Dopadłam właśnie na jednym z forów ciekawy wpis. Na ciekawy temat ofkors ![]()
Mianowicie jest to temat opisujący metodę zaprzestania narzekania wymyśloną i zapoczątkowaną przez Willa Bowena. Ideą tego pomysłu jest to, żeby podjąć nie łatwe zapewne wyzwanie i na 3 tygodnie przestać narzekać. Cieszyć się z życia, uśmiechać i włączyć pozytywne myślenie co dzień i co ważniejsze na cały dzień.
Metoda Bowena jest bardzo prosta. Pierwszego dnia znajdujemy sobie... coś w rodzaju supełka na trąbie słonia Trąbalskiego
Czyli coś, co będzie nam przypominać o podjętym przez nas postanowieniu skończenia z narzekaniem i skwaszoną miną. Może być to bransoletka, pierścionek, kamyk, kasztan, czy inny żołądź noszony w kieszeni, broszka, lub innego rodzaju przypinka. Ważne, żeby było to coś, co będziemy mieć zawsze przy sobie. Po wymyśleniu swojego "talizmanu" instalujemy go oczywiście w przeznaczonym dla niego miejscu. Teraz najważniejsze: gdy przyłapiemy się na narzekaniu przekładamy "talizman" na drugą rękę, do drugiej kieszeni, przepinamy na drugą stronę bluzki itp. I na nasze nieszczęście zaczynamy od początku liczyć 21 dni ![]()
Dlaczego właśnie 3 tygodnie? Dlaczego 21 dni? Wyczytałam również, że według psychologów nasz mózg potrzebuje ok 21 dni do nabycia nowego nawyku.
Co o tym sądzicie? Zadziała czy nie? Jak myślicie?
Piszcie, próbujcie i opisujcie swoje perypetie z "talizmanami". Ja zaczynam od dziś ![]()
Uśmiechajmy się do siebie nawzajem jak najwięcej! O tak:
Podobne tematy
Całkiem ciekawe, jestem chętna aby wypróbować metodę Bowena na własnej skórze.
Startuje od dzisiaj, idę poszukać talizmanu. Łączmy się dziewczyny.
O, serdecznie zapraszam do wyzwania Brave ![]()
I całą resztę też ![]()
Jaki talizman znalazłaś?
No właśnie jeszcze żadnego. Niedawno się przeprowadziłam i powyrzucałam mnóstwo rzeczy, które idealnie by się do tego nadawały. No nic, szukam. ![]()
Wystarczy najzwyklejszy kawałek muliny ![]()
Popieram walkę z "narzekactwem".
Ciekawy sposób - sprzedam go dalej.
ja chyba nie dam rady
na podworku mam 3 stada 9,13 letnich dzieci ktore z bog wie jakich powodow mnie lubia i przesladuja okrutnie. moje wieczorne narzekanie u mnie w domu jest traktowane przezemnie jak i moja dziewczyne jak swego rodzaju modlitwa ;D moge blagac, nie zabierajcie mi tych pieknych chwil ktore mam tylko dla siebie ![]()
Generalnie nie jestem typem człowieka co ciągle narzeka ale pobawić się mogę
O jakby cudownie byłoby bez narzekania... hmmm
Mój talizman to wkręt o taki o hehe
Hahahahaha, Apoteoza i gdzie Ty go będziesz nosić? ;P
Zdaję relację z wczorajszego pierwszego dnia - bransoletka dalej na prawym nadgarstku. Jestem optymistką z natury, więc wydaje mi się, że te 21 dni pójdzie mi szybko ![]()
Ok podejmuję się wyzwania
pytanie tylko czy pesymistyczne myśli też będą jako narzekanie?
No wyzwanie polega na widzeniu wszędzie dobrych stron i nie narzekaniu, więc myślę, ze tak, Lena ![]()
ok. będzie trudniej w takim razie :>
Dasz radę! ![]()
Hahahahaha, Apoteoza i gdzie Ty go będziesz nosić? ;P
Zdaję relację z wczorajszego pierwszego dnia - bransoletka dalej na prawym nadgarstku. Jestem optymistką z natury, więc wydaje mi się, że te 21 dni pójdzie mi szybko
ok, być może nie przemyślałam tego do końca ale spodobał mi się ten wkręt. Poczułam od razu taką więź między nami
Hi, ja tez jestem optymistą to myślę, że te 21 dni polecą jak z bicza strzelił hehe ![]()
w taki razie ja tez się przyłączam do zabawy:)ale chyba założe sobie 2 bransoletki 1 od narzekania a 2 od diety:)
Haha, proszę jaka modernizacja pomysłu ![]()
Jak Wam idzie nie narzekanie ?
Świetny pomysł! Muszę go wprowadzić w życie ![]()
Hej :-)). Tak na prawdę to jedna z metod NLP (neurolingwistyczne programowanie <szczegóły na ciocia wikipedia albo wujek google>) a serio oczywiście ze działa i fajnie do niej wracać albo ją zaczynać czasem :-)). Ja obiecuje ze zacznę od wtorku (kilk razy mi się udało ok 9 dni, ale to faktycznie trzeba się pilnować i znaleźć taka "cienką czerwoną linię" pomiędzy narzekaniem a ocenianiem). Powodzenia życzę Wam i sobie :-)
M