netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Taki świat ?

15 odpowiedzi3 287 wyświetleńzałożony przez sanderek, 29.07.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Taki świat ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Taki świat ?

Witam, od paru dni zastanawiam się nad jedną sprawą, czy to normalna kolej rzeczy jest.

Otóż spoglądając na innych ludzi czy samego siebie, dla czego tak się dzieje, otóż w problemie chodzi tym, dla czego swoi byli partnerzy się unikają, mimo że rozstali się w warunkach przyjaznych ?, nawet mimo to że łączył ich duży okres czasu, to zawsze ta druga połówka izoluje się od tej pierwszej ? może mi ktoś wyjaśnić dla czego tak jest, ponieważ ten problem zawsze mnie interesował, druga sprawa to zazwyczaj myślałem że jak człowiek z kimś zrywa to jest szczęśliwy, po pozbywa się problemu, ale niestety jak to często widzę, to obydwie strony są nieszczęśliwe, mimo że dalej mogły by być razem, czy to po prostu takie czasy ? czy to ludzie już się stali tacy dziwni i nielogiczni ?

Zapraszam do dyskusji.

2

Odp: Taki świat ?
sanderek napisał/a:

Otóż spoglądając na innych ludzi czy samego siebie, dla czego tak się dzieje, otóż w problemie chodzi tym, dla czego swoi byli partnerzy się unikają

Bardziej zamotać nie mogłeś? Ledwo udało mi się zrozumieć o co chodzi w tym zdaniu, może na przyszłość przeczytaj trzy razy swoją wypowiedź po napisaniu i ją przeredaguj tak, żeby była napisana po polsku...

Dla mnie to jest całkowicie logiczne i zrozumiałe - to, że się z kimś rozstajemy, nie musi znaczyć że się już nie kochamy. Sama miłość nigdy nie wystarczy, na udany związek składa się mnóstwo różnych czynników. Często rozstajemy się, bo po prostu nie umiemy się już dogadać, bo jedna ze stron zdradziła, bo straciliśmy to, co nas łączyło (niekoniecznie mam tu na myśli uczucia). A jeśli tak było, to nic dziwnego, że nie chcemy się potem widywać - to zwyczajnie boli. Nie chcemy spotykać ukochanej osoby ze świadomością, że nie jest już nasza, że spotyka się z kimś innym itd.

3

Odp: Taki świat ?
sanderek napisał/a:

Witam, od paru dni zastanawiam się nad jedną sprawą, czy to normalna kolej rzeczy jest.

Otóż spoglądając na innych ludzi czy samego siebie, dla czego tak się dzieje, otóż w problemie chodzi tym, dla czego swoi byli partnerzy się unikają, mimo że rozstali się w warunkach przyjaznych ?, nawet mimo to że łączył ich duży okres czasu, to zawsze ta druga połówka izoluje się od tej pierwszej ? może mi ktoś wyjaśnić dla czego tak jest, ponieważ ten problem zawsze mnie interesował, druga sprawa to zazwyczaj myślałem że jak człowiek z kimś zrywa to jest szczęśliwy, po pozbywa się problemu, ale niestety jak to często widzę, to obydwie strony są nieszczęśliwe, mimo że dalej mogły by być razem, czy to po prostu takie czasy ? czy to ludzie już się stali tacy dziwni i nielogiczni ?

Zapraszam do dyskusji.

hmmm...
mysle , ze boja sie konfrontacji. Np. z wlasnymi uczuciami.
Bo kazde rozstanie to swego rodzaju "porazka". Nie w sensie, ze cos poszlo zle, ale po prostu i zwyczajnie w ludzkim pojeciu. Cos minelo, cos sie nie udalo . I to niezaleznie od tego, po ktorej stronie rzeki sie stoi.

4

Odp: Taki świat ?

Tylko, często właśnie w takim czymś pojawia się egoizm mimo wszystko, mam przykład dwóch par, mimo że jedna połówka dalej kocha, i chce utrzymać kontakt chociaż przyjacielski bo się zżyła, to i tak ta druga ją odpycha, chociaż w jednym przypadku potem to się odwraca,
można by powiedzieć że jest to całkiem zabawne, ale mimo wszystko jest to bolesne.

Przepraszam za mój zawiły język, ale czasami tak mam smile

5

Odp: Taki świat ?
sanderek napisał/a:

że jedna połówka dalej kocha, i chce utrzymać kontakt chociaż przyjacielski bo się zżyła...

mysle, ze taki kontakt nie jest juz mozliwy, a przynajmniej bardzo trudny do zaakceptowania, bo z reguly jedna ze stron bedzie cierpiec.

