Od 2 lat jestem mezatka a od 1,5 roku szczesliwa mama kilka miesiecy temu zarejestrowałam sie na pewnym portalu i poznałam innego mezczyzne jest nam ze soba dobrze wspaniale sie dogadujemy i czujemy sie przy sobie równiez dobrze.Maz nic nie wie o nim ale równiez on nic nie wie o moim mezu wszystko było by dobrze gdyby nie to ze ja sie w nim zakochałam on we mnie raczej tez.Co mam zrobic? Widze ze raczej maz nic do mnie nie czuje ostatni raz ''kocham cie'' powiedział mi 2 miesiace temu i to na dodatek z musu widze ze kocha nasze dziecko i dlatego z nim jestem.Dzoradzcie mi co mam robic dalej.
Podobne tematy
Moja rada:
Zadanie I:
a) Powiedz swojemu "znajomemu" o mężu i dziecku.
b) Porozmawiaj z mężem o waszym małżeństwie i uczuciach.
c) Opisz co wydarzyło się po zrealizowaniu punktów a i b.
Tisha nie mogła tego lepiej ująć. Przede wszystkim rozmowa.
Jezuuuuu.... tyle kłamstwa....
Jak możesz pisać "doskonale się dogadujemy", skoro on nie ma bladego pojęcia, jaka jest prawda?
I małe pytanko: w jakim celu zarejestrowałaś się na portalu i dlaczego ukrywałaś swój stan i dziecko?
Co robić dalej? - zakończyć brazyliadę, dorosnąć, rozłożyć swoje małżeństwo na czynniki pierwsze w celu dojścia do sedna problemu.
Jeśli tylko i wyłącznie Ty i sakramencka nuda z małym dzieckiem w domu stanowi Twój problem - odejść od męża, znaleźć pracę dzięki której będziesz mogła się z dzieckiem utrzymać albo na dziecko łożyć - jeśli zostanie z Tatą. Nudę siedzenia i nic nierobienia w domu zamienić na własną dzialalność gospodarczą, dokształcanie, samodoskonalenie i działalność charytatywną.
Jeśli mąż Cię nie kocha, w żaden sposób tego nie okazuje i czujesz się źle w małżeństwie - rozwiązanie to samo - odejść, znaleźć pracę, dokształcić się, może własna firma.
Dzięki temu i Ty i mąż (już wtedy ex) będziecie mieli okazję ulożyć sobie życie szczęśliwie na nowo, a i jest szansa że nowy nabytek męski po zaznajomieniu się z faktami się nie odkocha.
Ja natomiast osobiście podejrzewam potężną nudę która Tobą kieruje, skoro mając roczne dziecko rejestrujesz się na portalu randkowym - znaczy nie pracujesz, tylko siedzisz na czterech w domu z maluchem i masz wyraźny nadmiar wolnego czasu. Być może nie zagospodarowalaś depresji poporodowej. Podejrzewam również że skoro od kilku miesięcy gruchasz z kolesiem na portalu internetowym, a i się z nim spotykasz - Twoje zachowanie wobec męża uległo diametralnej zmianie. Generalnie sami eskalujecie - a głównie Ty - spiralę obojętności wobec siebie.
Mam pytanko - co robisz z dzieckiem kiedy latasz na randki? (Piszesz że świetnie czujecie się w swoim towarzystwie). Czy nowy partner nadaje się na tatusia czy raczej na chwilowego wujka? Myślisz że Twój nowy partner obdarzy dziecko rodzicielską miłością - czy raczej będzie mu przypominało o klamstwie i biologicznym tatusiu?
O ranyyyyyyyyyyy!!!!!!!!!!!!!!! Pakujesz się świadomie w problemy! Przecież będziesz musiała powiedzieć prawdę w pewnym momencie, i co? nie masz jeszcze wyobraźni? Poczytaj na tym forum, jest tutaj tyle postów od mających podobne sytuacje... radzę Ci przerwij romans i zajmij się rodziną... życzę Ci dobrze, ale nie wygląda mi na to że unikniesz problemów i nie obędzie się bez lamentowania... zostaniesz sama, nie sama, sorry, ze świadomością że spaprałaś sobie na własne życzenie życie rodzinne... wybór należy do Ciebie...
Poznalam innego?!
Powinnas napisac poderwalam / znalazlam innego ( byloby precyzyjniej).
Nawarzyłaś piwa. Mogłaś nie przekraczać pewnych granic koleżeńskich, wtedy nie byłoby dylematu.
Najlepiej zerwij z nim kontakt i zajmij się mężem.
Najlepiej zerwij z nim kontakt i zajmij się mężem.
O ile mąż nie rzuci autorki, jak się dowie o romansie. A prędzej czy później się dowie. Od niej, przeglądając komputer, od życzliwych.
Ja dziewczyno radze Ci, odejdż od męża, stwórz nowy związek,bądż szczęsliwa,nie poświęcaj zycia na coś czego już nie będzie , wszyscy radzą Ci żebyś się opamiętała ale ty i tak nie posluchasz. ;Pozdrawiam i życzę szczęścia na nowje drodze życia, ktorą chcesz stworzyć ..
Najlepiej zerwij z nim kontakt i zajmij się mężem.
O ile mąż nie rzuci autorki, jak się dowie o romansie. A prędzej czy później się dowie. Od niej, przeglądając komputer, od życzliwych.
No oczywiście, że tak może być.
W ogóle lepiej, żeby sama mu powiedziała.
