Witam Was moje drogie Panie, mam pewne pytanie i chciałabym żebyście mi odpowiedziały z Waszgo punktu widzenia.
Mam 24 lata, jestem z partnerem w związku bez ślubu i mamy cudowne 3 letnie dziecko
Ale będąc na czyimś weselu podczas oczepin zawsze stoję z boku i się przyglądam, bądź wychodzę całkiem z sali, dlatego że się po prostu wstydzę. Niby jestem panna (mającą dziecko, ale panną), a z drugiej strony mam już swoją rodzinę, swoich chłopaków co ich kocham.
Może i takie trochę głupie pytanie zadam, ale czy w "mojej" sytuacji dopuszczalne jest żeby brac jakikolwiek udział w oczepinach? Zawsze przy tego typu zabawach ktoś z orkiestry prosi wszystkie panny do zabawy.... i parę razy też już słyszałam pytanie w stylu "gdzie byłaś jak były oczepiny?"
Nie wiem jak mam się zachować
w dodatku jutro idę na wesele do swojej przyjaciółki, ale nie jestem świadkową. Ale nie uczestniczyć w oczepinach na weselu u przyjaciółki ? Nie wiem, prosze Was o radę
Podobne tematy
Wystarczy jasno określić swoje stanowisko i się go nie wstydzić. Możesz zarówno uważać się za pannę, jak i za mężatkę. To zależy od Ciebie. Oficjalnie jesteś panną, więc możesz brać udział w takich zabawach. Z kolei jeśli nie czujesz się tam na miejscu możesz powiedzieć to co tu napisałaś "mam już swoją rodzinę, więc panna ze mnie tylko na papierku". I już. Na weselu przyjaciółki masz się przede wszystkim dobrze bawić, a nie przejmować konwenansami.