6

Odp: Taki świat ?
sanderek napisał/a:

Tylko, często właśnie w takim czymś pojawia się egoizm mimo wszystko, mam przykład dwóch par, mimo że jedna połówka dalej kocha, i chce utrzymać kontakt chociaż przyjacielski bo się zżyła, to i tak ta druga ją odpycha

Ja uważam, że bardziej egoistyczne jest oczekiwanie przyjaźni po zakończeniu związku. Kiedy mój facet ze mną zerwał i powiedział "ale chcę się i tak z tobą przyjaźnić", to powiedziałam mu, że chyba na głowę upadł. Nie chciałam go w ogóle widywać, bo każdy kontakt z nim był jak jątrzenie rany.

7

Odp: Taki świat ?

Czyli w sumie, to prawda ? że lepiej aby przyjaciele się nie wiązali, bo i tak po związku tylko nienawiść pozostanie ? w sumie która chyba tylko z stereotypu i ego się bierze.

8 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2011-07-29 10:46:07)

Odp: Taki świat ?
Anemonne napisał/a:

Ja uważam, że bardziej egoistyczne jest oczekiwanie przyjaźni po zakończeniu związku. Kiedy mój facet ze mną zerwał i powiedział "ale chcę się i tak z tobą przyjaźnić", to powiedziałam mu, że chyba na głowę upadł. Nie chciałam go w ogóle widywać, bo każdy kontakt z nim był jak jątrzenie rany.

wlasnie to mialam na mysli.

9

Odp: Taki świat ?
sanderek napisał/a:

Czyli w sumie, to prawda ? że lepiej aby przyjaciele się nie wiązali, bo i tak po związku tylko nienawiść pozostanie ? w sumie która chyba tylko z stereotypu i ego się bierze.

Nie myślę, że to musi być od razu nienawiść - to skrajne uczucie. Tym bardziej, że piszemy o parach, które rozstały się zgodnie, "za porozumieniem stron". Ale przyznam - granica między miłością a nienawiścią jest baaaardzo cienka.

10

Odp: Taki świat ?

nielogiczne jest oczekiwac od bylego parnera pseudo przyjazni, rozstania zazwyczaj sa dla jednej ze stron nieprzyjemne czy tez dla 2. a udawanie ze wszystko jest w porzadku jest bez sensu.

11

Odp: Taki świat ?

Możliwe jest zostanie przyjaciółmi po związku, pod warunkiem, że uczucie obustronnie się wypaliło. Bardzo rzadko jednak się tak zdarza. Zwykle albo w jednym, albo nawet w obydwojgu expartnerów tli się jeszcze jakiś płomyk. Po rozstaniu z chłopakiem byliśmy nadal przyjaciółmi, ale chyba tylko dlatego, że on nie miał żadnej poważnej dziewczyny. Gdybym zobaczyła, że patrzy z czułością na inną, bardzo bym cierpiała. Na pewno wtedy urwałabym kontakt życząc mu jak najlepiej, ale z dala ode mnie. Nie jestem masochistką smile.

No i mówię tu o "poważnych związkach". Bez problemu mogę nadal się przyjaźnić z chłopakiem, z którym chodzłam w liceum. Mimo, że było zakochanie i motylki, to nie była miłość i po miesiącu się skończyło, a przyjaźń została smile.

12

Odp: Taki świat ?

Sanderek,
w długotrwałej relacji odkrywamy przed sobą słabości, tajemnice. Widujemy się w sytuacjach bardzo intymnych, nieraz krępujących. Kiedy kończy się związek (nawet za porozumieniem stron) tracimy to pełne zaufanie, które dotąd gwarantowała miłość. Nasze słabości, lęki, intymność pozostają odkryte przed człowiekiem, który już nie deklaruje "miłości, wierności i uczciwości".

Istotna może być też kwestia nowych partnerów, którzy nie muszą akceptować zbyt bliskich relacji z ex.

13

Odp: Taki świat ?

sanderek napisał:
"Tylko, często właśnie w takim czymś pojawia się egoizm mimo wszystko, mam przykład dwóch par, mimo że jedna połówka dalej kocha, i chce utrzymać kontakt chociaż przyjacielski bo się zżyła, to i tak ta druga ją odpycha, chociaż w jednym przypadku potem to się odwraca, (...)"