Zdradzasz swojego męża to miej trochę godności i powiedz mu o tym daj szanse mu też zadecydować czy chce o ciebie walczyć ,jeżeli rzeczywiście cię nie kocha to się rozstańcie i dopiero wtedy układaj sobie życie.Mówisz że cię nie kocha bo tego nie mówi ale ty go chyba też nie kochasz skoro go zdradzasz ,pozdrawiam.
poczytaj posty kobiet, które zostały w ten sam sposob wykołowane przez swoich partnerów.. poczytaj co czują.. może otworzysz oczy... i zapytaj siebie czy chciałabys żeby Twój mąż tak Ci zrobił..??
( a moja kochana Babcia powiedziała by na coś takiego; " w du.pie sie przelewa" ;-)))
Czujecie się dobrze ze sobą?
A na spotkania z dzieckiem przychodzisz i udajesz opiekunkę a nie mamę tego dziecka?
Jakie kobiety potrafią być pokręcone!
Jak można myśleć o romansach, gdy masz rodzinę, malutkie dzieciątko i męża, który na to wszystko pracuje!
Mąż ciężko pracuje, żonka w domu głupieje i oczekuje wyznań, adoracji i Bóg wie czego! Sama mu powiedz, że kochasz!
Czy Ty dorosłaś do bycia matką, żoną?
Bo do bycia kochanką na pewno!!!!
ja wiem ,ze róznie bywa i jak już tu gdzies pisałam nie ma dwóch takich samych historii.. ALE Tobie się chyba zwyczajnie nudzi.... taka jest moja diagnoza...
O masakra!!!! Nie ogarniam tego!!!
Wziełaś ślub bo byłaś w ciąży, a teraz wrażeń Ci brak??
A Ty Kocham szczerze powiedziałaś mu kiedy??? Kilka miesięcy temu zanim założyłaś profil czy dwa miesiące temu myśląc o Nowym facecie...
Mój kolega kwituje to tak " co za pi... rodzi takie dzieci??"
Nie pojmuję jak można żyć w takim zakłamaniu. Oszukujesz Męża, jesteś nieszczera wobec nowo poznanego faceta, a nawet wobec samej siebie. Czego Ty oczekujesz od życia? Że ktoś wybierze najlepszą drogę za Ciebie, czy lepiej - pewnego dnia obudzisz się i wszystkie dylematy odejdą? Otóż nie, obraz jaki maluje mi się przed oczami jest taki, że Mąż dowiaduje się, że kręcisz coś na boku i odejdzie, a facet, którego poznałaś w internecie po poznaniu całej prawdy nie będzie miał ochoty żyć z osobą, która potrafi tak namącić i wszystkich oszukać.
Wszystko jestem w stanie zrozumieć, człowiek jest istotą chwiejną, ale u licha cokolwiek by się nie działo bądź szczera!!!
Módl się, żeby któryś z mężczyzn wykazał się wyrozumiałością i chciał coś z Tobą zbudować, bo ja z taką osobą budować zamku z piasku bym nie chciała.
Życzę podjęcia słusznej decyzji.
dziewczyny przystopujcie, bo wystraszyłyście koleżankę i pewnie już nie raczy się ona odezwać ![]()
Asienka jesteście "mlodziutkim" malżeństwem.to co się teraz dzieje to dla mnie jest oznaką znudzenia,zabawy w malżeństwo.Zabawy,bo gdybyś poważnie podeszla do tej instytucji to nigdy nie weszlabys na jakiś tam portal i nie szukala znajomości.2 lata kochana toz to sam miodzio!czego ty szukasz?To że mąż od dwóch miesięcy nie powiedział ci że kocha to nie znaczy że tak nie jest.Przecież się z tobą ożenil,więc Coś nim powodowało.Dzidzius malutenki a ty się zastanawiasz co robić...
Podstawowa sprawa.nie wiesz nawet kim jest ten facet z portalu.może zwykly uwodziciel,może psychopata,albo sie nudzi i pisze z różnymi pannami.Daj se spokój dziewczyno.On taki sam pewny jak moj były kochanek:P
20 2011-07-23 17:06:07 Ostatnio edytowany przez katia72 (2011-07-23 17:06:31)
Od 2 lat jestem mezatka a od 1,5 roku szczesliwa mama kilka miesiecy temu zarejestrowałam sie na pewnym portalu i poznałam innego mezczyzne jest nam ze soba dobrze wspaniale sie dogadujemy i czujemy sie przy sobie równiez dobrze.Maz nic nie wie o nim ale równiez on nic nie wie o moim mezu wszystko było by dobrze gdyby nie to ze ja sie w nim zakochałam on we mnie raczej tez.Co mam zrobic? Widze ze raczej maz nic do mnie nie czuje ostatni raz ''kocham cie'' powiedział mi 2 miesiace temu i to na dodatek z musu widze ze kocha nasze dziecko i dlatego z nim jestem.Dzoradzcie mi co mam robic dalej.
daj spokój z tym "kocham"..dla facetów to tylko słowa oddające jakąś biezącą sekundę. Pomyśl raczej jaki jest, czy dba o rodzinę, o Ciebie, dziecko..to więcej znaczy niż słowa.
Stąpasz po bardzo cienkim lodzie..ale życie jest życiem..ja też stąpałam. Skoro się zarejestrowałaś na jakims portalu to znaczy, że Ci czegoś brakuje..pytanie czego? Rutyna? chwilowy kryzys? a moze da się cos zmodyfikować w Waszym małżeńskim życiu?
Zakochałaś się w tym internetowym czy tylko w jego wizerunku? to już stąpanie po bardzo cienkim lodzie. Uważaj na swoje decyzje..bo czasem po czyms takim rusza prawdziwa lawina.
Powodzenia:)