w garść...
chciałabym przeczekać jakoś ten dół...
żeby się sam naprawił...

żałosne

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Powrót do życia!!! Ale jak... - recepta??

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026