sanderek napisał:
"Tylko, często właśnie w takim czymś pojawia się egoizm mimo wszystko, mam przykład dwóch par, mimo że jedna połówka dalej kocha, i chce utrzymać kontakt chociaż przyjacielski bo się zżyła, to i tak ta druga ją odpycha, chociaż w jednym przypadku potem to się odwraca, (...)"
Jeśłi jedna połówka kocha, to jak myślisz sanderek po co chce utrzymywać dalej kontakt z byłym? Kocha i wciąż chce mieć kontakt z byłym choćby przyjacielski bo często myśli, że może uda się jej zrobić coś co spowoduje, że ex bedzie chciał jednak wrócić. Czyli cały czas ma nadzieję na powrót byłego, na odnownienie związku. Jeżeli ex bedzie ułatwiać ten kontakt i chcętnie aranżować spotkania, to tym bardziej ta druga storna może się łudzić, że ex wciąż coś czuje, może jednak wróci. I w sytuacji kiedy jednak ex nie wróci, a druga połówka bedzie jeszcze miała możliwość zobaczyć exa z nową osobą to z pewnościa bedzie cierpieć.
Ex już nie chce być ze swoim obecnym exem, ma swoje powody. Jednak ex-owi nie jest obojetna dwana połówka, dlatego mając pewność, że nie wróci już do niej, woli trzymać drugą połówkę na dystans bo nie chce robić temu komuś złudnych nadziei, bardziej ranić, bo sytuacja już i tak sama w sobie jest trudna.
Tym bardziej, że jeśłi ludzie nie rozstali się w obopólnej niechęci, gdzie oboje samotnie cierpią. To rozstanie i tak zawsze boli, nie tylko jest to trudne dla osoby, która np. jest porzucana, ale też jest to trudne dla osoby, która zostawia.
Przyjaźń jest możliwa jełśi obie osoby wciąż się lubią, potrafią fajnie spędzić czas, ale zgodnie dochodzą do wniosku, że to co ich łączyło to nie miłośc. Zgodnie rozumieją, że nie są w stanie stworzyć szczęśliwego związku. Nie są w satnie spełnić nawzajem swoich oczekiwań itp.