Jeśłi jedna połówka kocha, to jak myślisz sanderek po co chce utrzymywać dalej kontakt z byłym? Kocha i wciąż chce mieć kontakt z  byłym choćby przyjacielski bo często myśli, że może uda się jej zrobić coś co spowoduje, że ex bedzie chciał jednak wrócić. Czyli cały czas ma nadzieję na powrót byłego, na odnownienie związku. Jeżeli ex bedzie ułatwiać ten kontakt i chcętnie aranżować spotkania, to tym bardziej ta druga storna może się łudzić, że ex wciąż coś czuje, może jednak wróci. I w sytuacji kiedy jednak ex nie wróci, a druga połówka bedzie jeszcze miała możliwość zobaczyć exa z nową osobą to z pewnościa bedzie cierpieć.
Ex już nie chce być ze swoim obecnym exem, ma swoje powody. Jednak ex-owi nie jest obojetna dwana połówka, dlatego mając pewność, że nie wróci już do niej, woli trzymać drugą połówkę na dystans bo nie chce robić temu komuś złudnych nadziei, bardziej ranić, bo sytuacja już i tak sama w sobie jest trudna.

Tym bardziej, że jeśłi ludzie nie rozstali się w obopólnej niechęci, gdzie oboje samotnie cierpią. To rozstanie i tak zawsze boli, nie tylko jest to trudne dla osoby, która np. jest porzucana, ale też jest to trudne dla osoby, która zostawia.

Przyjaźń jest możliwa jełśi obie osoby wciąż się lubią, potrafią fajnie spędzić czas, ale zgodnie dochodzą do wniosku, że to co ich łączyło to nie miłośc. Zgodnie rozumieją, że nie są w stanie stworzyć szczęśliwego związku. Nie są w satnie spełnić nawzajem swoich oczekiwań itp.

14

Odp: Taki świat ?
sanderek napisał/a:

Witam, od paru dni zastanawiam się nad jedną sprawą, czy to normalna kolej rzeczy jest.

Otóż spoglądając na innych ludzi czy samego siebie, dla czego tak się dzieje, otóż w problemie chodzi tym, dla czego swoi byli partnerzy się unikają, mimo że rozstali się w warunkach przyjaznych ?, nawet mimo to że łączył ich duży okres czasu, to zawsze ta druga połówka izoluje się od tej pierwszej ? może mi ktoś wyjaśnić dla czego tak jest, ponieważ ten problem zawsze mnie interesował

Może wynika to z tego, że pomimo chęci przyjaźni, ludzie jednak nie potrafią. Coś musiało spowodować, że się rozstali. Może było to coś, co nagle zaczęło ich denerwować i teraz pomimo szczerych chęci nie są w stanie spędzać czasu z tą osobą, bo po prostu nie potrafią zachowywać się przyjaźnie?

15

Odp: Taki świat ?

Dla mnie to raczej logiczne.

Oczywiście jest wiele powodów rozstania, naprawdę wiele, lecz to prawda, niewielu po rozstaniu przyjaźni się. No bo skoro kochałaś kogoś, to jak wyobrażasz sobie przyjaźń ? Przecież, by wyleczyć się z tej osoby definitywnie trzeba zerwać z nią kontakt i nie wracać do tego co było. Jeśli jednak nadal przyjaźnisz się z byłym, nawet po sporym czasie od rozstania, to zawsze jest ryzyko, że uczucia wrócą, to jest ryzyko. Wiele wspólnych chwil, wspólnych spędzonych chwil, wiele spędzonych lat - to czynniki sprzyjające.
Załóżmy, że ktoś był z kimś 10 lat, to nawet 10 lat po rozstaniu jak spotka znów tę osobę, to jeśli nie będzie trzymał dystansu, to dawne uczucia mogą wrócić. Gdyby dało się wymazać wspólne wspomnienia to nie byłoby problemu, a tak uczucie zawsze może wrócić.

Załóżmy inna sytuacja , facet flirtował z innymi i zostawił Cię dla innej - czy chciałabyś wtedy koleżeństwa, przyjaźni ? Ja nie. Ten ból byłby zbyt duży, a skoro ta osoba tak mnie potraktowała , to nie zasługuje na moją przyjaźń. Tak robił mój były.

A jeśli między ludźmi tak naprawdę wielkich uczuć w związku nie było, to może i możliwa jest rpzyjaźń po zwiążku wink

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Taki świat ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026